Ksiądz, który widział niebo, piekło i czyściec

Piekło: (…) Grzechy, które skazały ich, były to głównie grzechy aborcji, homoseksualizmu, eutanazji, nienawiści, nieprzebaczenia i świętokradztwa.

Zdziwiło mnie, kiedy zobaczyłem w piekle nawet księży i biskupów, których bym się nigdy nie spodziewał tam zobaczyć. Wielu z nich było tam, ponieważ zwiedli ludzi fałszywymi naukami i złym przykładem

Ks. Jose Maniyangat jest obecnie proboszczem w kościele katolickim p.w. św. Maryi Matki Miłosierdzia w Macclenny na Florydzie. Poniżej przedstawiamy jego osobiste przeżycia.

Urodziłem się 16 lipca 1949 r. w Kerala w Indiach jako syn Józefa i Teresy Maniyangat. Jestem najstarszym z siedmiorga rodzeństwa: Jose, Mary, Theresa, Lissama, Zachariah, Valsa i Tom.

W wieku lat 14 wstąpiłem do niższego seminarium duchownego św. Maryi w Thiruvalla, gdzie rozpocząłem studia przygotowujące do kapłaństwa. Cztery lata później wstąpiłem do głównego seminarium pontyfikalnego pod wezwaniem św. Józefa w Alwaye w Kerala, gdzie kontynuowałem moją dalszą formację kapłańską. Po odbyciu siedmioletnich studiów na wydziale filozofii i teologii, 1 stycznia 1975 r. otrzymałem święcenia kapłańskie, aby posługiwać jako misjonarz w diecezji Thiruvalla.

W niedzielę 14 kwietnia 1985 r., w święto Miłosierdzia Bożego, podczas przygotowań do odprawienia Mszy św. w kościele misyjnym w północnej części Kerala, miałem śmiertelny wypadek. Jechałem motocyklem, kiedy zderzyłem się czołowo z jeepem prowadzonym przez mężczyznę w stanie nietrzeźwym po festiwalu hinduskim. Niezwłocznie zostałem przewieziony do szpitala oddalonego około 35 mil. W drodze moja dusza wyszła z ciała i doświadczyłem przeżycia śmierci. Natychmiast spotkałem się z moim Aniołem Stróżem. Zobaczyłem moje ciało i ludzi, którzy wnosili mnie do szpitala. Słyszałem ich płacz i modlitwy za mnie. W tym samym czasie, mój anioł powiedział mi: „Zabieram cię do Nieba, bo Pan chce spotkać się z tobą i porozmawiać”. Powiedział mi również, że po drodze chciałby pokazać mi piekło i czyściec.

Piekło

Na początku anioł zaprowadził mnie do piekła. To był straszny widok! Zobaczyłem szatana i diabły, i ogień nie do ugaszenia o temperaturze około 2000 stopni Fahrenheita [1093 oC], pełzające robaki, ludzi krzyczących i walczących, podczas gdy inny byli torturowani przez demony. Anioł powiedział mi, że wszystkie te cierpienia były spowodowane przez nieodżałowane grzechy śmiertelne. Później zrozumiałem, że jest siedem stopni cierpienia lub poziomów, w zależności od liczby i rodzajów grzechów śmiertelnych popełnionych w czasie ziemskiego życia. Dusze wyglądały bardzo brzydko, okrutnie i przerażająco. To było straszne przeżycie. Widziałem ludzi, których znałem, ale nie wolno mi ujawnić ich tożsamości. Grzechy, które skazały ich, były to głównie grzechy aborcji, homoseksualizmu, eutanazji, nienawiści, nieprzebaczenia i świętokradztwa. Anioł powiedział mi, że gdyby żałowali za nie, mogliby uniknąć piekła i zamiast tego pójść do czyśćca. Zrozumiałem również, że niektórzy ludzie, którzy żałowali za te grzechy, mogą być oczyszczeni na ziemi przez swoje cierpienia. W ten sposób mogą ominąć czyściec i pójść prosto do nieba.

Zdziwiło mnie, kiedy zobaczyłem w piekle nawet księży i biskupów, których bym się nigdy nie spodziewał tam zobaczyć. Wielu z nich było tam, ponieważ zwiedli ludzi fałszywymi naukami i złym przykładem.

Czyściec

Po wizycie w piekle mój Anioł Stróż zaprowadził mnie do czyśćca. Tutaj również jest siedem stopni cierpienia i nieugaszony ogień. Ale jest dużo mniej dotkliwy niż w piekle i nie było tam zarówno kłótni jak i walk. Głównym cierpieniem tych dusz jest ich odseparowanie od Boga. Część z tych, którzy są w czyśćcu, popełniło wiele grzechów śmiertelnych, ale zdążyli oni pojednać się z Bogiem przed swoją śmiercią. I chociaż te dusze cierpią, jednak cieszą się pokojem i zrozumieniem, że pewnego dnia zobaczą Boga twarzą w twarz.

Miałem okazję porozumienia się z duszami w czyśćcu. Prosiły mnie o modlitwy za nie i aby powiedzieć ludziom, żeby również się za nie modlili po to, by mogły wejść do nieba szybciej. Kiedy modlimy się za te dusze otrzymujemy ich wdzięczność poprzez ich modlitwy, a kiedy wchodzą do nieba, ich modlitwy stają się jeszcze bardziej chwalebne.

Jest mi bardzo ciężko opisać, jak piękny jest mój Anioł Stróż. Jest świetlisty i jasny. Jest moim nieustannym towarzyszem i pomaga mi we wszystkich moich posługach, a zwłaszcza uzdrowicielskich. Doświadczam jego obecności wszędzie, gdzie idę i jestem mu wdzięczny za jego opiekę w moim codziennym życiu.  

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

166 odpowiedzi na „Ksiądz, który widział niebo, piekło i czyściec

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    • Kaśka pisze:

      Mam pytanko: proszę tego tylko nie odebrać jak atak, to naprawdę tylko pytanie bez oskarżeń! Dlaczego nie było nawet słowa o kończącym się dziś ŚDM?

      • wobroniewiary pisze:

        Było – w komentarzach!
        Nawet odnośnie młodzieży kanadyjskiej
        Ps. Proszę nie odebrać tego jako kontratak – dlaczego nie pisała Pani sama na ten temat w komentarzach?
        Ps. 2 Ostatnio unikam wpisów z papieżem Franciszkiem na głównej – bo mi serce pęka, ile dostaję maili opluwających Go i dlatego nie daję ludziom pożywki – ale w komentarzach sama często piszę o papieżu (dziś dwa razy w kontekście walki z aborcją oraz młodzieży kanadyjskiej)

        • Kaśka pisze:

          Nie pisałam bo niestety przespałam ŚDM. Przez ostatnie wydarzenia praktycznie tylko zaglądałam na Wowit, dowiedziałąm się dziś na Mszy Św że w zasadzie koniec 😦

    • gośka pisze:

      Czemu w artykule nie ma słowa o tym, że ojciec Manjackal widział niebo?

  2. Lena pisze:

    Bardzo chcialabym wszystkim podziękować za modlitwy za teścia, od razu poczuł się lepiej.

  3. wobroniewiary pisze:

    Prezes fundacji Życie i Rodzina Kaja Godek dołącza do koalicji narodowo-wolnościowej. Informację tę przekazano podczas dzisiejszej konferencji prasowej

    PiS w sprytny sposób blokuje ochronę życia – bierze na listy proliferów, a potem nie pozwala im działać. Głos na PiS to głos za aborcją

    – przekonywała. Godek zarzuciła PiS, że „wiernie wypełnia polecenia Brukseli” oraz że poświęca interesy polskie oraz życie polskich dzieci na rzecz dobrych stosunków z europejską lewicą.

    Ogłaszamy wielki Marsz dla Życia – marsz na wybory!

    – zakończyła Godek.
    https://wpolityce.pl/polityka/431424-kaja-godek-dolacza-do-koalicji-narodowcow-i-korwin-mikkego

    • Jerzy W. pisze:

      Nie wiem czy to jest właściwe aby wchodzić w koalicję z takim p. Korwinem-Mikke. Facet gada co mu ślina na język przyniesie,mitoman, raczej nadaje się aby występować w kabarecie. Wystarczy posłuchać, co wcześniej mówił na temat kobiet, ostatnio zabłysnął odpalając racę przy swoim psie. I on ma być wsparciem w bardzo ważnej misji ochrony życia poczętego?. Ja osobiście uważam, może się mylę, ale trzeba bardziej naciskać na rządzących, wspierać ich modlitewnie, w gronie tych ludzi jest bardzo dużo przyzwoitych osób, wesprzeć ich, mobilizować – przecież nie przypadkowo zawsze podczas Apelu
      Jasnogórskiego jest modlitwa za Prezydenta i za rządzących, jest to czytelny przekaz. Jeżeli porozbijamy się na mniejsze partie, to nie mamy żadnych szans, to jest woda na młyn dla lewicy, a jak by oni doszli do władzy, to możemy zapomnieć na długie lata, o jakichkolwiek zmianach. Piszę to pod rozwagę, Nie dzielmy się, wspierajmy ich, módlmy się, protestujmy, domagajmy się aby uchwalono prawo chroniące życie od poczęcia, do naturalnej śmierci. I osobiście wierzę, że po jesiennych wyborach to się stanie, muszą dostać mocny mandat, i do tego dojdzie. Zresztą teraz na wiosnę, w Unii Europejskiej nastąpią poważne zmiany, prawica bardziej dojdzie do głosu, lewactwo już nie będzie miało takiego wpływu. Działajmy i módlmy się, każdy w swoim zakresie, ile może niech wniesie w te Boże Dzieło, aby uchwalono prawo chroniące życie!. Tak mi dopomóż Bóg!.

  4. Ela 1410 pisze:

    Proszę o modlitwę o światło Ducha Świętego dla Rafała w czasie dzisiejszych i kolejnych egzaminów.
    Bóg zapłać za każde Zdrowaś!

  5. Ela pisze:

    Gosiu,pomódl się z synem modlitwą do Matki Bożej rozwiązującej węzły [my modliliśmy się z o Szustakiem].Jest bardzo skuteczna.Syn modlił się za siebie bo miał problem z językiem obcym,a ja za jego kolegę,który nie wiedział,że się za niego modlę, miał 5 zagrożeń proponowanych.3 zaliczył miał 2 poprawki i zdał do następnej klasy.Kiedy się martwisz mów”Panie Jezu Ty się tym zajmij”Chwała Panu.

    • wobroniewiary pisze:

      Proszę u nas nie promować o. Szustaka!
      Modlitwa tak, jak najbardziej.
      A każdy niech odmawia z kim chce – ma wolną wolę, ale o O. Szustaku prosimy u nas nie pisać

    • sylwek pisze:

      już widze któryś raz nie tylko u ciebie Chwała Panu mi się to strasznie kojarzy z amerykańskimi filmami z protestantami, np jak wsuwają obiad czy tam coś innego albo jakieś mają kazania i każdy głową kiwa potem Chwała Panu itd. nie może być Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus, Z Panem Bogiem…?

  6. Krystian pisze:

    Proszę o modlitwę za moich bliskich oraz za mnie jestem w patowej sytuacji

  7. 🙏 pisze:

    🎁 Dr Stanisław Krajski. Pieniądz, masoneria, zniewolenie –
    NA ŻYWO – https://youtu.be/vG-1XiogpAc

    Św. Maksymilian:
    ‚ Czerwona masoneria zacieśnia się do niewielkiej liczby osób, przeważnie Żydów, którzy w pełni świadomi swych celów kierują całą liczną rzeszą mniej więcej „oświeconych” w sprawach organizacji masonów. Głowa ta jest nieznana i działa zawsze w ukryciu, by uniemożliwić przeciwdziałanie. Oni to układają plany roboty. Z ich warsztatu wyszła rewolucja francuska, szereg rewolucji od 1789 do 1815 roku, a także… wojna światowa. Wedle ich wskazania pracował Voltaire, d’Alembert, Rousseau, Diderot, Choiseul, Pombal, Aranda, Tanucci, Hangwitz, Byron, Mazzini, Palmerston, Garibaldi i inni. Nazwisk obecnych członków nie znamy, ale na pewno do masonerii należy u nas Piłsudski.
    Źródło: Dzisiejsi wrogowie Kościoła, „Rycerz Niepokalanej”, 22 października 1922; cyt. za: niepokalanow.pl
    ‚ Co chwila bądź lepszy. Teraz czas drogi.

    • Bryła pisze:

      Owszem M Kolbe pisał i widział zagrożenia ze strony masonerii ja polecam przeczytać”Tajemnicę masonerii” jest w sieci kliknąć na „historia opętanego” warto przeczytać polecam.

  8. Jolantae pisze:

    Również proszę o westchnienie w mojej intencji. Dzieci 3 raz w przeciągu 2-och miesięcy na antybiotyku. My tez zawirusowani i czujemy się fatalnie. Nasze dzieci bardzo dużo chorują i niemal zawsze kończy się antybiotykiem. Ja już nie mam siły. Tak mi ich szkoda. Ale nic innego nie dziala🙁

    • Kinga pisze:

      Mój syn od 3 do 6 roku życia miał antybiotyk 5 – 8 razy w roku. Potem jeszcze steryd bo antybiotyki same już nie działały na jego zapalenie oskrzeli. Podawałam mu witaminę c ale nie działała, potem dołączyłam D ale tez nie było wielkiej poprawy i w końcu kupiłam ADEK i to pięknie zadziałało. Teraz od dwóch lat antybiotyk raz w roku. Bierze to często np. 3 tygodnie potem przerwa 2 tyg. Spróbuj, wiem co przeżywasz i bardzo ci współczuję.

      • Jolantae pisze:

        Dziękuję Ci Kingo (moja córcia ma tak na imię ❤). Synowi podawałam też szczepionka odpornościowa, ale dobrze było przez 2 miesiące ( to był cudowny czas). Dawałam naturalne syropy, czystek, inhalacje, wszystko co wyczytalam ( żadnej homeopatii). Badalismy to pod każdym kątem. Wyszła jakaś alergia wziewna, ale nie wiadomo na co. Ma też immunoglobuliny w porzadku. Ręce już opadają. Dziecko wszystko omija. Ale spróbuję twego specyfiku. Dziękuję

        • Małgorzata pisze:

          Kochani moi,ja od 2 lat nie chorowałam na żadne infekcje. Wcześniej ,każdego roku byłam chora od października do kwietnia. Żadne antybiotyki nie działały , raczej szkodziły i to mocno . Nabawiłam się grzybicy. Poszłam do lekarza i dał mi recepty …ja po wyjściu wyrzuciłam je do kosza. Zaczęłam jeść codziennie kaszę jaglaną na śniadanie z jablkami i cynamonem . Rodzina śmiała się ze mnie i kpiła. Tak było chyba przez ok. 3 miesiące. Od tamtej pory nie marznę , nie choruję . Raz dostałam kataru od klimatyzacji , ale po kaszy szybko się skończył.Teraz jadam kaszę już rzadko , ale obowiązkowo jem zupy na rosole.
          Nie namawiam nikogo do darcia recept … ale tak to u mnie było. Lekarstw żadnych od tamtego czasu nie biorę . Jak dalej będzie nie wiem.

        • Kinga pisze:

          Ja też podawała synowi przeróżne specyfiki : probiotyki, które rzeczywiście są bardzo ważne ale nie wystarczało, tran bardzo drogi, po którym przynajmniej zaczął pięknie mówić, syropy ale tu był brak odporności na skutek niedoboru witamin. Miał bardzo słabiutkie paznokcie choć starałam się odżywiać go bardzo zdrowo. Po prostu ma upośledzonw wchłanianie. Po tych witaminach ma piękne twarde paznokcie. Nigdy mi już nie zachorował na anginę, choć latem codziennie je lody. Wcześnie do 6 roku życia nigdy nie jadł loda. Śmialiśmy się, że jest jedynym takim dzieckiem na świecie. Sprubój i na początku podawała mu codziennie tak ok 2 mscy. Oczywiście zawsze bierzemy z posiłkiem, w którym jest tłuszcz żeby Wit się wchłonęły. Życzę zdrówka, będzie lepiej, bo jesteś jedną z wielu osób, którym to poleciłam i zawsze z sukcesem.

        • Kinga pisze:

          A testy alergiczne też wykazały mu sporo uczuleń i wydawało się nam, że to największa alergia na świecie skoro tak choruje. Oczywiście ok roku pasłam gi cantrahistem i montelukastem a efekt prawie żaden oprócz obciążenia wątroby.

      • Quis ut Deus pisze:

        Dzięki Kinga za info.
        Używałem z dużą skutecznością D3K2, ale skoro taka rekomendacja to ADEK jest już w drodze 🙂

    • eska pisze:

      Jolantae, skąd ja to znam…
      +++ ❤
      Tak dla przypomnienia – antybiotyki niszczą florę bakteryjną jelit, a jej odbudowa probiotykami trwa dość długo, dlatego warto przyjmować zróżnicowane szczepy bakterii probiotycznych przez 2-3 miesiące po antybiotykoterapii. Właściwie mój synek od zeszłorocznych perturbacji przyjmuje probiotyki cały rok i w tym sezonie jest najmniej chorującym członkiem naszej rodziny. (Nie do przecenienia są oczywiście probiotyki naturalne z żywności, aczkolwiek i suplementacja jest nie od rzeczy).

      • Jolantae pisze:

        No widzisz a myśmy dawali za krótko. Może to jest klucz do sukcesu. Bóg zapłać Esko.

        • eska pisze:

          Skoro napisałaś o alergii, to dopowiem, że mojemu synkowi pani doktor alergolog zaleciła Latopic i to konkretnie bierze. Może warto skonsultować i u was.

        • Monika pisze:

          Probiotyki i prebiotyki też.
          Pamiętajmy i o kiszonkach i soku z kiszonek.
          Albert Einstein z kolei powiedział: szaleństwem jest robić to co wszyscy i oczekiwać innych rezultatów. Większość z tego co jada przeciętny Polak prebiotykiem nie jest. Nie są prebiotykiem ani kajzerki, ani makaron, nie są nim też ciastka ani nie są nim kiełbaski czy homogenizowany dosładzany cukrem serek. To co w takim razie jest? Wszystko co zawiera błonnik, inulinę, fruktooligosacharydy. Wymieńmy kilka najpopularniejszych produktów:
          – czosnek, por, cebula
          – pomidory, banany, aloes, szparagi, cykoria
          – siemię lniane
          – owies, jęczmień, rośliny strączkowe
          – miód
          – mleko matki
          – olej z wątroby rekina (alkiloglicerole)
          Zachęcam do przeczytania artykułu: Probiotyki i prebiotyki czyli życie karmi się życiem.
          https://www.probiotics.pl/o-nas/blog/5339-probiotyki-i-prebiotyki-czyli-%C5%BCycie-karmi-si%C4%99-%C5%BCyciem.html

    • Monika pisze:

      Poczytaj o tranie.
      https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/apteczka/tran-wlasciwosci-lecznicze-jak-dziala-tran-jak-go-stosowac-aa-4tm1-9ZSm-RY8Z.html

      Pani doktor wykładająca na naszym wydziale żywienia człowieka, w przedmiocie suplementy diety, podkreślała na zajęciach, że z wszystkich suplementów aptecznych ona poleca tylko jeden – jako wyjątek – a mianowicie tran – wszystkich innych nie poleca jako zupełnie bezpiecznych. Tran nie zaszkodzi ale może być podawany nie razem z antybiotykami.
      Zalecała też: jeśli już przyjmowanie jakiegokolwiek innego suplementu, to tylko zawsze po badaniach i konsultacjach z lekarzem, odnośnie indywidualnego zapotrzebowania czy braków stwierdzonych w organizmie. Tylko tran jest bezpieczny, dlatego dawniej matki dawały dzieciom powszechnie tran i dzieci nie chorowały aż tak bardzo i często jak to jest teraz. Jednak dawniej dzieci miały dużo ruchu na świeżym powietrzu – i tu jest ta zasadnicza różnica w trybie życia dzieci – bo dawniej nie siedziały one od najmłodszych lat z nosem i oczami wlepionymi w smartfony, tablety, laptopy. Obecnie sam tran też może bardzo pomóc ale nie można go traktować jako antidotum na wszystkie choroby, tak jak dawniej był traktowany i jakoś się sprawdzał. Poza tym dawniej jadano bardzo dużo ryb na co dzień, bo to było jedzenie tanie i właściwie dla biednych, co dzisiaj się totalnie zmieniło i teraz w zapobieganiu chorób, trzeba aż nagłaśniać, by jadano ryby przynajmniej dwa razy w tygodniu – jak zalecają wszyscy żywieniowcy.
      Nawyki żywieniowe dzieci były inne – chleb ze szczypiorem i cebulą to nie było nic dziwnego a raczej było pospolite w żywieniu, podobnie dużo zieleniny, szpinak nie był czymś strasznym, podobnie wątróbka (gdzie mamy w niej wielkie bogactwo żelaza i wit. B) – a dziś zdarzają się dzieci, które nie jedzą warzyw prawie nigdy i od małego rodzice przekazują im taki styl jedzenia, nie zdając sobie sprawy, że te dzieci będą bardzo chorować i w przyszłości, w dorosłym życiu trudno im będzie te nawyki zmienić.
      W powyższym artykule znajdziemy:
      – Tran wzmacnia układ odpornościowy
      – Tran poprawia pracę mózgu
      – Tran wspomaga pracę układu krwionośnego
      – Zmniejsza ryzyko raka piersi, jajników i jelit, może zmniejszyć wielkość i liczbę guzów oraz ich skłonność do przerzutów
      – Tran może zapobiec chorobom oczu
      – Tran na mocne kości
      – Tran odżywi skórę
      Tradycyjny tran można podawać dzieciom powyżej 4. roku życia. Jednak w aptekach są dostępne trany o owocowym aromacie, które mogą być podawane w małych dawkach już niemowlętom od 6. tygodnia życia.

      • wobroniewiary pisze:

        To ja polecam biomarine 🙂

        • Monika pisze:

          Moja babcia opowiadała jak kiedyś po wojnie, pewien bogaty sąsiad mawiał często do jej dzieci: „jedzcie dorsze, bo g… gorsze” – miał takie powiedzenie, bo odzwierciedlało to dokładnie jak bardzo tanie były kiedyś ryby i mogła je jadać nawet biedota. Dziś to się trochę zmieniło z tą ceną. Kiedyś nawet węgorze nie były rarytasem. Węgorz marynowany we własnej zalewie, który jest tak delikatny, że rozpływa się w ustach to tylko wspomnienie.

        • Jolantae pisze:

          Dziękuję Pani za radę.

        • Ada pisze:

          tak, moje dzieci biorą całą jesień i zimę biomarine, 2 tabletki dziennie rano. ale też proszę zainteresujcie się może św. Hildegardą, orkisz i te sprawy. właśnie się za to wzięłam.i zobaczymy jak ta dieta na nas wpłynie.pozdrawiam z modlitwą

      • Jolantae pisze:

        Stosowalismy chyba z 2 lata. Codziennie. Bez rezultatu. Syn ma teraz 4 ,5 roku to może spróbujemy tego naturalnego. Dziękuję. A co do ryb, to mimo że mieszkam nad morzem to jakos nie wierzę że nie są naszpikowane chemią. A szkoda, bo bardzo lubimy.

    • AnnaSawa pisze:

      Proszę wziąć pod uwagę leki antywirusowe – jeśli taka jest przyczyna choroby. Antybiotyki działają tylko na zakażenia bakteryjne i jeszcze bardziej osłabiają organizm.

      • Jolantae pisze:

        Niestety zawsze kończy się narażeniem bakteryjnym, zatem trzeba podać antybiotyk. Proszę mi wierzyć zawsze zaczynamy od lekkich lekow, ale po 2och dniach są już straszne całonocne kaszle i nic innego tu nie pomaga. Na pewno musimy zmienić dietę. Za dużo słodkości, a za mało warzyw.

        • Kaśka pisze:

          W miarę obiektywnym i uznanym kryterium oceniającym czy trzeba włączyć antybiotyk jest poziom białka CRP we krwi. Zapytajcie lekarza.

        • Jolantae pisze:

          Miało być nadkazeniem.

        • Aga pisze:

          Po dwóch dniach? Ja jako dziecko byłam ciągle na antybiotykach. Infekcja rozwijała się zawsze w tempie astronomicznym. Pierwszego dnia czułam drapanie w gardle, drugiego już nie mówiłam, 3 kwalifikowałam się do antybiotyku z zaawansowanym zapaleniem oskrzeli. Dopiero na studiach trafiłam na alergologa, który na moje oskrzelowe objawy dał mi leki na alergię i powiedział, że jak nie przejdzie po 2 dniach to można podać antybiotyk. Przeszło, a kaszel był już mocno osadzony w płucach. Definitywnie przeszło jak kiedy ja przeszłam przez post warzywno-owocowy (biblijny post Daniela). Prawie same warzywa z dodatkiem owoców, kiszonki i odbudowa flory bakteryjnej w najbardziej naturalny sposób. Dużo w tym witamin. Posty traktuję dla dorosłych jak dobrodziejstwo dla duszy i ciała, ale nie dla dziecka. Nie mniej kiszonki (zakwas z buraków) i przepisy na potrawy warzywne myślę, że z powodzeniem do wykorzystania dla wszystkich. Do tego biomarine, chlorella, jak się da przemycany czosnek… może to pomoże…

    • Roza pisze:

      To moze edukacja domowa? U nas dzieci rowniez bardzo chorowały. Odkąd mamy edukację domową sa zdrowe. Gdyby ludzie uczyli dzieci w domu przemysł farmaceutyczny poszedlby z torbami… Pozdrawiam i również się pomodle

      • Jolantae pisze:

        Póki co syn jest w przedszkolu, a mnie właśnie przeraża, że będzie ciągle chorował i będzie miał indywidualne nauczanie. Ja tam lubiłam szkołę, mam stamtąd przyjaźnie i chciałabym tego samego dla dzieci. A poza tym zupełnie nie czuje nauczania domowego. Ale dziękuję za rade.

    • Zaniepokojona pisze:

      Mó znjaomy pediatra, który generlanie niczego nie poleca (łącznie z antybiotykami – dla niego to ostateczność) kiedyś mi mówił, że jedynie widzi faktycznie poprawę u małych pacjentów po entitisie – taki probiotyk na gardło. Nie testowałam, ale przekazuję info.

  9. ona pisze:

    W Kościele jest podział i nie ma co ukrywać, że go nie ma.
    Polecam najnowszy wpis ks. Kostrzewy na fb dotyczący zakonnika o. Wita Chlondowskiego

    „Stara zasada zakonna mówi: „Przekazuj ludziom tylko to, co przemodliłeś”. Nauczań tego zakonnika NIE polecam.”

  10. ona pisze:

    Teraz na żywo
    Sumliński i Rola o zatrzymaniu w Londynie, wolności słowa, pozwie od Łęskiego i sytuacji w Auschwitz
    A o 19.30 pani kaja Godek

  11. kropka pisze:

    Biedroń przeciw życiu. Jeśli jego partia wejdzie do Sejmu, warunkiem ew. stworzenia koalicji będzie… „liberalizacja prawa aborcyjnego”.

    Tak apropos to Biedroń zaprasza do swojej partii wdowę po Adamowiczu.
    Iście katolickie zasady i podstawa do pochówków katedralnych

  12. Bożena pisze:

    +++ we wszystkich intencjach

  13. Annaj pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za mojego meza. Bardzo jej potrzebuje.

  14. Katarzyna pisze:

    +++

  15. kropka pisze:

    „O mój Jezu w Hostii skryty, Na kolanach wielbię Cię…”. Niestety, słowa tej znanej pieśni nie zawsze znajdują pokrycie w rzeczywistości. Znamy bowiem tak wiele, boleśnie raniących katolickie serca, przykładów braku czci dla Najświętszego Sakramentu. Obrazy, które przecież znamy z naszych świątyń, kiedy Komunia Święta udzielana jest „do ręki”, czy odbywających się dziwacznych pseudotanecznych podrygów przed wystawionym w monstrancji Najświętszym Sakramentem na długo pozostają przed oczyma… Podobnie z pewnością jest z fotografią wykonaną podczas Światowych Dni Młodzieży w Pananamie.

    https://www.pch24.pl/na-kolanach-wielbie-cie–chyba-ze-akurat-sa-sdm-w-panamie–foto-,65778,i.html

    • wobroniewiary pisze:

      Zapominamy o tym, że przed Bogiem się klęczy

      Kto uczy się wierzyć, ten uczy się także klękać, a wiara lub liturgia, które zarzuciłyby modlitewne klęczenie, byłyby wewnętrznie skażone.

      – Benedykt XVI

      https://www.pch24.pl/6-rzeczy–o-ktorych-zbyt-czesto-zapominamy-przed-najswietszym-sakramentem,52287,i.html

    • Quis ut Deus pisze:

      Ewangelia wg. św. Marka o dotknięciu SZATY p. Jezusa:
      25 A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele wycierpiała od różnych lekarzy
      26 i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej.
      27 Posłyszała o Jezusie, więc weszła z tyłu między tłum i dotknęła się Jego płaszcza.
      28 Mówiła bowiem: «Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa».
      29 Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w [swym] ciele, że jest uleczona z dolegliwości.
      30 A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: «Kto dotknął mojego płaszcza?»
      31 Odpowiedzieli Mu uczniowie: «Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto Mnie dotknął».
      32 On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła.

      Moim marzeniem jest namówienie proboszcza na adorację Najświętszego Sakramentu, gdzie przez jakiś czas będzie do monstrancji przyczepiony biały welon.
      Dotknięcie tego welonu byłoby jak dotknięcie szaty p. Jezusa z tekstu Pisma cytowanego powyżej.
      A i tak zastanawiam się, czy nie byłoby to zbyt śmiałe.

      • Helena pisze:

        Niektórzy księża już to praktykują. Sama dotykałam kilka razy białego welonu, kiedy ksiądz przechodził z Panem Jezusem między wiernymi i błogosławił.

    • Zaniepokojona pisze:

      Zawsze się zastanwiam, co kieruje osobami świeckimi, które się decydują dotknąć właśnie Njaświętszego Sakramentu – czy to jest brak wiary w obecność Jezusa w nim (na zasadzie, że ot taki ‚chlebek’ tylko) czy też mamy ogólny zanik ‚kultury’ i nie widzą te osoby w tym nic złego (jak np w mowieniu do rodziców po imieniu, co dla innych jest jednak nie do pomyślenia), czy może brak atmosfery sakrum w naszych kościołąch-budynkach ( prawosławne świątynie mają taka własnie atmosferę mocno utrzymaną) czy może takie poczucie ‚koleżeńskiej’ relacji z Jezusem (na zasadzie braku złej intencji, jak dzieci które siadają tacie na kolana) czy jeszcze coś innego? czy może właśnie złe intencje – jakaś zniewaga? czy chciłabym aby mnie Jezus przytulił – bardzo, ale czy bym potrafiła dotknąć Najświętszegoo Sakramentu – chyba nie, chyba bym miała jednak blokadę.

  16. kropka pisze:

    Biskup Adam Bałabuch, Przewodniczący Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów w wywiadzie dla Katolickiej Agencji Informacyjnej odnosi się m.in. do Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan oraz odpowiada na pytanie, czy-i kiedy- politycy mogą przemawiać z kościelnej ambony.

    Przy okazji Tygodnia Modlitwy o Jedność Chrześcijan, pytany o to, czy niekatoliccy duchowni chrześcijańscy mogą głosić homilię podczas mszy świętej, hierarcha powołuje się na ustalenia 377. Zebrania Plenarnego KEP Z 2017 r., kiedy to przyjęte zostały wskazania dotyczące homilii mszalnej, przygotowane przez Komisję ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów.

    „Wyraźnie sformułowano stanowisko, że w czasie Eucharystii homilię mogą głosić tylko katoliccy duchowni. Wynika ono z watykańskiego Dyrektorium ekumenicznego z 1993 r., gdzie wyjaśnia się, iż zastrzeżenie homilii kapłanowi i diakonowi jest związane z przedstawieniem tajemnic wiary i norm życia chrześcijańskiego zgodnie z nauką tradycji katolickiej”- mówił duchowny.

    http://www.fronda.pl/a/czy-rabin-i-muezzin-moga-glosic-kazania-w-kosciele,121581.html

  17. Ola pisze:

    Już jutro rozpoczynamy nasza wspólną ciężką drogę z NP za Dzieci nienarodzone. Proszę o modlitwę za wszystkich ,którzy podjęli ten trud . Modlę się za wszystkich Was . Błogosławionego dnia ❤️

  18. Helena pisze:

    +++ we wszystkich intencjach, za całą Rodzinę WOWiT

  19. Krzysztof z Zamościa pisze:

    Myślę, że warto wpis o Nowennie za dzieci nienarodzone umieścić na stronie głównej – jako nowy artykuł , bo nie wszyscy zaglądają do linku ale to tylko pod rozwagę dla Pani Ewy. Błogosławionego dnia

  20. ona pisze:

    Kolejna profanacja Mszy św. przez jezuitów z Łodzi

  21. wobroniewiary pisze:

    Ksiądz Stefano Gobbi nie potrzebował ani mediów, ani reklam, by rozwinąć Kapłański Ruch Maryjny. Wystarczyło jedno słowo Matki Bożej, które usłyszał podczas modlitwy w Fatimie. Tak powstał wielki „korpus” modlitewny, który do dzisiaj zawierza cały świat Niepokalanemu Sercu.
    Kim był ksiądz Gobbi? Co mówiła do niego Maryja o końcu świata i losach Kościoła? I dlaczego temu skromnemu duchownemu z włoskiego Como zaufało tysiące kapłanów na całym świecie, w tym sam papież Jan Paweł II? Poznaj historię księdza, który dał się porwać pięknu Maryi, rozmawiał z Nią i pozostał Jej wierny do ostatnich chwil swojego życia

    To z dziś z Radia Niepokalanów ❤

  22. Martyna pisze:

    Witajcie, chciałam Was poprosić o modlitwę. Mam grzybice układową, nie będę już opisywać tego, co się dzieje, najgorsze są te ataki duszności, problemy z pracą serca i nerwowość, połączona z taką złością…
    Od dwóch tyg. ostatnich czuję się i zachowuję…
    To jest całkowita porażka… dobrze, że jestem tak senna i mało mnie jest…

    Będę wdzięczna Wam bardzo Drodzy za modlitwę.

    • wobroniewiary pisze:

      Radzi Ci ktoś, kto wie o czym piszesz
      moringa + olejek z oregano – załatwią to dziadostwo od środka 😉

      Ps. A’propos moringi – brana najpierw 3 x a teraz 2 x dziennie unormowała mi bezsenność oraz godziny snu.
      Zasypiam najpóźniej ok. 22-00 (to już wyjątek, bo zazwyczaj ok. 21.00) i śpię do 6-00 albo do 7-30 🙂

      I to regularne spanie o ludzkiej porze jest od 17 stycznia (I rocznica śmierci mojej śp. mamy oraz było wtedy Nabożeństwo z Polańczyka, którego nie dosłuchałam, bo ok. 21.00 odleciałam do 5-00 rano)

      A jeśli utnę sobie 1,5 godz. drzemkę w ciągu dnia to wtedy bez problemów zasypiam ok. 23-00 i tez śpię do prawie 7.00 🙂

      • Martyna pisze:

        Zanim weszłam tutaj, czytałam o olejkach, ale tyle tego… że dostałam ataku… paniki dla odmiany. 😃 A Ty już z gotową mieszanką olejków.
        Dziękuję. Nie raz już mówiłam, nie raz jeszcze powiem, jak dobrze, że my Ciebie mamy!
        Już zapisuję sobie i szukam. Nie ma co czekać. Dziękuję raz jeszcze!

        • Karolina Marszałek pisze:

          Też przez to przechodziłam i też polecam olejek z oregano, dodatkowo na wzmocnienie napar z czystka. Ważna też jest dieta ja musiałam bardzo ograniczyć cukier, produkty z mąki pszennej i drożdży i dobrze jeść dużo kiszonek.

        • wobroniewiary pisze:

          No czystek obowiazkowo – z cytryną 🙂

        • Monika pisze:

          Kiszonki to ważne zalecenie (szczególnie chodzi o te domowe), bo grzyb z natury rzeczy nie lubi odczynu kwaśnego.
          W przyrodzie nie ma pustki i tam gdzie znikają bakterie, to miejsce natychmiast zasiedlają grzyby.

    • Martyna pisze:

      PS zawsze mnie pytacie, borelioza – wydaje mi się, mojemu lekarzowi też i tego się trzymamy, że od dwóch miesięcy siedzi całkiem cicho ☺, teraz „tylko” pamiątka, stąd to wszystko…

    • Anna pisze:

      Przepraszam za bezpośredniość, ale jak zdiagnozowano u Pani tą chorobę. Mam w rodzinie osobę o podobnych objawach, wiele lat leczoną bezskutecznie przez różnych specjalistów.

      • Martyna pisze:

        Aniu, nie ma za co przepraszać. Trzeba sobie pomagać, pytać.
        Grzybica układowa, daje 50 objawów, nie będę wypisywać ich wszystkich tutaj… Ale łatwo znajdziecie w intetnecie…
        Jeżeli rzeczywiście większość będzie za, to krew na test candidii (test Elisa, klasa IGg i IGm). Od tego trzeba zacząć, wykaże czy to stare zakażenie, czy nowe. Trzeba z tym do lekarza rodzinnego się zgłosić. Najlepiej z testem, z tym, że ma wszystkie objawy, wtedy już (mam nadzieję) pokieruje należycie Was.
        Ale muszę powiedzieć, że już grzybica układowa, nie bierze się znikąd, u mnie dwa lata leczenia na boreliozę. I właśnie, grzybica układowa pokrywa się z objawami boreliozy (tylko tutaj jeszcze trochę ich dochodzi…).
        Bardzo chciałbym pomóc, bo wiem, jak to jest żyć bez diagnozy, nie mogąc nic zrobić nawet koło siebie.
        Kiedyś wierzyłam, że nie ma co czytać, tylko zdać się na lekarzy. Ale niestety, nie zawsze słuchają. My znalezlismy moją potworę czytając, czytając, szukając samemu, tak bywa…
        Nie ma co się łamać.
        Zaufajmy Bogu, powiedzmy szczerze, jak jest. On doskonale to wie. Ale jak nie przyjdziemy sami do Niego z tym naszym problemem i nie poprosimy o pomoc, to będzie nasza wola i będziemy sami w tym – a tutaj wiadomo, jak to się nam skończy…
        Trzymajcie się więc dzielnie. Do choroby na spokojnie i z pokorą, cierpliwością i oczywiście potrzeba dużych dawek miłości. A będzie dobrze. ☺☺☺

        • eska pisze:

          Potwierdzam – lekarze nie zawsze słuchają, a diagnozę można sobie wymodlić – w wyniku modlitw zostać właściwie pokierowanym po czytanych stronach w internecie. Ja tak miałam z moją nietolerancją histaminy. Tyle lat bez diagnozy…
          W rodzinie mamy też inne analogiczne przypadki.
          ***
          Pamiętam w modlitwie o wszystkich Waszych intencjach, choć nie zawsze potwierdzam osobnymi wpisami.

  23. wobroniewiary pisze:

    A tu coś na miły dzień dla wszystkich – całkiem niedaleko ode mnie 😉

    • Monika pisze:

      Rzeczywiście to piękny widok. Zalety mieszkania na wsi są także i takie.
      Też dzięki Bogu mam taki widok i jak wychodzę z domu i przejdę kawałeczek, to pod lasem też oglądam podobne widoki – kilka dni temu widziałam ok. 20 saren pod laskiem, blisko domu i wcale nie uciekają. Mnóstwo tropów w lesie w zimie – pełno zwierzyny, w tym sporo łosi, nawet borsuków.
      Zachęcam do mieszkania na wsi, kto może i ma wybór – tylko same plusy.
      Żadnego smogu, czyste powietrze, pełno zwierzyny wokół, ptactwa. A to wiewiórki, jeże i nawet żółwie błotne ogromne jak talerze w ogródku się zdarzały, poza tym to rozgwieżdżone niebo – o czym w mieście mogą sobie tylko pomarzyć – woda w kranie jak z górskiego potoku, bo nawet woda u nas jest tak czysta, że to wprost zadziwiające, że mąż przez całe życie pił głównie z kranu nieprzegotowaną – bo jest naprawdę smaczna i zdrowa – i do tej pory nie wie co to lekarz.
      Miesiąca maja już nie mogę się doczekać i koncertów słowików, wieczornych koncertów żab. Swoja zdrowa żywność, z własnego ogrodu, swoje przetwory na zimę z tego co się urodzi. Kto zna wieś to wie, że w mieście to nie jest życie i nigdy by się nie zamienił na życie miejskie.

      • Ola pisze:

        Mieszkam na wsi ,niestety nie mogę się ze wszystkimi zaletami zgodzić 😉 zdarzają się sytuacje, w czasie których wolałabym mieszkać w mieście . A widoki to fakt ,są przepiękne ,mieszkam w malowniczym miejscu i nieopodal najgłębszego jeziora w Polsce.

        • Monika pisze:

          To super masz, bo możesz wędkować. Jak ja lubię wędkować! Kiedyś jak byłam mała to prawie całą łódź ryb nałowiłam z tatą. Nie nadążyłam zarzucać wędki tak brały, a było to przy brzegu jeziora, tyle, że z łódki drewnianej, przy molo – nie trzeba było nawet odpływać. Pamiętam jak dziś, bo takich rzeczy się nie zapomina.

        • Ola pisze:

          Super ☺️ Natomiast ja nie wędkuję, nie ciągnie mnie do tego 😉, ale dobrze ,że wszyscy różnimy się od siebie . Piękne jest to jakimi nas Bóg stworzył,Jego plan jaki ma dla każdego z osobna.

  24. wobroniewiary pisze:

    We wtorek Stan Nowy Jork uchwalił tzw. Ustawę o zdrowiu reprodukcyjnym, która zezwala na aborcję dzieci nie jak było do tej pory, a więc do 24 tygodnia ciąży, ale do samego końca jej trwania. Usuwa całkowicie aborcję z kodeksu karnego, oraz zezwala na wykonywanie aborcji nie tylko lekarzom. Jak twierdzą jej twórcy – zależało im, by w ten sposób uczcić rocznicę zalegalizowania aborcji w USA.

    Zabijanie tak dużych dzieci możliwe jest w niewielu miejscach w USA, ponieważ ciężko jest znaleźć personel do wykonywania roli kata i to bez mydlenia oczu, że „to nie dziecko”. Ludzie, którzy parają się bowiem biznesem rzezi dzieci zatracili już resztki sumienia. Bez pardonu wytłumaczą matce, że dziecko dostanie zastrzyk trucizny w serce, po którym zazwyczaj dziecko w ciągu kilku godzin umiera, co matka może rozpoznać po tym że przestaje się ruszać. Następnie wywołuje się poród.

    Aborcja to krwawa ofiara składana szatanowi. Pozostaje kwestią do ustalenia na ile jest to świadome.

  25. an m pisze:

    Chcialabym prosic Was o modlitwe za mnie, meza i syna. Natezenie zla jest tak ogromne, ze bez Waszej pomocy modlitewnej nie damy rady. Dziekuje za kazdy akt strzelisty do Boga Ojca w naszej sprawie. Bog zaplac. We wszystkich intencjach+++
    P.s. przepraszam za brak polskich znakow

  26. Malwi pisze:

    Droga Rodzino Wowit-owa! Również proszę, o krótkie westchnienie za mnie i moją rodzinę do najukochańszej Matki Bożej. Odmawiam Nowennę Pompejańską za siebie i widzę że coraz gorzej się u nas dzieje: kłótnie i spory. Jest bardzo bardzo ciężko, że aż mam ochotę wszystko zarzucić. Wielkie Bóg zapłać, za każdą modlitwę.

  27. an m pisze:

    gorąco polecam, tytuł filmu:
    (… edycja)

  28. wobroniewiary pisze:

    Oto macie dobroć i charytatywność Owsiaka!!!

    „Biznes na fotelach od WOŚP? „Są dla każdej mamy, ale płatne 10 zł za dobę”
    10 zł za dobę – tyle matki muszą zapłacić za nocleg w szpitalu w Rybniku. Oficjalnie: jest to opłata „za pobyt”. Nieoficjalnie: kwota ta pobierana jest za używanie fotela od WOŚP. To kolejny już szpital, w którym występuje problem z darem od Fundacji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy

    https://wiadomosci.wp.pl/biznes-na-fotelach-od-wosp-sa-dla-kazdej-mamy-ale-platne-10-zl-za-dobe-6343736902613121a

  29. Ola pisze:

    Tak bardzo brakuje mi miłości ,tak bardzo moja wiara jest pusta ,bez uczynków, wiara wargami ,tak bardzo daleko jestem od bycia autentycznym świadkiem Chrystusa,tak bardzo chcę komuś wskazać Drogę ,robiąc to bez miłości ,jedynie z pozoru miłości ,jednak intencje w moim sercu są pozbawione miłości …
    1 Kor 13, 11 – 13

    1 Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,

    a miłości bym nie miał,
    stałbym się jak miedź brzęcząca
    albo cymbał brzmiący.
    2 Gdybym też miał dar prorokowania
    i znał wszystkie tajemnice,
    i posiadał wszelką wiedzę,
    i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
    a miłości bym nie miał,
    byłbym niczym.
    3 I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
    a ciało wystawił na spalenie,
    lecz miłości bym nie miał,
    nic bym nie zyskał.
    4 Miłość cierpliwa jest,
    łaskawa jest.
    Miłość nie zazdrości,
    nie szuka poklasku,
    nie unosi się pychą;
    5 nie dopuszcza się bezwstydu,
    nie szuka swego,
    nie unosi się gniewem,
    nie pamięta złego;
    6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
    lecz współweseli się z prawdą.
    7 Wszystko znosi,
    wszystkiemu wierzy,
    we wszystkim pokłada nadzieję,
    wszystko przetrzyma.
    8 Miłość nigdy nie ustaje,
    [nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
    albo jak dar języków, który zniknie,
    lub jak wiedza, której zabraknie.
    9 Po części bowiem tylko poznajemy,
    po części prorokujemy.
    10 Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
    zniknie to, co jest tylko częściowe.
    11 Gdy byłem dzieckiem,
    mówiłem jak dziecko,
    czułem jak dziecko,
    myślałem jak dziecko.
    Kiedy zaś stałem się mężem,
    wyzbyłem się tego, co dziecięce.
    12 Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
    wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
    Teraz poznaję po części,
    wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
    13 Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy:
    z nich zaś największa jest miłość.

    • Renata Anna pisze:

      Tak miłość jest największa i najważniejsza, ale jeżeli nie będziemy szukali PRAWDY, czyli drogi do poznania Boga, prawdziwe pojęcie słowa MIŁOŚĆ, będzie wypaczone, tak jak to się dzieje często w świadomości nas ludzi żyjących współcześnie.

  30. ona pisze:

    Święta Tradycja 26 stycznia o 10:34 Dostaliśmy szokującą wiadomość , ale że nie mamy zwyczaju przesyłać żadnych wiadomości masowo do znajomych, publikujemy tutaj (…) – edycja

    • wobroniewiary pisze:

      1) pisaliśmy o tym na stronie, ale nie z tego mrocznego źródła!
      2) „Święta tradycja” – to zła strona. Jest tam full ataków, zajadłej nienawiści do Kościoła a prowadząca stronę swego czasu rysowała kozę z doczepionym do ogona Najświętszym Sakramentem w Monstrancji
      Dziękuję – proszę mi nie reklamować! tego g**** z „Anastazją” w roli głównej prowadzącej

  31. wobroniewiary pisze:

    Dokładnie 30 lat temu bezpieka zamordowała ks. Stanisława Suchowolca
    Ksiądz Stanisław Suchowolec był jednym z tych kapłanów, których komunistyczny aparat przemocy pozbawił życia u schyłku PRL. Został zamordowany za głoszenie prawdy. Tak jak jego przyjaciel ksiądz Jerzy Popiełuszko, jak dominikanin ojciec Stanisław Kowalczyk, jak księża Stefan Niedzielak i Sylwester Zych. Aby ofiara i męczeństwo tego prawdziwego świadka Chrystusa Zmartwychwstałego oraz gorącego patrioty nie uległy w naszej pamięci zatarciu, przypomnijmy historię jego życia i śmierci.

    http://www.fronda.pl/a/dokladnie-30-lat-temu-bezpieka-zamordowala-ks-stanislawa-suchowolca,121635.html

  32. Monika pisze:

    Jak walczyć o dusze ludzi na ruinach wiary – ks. Sławomir Kostrzewa

    Polecam odsłuchać całość a szczególnie warto zwrócić uwagę na pewien fragment (mówiący o Medjugorie) od min. 53:30 a w tym na zdanie a w zasadzie kilka zdań:
    „Przychodzi Jezus ale Ona była już na ziemi.” – to z książki o Medjugorie, z jednego z objawień.
    „Dzieci ja chcę teraz być z Wami… Ona już jest. Co to znaczy? Że Emmanuel zaraz przyjdzie.”
    „Ona poprzedzała Pana Jezusa, zapowiadała Go.”

    • Monika pisze:

      Po słowach ks. Sławomira (1:02:42) i my też za Jego radą,
      prośmy Maryję, naszą Matkę, która jest w Niebie, o błogosławieństwo,
      duchowe błogosławieństwo.

  33. Marta pisze:

    Szczęść Boże. Serdecznie proszę o modlitwę za mnie i moje dzieciątko (8 m-c ciąży). Dopadła mnie grypa. Bóg zapłać za choćby westchnienie do Nieba.

  34. ona pisze:

    Szok! Wyciekło nieznane nagranie z ataku na Adamowicza
    Będzie afera! Właśnie w sieci pojawiło się nieznane nagranie z momentu ataku na Pawła Adamowicza. Widać na nim jak kilkanaście sekund po ataku prezydent Gdańska siedzi i poprawia okulary. Coraz popularniejsza staje się teoria spiskowa mówiąca o tym, że Paweł Adamowicz… żyje. A to wideo bez wątpienia sprawi, że ta teza zyska popularność!

    FILM już usunęli ale link do artykułu:
    https://otopress.pl/2019/01/30/pawel-adamowicz-nagranie-inna-perspektywa/

    A film jest tu:

    • sylwek pisze:

      żadna nowość!!

      • Renata Anna pisze:

        Ta strona jest poświęcona szukaniu PRAWDY BOŻEJ i MODLITWIE, a nie teoriom spiskowym

        • eska pisze:

          Tyle tylko, że większość krętactw maskuje się wmawianiem ludowi, że to tylko teorie spiskowe. Na przykład większość manipulacji masonerii. A dobrze wiemy, że PO z nimi współdziała.
          Zatem jeśli chcemy żyć w prawdzie, aby nie dać się zniewolić, to musimy patrzeć. Także i na to, co nazywają teoriami spiskowymi.

        • Renata Anna pisze:

          Zgadzam się z Tobą Eska, ale jeżeli nie jesteśmy wstanie dotrzeć do prawdy, to lepiejs kupić się na zbawianiu ludzi. Jeżeli Bóg uzna, że mamy tę prawdę poznać tu na ziemi to tak się stanie. Zdecydowanie polecam modlitwę niz emocjowanie się taki mi niepewnymi wiadomościami. Jeżeli chodzi np. o zmianę koloru ubrań, jest tutaj już manipulacja. Bawię się trochę fotografią i wiem, że wystarczy inne oświetlenie i kolor ubrań potrafi się zmienić znacznie. Ciepło pozdrawiam wszystkich. Dzisiaj jest moja rocznica Chrztu Świętego. 🙂 Św. Jan Bosko mu patronuje! Znam to co głosi ponizszy film. Nie dajmy się jednak zwariować. 🙂

  35. Ania pisze:

    Irlandzki polityk potwierdził, że głosował za aborcją. Ksiądz odmówił mu Komunii Świętej

    Robert Troy, członek irlandzkiego parlamentu i partii Fianna Fáil publicznie przyznał się do głosowania za wprowadzeniem aborcji i legalizacją związków jednopłciowych. Podczas jednej z Mszy kapłan odmówił mu dostępu do Komunii Świętej.

    https://www.pch24.pl/irlandzki-polityk-potwierdzil–ze-glosowal-za-aborcja–ksiadz-odmowil-mu-komunii-swietej,65828,i.html

  36. Witek pisze:

    Odnośnie prawdy, to dowiemy się jaka była tak naprawdę dopiero po śmierci. Jeżeli to nas będzie jeszcze interesować. Ciężko opierać się na tzw. „dowodach” bo nie wiemy co z tych „dowodów” jest prawdą. Tak naprawdę, jak byśmy wiedzieli w jakim świecie żyjemy to najprawdopodobniej ta wiedza by nas zabiła.
    Ja nie będę tracił czasu i energii na tego typu polemiki. Wytrwanie w wierze i przetrwanie w tym świecie jest już bardzo trudne.
    Sama świadomość, iż są kapłani (świadomie z małej litery) którzy nie troszczą się o wiernych mi wystarczy, a na dodatek że ci kapłani ranią mojego Pana Jezusa Chrystusa sprawia mi niesamowite cierpienie.
    Błogosławie Was Kochani w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen
    Miłość do Jezusa i tylko Miłość.

  37. Quis ut Deus pisze:

    „Gubernator stanu Virginia proponuje, by rozszerzyć prawo do aborcji na już urodzone dzieci. Dziecko byłoby urodzone, podtrzymywane przy życiu, jeśli życzyłaby sobie tego matka i rodzina a następnie matka i lekarze odbyliby dyskusję i podjęli decyzję” Źródło: Caleb Hull. Twitter

    ks. Daniel Wachowiak cytujący powyższy tekst: „Ludzie odrzucający chrześcijański system wartości nigdy się nie zatrzymają w realizowaniu swoich barbarzyńskich pomysłów. Tu nie ma szans na mądre owoce – promowanego nawet w Kościele – „dialogu” z antyewangelicznymi środowiskami. Tu jest potrzebna odważna postawa wyznawców Jezusa”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s