Zinka: Po ostatnich dwóch spowiedziach św. i za radą księdza odcinam się od Grzegorza z Leszna

Na prośbę naszej Czytelniczki „Zinki” publikujemy jej oświadczenie odnośnie charyzmatyka Grzegorza z Leszna, prowadzącego kanał you tube „wposłudze”, poprzedzone dwiema wypowiedziami ks. Adama Skwarczyńskiego. Pierwsza dotyczy poświęcania różańców, a druga to zaopiniowanie samego oświadczenia:
1) (…) udzielanie kapłańskiego błogosławieństwa czy egzorcyzmowanie, jak i nakładanie rąk nie należy do świeckich. Duch Święty modli się w nas i nadaje moc naszej modlitwie, jednak nigdy nie wyręcza kapłanów w poświęcaniu różańców
2) Niczego tam nie ma, co by było z nienawiści albo w złej wierze, tylko dla ostrzeżenia innych, styl jest dobry, więc nie mam zastrzeżeń
ks. Adam Skwarczyński

Szczęść Boże wszystkim!

            Dziękuję Wam za modlitwy i sama pamiętam o Was w modlitwie. Moje zdrowie nie pozwala mi często pisać, ale jestem z Wami duchowo. Dziś piszę na stronę „wobroniewiary” w ten sposób, że ja dyktuję a ktoś to przepisuje. Piszę dlatego, ponieważ po ostatnich wydarzeniach muszę się odnieść do sytuacji z Grzegorzem z Leszna i jego ostatniego filmiku, który pojawił się 23 lutego 2019 r., gdyż padło tam wiele zarzutów pod moim adresem. Nie mogę odnieść się do nich na stronie yt, gdyż wszelkie komentarze są zablokowane i dlatego piszę tutaj.

            Próbowałam wyjaśnić całą tę sytuację z Grzegorzem, ale niestety to się nie udało, więc Grzegorz doprowadził mnie do ostateczności i chcę uczynić to teraz wyjaśniając tu na stronie. On oskarżył mnie, że zdradziłam tajemnice Boże. Skąd on o tym wie? Żadnych tajemnic Bożych nie zdradzałam i nie zamierzam zdradzać, bo to nie w moim katolickim stylu. Ze względów zdrowotnych od ok. roku ani nie czytałam strony, ani nic tutaj czy gdzie indziej o Grzegorzu nie pisałam. Jedynie rozmawiałam z Ewą przez tel. i to wtedy, gdy Ewa zadzwoniła do mnie z pytaniem, czy moje świadectwo śmierci klinicznej posiada już imprimatur. Odpowiedziałam zgodnie z prawdą, że wysłałam Grzegorzowi swoje świadectwo śmierci klinicznej, które było poprzedzone modlitwą:
            „Matko Boża! Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam, poświęcam i oddaję każdego człowieka na tej ziemi na zawsze, całkowicie i nieodwołalnie. Chroń, Maryjo, każdego człowieka na tej ziemi od wszelkiego zła grożącego duszy i ciału, a zwłaszcza od ognia piekielnego. Amen”  – IMPRIMATUR, ks. bp Stanisław Jamrozek, Przemyśl,  28 grudnia 2017 r.

            Tak więc wiadomym jest, że to modlitwa przed świadectwem posiada imprimatur a nie samo świadectwo, o czym niezwłocznie poinformowałam Grzegorza po odsłuchaniu jego kolejnego nagrania. Poprosiłam, aby to sprostował. Nie uczynił tego do dziś. W ostatnim nagraniu nie tylko kłamie, ale też ujawnia to, czego jemu ani nikomu innemu ujawniać nie wolno. Chodzi mianowicie o kwestie dręczeń demonicznych, o których powiedziałam mu licząc na zachowanie Bożej tajemnicy, która go w takich sprawach obowiązuje. Poprosiłam go więc o usunięcie nagrania, ale tego nie uczynił.  Co do dręczeń ze  strony złego ducha, to fakt, że kilka razy oberwałam od rogatego w nocy i prosiłam wtedy Grzegorza o modlitwę. Od Grzegorza otrzymałam różaniec, który miał mi pomagać. I przyznaję się, że tak Grzegorzowi powiedziałam na początku, ale szybko okazało się, że ten różaniec nie jest skuteczny i potem mówiłam mu o tym ze dwa razy. Mało tego… Grzegorz mówi, że gdy się ten różaniec przyłoży do bolącego miejsca, to ustępuje ból – niestety u mnie ból nie ustępował a ja w dobrej wierze stosowałam tę praktykę przez wiele miesięcy i przyznaję się, że gdy tylko przyszedł ksiądz po kolędzie, to poprosiłam go o poświęcenie tego różańca, bo wiedziałam, że różańce od Grzegorza nie są poświęcone przez księdza. A jeśli chodzi o ochronę przed złem, to pomagają mi sakramentalia ustanowione przez Kościół czyli sól, woda i olej egzorcyzmowany oraz medaliki i poświęcony przez kapłana katolickiego różaniec, na którym się codziennie modlę.

            Po ostatnich dwóch sakramentalnych spowiedziach świętych i za radą znajomego księdza odcinam się od Grzegorza, bo on kłamie. Mówi do tysięcy swoich słuchaczy, że to ja wydzwaniałam do niego, podczas gdy tak naprawdę dzwoniliśmy do siebie nawzajem a ja mam świadków, jak często robił to Grzegorz, gdzie i on prosił mnie o modlitwę za siebie.

            W swoim ostatnim  nagraniu Grzegorz mówi, że prowadził ze mną rozmowy tylko o Bogu. Nieprawda, bo jemu zdarzało się ingerować w moje życie prywatne, np. kazał mi przepędzić naszego Przyjaciela rodziny, który regularnie odwiedza nas w domu (mnie i męża). To jest jedyny nasz Przyjaciel, bo sami wiecie, jak trudno o stałych Przyjaciół, gdy choroba przykuje Cię do łóżka. Mamy kilku znajomych, którzy odwiedzają nas sporadycznie, bo jak człowiek ląduje w łóżku z powodu choroby, to już nie jest tak towarzyski, nie może składać rewizyt, podróżować czy pielgrzymować. Nasz jedyny stały Przyjaciel rodziny to taka Boża iskierka i radość, gdy się całe dnie spędza w łóżku. Grzegorz znając moją sytuację rodzinną i zdrowotną  – mimo to kazał nam przepędzić naszego Przyjaciela rodziny, bo jak mówił mi przez telefon, że to są słowa „Pana Jezusa” a na mailu mam do dziś jego słowa, że „nie jestem panienką na wydaniu”. Gdy powiedziałam mężowi o tym rozeznaniu Grzegorza, to tylko parsknął śmiechem. Zarówno mąż jak i spowiednik powiedzieli, że żaden Grzegorz nie ma prawa decydować, kto nas odwiedza i jest Przyjacielem domu a ponadto w konfesjonale usłyszałam, że mam słuchać Boga a nie Grzegorza.

            Grzegorz często mówi, że posługuje 24 godz. na dobę (kiedyż on sypia, bo nawet taki św. O. Pio sypiał tylko 3-4 godz. ale jednak sypiał) i jeździ na posługi do chorych i potrzebujących. Do mnie, choć byliśmy w wielkiej komitywie, nie przyjechał ani razu, mimo, że go wielokrotnie o to prosiłam. Teraz mogę powiedzieć „dzięki Bogu”, bo gdy jesienią ostrzegł mnie przed nim mój spowiednik, to samochodem w pozycji na leżąco zostałam zawieziona do księdza katolickiego, który pomodlił się nade mną modlitwą wstawienniczą z nałożeniem na mnie swoich kapłańskich rąk. Teraz 11 lutego zostałam też namaszczona przez księdza olejami w sakramencie chorych.

            I ostrzegam Was wszystkich, którzy piszecie lub dzwonicie do Grzegorza, proszę Was, abyście pisali anonimowo pod jakimś nickiem, bo gdy tylko się jemu w jakikolwiek sposób i czymkolwiek narazicie, to od razu w kolejnym nagraniu on wyjawi Wasze personalia łącznie z problemami, jakimi się z nim dzielicie – nie zważając na tajemnicę Bożą, o której sam mówi w jednym ze swoich nagrań, że go takowa obowiązuje.

            Miałam o tym nie wspominać, ale to też jest ważne. Grzegorz rozeznawał powołanie kapłańskie jednego z członków mojej rodziny, a efekt był taki, że chłopak po wstąpieniu do seminarium szybko z niego wystąpił i po kolejnym rozeznaniu Grzegorza wstąpił ponownie. Pobył w seminarium jeszcze tylko ze dwa tygodnie i znów wystąpił, bo wszystko wskazuje na to, że to jednak nie była jego droga życiowa i powołanie Boże. Grzegorz postępowanie chłopaka skwitował, że jest niedojrzały emocjonalnie. Czyli co? Aby potwierdzić Grzegorzowi jego wizje i przekazy, to chłopak ma wbrew sobie i woli Bożej postępować tak jak rozeznaje Grzegorz? I być oskarżany o niedojrzałość emocjonalną? A my mamy przepędzić z domu Przyjaciela rodziny? Nie! My musimy pełnić wolę Bożą rozeznawaną m.in. w konfesjonale i zgodnie z własnym katolickim sumieniem.

            Grzegorz myśli, że mi dopiekł, ale się myli, bo ja już kilkakrotnie podziękowałam Bogu za tę sytuację poniżenia, gdyż słowo Boże mówi: „Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą” (Łk 6,26), bo wtedy tak łatwo jest popaść w pychę. Jeśli zaś chodzi o moje świadectwo to powierzyłam tę sprawę Bogu, aby On sam je obronił, jeśli taka jest Jego święta wola.

            Publicznie wybaczam Grzegorzowi wszelkie złe słowa o mnie i dużo modlę się za niego (co radził mi również mój spowiednik, którego znam 30 lat) i błogosławię mu, ale też odcinam się od niego i jego przepowiadania.
Zinka

Zapraszamy do odczytania świadectwa Zinki:

Zapytałam spowiednika, czy powinnam o tym wszystkim mówić ludziom. Odpowiedział: „tak, powinnaś mówić jakie dobro, czyli niebo nas czeka, gdy będziemy wierni Bogu”. całość:  kliknij

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

28 odpowiedzi na „Zinka: Po ostatnich dwóch spowiedziach św. i za radą księdza odcinam się od Grzegorza z Leszna

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    • Helena pisze:

      +++ w intencjach Zinki. Pozdrawiamy Cię gorąco, życzymy zdrowia. Niech Matka Boża codziennie otacza Ciebie i Twoją rodzinę płaszczem swej opieki.

      • leszek pisze:

        +++ Ja też chcę panią pozdrowić i ofiaruję dziesiątkę Różańca w intencjach potrzebnych.
        Z Panem Bogiem!

      • Teresa pisze:

        Byłam u Zinki ok 10 dni w wakacje i słyszałam jak Grzegorz do niej codziennie wydzwanial, mialam okazje z nim porozmawiać. Zinka załatwiła już bilingi rozmów i jak będzie potrzeba to je ujawni.

        • wobroniewiary pisze:

          Ale tak naprawdę to po co to robić?
          To, że Pan Grzegorz posługuje się kłamstwami i niedomówieniami – to już wiemy. Czytelnicy zostali przed nim ostrzeżeni a teraz – ewangelizacja, „alleluja i do przodu” i nieraz szkoda czasu na udowadnianie, że się nie jest wielbłądem 🙂
          Ps. Ale swoją drogą to dobrze, że w razie czego Zinka ma świadków i te bilingi. Nigdy nie wiadomo, kiedy i do czego się przydadzą

  2. gosc pisze:

    Poczytam kto to jest ten Grzegorz z Leszna.
    Zinka droga ja często myśle o tym co napisałaś, o swoim świadectwie

  3. pozdrawiam pisze:

    Podpisujmy petycję, aż łzy się cisną do oczu!!!
    Opis PROFANACJI NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU w książce dla DZIECI: https://www.citizengo.org/pl/pr/33509-opis-profanacji-najswietszego-sakramentu-w-popularnej-ksiazce-dla-dzieci

  4. Monika pisze:

    Dziękujemy Zinko za Twoje świadectwo a teraz za to oświadczenie
    a Ewie dziękujemy za opublikowanie.
    Pomódlmy się wszyscy razem za Zinkę.
    Pamiętamy o Tobie Zinko. +++ ❤

  5. Lucyna pisze:

    +++

  6. Blondasek pisze:

    Za zinke+++ i wszystkich z wowit +++

  7. Marta21 pisze:

    +++

  8. Bożena pisze:

    +++ polecam intencje pani Zinki.Słucham Grzegorza z Leszna i trudno mi to zaakceptować ,coś mnie hamuje.

  9. gosc pisze:

    Moze lepiej nie słuchać tego pana, aby sobie kłopotów nie narobić

  10. Kasia pisze:

    Niestety, też kilka razy słuchałam tego Grzegorza i nawet przyjęłam modlitwę, którą odmawia na koniec w intencji słuchaczy. Czy to może mieć konsekwencje dla mnie? Dzisiaj byłam z rodziną na Mszy Św o uzdrowienie z o. Teodorem Knapczykiem. Przyjęliśmy modlitwę z nałożeniem rąk, nawet ucałował moją 2,5 letnia córeczkę. Już przed samym wyjściem z kościoła przechodzący w ławce mężczyzna, który też był na tej Mszy zrobił znak krzyża na czole mojej córki. Nie zdążyłam nawet zareagować. Następnie poszedł dalej pomodlić się przed figurą Matki Najświętszej. Mam w pamięci wykryte słowa Ks. Glasa, żeby świeckiemu nie pozwalać nakładać rąk i modlić się nad swoim dzieckiem. I mam teraz lęk niemały, czy to mogło być niebezpieczne dla duszyczki mojego dziecka? Moje córeczka jest bardzo słodkim dzieciątkiem i o. Knapczyk sam był nią zachwycony i bardzo sympatycznie się do niej zwrócił. Całą tą sytuacja z tym mężczyzna wywołała u mnie stres i teraz chodzę i się denerwuje i martwię bardzo. Modlę się za moje dzieci w róży różańcowej rodziców i codziennie błogosławię, nawet kilka razy dziennie. Czy mogę przesadzać i martwić się niepotrzebnie? Proszę o poradę. Z Bogiem.

    • wobroniewiary pisze:

      Modlitwa nawet i p. Grzegorza nikomu nie zaszkodzi, tym bardziej, że na koniec nagrań on odmawia zwykłe zatwierdzone przez Kościół modlitwy, nie ma tam żadnych własnych improwizacji.
      A co do tego pana z kościoła – to dobrze, że tylko uczynił znak krzyża na czole, a nie pchał łap na głowę. Pani matczyne błogosławieństwo ma najsilniejszą moc. Proszę córcię ucałować, zrobić znak krzyża na czole i do tego położyć ręce na głowę. Reszty dokonało błogosławieństwo kapłańskie – o. Teodora 🙂
      Gdyby ten człowiek nałożył ręce na głowę – wtedy ja osobiście poszłabym do księdza i rozmawiała co dalej z tym, ale tu nic złego się nie stało.

  11. wobroniewiary pisze:

    Po niedzieli dam na główną a tymczasem chcę dać pod rozwagę pierwsze zdanie:
    Także sama s. Wanda nie afiszowała się nigdy swoim cierpieniem

    Także sama s. Wanda nie afiszowała się nigdy swoim cierpieniem. Żyła prosto, zwyczajnie, jak pozostałe zakonnice. W domu Zgromadzenia – szarym, ogrodzonym parkanem, w samym środku konstancińskiego parku – zajmowała niespełna osiemnastometrowy pokój. Od lat z prawej strony, tuż przy ścianie, stało tam metalowe łóżko, nad nim zaś wisiały dwa obrazy: Matki Bożej i Chrystusa w koronie cierniowej. Obok – szafka na telefon i lekarstwa. Na parapecie kwiatek.

    Odeszła w niedzielę 1 marca 2003 r. Rano, zaraz po ósmej, przyjęła jeszcze Komunię św., ale pod wieczór utraciła świadomość. Wtedy wokół jej łóżka zebrały się siostry i zaczęły się modlić. Przełożona trzymała s. Wandę za rękę, gdy nagle przestała wyczuwać puls. Kiedy zegar wybił godzinę osiemnastą, s. Wanda umarła. Miała 96 lat.

    http://www.niedziela.pl/artykul/70789/nd/Nowa-stygmatyczka

    • Blondasek pisze:

      Dokładnie ani Ojciec Pio, ani żaden inny święty nie brylował swoimi stygmatami ani darami Bożymi, oni się wstydził że są na świeczniku tak bardzo chcieli zniknąć z oczu świata, taka pokora od nich biła

  12. Sylwia pisze:

    Zinko kochana pamiętam o Tobie, choć nie miałam okazji się ostanio odezwać do Ciebie. Pamiętam jak bardzo poruszyło mnie twe świadectwo i rozmowa z Tobą. Wiem że Bóg pomoże obronić prawdę. I że wyrosną piękne owoce z tego świadectwa. Oczywiście zły duch wiele miesza. Ale nie martwmy się i idzimy do przodu. Bóg wszytko wie i zna nasze serca. Wie że Ty dzieląc się świadectwem choćby z tym Grzegorzem miałaś szczere intencje. Szkoda ze on wykorzystał to przeciw Tobie. Ale to kolejny znak jak ważne jest to świadectwo. Jak ważne przesłanie ono ze sobą niesie. I że nam tylko się cieszyć że stajemy się narzędziami w rękach Pana Boga. I że każde cierpienie przybliża nas do Niego. Dlatego też wierzę że wyjadą jeszcze z tego owoce i to nie raz. Jeżeli wszytko to jest Wolą Bożą.
    Któż jak Bóg! 🌹🌹🌹😘💞

  13. Krzysztof pisze:

    Trzymajcie sie Jak najdalej od tego człowieka.
    TO WILK W OWCZEJ SKÓRZE !

  14. gosc pisze:

    Z modlitewnika :
    Egzorcyzm do Św. Michała Archanioła chroni przed atakami szatana tych,którzy będą odmawiać tę modlitwę 24razy w ciagu doby.Jeśli idziecie spać odmówcie tyle razy ten krótki egzorcyzm,ile godzin będzie trwał wasz sen,aby również wtedy,odpowiadając na wezwanie waszej wolności,mógł spieszyć wam z pomocą

  15. Piotrek pisze:

    Wszedłem tutaj bo szukałem jakiejś informacji o tym idiocie -Grzegorzu. Ten nawiedzony baran zrobił siano z mózgu mojej matki od kiedy zaczęła go oglądac. Najgorsze, że ona to gówno, które wygłasza na YT na siłę próbuje wciskać wszystkim dookoła. On nie jest katolikiem tylko fanatykiem, a to powinno się leczyć psychiatrycznie!!!!
    (…) debil!!!!!!

  16. gosc pisze:

    Piotrek, no proszę….można i się pośmiać z Twojego wpisu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s