Ks. Adam Skwarczyński poleca: S. Medarda (Zofia Wyskiel) o Duchu Świętym

Ks. Adam Skwarczyński nadesłał cytat z orędzi, otrzymanych przez siostrę Medardę (Zofię Wyskiel). Książka jest obecnie przygotowywana do druku. Fragment szczególnie aktualny przed Uroczystością Zesłania Ducha Świętego.

Duch Święty to Miłość wielka, to Światłość Wielka  Gdy dusza jest pogrążona w grzechu, On pierwszy przychodzi jej z pomocą i daje światło, wyrzuty sumienia i natchnienie, że jest na złej drodze. Można Go nazwać „prześladowcą”, bo taką duszę prześladuje na każdym kroku. Przez swoje Światło tak nią wstrząsa, że żaden grzesznik, choćby największy, nie ujdzie Jego „prześladowaniu”. On będzie w największych rozkoszach grzechu zatruwał jej każdą chwilę rozkoszy i przyjemności i dawał ciągle do zrozumienia, że źle czyni. On będzie zrzucał ślepotę z jej oczu, jakby bielmo, przez które nie widzi, jak się pogrąża w przepaści. To On przez swoje Światła będzie jej pokazywał inne piękności i rozkosze, które są – w porównaniu do tego błota nieprawości, w którym leży – jak słońce wobec ciemności najbardziej ponurych. Będzie chodził wszędzie za nią, jak ten myśliwy za zwierzyną, jak śledczy za złodziejem. Będzie unosił się jak jastrząb, aby odnaleźć swoją zdobycz i nie spocznie, aż ją pochwyci, wyrwie z wszelkiego niebezpieczeństwa. Choćby nawet ta dusza była pogrążona w takich nieprawościach, że nazwać by je można jednym bagnem i błotem, jednym trzęsawiskiem trujących wyziewów, którymi sama jest zatruta i zatruwała innych swoją trucizną i życiem pełnym wstrętu, pełnym obrzydliwości – dla Niego nie ma rzeczy niemożliwych. On ją potrafi ze wszystkiego wyprowadzić, przeniknąć swoją Światłością i jak słońce wysuszyć najwstrętniejsze bagnisko. Na ziemi nieurodzajnej, na ziemi wyschniętej i niepodatnej na urodzaje On potrafi swoją Miłością stworzyć cudną i piękną oazę, pełną owoców i kwiatów, Miłości i Wielkiej Świętości  I wtedy w takiej duszy rozkoszuje się i cieszy się, że to co zasadził – rośnie. On daje swoje łaski, a przede wszystkim łaskę wody ożywczej i zasila glebę, by owocowała. On staje się słońcem, On staje się rosą, On staje się deszczem orzeźwiającym, a przy tym jakby ogrodnikiem: pielęgnuje każdą roślinkę, czuwa nad jej wzrostem, troszczy się aby nie wyschła, lecz obfitowała. A przede wszystkim daje swoje natchnienia.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

20 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński poleca: S. Medarda (Zofia Wyskiel) o Duchu Świętym

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. wobroniewiary pisze:

    Nowenna przed Uroczystością Zesłania Ducha Świętego – dzień IV

    Modlitwa wstępna (odmawiana w każdym dniu nowenny)
    Duchu Święty, Boże, który w dniu narodzin Kościoła raczyłeś zstąpić widomie na apostołów, aby oświecić ich rozum, zapalić serca, utwierdzić w wierze i życie ich uświęcić, błagamy Cię najgoręcej w czasie tej nowenny, abyś również nam raczył udzielić tych samych darów dla naszego uświęcenia i wzrostu chwały Bożej. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

    W czwartym dniu:
    Pismo święte poucza: „Bóg jest tym, który umacnia nas wespół z wami w Chrystusie i który nas namaścił. On też wycisnął na nas pieczęć i zostawił zadatek Ducha w sercach naszych” (2 Kor 1,21-22).

    Módlmy się: Duchu Święty, dziękujemy Ci za to, że nas opieczętowałeś Bożym podobieństwem, które jest zadatkiem szczęścia wiecznego i wezwaniem do świętości. Amen.

    Modlitwy końcowe (odmawiane w każdym dniu nowenny)
    Ojcze nasz…
    Módlmy się: Boże, Ty otworzyłeś nam bramy życia wiecznego wywyższając Chrystusa i zsyłając nam Ducha Świętego, spraw, aby tak wielkie dary umocniły nasze oddanie się Tobie i pomnożyły naszą wiarę. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

    Litania do Ducha Świętego (do prywatnego odmawiania) – http://sanctus.pl/index.php?grupa=44&podgrupa=263&doc=199

    Całość: http://sanctus.pl/index.php?podgrupa=262&doc=198

  3. Ehmm pisze:

    „Duch Święty to Miłość wielka, to Światłość Wielka Gdy dusza jest pogrążona w grzechu, On pierwszy przychodzi jej z pomocą i daje światło, wyrzuty sumienia i natchnienie, że jest na złej drodze. Można Go nazwać „prześladowcą”, bo taką duszę prześladuje na każdym kroku. Przez swoje Światło tak nią wstrząsa, że żaden grzesznik, choćby największy, nie ujdzie Jego „prześladowaniu”. On będzie w największych rozkoszach grzechu zatruwał jej każdą chwilę rozkoszy i przyjemności i dawał ciągle do zrozumienia, że źle czyni.”

    Piękne. Cudowne ❤

  4. Skrzyńska Ewa pisze:

    Zawsze pomoże 🙂

  5. kasiaJa pisze:

    Homilia ks. Dominika Chmielewskiego z 13.05.2018r. Posłuchajcie koniecznie https://youtu.be/G_uOlYywsQ0

  6. wobroniewiary pisze:

    Dzień 3. nowenny do św. Rity
    Jakże bolesna była dla ciebie, o święta Rito, wiadomość o zamordowaniu twojego męża. Zapłakałaś gorzkimi łzami na myśl, że dusza jego nieprzygotowana stanęła przed sądem sprawiedliwego Boga. Nie myślałaś o sobie, lecz polecałaś ustawicznie miłosiernemu Bogu duszę zamordowanego męża, błagając o przebaczenie dla jego morderców, a poznawszy, że mali jeszcze synowie twoi pragną pomścić śmierć ojca, błagałaś Boga, by ich raczej zabrał ze świata, niż mieliby krwawym czynem zemsty splamić swe sumienie.

    Bóg cię wysłuchał, zabierając obu synów w młodym wieku. Po ich stracie, dzięki składałaś Jezusowi, że ich powołał do siebie przed dokonaniem zbrodni. Jakże my wobec tego przykładu jesteśmy nędzni, nie umiemy przebaczyć najmniejszej obrazy ani zdobyć się na ofiarę dla duszy własnej, jak i dla duszy bliźniego.

    O święta Rito, uproś nam u Boga gotowość przebaczania nieprzyjaciołom naszym, abyśmy sami stali się godniejszymi przebaczenia grzechów naszych i cieszyli się nagrodą wieczną w niebie. Uproś nam również łaskę… (wymieniamy ją).

    Ojcze nasz…

    Zdrowaś Maryjo…

    Chwała Ojcu…

    Antyfona: Obdarzyłeś, Panie, służebnicę Twoją Ritę znakiem miłości i męki Twojej.

    Módlmy się: Ojcze niebieski, Ty dałeś świętej Ricie udział w męce Chrystusa, udziel nam łaski i siły do znoszenia naszych cierpień, abyśmy mogli głębiej uczestniczyć w misterium paschalnym Twojego Syna. Który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

  7. wobroniewiary pisze:

    UZDRAWIAJĄCA MOC CHRYSTUSA
    W sierpniu 2011 r. niedaleko Sokółki, na wysypisku śmieci, miał miejsce tragiczny wypadek – pracujący tam Jacek Dębko został wciągnięty w tryby maszyny, która prasowała śmieci. Jego czaszka została zmiażdżona. Kiedy Jacek został przewieziony do szpitala, lekarze nie dawali mu najmniejszych szans na przeżycie.

    Ksiądz Stanisław Gniedziejko, proboszcz parafii św. Antoniego, zachęcił wówczas rodzinę do bezgranicznego zaufania Chrystusowi – aby przystąpili do sakramentu pokuty i swój ból oddali Jezusowi, by uczestniczyli we Mszy św. i trwali na modlitwie przed Jezusem obecnym w Najświętszym Sakramencie.

    Uzdrawiające działanie miłości Jezusa było natychmiastowe – stał się cud: pacjent ze zmiażdżoną głową wrócił do zdrowia.

    Medyczna dokumentacja tego niezwykłego uzdrowienia znajduje się w archiwum kolegiaty św. Antoniego w Sokółce.

    Jednak najważniejsze są uzdrowienia duchowe, których dokonuje Jezus obecny w Eucharystii w sokólskiej kolegiacie św. Antoniego – a są to nawrócenia się, wyzwolenia się z najróżniejszych nałogów, a także radykalne zerwania z życiem w grzechu.

    https://milujciesie.org.pl/uzdrawiajaca-moc-chrystusa.html

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Jak widać dla Boga nie ma nic niemożliwego , gdy Go gorąco proszą .
      Ta koronka pochodząca z Sokółki nie przez wszystkich jest znana , a szkoda , bo jest przez Jezusa dobrze słyszana i usłyszana . I chyba po to ofiarowana , by zaczerpnąć u Źródła
      … w Łaski przebogate , a komu dziś nie trzeba … Łaski , w drodze do Nieba ?… Wszyscy niedostatek znamy… stąd i ręce wyciągamy .

      Koronka do Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie
      /
      Odmawia się ją na różańcu.
      Na początku:
      Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Wierzę…
      Na dużych paciorkach:
      Niech będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament, prawdziwe Ciało i Krew Pana naszego, Jezusa Chrystusa.
      Na małych paciorkach:
      O Jezu obecny w Przenajświętszym Sakramencie – bądź dla nas i całego świata źródłem łaski życia wiecznego. (10 razy)
      Na zakończenie:
      Niech będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament, prawdziwe Ciało i Krew Pana naszego, Jezusa Chrystusa. (3 razy)

      O otrzymanych łaskach prosimy powiadomić parafię p. w. św. Antoniego w Sokółce, ul. Grodzieńska 47, 16-100 Sokółka.
      Za pozwoleniem władzy kościelnej. Kuria Metropolitalna Białostocka,
      dnia 26 września 2011, nr 718/11/A.

      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/05/29/to-jest-cialo-moje-ktore-za-was-bedzie-wydane-koronka-do-jezusa-w-najswietszym-sakramencie-oraz-slowo-ks-kneblewskiego/

  8. Alutka pisze:

    Główny Inspektor Sanitarny kpi na temat niepożądanych odczynów poszczepiennych (NOP). Na jednym z portali społecznościowych główny inspektor sanitarny Marek Posobkiewicz, z wykształcenia lekarz, opublikował zdjęcie, na którym widać rany po podrapaniu przez kota. Opatrzył je podpisem: „Potrzebuję konsultacji! Zmiany widoczne na zdjęciu wystąpiły u mnie kilka dni po szczepieniu. Istnieje więc niezaprzeczalna koincydencja czasowa ze szczepieniem… Jakieś sugestie odnośnie rozpoznania??”. W dalszych komentarzach pisał: „Dla mnie najlepsze rozpoznania: ”KOT NOP – miautyzm„, ”Proponuję jeszcze: STOP KOT NOP – Niepożądany Odczyn Podrapienny„). Udostępnił również rysunek, który zdaniem internautów stanowił drwiny z organizacji ”STOP NOP„. Gdy część obserwatorów wyraziła oburzenie, te materiały zostały usunięte (ale internauci zdążyli je skopiować).

    Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/polska-kraj/197187,wybryk-inspektora.html

  9. tu MariaPietrzak pisze:

    Nie wiem jak Wy , ale kiedy czytam słowa objawienia skierowane do siostry Medardy widzę w nich i Marye, , Przybytek Ducha Świętego , podobną do Niego ,
    Tą , która , gdy przychodzi , łaskę wnosi , nią się dzieli , łaskę uprasza ,
    nadzieję przemiany , uświęcenie ….
    … Co to znaczy … Ducha zstąpienie … Tu wszystkiego odrodzenie.

    Dopomóż nam , Maryjo, byśmy i my …. łaskę otrzymali , Ducha zstąpienie , z niego poczęli … na świat wydali … Owoc … Spełniając Boże zamiary !

    La première en chemin …Pierwsza w drodze ….

    …. aby świat doznał , jak i my , tej przemiany .. By majem zapachniało … By sie żyć zechciało , by sens życiu nadało … Młodością przewiało kąty domów starych .

  10. Zasada „Prawa Przyciągania”, tzw Metoda Secret
    Katoliku strzeż się!
    Ku przestrodze.

    Był rok 2007. postanowiłam założyć własną działalność gospodarczą i nadal pracować w branży telemarketingowej. Byłam już dość mocno zaangażowana w NLP i nie widziałam przeszkód, aby robić to samo co robiłam, tylko już na innych zasadach. Przecież dużo umiałam. Niemalże zatraciłam się zupełnie w NLP. Ale kiedy zaczęłam chcieć więcej, to też i otrzymałam więcej. Bo niedługo potem związałam się mentalnie na bardzo długo z osobą, którą później uważałam za boga.
    Nie był Polakiem.
    Przeszukując internet natknęłam się na stronę internetową, która w tym czasie bardzo mocno reklamowała się w wyszukiwarce Google.
    To było wydawnictwo ZŁOTE MYŚLI. Wtedy nie wiedziałam, że ów wydawnictwo para się okultyzmem i manipulacją. Chociaż sama znałam język NLP to im udało się nabrać mnie na kolejne cud metody w sprzedaży. Ich e-booki nasiąknięte są ideologią NLP-owską. Stałam się ich codzienną bywalczynią. Zapisałam się na ich darmowe kursy online oraz na newsletter. I każdego dnia z wielkim zapałem czekałam, aż dostanę na swoją skrzynkę mailową jakiś świetny tekst motywujący mnie do działania. Właśnie dzięki Złotym Myślom dowiedziałam się o istnieniu tego człowieka.
    Nazywał się Joe Vitale.
    Ten człowiek po prostu zahipnotyzował mnie swoimi naukami, które w niedługim czasie stały się moją swoistą biblią. Kiedy miałam problem nie mówiłam jak prawdziwa chrześcijanka: „co w takiej sytuacji mówi Jezus”, ale mówiłam: „co o tym mówi Joe!”. Mówiłam to z wielkim entuzjazmem. Słuchałam jego wykładów, czytałam jego książki.
    Każda przeczytana jego książka była dla mnie niedosytem. Potrzebowałam jeszcze i jeszcze jego nauk. Ten człowiek potrafił uzależnić od siebie. Byłam tak bardzo spragniona jego nauk, że ściągałam z internetu jego książki, które nie były jeszcze przetłumaczone na język polski. I ja je czytałam. I nie przeszkadzała mi bariera językowa bo ja po prostu musiałam znać jego nauki. To nic, że jego książki i w ogóle sposób wypowiadania się był bardzo monotonny i po parę razy powtarzał to samo, jakby czytelnik był idiotą i nie rozumiał co się do niego mówi – to też mi nie przeszkadzało, bo w pewnym sensie uważałam się za głupca, który jeszcze nie poznał jego nauk, a on działał w internecie od wielu lat.
    W swoim laptopie miałam ustawione jego zdjęcie jako tapetę. I kiedy codziennie odpalałam sprzęt widziałam go. Chciałam się napatrzeć na niego i pobrać pozytywna energię, bo chciałam być taka sama jak on – zawsze uśmiechnięta, piękna, bogata, mądra. Tak go postrzegałam. Człowieka bez wad.
    Joe Vitale zawładną moim umysłem do tego stopnia, że wszystkie jego opowiastki brałam na poważnie i traktowałam jako najświętszą świętość. Bo przecież Joe tak powiedział, a więc to musiała być prawda. Ten człowiek zaimponował mi tym, że z osoby bezdomnej stał się milionerem. Ja też chciałam być milionerką, aby pokazać innym, że też jestem coś warta. Wtedy miałam zupełnie inne priorytety, a moją wartością była mamona i tylko jej chciałam służyć. Nic innego dla mnie się nie liczyło. Pieniądze były na pierwszym miejscu. Wierzyłam, że dzięki naukom Joe Vitalego moja firma odniesie sukces.
    Początki były trudne, ale zdeterminowanie i wiara w tego człowieka były tak ogromne, że nic nie było w stanie mnie powstrzymać. Najbardziej chciałam udowodnić bliskim i znajomym, że niebawem będę osobą bogatą, odnoszącą sukcesy na całą Polskę. Chciałam być bardzo znana. To były moje marzenia. W oczach innych ludzi byłam osobą energiczną, mocną, pełna pasji. Nikt nie wiedział, że moją pasja było posiadanie pieniędzy, zdobywanie ich jak najmniejszym nakładem pracy, albo najlepiej w ogóle nie pracując.
    Joe Vitale wyznawał zasadę „prawa przyciągania”. Zasadę tę opowiedział w filmie „Sekret”, w którym odegrał jedną z głównych ról.
    „Prawo przyciągania” polegało na tym, że wystarczyło myśleć o pieniądzach, a one same będą do mnie przychodzić. Tu nawet chodziło o to, żeby w ogóle nie pracować tylko myśleć o płynących do mnie bogactwie i obfitości.
    Zaczęłam tak robić. Nie musiałam się zbytnio na tym koncentrować ponieważ już od pewnego czasu myślałam tylko o pieniądzach. Właściwie to myślałam o braku pieniędzy, a Joe mówił, że to błąd tak myśleć, bo jeśli cały czas będę myślała o braku to brak będę przyciągać, a więc nigdy nie będę bogata. Wtedy zaczęłam samą siebie okłamywać i postanowiłam kurczowo trzymać się wizji bycia bogatą, jeżdżenia sportowym BMW i mieszkania w luksusowym apartamencie. Doszło do tego, ze kupiłam sobie korkową tablicę, wydrukowałam z internetu zdjęcia fantastycznie bogato urządzonego mieszkania, samochodu i banknotów o najwyższych nominałach. Zdjęcia przypięłam do tablicy, którą miałam przed nosem, przy biurku obok komputera i codziennie „modliłam” się do tych obrazków.
    To właśnie były moje priorytety. Zabiegałam o marności tego świata i w ogóle nie myślałam o wieczności. Stałam się wielką propagatorką filmu „Sekret” i zawartego w nim „prawa przyciągania”. Kupiłam czyste płyty DVD, przegrywałam film i rozdawałam znajomym……

    • wobroniewiary pisze:

      Magda dzięki za świadectwo ❤

      Wszystkim polecam ten wpis Magdy:
      "Zapal świeczkę"…. Hm.. skąd ja to znam?
      No oczywiście, że z własnego doświadczenia. Z przeszłości. Z koszmaru, który musiałam przejść po tym jak paliłam świeczki w domu, aby przyciągnąć pieniądze.
      Byłam tak bardzo nasiąknięta żądzą posiadania pieniądza, że byłam gotowa na wszystko, nawet na zawarcie paktu z diabłem, byleby tylko je mieć.
      Nawet po zawarciu paktu ich nie miałam.
      O tym pisałam w swojej książce.
      ​Tak, kliknęłam w link sponsorowany tylko po to, aby zrobić screena:

      Tadaaam!
      I proszę, oto mamy do czynienia z magią. Takie czary-mary, które mówi: "Zapraszam cię diable do mojego życia". Zamawiasz świeczkę, odpalasz przez 30 dni, wierząc że właśnie po 30 dniach nagle zaczną spływać do ciebie pieniądze.
      Ha! Ja też dałam się na to nabrać.
      Jednak to nie wszystko. Bo zjeżdżając w dół strony internetowej można poczytać komentarze, a jest ich ponad 800.

      https://rozaniec.weebly.com/blog/wchodze-dzisiaj-na-facebooka-a-tu-na-dzien-dobry-link-sponsorowany

    • JO pisze:

      No I jak sie skonczyla, czy potoczyla dalej ta historia?

      • Maggie pisze:

        @JO:
        To oczywiste, że przejrzeniem, nawróceniem, podobnie jak z bioeregoterapeutami itp, którzy nimi byli etc i dają świadectwa. Mam nadzieję, że nie interesuje Ciebie „zdobywanie” w ten sposób mamony i jakichś „benefitów” – jest takie powiedzenie „nie dotykaj „g” (Sorry – ale to tyko literka domyślna z oryginału), bo się pobrudzisz. Lepiej unikać, a jeśli wertować to bardzo ostrożnie by się nie skusić na „eksperymenty, choćby tylko dla samego sprawdzenia”.

        Osoby uwolnione muszą być BARDZO tj szczególnie czujne, bo nawet w Piśmie Świętym jest wzmianka, że zły raz wypędzony, zbiera watachę i razem z nimi na powrót się ładuje. Walka o dusze nie ustaje i o tym wszyscy musimy pamiętać i pilnować się wspomagając modlitwą i czynem (np uświadamianiem, upominaniem etc).

        Jezus jest Panem❣️

  11. „Jeśli kapłan nie oddał się pod opiekę Niepokalanej Matki Mojej jako niewolnik, oddając Jej wszystko, niech będzie pewny, że wcześniej czy później załamie się. Kapłan (…) nic nie zdziała bez łaski Ducha Świętego.”

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2018/03/28/siostra-medarda-zofia-wyskiel-credo-dla-kaplanow/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s