15 października – Dzień Dziecka Utraconego

15 października – Dzień Dziecka Utraconego. Dlaczego akurat tego dnia? Bo tyle trwa ciąża od 1 stycznia. 

Żałobę trzeba przeżyć 

Ktoś powie: po co taki Dzień, po co rozgrzebywać rany, wracać do tych traumatycznych wydarzeń?– Idea Dnia Dziecka Utraconego jest związana z potrzebą zmiany sposobu postrzegania przez społeczeństwo problemów, z jakimi borykają się rodzice po stracie dziecka – mówią organizatorzy. – W Polsce wciąż nie ma społecznego przyzwolenia na przeżywanie przez rodziców żałoby po wczesnej utracie dziecka, szczególnie w okresie prenatalnym. Strata dziecka w wyniku: poronienia, wczesnego porodu i śmierci tuż po narodzeniu jest traumatycznym przeżyciem dla rodziców. Dlatego to wydarzenie jest szczególne dla tysięcy kobiet i mężczyzn, którzy doświadczyli straty dziecka i czasem poświęconym pamięci i modlitwie za zmarłe dzieci i ich rodziców. W wielu kościołach sprawowane są Eucharystie, odbywają się także zbiorowe pochówki – niedziela.pl

Ja swoją Karolinkę straciłam 20 lat temu – 27 kwietnia 1998 roku, w 10 tyg. jej życia płodowego. Ten, kto stracił swoje dziecko, jest w stanie zrozumieć drugą osobę i jej ból…. 

MODLITWA NA DZIEŃ DZIECKA UTRACONEGO

Panie Jezu, Ty nas wezwałeś,
byśmy nie gardzili żadnym z tych małych,
bo ich aniołowie wpatrują się w oblicze Ojca,
przyjmij do swego domu dzieci,
które zmarły przed swoimi narodzinami.
Wierzymy, że moc Twego krzyża obejmuje ich krótkie życie na ziemi,
a Twoje zmartwychwstanie otwiera im bramy nieba.
Błogosławimy Cię za każdego,
kto uszanował godność tych dzieci, przez pogrzeb godny człowieka.
Prosimy Cię za rodziców każdego z tych dzieci,
byś ich pocieszył i napełnił swoją łaską.
Niech Twój Święty Duch Pocieszyciel
będzie im mocą w chwilach bólu i cierpienia,
niech koi ich rany i serca napełnia nadzieją życia wiecznego.
Prosimy Cię także za każde dziecko,
które dziś rośnie w łonie swojej matki:
niech Twoi aniołowie otoczą te dzieci swoją opieką,
niech umacniają rodziców
i dają mądrość opiekującym się nimi lekarzom.
Prosimy Cię o dobre narodziny
i szczęśliwe, wierne Tobie życie – dla nich i dla nas.
Maryjo, Pani Licheńska, Bolesna Matko Jezusa,
która patrzyłaś na śmierć Twego Syna,
otocz macierzyńską opieką dzieci zmarłe przed narodzinami,
ich matki i ojców.
A nam wyproś serca wrażliwe,
byśmy nigdy nie wzgardzili żadnym z tych najmniejszych. Amen.
Za: www.lichen.pl

Pustka boli. Znają ten ból ci, którzy stracili swoje dziecko przez poronienie, aborcję lub śmierć po urodzeniu. Ból skrywany przez lata w zakamarkach duszy i powracający z coraz większą siłą. Trzeba go leczyć – opłakać stratę dziecka, nadać mu imię, prosić o wybaczenie, a przede wszystkim rozpocząć proces wybaczania sobie. Jest na to czas i miejsce. To Dzień Dziecka Utraconego, który w całej Polsce i w archidiecezji częstochowskiej obchodzimy 15 października – www.niedziela.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

26 odpowiedzi na „15 października – Dzień Dziecka Utraconego

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    • wobroniewiary pisze:

      Nowenna do św. Jana Pawła II – Dzień 3
      Boże i Ojcze, Twój Syn umiłował nas do końca i pozostał z nami. Eucharystia jest bramą nieba, które otwiera się na ziemi. Niech „Amen”, które wypowiadają wierni wobec Ciała i Krwi Pańskiej, usposobi ich do czujnej i pokornej służby braciom potrzebującym. Bądź uwielbiony świetlanym przykładem tej miłości ukazanym przez Świętego Papieża Jana Pawła II, a skoro w Eucharystii wyraża się i wzmacnia komunia z Kościołem zbawionych w niebie, za jego pośrednictwem daj mi łaskę…, o którą z ufnością Cię błagam.

      http://jpdwa.blogspot.com/2011/03/nowenna-do-jana-pawa-ii.html

  2. wobroniewiary pisze:

    Żałoba po poronieniu – każdy przeżywa inaczej
    Każda śmierć jest trudna do zaakceptowania, tym bardziej śmierć dziecka. Każdy na swój sposób przeżywa stratę. Przechodząc przez najtrudniejsze emocje, niektórzy zapadają w milczenie i bezruch, inni płaczą, lamentują, zawodzą. Jedni szukają wsparcia, inni kryjówki. Nie ma recepty na to jak poradzić sobie ze stratą, można jednak wymienić kilka czynników, które będą pomocne w przejściu przez okres żałoby.

    Pożegnanie.
    Ważną rzeczą jest, aby można było pożegnać się z maleństwem. Jeśli jest to niemożliwe, można pożegnać się symbolicznie. Pochówek i związane z nim miejsce spoczynku pomagają uzmysłowić sobie realność straty i zaakceptować zaistniałą sytuację. W Polsce nie ma prawnych przeciwwskazań do wydania i pochowania ciała dziecka, bez względu na wiek ciąży, niestety nie wszyscy rodzice są tego świadomi.

    Rozmowa o emocjach.
    Mówienie o przeżywanych emocjach i uczuciach związanych ze stratą pozwala je oswoić. Jednak często unika się jej z powodu lęku i bezradności. Tłumienie żalu i bólu nie pomaga, wręcz przeciwnie, utrudnia przeżycie żałoby, dlatego należy opłakiwać stratę. Czasami trzeba wylać morze łez, aby powrócić do rzeczywistości.

    Wsparcie.
    Trudno jest pomóc osobom będącym w żałobie. Najważniejsze jednak jest, aby nie zostały z tym wszystkim same.

    https://www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-dziecko/przebieg-ciazy/dzien-dziecka-utraconego-obchodzimy-15-pazdziernika-aa-SPx3-KBDM-1QC4.html

  3. beat pisze:

    Polecam. Rekolekcje Oj Witko

  4. kropka pisze:

    Św. Teresa z Avila o modlitwie. Ważna przestroga

    …. Kto bowiem modli się bez zastanowienia się nad tym, do kogo mówi, o co prosi, i kto jest on, który prosi, a kto Ten, którego prosi, tego modlitwy, jakkolwiek by długo i pilnie ruszał wargami, ja nie nazwę modlitwą. Może wprawdzie się zdarzyć, że w pewnych wypadkach niestarania się o uwagę, ona przyjdzie, a to skutkiem starań poprzednio czynionych, lecz kto by nałogowo zwykł rozmawiać z Majestatem Boskim tak, jakby mówił do sługi swego, nie zważając czy wyraża się dobrze, czy źle, i mówi co mu przyjdzie na usta albo co od ciągłego powtarzania już umie na pamięć, tego modlitwy, powtarzam, nie uznaję za modlitwę, a daj Boże, by nie było żadnej duszy chrześcijańskiej, która by się w taki sposób modliła.

    Św. Teresa z Avila z „Twierdza wewnętrzna”

    • Zaniepokojona pisze:

      Kropka, dzięki – dobry fragment pod rozwagę – sama czasem ma wrażenie, że jestem zbyt ‚zuchwała’ w tych sowich rozmowach z Panem 🙂 mam jedna książkę św Tersey – ale się nie zabrałam za nią jeszcze – chciałam poszukac czegoś o oczyszczeniu biernym, nie wime cyz u niej to będzie. Patrzyłam dziś jeszcze na sprawę Marcina Zielińskiego i powiem szczerze, że widzę teraz, ze bardzo źle się te sprawy potoczyły i wielkie skłócenie powstało, podział – to wszystko mogło jakoś inaczej się odbyć – w lepszej atmosferze i chyba zły duch ‚wygrał’ o tyle, że zamiast cokolwiek wyprostowac to podzialiło to wszystko ludzi ;/

      • wobroniewiary pisze:

        Czy mogę prosić, aby pod wpisem o utraconych dzieciach zostawić sprawę M. Zielińskiego? Za dużo tego wszystkiego i szumu wokół MZ. Są tysiące innych tematów.
        Słowo Zieliński wsadzam od tej pory do moderacji.

        A w odpowiedzi powiem, że jak Pan Jezus powyrzucał stoły i zabronił kupcom handlować w świątyni, to też „źle wyszło”. Ale ten wpis niech będzie poświęcony dzieciom utraconym i ich rodzicom i tematowi śmierci, jak choćby ta sprawa”

        Znaleziono ciało księdza ze śladami tortur
        https://www.gosc.pl/doc/5092839.Znaleziono-cialo-ksiedza-ze-sladami-tortur

      • Kaśka pisze:

        O oczyszczeniu biernym bardziej św Jan od Krzyża: ,,Droga na Górę Karmel” i przede wszystkim ,, Noc Ciemna”. Trudno się czyta ze względu na nieco o archaiczny język, no i nie zawsze wiadomo o czym jest dokładnie mowa. Jednym ze współczesnych spojrzeń na Noc Ciemną jest ,,Noc jest mi światłem” W. Stinissena. Polecam.

  5. Ania pisze:

    W Mysłowicach powstał pomnik utraconym dzieciom

    Znaleźć go można na cmentarzu w Brzęczkowicach. W poniedziałek pobłogosławi go biskup Grzegorz Olszowski.

    Tego dnia (15 października) obchodzony jest światowy Dzień Dziecka Utraconego. Skąd ta data? Dokładnie wtedy powinny narodzić się dzieci poczęte 1 stycznia.

    Pomnik poświęcony dzieciom, które zmarły jeszcze przed swoim narodzeniem oraz tym, które odeszły wcześniej niż ich rodzice, znaleźć można na cmentarzu parafii Matki Boskiej Bolesnej w Mysłowicach-Brzęczkowicach.

    Pomnik to kopia najsłynniejszego przedstawienia Matki Bożej Bolesnej – Piety Michała Anioła, którą na co dzień oglądać można w bazylice św. Piotra na Watykanie.

    https://katowice.gosc.pl/doc/5082868.W-Myslowicach-powstal-pomnik-utraconym-dzieciom

  6. Ehmm pisze:

    W całym kraju obchodzony jest Dzień Dziecka Utraconego

    Msze św. i modlitwy w intencji dzieci, ich symboliczne pochówki, wykłady psychoterapeutów oraz spotkania rodzin po stracie – składają się co roku na obchody Dnia Dziecka Utraconego, który przypada 15 października. Tego dnia mija symbolicznie 9 miesięcy od 1 stycznia, czyli dobiega okres ciąży.

    https://ekai.pl/w-calym-kraju-obchodzony-jest-dzien-dziecka-utraconego/

  7. wobroniewiary pisze:

    Dziś, dzięki Bogu, dziecko poronione można pochować.
    Moja Karolinka „poszła na śmietnik” – jako odpad medyczny 😦

    • Flora pisze:

      Moj Mikolaj tez.Od tej pory minelo 20 lat a ja wciaz za nim tesknie.Mam nadzieje ze spotkamy sie kiedys w Niebie

      • wobroniewiary pisze:

        Na pewno się spotkamy z naszymi dziećmi, które są w Niebie. Ci co byli ze mną na I rekolekcjach w Międzywodziu, wiedzą ile znaków było od Karolinki.
        Ośrodek zmieniono nam w ost. dniu z ośrodka Relax na Ośrodek Karolina. Uwalniana była Karolina i widziała ona podczas jednej z modlitw egzorcyzmu jak spod płaszcza NMP wybiegają małe „pampersiaki”, tam była też moja Karolinka ❤

        I te dzieci małe spod płaszcza Maryi spłoszyły czarnego – były dzieci poronione i abortowane a czarny nie mógł znieść ich widoku i uciekł 🙂

        • Anna pisze:

          Ale zaraz czekajcie bo nic nie rozumiem, moje dziecko ktore obumarlo jako płód tez poszlo jako odpad medyczy ale jest dusza dziecka niezawinionego i idzie do nieba ? Ja nic nie wiem o żadnych egzorcyzmach , ufam Bogu ze to byla jego wola, ja nic nie moglam tu poradzić

        • wobroniewiary pisze:

          „Ja nic nie wiem o żadnych egzorcyzmach”
          I nie musisz, to zupełnie oddzielny temat, takie były rekolekcje i „zbiegi okoliczności” Ks. P. Glas mówi, że nie ma zbiegów okoliczności, i przypadków, że przypadek to ma imię „Duch Święty”
          A opisana przeze mnie sytuacja dotyczyła uwalnianej osoby, miała tak na imię jak moja Karolinka, tak samo ośrodek wczasowo-rekolekcyjny itd. Odebrałam to, że moja Karolinka jest w Niebie, wstawia się za mną, za tym co robię itp. itd.

          Ty omadlaj swoje dziecko i ochrzcij, nadaj mu imię 🙂
          https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/modlitwa/modlitwa-o-chrzest-nienarodzonych/

      • Zaniepokojona pisze:

        Patrząc na to co piszesz Flora można by powidzieć że ten dzisiejszy dzień ma dwa wymiary – dla ludzi wierzacych jest to dzień tęsknoty, żałoby ale i nadziei, drugi wymiar dla ludzi, którym brak wiary – jest to dzień smutku i rozpaczy czasem wręcz – to jest bardzo przykre i trudne dla matki gdy nie ma tego przekonania, że to dziecko istnieje i jak piszesz – spotkacie się. I jak piękne jest to u Boga że tak będzie – że się nie znika 🙂

  8. Kazimierz Michał pisze:

    Co za paradoks!
    Podczas gdy jedni płaczą po stracie dziecka utraconego, inni przeklinają dzień swego poczęcia i swoich narodzin.
    Posłuchajcie zresztą sami!

    Skarga Hioba
    Przeklinanie dnia urodzenia
    „Wreszcie Hiob otworzył usta i przeklinał swój dzień. Hiob zabrał głos i tak mówił: 
    «Niech przepadnie dzień mego urodzenia 
    i noc, gdy powiedziano: „Poczęty mężczyzna”. 
    Niech dzień ten zamieni się w ciemność, 
    niech nie dba o niego Bóg w górze. 
    Niechaj nie świeci mu światło, 
    niechaj pochłoną go mrok i ciemności. 
    Niechaj się chmurą zasępi, 
    niech targnie się nań nawałnica. 

    Złorzeczenie nocy poczęcia
    Niech noc tę praciemność ogarnie 
    i niech ją z dni roku wymażą, 
    niech do miesięcy nie wchodzi! 
    O, niech ta noc bezpłodną się stanie 
    i niechaj nie zazna wesela! 
    Niech ją przeklną złorzeczący dniowi, 
    którzy są zdolni obudzić Lewiatana. 
    Niech zgasną jej gwiazdy wieczorne, 
    by próżno czekała jutrzenki, 
    źrenic nowego dnia nie ujrzała: 
    bo nie zamknęła mi drzwi życia, 
    by zasłonić przede mną mękę. 

    Czemu przy urodzeniu nie umarłem?
    Dlaczego nie umarłem po wyjściu z łona, 
    nie wyszedłem z wnętrzności, by skonać? 
    Po cóż mnie przyjęły kolana 
    a piersi podały mi pokarm?
    Nie żyłbym jak płód poroniony, 
    jak dziecię, co światła nie znało. 
    Teraz bym spał, wypoczywał, 
    odetchnąłbym w śnie pogrążony 
    z królami, ziemskimi władcami, 
    co sobie stawiali grobowce, 
    wśród wodzów w złoto zasobnych, 
    których domy pełne są srebra. 
    Tam niegodziwcy nie krzyczą, 
    spokojni, zużyli już siły. 
    Tam wszyscy więźniowie bez lęku, 
    nie słyszą już głosu strażnika; 
    tam razem i mały, i wielki, 
    tam sługa jest wolny od pana. 

    Co nieszczęśliwemu po życiu?
    Po co się daje życie strapionym, 
    istnienie złamanym na duchu, 
    co śmierci czekają na próżno, 
    szukają jej bardziej niż skarbu w roli; 
    cieszą się, skaczą z radości, 
    weselą się, że doszli do grobu. 
    Człowiek swej drogi jest nieświadomy, 
    Bóg sam ją przed nim zamyka. 
    Płacz stał mi się pożywieniem, 
    jęki moje płyną jak woda, 
    bo spotkało mnie, czegom się lękał, 
    bałem się, a jednak to przyszło. 
    Nie znam spokoju ni ciszy, 
    nim spocznę, już wrzawa przychodzi»
    (Hi 3, 1-26)

    Oj Hiobie, Hiobie, nie popisałeś się z tym swoim biadoleniem!

    3× Biada, wszystkim aborterom:
    „Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie.”
    (Mt 18, 10)

    Biada również wszelkiej maści sędziom wydającym rożne niesprawiedliwe wyroki!
    „Kierownikowi chóru. Na melodię: «Nie niszcz». Dawidowy. Miktam. 
    Wielmoże, czy rzetelnie wydajecie wyroki? 
    Czy słusznie sądzicie synów ludzkich? 
    Niestety, popełniacie w sercu nieprawość, 
    wasze ręce w kraju odważają ucisk. 
    Od łona matki występni zeszli na bezdroża, 
    od urodzenia zbłądzili głosiciele kłamstwa. 
    Trucizna ich podobna jest do jadu węża, 
    do jadu głuchej żmii, co zamyka uszy, 
    aby nie słyszeć głosu zaklinaczy, 
    głosu czarownika, co biegle zaklina. 
    Boże, zetrzyj im zęby w paszczy; 
    Panie, połam zęby lwiątkom! 
    Niech się rozejdą jak spływające wody, 
    niech zwiędną jak trawa na drodze. 
    Niech przeminą jak ślimak, co na drodze się rozpływa, jak płód poroniony, co nie widział słońca. 
    Zanim ich ciernie w krzak się rozrosną, 
    niech powiew burzy go porwie, póki jest zielony. 
    Sprawiedliwy się cieszy, kiedy widzi karę, 
    myje swoje nogi we krwi niegodziwca.
     
    A ludzie powiedzą: «Uczciwy ma nagrodę; 
    doprawdy, jest Bóg, co sądzi na ziemi».
    (Psalm 58)

    „Jak łania pragnie 
    wody ze strumieni, 
    tak dusza moja pragnie 
    Ciebie, Boże! 
    Dusza moja pragnie Boga, 
    Boga żywego: 
    kiedyż więc przyjdę i ujrzę 
    oblicze Boże?”
    (Ps 42, 2-3)

    Ps
    „W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi. Jestem bowiem najmniejszy ze wszystkich apostołów i niegodzien zwać się apostołem, bo prześladowałem Kościół Boży.”
    (1Kor 15, 8-9)

    • wobroniewiary pisze:

      A zakończenie Księgi Hioba znasz?
      Jak nie, to się zapoznaj, zanim zaczniesz pomstować na Hioba!
      Ciekawe, czy byłbyś taki mądry na jego miejscu!

      • Kazimierz Michał pisze:

        O błogosławiona wino!
        Dziękuję Tobie Hiobie za twoje biadolenie.
        Wyciągam wnioski z twoich słabości.
        I jeżeli do tej pory i mnie zdarzało się czasami biadolić i narzekać, to zapewniam Cię, że więcej już nie będę narzekał, bo wiem, że, chociaż wiele tu nie mam, izdebkę małą i więcej nic. Ale w wieczności, w mej ojczyźnie niebieskiej będę miał pałac, co złotem lśni!
        Tak, ja mam pałac, tam ponad górami, w tym jasnym kraju, gdzie młodość wciąż trwa, gdzie łzy nie płyną, wszystkie troski przeminą, tam mi mój Zbawca koronę da.
        Choć tutaj często zmęczony, znękany, i tak jak prorok – pod głową mam głaz, Ja się nie martwię, bo w niebie dostanę swój własny pałac na wieczny czas.
        Więc mi nie współczuj, choć wydaję się biedny, ja pielgrzymuję do górnych stron, ja szukam miasta ze złotymi bramami, tam ja dostanę koronę i dom!!!

        Ps
        Tobie Boże zaufałem!
        Nie wstydzę się na wieki!

  9. Ada pisze:

    i moja Basia, 23.wrzesień 2010. miałaby 8 lat…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s