Prośba o modlitwę w intencji Ewy

Proszę o modlitwę w intencji Ewy.
Piękne jest morze włoskie ale niestety zabrało jej okulary… bez których jest bezradna…
Może napisać kilka słów ale nie może normalnie funkcjonować
Optyk nie wchodzi w grę bo najbliższe badanie może być we wtorek a nowe okulary w środę gdy już trzeba wyjeżdżać z San Giovanni Rotondo więc do końca wyjazdu jest ślepa i bezradna….
Zwykłe okulary z apteki nie mogą zastąpić tych właściwych ponieważ muszą to być specjalistyczne szkła.
W związku z ograniczeniem funkcjonowania nie będziemy zamieszczać relacji z pielgrzymki i nowych wpisów aż do czasu powrotu i zakupu nowych okularów.

PS. Dziękujemy za modlitwy i prosimy o dalsze. Już jest jest plus, Ewa jest w kontakcie ze swoim okulistą który poinformował ją jakie może kupić okulary „apteczne” aby mogły służyć kilka dni a nie uszkodzić gorzej wzroku.
Prosimy dziś szczególnie o modlitwy za wstawiennictwem św. Marii Magdaleny która jest Patronką Ewy od bierzmowania.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Modlitwa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

55 odpowiedzi na „Prośba o modlitwę w intencji Ewy

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. Bartek pisze:

    Ale szatan kombinuje… żeby tylko coś zaszkodzić.
    W domu u mnie też coraz gorzej, żona już sama nie wie co zrobić żeby tylko się pokłócić. Proszę już Boga o to aby nawet przestała grzeszyć, nawet tak żeby zabrał ją co do siebie a ja zrobię wszystko żeby odpokutować za jej grzechy. Nie mogę już tego wytrzymać…

    • Joanna pisze:

      Panie Jezu Ty się tym zajmij +++ modlę się we wszystkich intencjach zamieszczanych na stronie. Dla mnie to strasznie trudny czas …

  3. Z San Giovanni Rotondo pielgrzymka wyjeżdża w środę ale na trasie pozostaje jeszcze kilka miejsc do odwiedzenia, więc bez okularów będzie bardzo trudno się poruszać.

    • Kazimierz pisze:

      Św. Hilary – módl się za nami!
      😎

    • Ewa pisze:

      A może chodzi o to, że okulary wkrótce staną się niepotrzebne, bo odzyska dobry wzrok?
      Czy nie warto pomodlić się w takiej intencji?
      +

      • Bogusia pisze:

        +++

      • Helena pisze:

        O tym samym pomyślałam, przecież dla Boga nie ma nic niemożliwego. ………..”według Twojej wiary niech Ci się stanie.”
        +++

      • Agnieszka pisze:

        Pierwsza moja myśl gdy zobaczyłam ten wpis byla taka sama. Może zabrało okulary, Pan Bóg da zdrowe oczy a jesli tak sie nie stanie to pewnie chodzi o coś innego… Trzymaj się pani Ewo
        Jezu, Ty się tym zajmij! ❤

        • Agnieszka pisze:

          Korekta.
          Tam powinno byc „morze” a nie „może” takie sa skutki pospiesznego pisania, słownik bywa przewrotny 😂

        • Maggie pisze:

          Agnieszko, ja odczytałam to „może” jako ze znakiem zapytania: Może ? ale bez umieszczenia ?, a więc refleksję=🤔 z podmiotem ukrytym. 🙂💕

      • Maggie pisze:

        Też o tym pomyślałam, umieszczając 2 litanie i modląc się słuchając nagrania.
        🤓💕🙏🏻❣️

  4. Marzena pisze:

    +++

  5. Bożena pisze:

    +++

  6. Katarzyna pisze:

    Niech Maryja Niepokalana prowadzi Was bezpiecznie po pielgrzymkowym szlaku i schowa Was w swym sercu przed dzialaniem zlego. Niech Was Pan Bog blogoslawi.

  7. Krysia pisze:

    Jezu Ty się tym zajmij

  8. Janina pisze:

    Ojcze nasz..Zdrowas Maryjo..Chwala Ojcu…

  9. Katarzyna pisze:

    +++

  10. Daria pisze:

    Św. Rafko ulecz oczy Ewy

  11. Bożena pisze:

    +++

  12. Bożena pisze:

    Proszę Boga Ojca o potrzebną łaskę.

  13. Bernadeta pisze:

    +++

  14. Kazimierz pisze:

    +++

  15. Renata Anna pisze:

    +++

  16. Aleksandra pisze:

    +++

  17. Agnieszka pisze:

    Pani Ewo kochana rozumiem bo sama bez okularów niedowidzę . Pomodlę się za Panią 🙂

    • Maggie pisze:

      Ja też non stop 🤓 i tylko czytam bez, odkładając gdzieś na bok (a potem proszę św. Antoniego aby pomógł mi je odnaleźć i pomaga 🙂).
      ❣️🙏🏻❣️

  18. Jutro pielgrzymi mają spotkanie z O. Cipriano de Meo który będzie mówił o okularach św Maksymiliana

    • wobroniewiary pisze:

      Tak, jutro mamy spotkanie z o. Cipriano de Meo. – Mszę św. i błogosławieństwo indywidualne z modlitwą uzdrowienia oraz konferencję, m.in. o historii okularów od św. Maksymiliana Marii Kolbego
      I wiadomo czemu mi czarny zagwiździł właśnie okulary….
      Ale damy radę

      • AnnaSawa pisze:

        +++

      • Monika pisze:

        A tak się cieszyłaś Ewo, na te nowe okulary, które zrobiłaś tuż przed wyjazdem, w ostatniej chwili, bo stare były już mocno wysłużone, porysowane, rozklekotane, że spadały Ci z głowy. To w końcu Twoje narzędzie pracy tłumacza.
        U mnie z kolei tym razem ogłuchłam w dość znacznym stopniu, tak, że na niedzielnej Mszy Świętej prawie nic nie słyszałam co ksiądz mówił. Mam nadzieję, że to chwilowe, bo już to kiedyś przechodziłam. Już nawet sterydy nie działają, choć prawdopodobnie to alergia i jedno z jej obliczy – uszy zatkane od środka i zawroty głowy.
        Jak wcześniej była susza tak teraz non stop pada, że żniwa wstrzymane i prawdopodobnie z tego deszczu i niezwykle dużej wilgotności grzyby z rodzaju Alternaria zaczęły ze wzmożoną siłą pylić. W naszych lasach pojawiły się choć jeszcze w niedużych ilościach rydze, podgrzybki, prawdziwki i kanie. Jak wcześniej była jedna pora suszy tak teraz przyszła druga pora: monsunowa i jest tak parno jak w dżungli, że nawet nasze higrometry popsuły się u mnie i u sąsiadki.
        Niektórzy rolnicy pozaorywali już te resztki upraw, które urosły w czasie tej ogromnej suszy a inni, np. w Hrubieszowskim, mimo wszystko, pomiędzy deszczami, zbierali w tej desperacji porośnięty na pniu bardzo mocno rzepak i teraz zastanawiają się co zrobią z tymi tak bujnymi kiełkami rzepaku.
        Niedaleko koło mnie znaleziono aż 30 padłych dzików z ASFem.
        Jak padną wszystkie dziki, to pożytek z tego taki, że nie będzie trzeba upraw ziemniaków grodzić od dzików. Nasze naturalne tereny są tak dzikie, że stada dzików czasem nic nie zostawiają i bez grodzenia nie ma sensu uprawiać ziemniaków.

        • Agnieszka pisze:

          Moniko, moze ten niedosluch z powodu zatok? Znajoma mojego taty miala podobne objawy tj nawracajace co jakie czas gluchniecie i szumy; okazalo sie ze to zatoki, skonczylo sie na operacji…

  19. Izabela pisze:

    A znalazły się w tym morzu z jakiego względu?

  20. wobroniewiary pisze:

    Koniec tematu. Okulary zrobię nowe ( choć dopiero co robiłam przed wyjazdem do Włoch i to jest wielki wydatek dla mnie) ale wiem, że to był atak złego który wściekał się na nasze spotkanie z o. Cipriano de Meo, który nam opowiadał o okularach o. Maksymiliana Marii Kolbe, egzorcyzmował sól, wodę, olej, błogosławił nas, u niego miałam łaskę spoczynku i wierzę, że będą tego owoce. Tam też dostałam w prezencie przez asystenta o. Cipriano książkę po włosku. A to się nie mogło kudłatemu podobać to mi zerwał okulary ale …. damy radę z Bożą pomocą. Muszę kupić okulary i….. zacząć na stare lata naukę włoskiego?
    Już jesteśmy po Mszy św. na Jasnej Górze i jedziemy do swoich domów.

  21. Monika pisze:

    Dodam, że dziś mam takie osobiste z mojego życia spostrzeżenia, pewne przemyślenia, co do których mam pewność, z tego co zauważyłam w życiu, co mnie otacza, porównując co jest teraz i to co otaczało mnie kiedyś, że zawsze od momentu, jak osoba podejmuje świadomą decyzję w ważnej jakiejś kwestii, można powiedzieć życiową i przykładowo decyduje się świadomie i bezwzględnie, absolutnie i całkowicie, że przestaje odtąd, od tej chwili krzyczeć, podnosić w jakikolwiek sposób głos, reagować na coś głośno, wrzeszczeć, wykrzykiwać coś do drugiego człowieka (inaczej dominować z góry nad innymi), choćby nawet dla zasady, może nawet zupełnie bez powodu lub z przyzwyczajenia albo, bo wszyscy wokół to non stop robią nie wiedzieć czemu, albo, że tak w końcu chyba trzeba, bo inaczej nie można, nie da się – co w efekcie tak powszechny krzyk powoduje najczęściej lawinę zła, już nie mówiąc o zwykłym nakręcaniu się a czasem wręcz daleko idące negatywne, złe skutki – to jeśli tak osoba zrobi i podejmie taką decyzję, to mam całkowitą pewność, że od tej decyzji naprawdę wszystko się w życiu zmienia, i na pewno każda osoba, która się zdecyduje tak zrobić, będzie pozytywnie zaskoczona i bardzo zdziwiona, że wystarczyło tylko tyle – przestać podnosić głos, nawet jeśli wszyscy wokół krzyczą.
    Podobnie jest z innymi przyzwyczajeniami czy nałogami, np. kłamaniem lub plotkowaniem bez których niektórzy już nie mogą żyć.
    Decyzja podjęta definitywnie i świadomie, w wolnej woli, że od tej pory po prostu nie kłamię pod żadnym pozorem, zmienia całkowicie faktycznie życie.
    Kto nie wierzy niech po prostu spróbuje. Sam się szybko przekona i nigdy takiej decyzji nie pożałuje.
    Jeśli ktokolwiek te słowa przeczyta a jeszcze gdy w swoim życiu zastosuje, to może być pewnym, że to bardzo mocno zaowocuje i sam zaobserwuje co się zacznie dziać – oczywiście zawsze czynić wszystko w Imię Jezusa i dla Jezusa (dodam, że przez Maryję) – a nie dla siebie, bo np. coś chcę udowodnić sobie lub komuś, itp. Motorem, początkiem decyzji i wszelkich działań, jak i celem jest Jezus a nie ja – to też warto sobie uświadomić i pamiętać, jak i warto, choćby nawet od dziś z góry zacząć dziękować już teraz za zmiany jakie dokonają się po podjęciu takiej definitywnej, nieodwołalnej decyzji. To jest trudna ale i radosna walka i w końcu napełnia pokojem, bo Jezus w tym uczestniczy, nie jesteśmy sami, to nie my ale sam Jezus walczy za nas, jest z Nami i zawsze zwycięża, pokonuje każdego przeciwnika.

    Bądźmy odważni na drodze Jezusa i Maryi, która była nacechowana cichością i pokorą.
    Na drodze Jezusa On sam jest początkiem i końcem. Jezus jest także celem. „Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie”(J 14,6).
    Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. (Mt 11,28)

    Pójście drogą Pana jest możliwe i tylko ta droga jest prawdziwa i do końca pewna, choć nie jest łatwa.
    Któż jak Bóg!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s