Ks. Michał Olszewski: Egzorcyzm – posługa miłości. O nakładaniu rąk na głowę przez osoby świeckie raz jeszcze

Na początek chcielibyśmy zapytać, czym w ogóle jest egzorcyzm i czym różni się on od modlitwy wstawienniczej o uwolnienie – jaka jest różnica, jakie są podobieństwa?

Zarówno egzorcyzm, jak i modlitwa wstawiennicza są bardzo istotne w posłudze uwolnienia. Istnieje między nimi jednak zasadnicza różnica: o uwolnienie może modlić się każdy, kto jest do tego odpowiednio przygotowany – ksiądz, diakon, osoba świecka… Do sprawowania egzorcyzmu trzeba być przede wszystkim księdzem i mieć pozwolenie ordynariusza diecezji, gdyż pierwszym egzorcystą diecezji jest właśnie biskup.

Na pytanie, czym jest egzorcyzm, najpełniej odpowiada definicja zawarta w dekrecie Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, który został wydany po Soborze Watykańskim II: „Kościół posłuszny słowom modlitwy Pańskiej i powodowany miłosierdziem, już od najdawniejszych czasów zanosi w sakramentaliach błagania do Boga, aby wybawił wiernych od wszelkich niebezpieczeństw, a zwłaszcza od diabelskich zasadzek. Szczególnym wyrazem troski Kościoła jest ustanowienie egzorcystów, aby naśladując miłość Chrystusa, leczyli opętanych przez Szatana, w imię Boga wypędzali złe duchy”.

Warto podkreślić, że Kościół u podstaw tej definicji widzi przede wszystkim miłość, którą Chrystus kieruje do człowieka cierpiącego, a nie groźbę i wściekłość diabła przeciwko ludziom. Jezus egzorcyzmował, litując się nad opętanymi, i jako Bóg rozkazywał demonom, by wychodziły z ludzi.

Dzisiaj Kościół właśnie poprzez egzorcyzmy lub – jak nazywa to Gabriel Amorth – przez błogosławieństwa udziela władzy kapłanom, by w imię Boga wypędzali demony z ludzi opętanych. Od strony człowieka jest to posługa miłości, wyrażona w trosce Kościoła o tych, którzy cierpią z powodu napaści przez złego ducha. Kościół natomiast używa swojej władzy i autorytetu, by te złe duchy wyrzucać w sposób imperatywny – rozkazując w imieniu Pana Boga.

Dzieje się to w konkretnym rycie liturgicznym, który może sprawować wyłącznie osoba wyświęcona, czyli kapłan, mająca ustne lub pisemne zezwolenie biskupa na posługę w jednym przypadku, na określony czas lub na stałe. Tylko i wyłącznie taka osoba może sprawować rytuał egzorcyzmu większego, czyli w imieniu Kościoła, a tak naprawdę w imieniu Boga, rozkazywać złemu duchowi, by odszedł do piekła. Modlitwa o uwolnienie także jest błaganiem Kościoła podyktowanym miłością do człowieka, ale ma ona charakter charyzmatyczny. Egzorcyzmy mają charakter raczej urzędowy – w tym przypadku mocodawcą są władze kościelne.

Pamiętam taką sytuację, gdy jako świeżo wyświęcony kapłan pojechałem na forum charyzmatyczne. Uczestniczył w nim także biskup Dembowski, który z ramienia Episkopatu Polski jest odpowiedzialny za Ruch Odnowy w Duchu Świętym. Poprosił wówczas mnie i jeszcze jednego księdza o modlitwę nad pewną opętaną kobietą. Staliśmy obok niej nie do końca świadomi tego, czego za chwilę doświadczymy. Kiedy biskup zaczął się modlić, demon zamieszkujący w tej kobiecie zaczął z taką siłą szarpać jej ciałem, że nie mogliśmy jej utrzymać. Z jej ust wychodziły straszne przekleństwa. Biskup Dembowski próbował go uspokoić, powołując się na moc Boga i grożąc mu. Diabeł przez długi czas nie dawał za wygraną. Próbował przestraszyć biskupa swym działaniem, ale w pewnym momencie się poddał, padł na kolana i oddał pokłon do ziemi kapłanowi. Biskup zaskoczony takim zachowaniem spojrzał ze zdumieniem i przemówił do niego: „Co ty wyprawiasz?”: a on odpowiedział: „Nazarejczyk nakazał mi oddać pokłon przed władzą Kościoła” Wtedy uświadomiliśmy sobie, ze zły duch jest podporządkowany władzy Kościoła.

Zrozumieliśmy, że każdy wyświęcony w momencie sprawowania posługi jest drugim Chrystusem. Pan działa w nim mocą święceń kapłańskich, dlatego piekło musi przed tą mocą ugiąć kolana. I to właśnie mam na myśli, wskazując na urzędowy charakter egzorcyzmu.

Natomiast modlitwa o uwolnienie nie jest związana z kapłaństwem urzędowym, ale z kapłaństwem powszechnym, do którego jesteśmy włączeni poprzez sakrament chrztu świętego i łaskę wypraszania darów Ducha Świętego. Przecież Bóg nie zsyła Ducha Świętego jakimś szczególnym osobom, lecz wszystkim, którzy o Niego proszą. Dlatego, jak wspomniałem wcześniej, nawet osoby świeckie mogą się modlić o uwolnienie, jeśli są do tego dobrze przygotowane. Przy modlitwie wstawienniczej trzeba bardzo uważać, ponieważ nigdy nie wiemy, kto do nas przychodzi. W wyniku tej modlitwy może nastąpić manifestacja złego ducha, dlatego trzeba być przygotowanym, żeby się nie przestraszyć i wiedzieć, co zrobić.

W pierwszym roku mojego kapłaństwa zdarzył się taki właśnie przypadek. Razem z moim przyjacielem, ks. Radkiem, co tydzień w piątek modliliśmy się nad ludźmi potrzebującymi pomocy. Po pewnym czasie przychodziło do nas bardzo dużo osób. Kiedyś przyszła dziewczyna przysłana przez egzorcystę. Myśleliśmy, że jest już wolna. Mieliśmy już tylko modlić się w jej intencji, prosząc o wypełnienie tych uwolnionych miejsc Duchem Świętym. Już gdy weszła do zakrystii, zdziwiło mnie to, że nie chciała się ze mną przywitać. Patrzyła w dół, jakby bała się spojrzeć mi w oczy. Widząc to, ks. Radek, zapytał: „O co chodzi? Przecież jesteś wolna, więc czego się boisz? Nie bój się ks. Michała, on nie jest taki straszny”. Ja też pomyślałem, że być może się wstydzi, dlatego tak dziwnie się zachowuje. Nie podejrzewając więc niczego, zaczęliśmy się nad nią modlić. Najpierw była to modlitwa o wylanie Ducha Świętego, dopiero potem w wyniku rozpoznania przeszła w modlitwę o uwolnienie. Bóg poprzez poznanie charyzmatyczne pokazał mi tę dziewczynę, jak krąży wokół rajskiego drzewa i jest kuszona do zerwania zakazanego owocu. Chcąc się upewnić, że jest wolna, zapytałem: „Czy ty jesteś kuszona, żeby wrócić do starych rzeczy?”

I to był ostatni moment, jaki pamiętam. W następnej chwili byłem bez sutanny, stuła leżała podarta na komodzie, a z mojej głowy lała się krew. Okazało się, że ta dziewczyna nie jest wolna. Nastąpiła manifestacja złego ducha. W wyniku zdemaskowania, diabeł rzucił się na mnie, rozdarł mi sutannę, stułę i rozdrapał głowę do krwi. Dziewczyna miała taką siłę, że pięć czy sześć dorosłych osób nie było w stanie jej powstrzymać. Gdyby był z nami egzorcysta, mocą Chrystusa zapobiegłby temu atakowi. (…) 

Jest kilka ogólnych zasad, które należy przestrzegać w modlitwie o uwolnienie.

Przede wszystkim, nie powinniśmy kłaść rąk na głowie osoby, którą omadlamy.

Może czynić to tylko diakon, ksiądz lub biskup. To jest częsty błąd. który popełniają osoby świeckie. Ksiądz kładzie ręce na głowie, bo są to ręce konsekrowane, bo sam Jezus nakazał kapłanom tak czynić. To jest znak, który towarzyszy apostołom od zawsze. Więc my, w urzędowym kapłaństwie, czynimy to na znak działania Jezusa.

Osoby świeckie mogą położyć ręce np. na ramieniu lub przytulić osobę, nad którą się modlą – po to, by jej uświadomić, że należy ona do wspólnoty sióstr i braci, którzy ją wspierają. To bioenergoterapeuci nakładają ręce na głowę, uważając, że w ten sposób leczą, przekazując jakiś rodzaj energii, a przecież dobrze wiemy, że niesie to za sobą liczne zagrożenia duchowe Dlatego jeszcze raz podkreślam – osoby świeckie nie powinny kłaść rąk na głowie.

W Polsce niestety mamy z tym duży problem, bo osoby, które posługują modlitwą o uwolnienie czy uzdrowienie, nie zawsze przechodzą dobrą formację. W innych krajach, np. we Włoszech, przygotowanie do takiej posługi trwa rok – uczestniczy się w cotygodniowych kursach teologicznych, a po 12 miesiącach formacji, podczas uroczystej mszy św. odprawianej przez biskupa diecezji, osoby te są posyłane do pełnienia posługi wobec potrzebujących. Dzięki takiemu przygotowaniu ci ludzie wiedzą dokładnie, co mogą, a czego nie mogą czynić. Wiedzą, kiedy mają odesłać kogoś do księdza, a kiedy do księdza sprawującego posługę egzorcysty. U nas natomiast brakuje tej świadomości, dlatego zdarzają się niekiedy takie sytuacje, że ludzie – kierując się dobrymi pobudkami – posługują innym, podczas gdy sami potrzebują modlitwy o uwolnienie czy uzdrowienie, a nawet egzorcyzmu.

Kiedyś prowadziłem szkołę dla wystawienników posługujących we wspólnotach odnowy. Spotkałem tam człowieka, który – kiedy się nad nim modliłem – upadł na kolana i zaczął szczekać. W ten sposób nastąpiła manifestacja zła. Potem dowiedziałem się, że przez długi czas korzystał z usług bioenergoterapeutów, jednak się nawrócił i zapałał potrzebą gorliwej modlitwy za innych. Miał on właśnie zwyczaj kładzenia rąk na głowę.

Ten człowiek od lat był liderem wspólnoty, a sam nosił w sobie demony, które nim manipulowały w jego posłudze, proroctwach i prowadzeniu ludzi. Chciał pomagać innym, podczas gdy sam potrzebował egzorcysty.
Książkę można nabyć: kliknij 

*****
O fałszywych prorokach, świeckich charyzmatykach udających egzorcystów i nakładających ręce na głowę – ostrzeżenie przed Grzegorzem z Leszna
(wystarczy” odrobina kwasu, by zakwasić całe ciasto”
a tu jest trochę więcej tego diabelskiego kąkolu)

Zapraszam do odczytania całości komentarza na temat kolejnego zwiedzenia – kliknij i uważnie przeczytaj

Dlaczego tyle ludzi wierzy różnym fałszywym prorokom? Bo to już ten czas, o którym pisze św. Brygida Szwedzka:
“Dlatego wiedz, że zanim nadejdzie Antychryst, niejednym ludom otworzą się wrota wiary. Następnie chrześcijanie rozmiłowani w herezjach, i niegodziwcy depczący duchowieństwo i sprawiedliwość, będą ewidentnym znakiem, że wnet nadejdzie antychryst”. Księga VI Objawienia Niebieskiego , rozdz 67, punkt 12 

Ps. Czytajcie komentarze, bo naprawdę warto – wystarczy kliknąć na tytuł wpisu a otworzą się komentarze pod każdym wpisem

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

25 odpowiedzi na „Ks. Michał Olszewski: Egzorcyzm – posługa miłości. O nakładaniu rąk na głowę przez osoby świeckie raz jeszcze

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

  2. bartekloaf pisze:

    Mojemu nawróceniu towarzyszyły kazania ks. Michała Olszewskiego. Miałem nawet okazję go poznać osobiście. Naprawdę potrzeba nam takich kapłanów w dzisiejszym świecie. Z Bogiem.

  3. Ania pisze:

    Mistyczka błogosławiona Anna Maria Taigi: czekają nas trzy dni ciemności

    – Na cały świat zstąpią nieprzeniknione ciemności, które będą trwały trzy dni i trzy noce – przepowiadała bł. Anna Maria Taigi.

    Wielu świętych i błogosławionych pozostawiło po sobie wizje ostrzegające przed trzema dniami ciemności, które mają opanować ziemię na krótko przed paruzją, czyli ponownym przyjściem Pana Jezusa. Pisała o nich między innymi bł. Anna Maria Taigi, włoska mistyczka urodzona w Sienie.

    – Na całą ziemię zstąpią nieprzeniknione ciemności, które będą trwały trzy dni i trzy noce. Nic nie będzie widać, a powietrze będzie przepełnione zarazą, która dotknie przede wszystkim, ale nie tylko, wrogów religii. W czasie tej ciemności nie będzie możliwe użyć jakiegokolwiek oświetlenia wymyślonego przez człowieka, tylko poświęcone świece – przepowiadała.

    Błogosławiona zapisała również wskazówki jak w tych dniach powinniśmy się zachować, aby pozostać przy życiu.

    – Kto z ciekawości otworzy okno i wyjrzy lub opuści dom, padnie martwy na miejscu. W czasie tych trzech dni ludzie winni pozostać w swych domach, odmawiać Różaniec i błagać Boga o miłosierdzie.

    Mistyczka przepowiada również co nas czeka po dniach ciemności. Jest mowa o nowym papieżu, który zostanie wyłoniony w niespotykany sposób.

    – Po trzech dniach ciemności święci Piotr i Paweł zstąpią z Niebios, będą nauczać cały świat i wskażą nowego papieża. Wielkie światło wyjdzie z ich ciał i spocznie na kardynale, który ma zostać nowym papieżem. Wówczas chrześcijaństwo ogarnie całą ziemię. On będzie Świętym Pasterzem, wybranym przez Boga, by stawić czoła burzom. Na koniec otrzyma dar czynienia cudów, a jego imię będzie wielbione na całym świecie. Rosja, Anglia i Chiny powrócą do Kościoła – pisała.

    Ciało bł. Anny Marii Taigi nie uległo rozkładowi. Jej relikwie spoczywają w rzymskim kościele św. Chryzogona.

    https://misyjne.pl/mistyczka-czekaja-nas-trzy-dni-ciemnosci

  4. wobroniewiary pisze:

    Dlaczego tyle ludzi wierzy różnym fałszywym prorokom? Bo to już ten czas, o którym pisze św. Brygida Szwedzka:

    “Dlatego wiedz, że zanim nadejdzie Antychryst, niejednym ludom otworzą się wrota wiary. Następnie chrześcijanie rozmiłowani w herezjach, i niegodziwcy depczący duchowieństwo i sprawiedliwość, będą ewidentnym znakiem, że wnet nadejdzie antychryst”.
    Księga VI Objawienia Niebieskiego , rozdz 67, punkt 12

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2016/02/03/sw-brygida-zanim-nadejdzie-antychryst-pojawia-sie-chrzescijanie-rozmilowani-w-herezjach/

  5. kropka pisze:

    Polski ksiądz niesłusznie skazany za wykorzystanie seksualne ministranta

    Chcę służyć ludziom i Bogu, a powrót do kapłaństwa jest dla mnie najważniejszy – powiedział agencji ČTK ks. Adam Stanisław Kuszaj, którego sąd w Jeseniku po 8 latach uniewinnił z zarzutów seksualnego wykorzystania ministranta. Zgromadzenie salwatorianów zapowiedziało skierowanie do Stolicy Apostolskiej prośby o odwołanie nałożonej na duchownego kary suspensy.

    Jeden z ministrantów (mający wówczas 16 lat) oskarżył go o to, że w 2009 roku wykorzystał go seksualnie. W 2011 roku sąd uznał winę polskiego kapłana i skazał go na pół roku więzienia, w zawieszeniu na 2 lata. Zakazał mu także pracy z osobami do 18 lat. Ksiądz Adam został suspendowany, odsunięty od pracy w parafii i pracował jako robotnik. W 2016 roku pojawili się nowi świadkowie w tej sprawie. Trzy osoby – znajomi poszkodowanego byłego ministranta, zeznały że już po wyroku skazującym księdza, słyszały od młodego człowieka w prywatnych rozmowach, iż całe oskarżenie jest nieprawdziwe i zostało przez niego wymyślone z zemsty na księdzu, który przestał dawać jego rodzinie pieniądze.

    https://www.gosc.pl/doc/5350624.Polski-ksiadz-nieslusznie-skazany-za-wykorzystanie-seksualne

  6. Monika pisze:

    „Grzech grzechów: nie widzieć grzechu.”
    „Można udaremnić Bogu zbawienie. Bogu, który Jest Wszechmogący.”
    „Za kogo się raczej nie modlić?” – oraz chyba najlepsze wyjaśnienie dlaczego
    – odpowiedź tu:

  7. wobroniewiary pisze:

    Takich dwoje – to jest to 🙂
    I żadne duchy kundalini nam nie straszne 🙂

    • wobroniewiary pisze:

      Siostrę Michaelę znam od 1995 roku. Przyjechała do szkoły, w której uczyłam, jeszcze jako osoba świecka. Przegadałyśmy wówczas mnóstwo czasu i pamiętam jak prosiła wtedy o modlitwę, bo miała kładzione kłody przed wstąpieniem do zakonu. Dziś jest znaną zakonnicą. To co robi, co naucza i przed czym ostrzega – jest nieocenione ❤

  8. Zosia pisze:

    Ks. Piotr Glass kiedyś powiedział że jeśli ktoś mówi dobrze 95 % o kościele a 5 % mówi źle to te 5% przyniesie więcej zła niż te 95 % dobrego.

  9. wobroniewiary pisze:

    Dostałam dziś pocztę od ks. Adama a tam dużo, dużo różnych broszur. W tym „Dary Ducha Świętego” i tam jest właśnie napisane, że opracowanie „jest przyczynkiem do ogłoszonego w Polsce programu duszpasterskiego na lata 2018/2018 oraz 2019/2020, mającego pogłębić znajomość Osoby i darów Ducha Świętego…
    Gdy dostanę tekst w Wordzie zamieszczę go na stronie. Czekam też na tekst o Antychryście

    A tymczasem z broszurki „Jezu Tys Królem naszej Ojczyzny…Apel” zamieszczam przecudną modlitwę do Boga Ojca, Który powiedział do s. Eugenii:
    „Jest to akt najlepszego, najdoskonalszego oddania się i umożliwia Moje działanie w każdej chwili w każdej sprawie”:

    Akt codziennego oddania się Bogu Ojcu
    Ojcze Przedwieczny, Tatusiu najlepszy, oddaję Ci dziś moją wolną wolę przez Niepokalaną. Czyń ze mną co chcesz i kiedy chcesz. Chcę być doskonałym narzędziem w Twoim ręku. Używaj mnie jak chcesz, kiedy chcesz i do czego tylko chcesz. Zgadzam się na wszystko, co z Twojej ręki pochodzi. Ty Sam, [posługując się] moim ciałem i moją duszą oraz moją wolną wolą, realizuj plan, który przed wiekami założyłeś. Ufam Ci bezgranicznie, jak tylko dusza ufać Ci może. Niepokalana Dziewico, pomóż mi w tym. Amen.

    • Ola pisze:

      Przepiękna modlitwa 😍

    • Agnieszka pisze:

      Może by tak i ta modlitwę dołączyć do tych w pierwszym komentarzu pod kazdym nowym tematem? Wiem, juz jest tam 4 modlitwy no ale … 😉

      • wobroniewiary pisze:

        Niech każdy sobie skopiuje i zapisze. Sama mam plik „codziennie” zapisany na pulpicie i tam dokładam różne modlitwy, do których mam dostęp nawet jak neta zabraknie.

        • Agnieszka pisze:

          Osobiście zalozylam sobie specjalny zeszyt i przepisuję modlitwy badz drukuję i wklejam do tego zeszytu. Wszystko w jednym. Również często mam awarię Internetu czy komputera i uznalam ze zeszyt bedzie najlepszy. Polecam wszystkim

  10. wobroniewiary pisze:

    A do licznych cudów nie potrzeba fałszywych proroków 🙂
    Ufna modlitwa różańcowa działa cuda 80 lat dostał udaru. Szpital, strach, że odejdzie z tego świata i to niepojednany. Wylizał się.. Po szpitalu przewieziono go od razu do ośrodka rehabilitacyjnego a tam dostał pokój…z księdzem, Panie Boże – działaj nadal

  11. Ania pisze:

    Alicja Lenczewska SŁOWO POUCZENIA

    Niedz. 19.12.1993, godz. 20

    † Czas nagli. Spójrz ile minęło go w twoim życiu bezpowrotnie… i bezowocnie, choć tyle było krzątaniny twojej wokół ciebie samej, wśród innych.

    Dziecko Moje, gdzie jesteś? Czemu pozostawiasz Mnie samego w duszy twojej, czemu uciekasz ciągle ode Mnie na zewnątrz?

    Czas nagli i jest go coraz mniej, i trzeba naprawdę pozostawić wszystko, i zacząć tą jedyną pielgrzymkę, jaką masz odbyć i odbywać codziennie: pielgrzymkę w głąb własnej twojej duszy, by odnaleźć w niej Oblubieńca, do którego przecież od tak dawna, i tak bardzo tęsknisz.

    Dziecko Moje, Słowa, które powiedziałem, mówiąc tobie, mówiłem do innych. Pozostaw Słowa. Poddaj się tęsknocie, W niej zawarte jest wołanie Moje. I idź za nią ku głębi nieskończonej, jaka otwarta jest w twej duszy. Tam jest płomień wieczny, który zapaliłem, dając ci istnienie z Istnienia Mego. Wyrusz w tą jedyną podróż, która trwać będzie wiecznie – z Oblubieńcem twoim. Niech twoje serce skąpane będzie we łzach miłości, zachwytu.

    Zewnętrzna warstwa twojej duszy i twoje ciało boleć będą i to będzie twoja ofiara złożona na Ołtarzu Miłości – którą pragniesz złożyć.

    Nie ma powrotu. Przejdziesz i pozostawisz to wszystko. Zniknie w drżeniu serca pod Moim dotknięciem. Twoja jedyna pielgrzymka do Ziemi Świętej w twej duszy rozpoczęła się i trwa: Misterium Spotkania.

  12. duszyczka pisze:

    KAŻDY WYCZEKUJE NADZIEI …

    Jeśli modlisz się o kogoś i jest gorzej niż przed modlitwą to znaczy że jest to bardzo dobra modlitwa.
    Jest to modlitwa, która już została wysłuchana u tronu Bożego, ale diabeł jest tak wściekły jego demony są tak wściekłe że zrobią wszystko by cię zniechęcić do modlitwy i walki o tego konkretnego człowieka.o małżeństwo o rodzinę o kraj czy naród.
    Więc będą cię zniechęcać tym byś zobaczył że rozpoczynając modlitwę jest gorzej niż było.
    Jeszcze gorzej i jeszcze gorzej ,w miarę jak coraz głębiej się modlisz coraz bardziej wchodzisz w pokutę jest jeszcze gorzej.

    Brawo!!!
    O to chodzi!
    O to chodzi !!!
    Najgorzej jest zawsze tuż przed zwycięstwem.
    Tuż przed przełomem .
    Dlatego nigdy nie rezygnujcie z modlitwy pokuty.
    Nigdy nie rezygnujcie z modlitwy o kogoś ,kiedy wydaje się, że jest o wiele, o wiele gorzej niż przed modlitwą .
    Nigdy nie rezygnujcie!
    Bo nie wiecie, kiedy Pan daje czas i łaskę zwycięstwa i przełomu.

    – ks Dominik Chmielewski

  13. Małgorzata pisze:

    Proszę o wyjaśnienie… jak się zachować w takiej sytuacji. Byliśmy z mężem ostatnio na adoracji w naszym kościele i Proboszcz poprosił wszystkich, żeby pobłogosławili stojącą obok nas osobę …. ( przez złożenie na jej czole znaku krzyża) stałam obok męża, więc nie miałam z tym problemu… jednak…. czy powinniśmy błogosławić inne osoby ? Czy to jest równoznaczne z ” nakładaniem rąk”? Mam wyryte w sercu…. błogosławieństwo kapłańskie, małżonków i rodziców nad dziećmi… podpowiedzcie…

  14. Karola pisze:

    Co państwo sądzą o posłudze charyzmatycznej Marcina Zielińskiego? Jest utożsamiany obecnie z Toronto blessing. Uczestniczyłam w jego modlitwach uzdrowienia,ale parę razy zapaliła mi się czerwona lampka kontrolna w głowie …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s