Gietrzwałd – Ziemia Maryi. „Żądam, abyście codziennie odmawiali różaniec! ”

Rozmowa przeprowadzona w ramach zbierania materiałów
do filmu PROROCTWO

Czy wiesz, że
objawienia w Gietrzwałdzie, jako jedyne do tej pory w Polsce
zostały oficjalnie uznane przez władze kościelne

Miały miejsce dziewiętnaście lat po objawieniach Matki Bożej w Lourdes i trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. W pierwszym dniu Maryja objawiła się Justynie Szafryńskiej, gdy wracała z mamą z egzaminu przed Pierwszą Komunią Świętą. Następnego dnia w czasie odmawiania różańca nad klonem przed kościołem „Jasną Panią” siedzącą na tronie z Dzieciątkiem Jezus pośród Aniołów zobaczyła też Barbara Samulowska. Działo się to w zaborze pruskim poddanym intensywnej germanizacji, a Matka Boża przemówiła do dziewczynek po polsku.

objawienie_gietrzwald

Pierwsze objawienie 27 czerwca 1877 r.
Był wieczór i dzwon kościoła bił na Anioł Pański. Justyna dostrzegła Matkę Boża pomiędzy dwoma uschniętymi konarami. Najświętsza Maryja miała długie włosy. Po chwili z nieba zstąpiło Dzieciątko Jezus w biało-żółtym odzieniu. Oboje wstąpili do nieba. Dzieciątko widziała po lewej stronie Matki Bożej.

Objawienie 28 czerwca 1877 r.
Tym razem „Piękną Panią” widziały obie dziewczynki: Justyna Szafryńska i Barbara Samulowska.
Matka Boża ukazała się ponad klonem, rosnącym niedaleko kościoła. Najświętsza Maryja siedziała na tronie z Dzieciątkiem Jezus i w otoczeniu Aniołów. Dzieciątko Jezus trzymało błyszczącą kulę z krzyżykiem u góry. Matka Boża została ukoronowana przez Aniołów.

Objawienie w sobotę, 30 czerwca 1877 r.
Justyna zapytała: „Czego żądasz Matko Boża?” i usłyszała odpowiedź: „Ja żądam, abyście codziennie odmawiali różaniec! ”

Objawienie w niedzielę 1 lipca 1877 r.
Tego dnia dzieci z parafii w Gietrzwałdzie przystąpiły do I Komunii Świętej. Justyna podczas odmawiania różańca pod klonem, zapytała „Kto Ty Jesteś?”, a  Matka Boża odpowiedziała: „Jestem Najświętsza Panna Maryja Niepokalanie Poczęta!”

Objawienie 3 lipca 1877 r.
Dziewczynki zapytały się Matki Bożej „Czy przybywający tutaj chorzy będą doznawać uzdrowienia?” Matka Boża odpowiedziała: „Stanie się cud, a później chorzy zostaną uzdrowieni”, a potem powiedziała: “Niech chorzy odmawiają różaniec”.

Objawienie 28 lipca 1877 r.
Na pytanie co to znaczy, jeśli ktoś fałszywie przysięga, Matka Boża odpowiedziała: „Taki nie jest godny wejść do nieba, on jest do tego namówiony przez szatana”.

Objawienie 1 sierpnia 1877 r.
Barbara zapytała: „Czy osierocone parafie otrzymają wkrótce kapłanów?” – Matka Boża odpowiedziała: „Jeśli ludzie gorliwie będą się modlić, wówczas Kościół nie będzie prześladowany, a osierocone parafie otrzymają kapłanów !”

Objawienie 8 września 1877 r.
W dniu 8 września 1877 r., około godziny siódmej wieczorem Matka Boża pobłogosławiła źródełko i wypowiedziała słowa: „Teraz chorzy mogą brać tę wodę na uzdrowienie”.

Objawienie 16 września 1877 r. – ostatnie
W dniu 16 września 1877 r., około godziny piątej wieczorem Matka Boża błogosławiła najpierw swoją figurę w kapliczce, a potem błogosławieństwa udzieliła proszącym i wszystkim zgromadzonym. Na koniec powiedziała:

„ODMAWIAJCIE GORLIWIE RÓŻANIEC!”

Całość wpisu: kliknij

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

58 odpowiedzi na „Gietrzwałd – Ziemia Maryi. „Żądam, abyście codziennie odmawiali różaniec! ”

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. mała pisze:

    ❤ Alicja "POUCZENIA" SŁOWO POUCZENIA – EPILOG sob. 16.06.2007 Niepokalanego Serca Maryi

    ○ Wyobraź sobie, jak Ja mogłabym się czuć po Wniebowstąpieniu Jezusa. Po tych wszystkich wydarzeniach, jakie je poprzedziły: pustka, tęsknota, po co tu jeszcze jestem? A jednak nie! Wszystko, co Bóg dopuścił miało i ma zawsze głęboki sens. Jest potrzebne w dziele Zbawienia dla każdego – dla ciebie też, choć teraz tego nie widzisz. Nie musisz widzieć. Musisz wierzyć i ufać! I mieć w sercu wdzięczność za wszystko, zwłaszcza za to, co bolesne i trudne, bo to jest najcenniejsze dla innych i dla ciebie też. Im ci trudniej, z tym większą troską i miłością pochylam się nad tobą. A Jezus z miłością przytula cię do Swego Serca.
    Łk 22, 32 «… Ja prosiłem za tobą, żeby nie ustała twoja wiara. Ty ze swej strony utwierdzaj twoich braci».

  3. JO pisze:

    Kochani, pisze do was w momencie bardzo beznadziejnym, strasznym I bardzo stresujacym. Jestesmy w drodze do Medjugorie, modlcie sie za mojego meza, zeby dotrwal, bo jest bardzo, bardzo zle.

    • Elżbieta pisze:

      + + +

    • Renata Anna pisze:

      ✟✟✟

    • Dorota pisze:

      +++

    • Helena pisze:

      +++

    • Helena pisze:

      Czy możesz nam przybliżyć, co się dzieje?Ja też za dwa tygodnie wyjeżdżam samochodem osobowym z mężem i synem. Pozdrawiamy Was, pozdrówcie od nas Naszą Mamę. Z Bogiem.

      • Katarzyna pisze:

        +++

      • JO pisze:

        Helena, moj maz jest bardzo mocno zniewolony, wiec im blizej tym gorzej. Modle sie tylko, zebysmy dojechali, bo to jest jego ostatnia szansa.diabel czuje Maryje I sie wscieka.

        • Bożena pisze:

          +++

        • Katarzyna pisze:

          Egzorcyzm i różaniec z egzorcyzmu, nosić przy sobie, proszę polecić z całego serca mężowi. Wczoraj odmawiając koronkę o godzinie 15.00 na różańcu papieskim (poświęconym przez Świętego Jana Pawła II), miałam dosłownie poparzoną rękę. W Medjugorie, można kupić chusteczki z Gospą, je także należy nosić przy sobie. Stale.

        • Helena pisze:

          +++ dziękuję bardzo, mój mąż też się nawrócił w Medjugorje dwa lata temu.Matka Boża sama zadbała o to, przecież to Ona sama nas tam zaprasza.

        • JO pisze:

          Moj maz jest nawrocony, on odmawia rozaniec I modli sie bardzo duzo, w tym samym czasie jest czesto osoba nie bezpieczna I niezdolna do posiadania rodziny. Byl w wielu szpitalach I nie wskazano choroby psychicznej, a zadne terapie ani leki nie pomagaja. To Medjugorie jest ostatnia deska ratunku dla naszego malzenstwa. Jesli Matka Boza nie pomoze, to bedziemy musieli sie rozstac bo sie boje, ze mi dzieci odbiora pewnego dnia przez niego. Nie wiem jak wam to wytlumaczyc, jestem z czlowiek, ktory jest jednoczesnie I swietym I diablem. Modlcie sie, zebysmy znalezli tam egzorcyste, ktory nas nie splawi jak to bywalo z dottchczasowymi ksiezmi.

  4. tu MariaPietrzak pisze:

    Dzieciaki zaprosiły nas dzisiaj do kina na film „Paweł, Apostoł Chrystusa”.
    Odczytane przesłanie?
    •••Jesteśmy świadkami•••
    przypomina nam, współczesnym, Pawel Apostoł.
    Nie „Pikuś do nogi”.
    Nie „„COOL” CHRISTIANITY
    Nie hasło wiecowe.
    Nie zawracaj głowę!
    Ale Ewangelia w kościach!
    Dla mnie żyć, to Chrystus! głośno mówi Apostoł!
    Jesteśmy bowiem świadkami rzeczywistości, która dotyka Wieczności i o niej decyduje!

    Dedykowany, prześladowanym za wiarę !
    – Tym, którzy wiarę mieli .
    Którzy z Drogi nie zboczyli, Prawdy nie zagłuszyli, Życia w sobie nie zabili.
    Świadectwo złożyli.
    Egzamin zaliczyli!
    Odłożono dla nich wieniec chwały!
    ….
    ……..
    Jacyś chudzi byliśmy po wyjściu z kina, chudzi, bladzi i nijacy!
    Przypominający bardziej wyplutego, bo letniego?
    Niż świadka Chrystusowego.

    Potrzeba sumienia i rachunku do zrobienia, pomyślałam.

    • Quis ut Deus pisze:

      Dzięki za solidną rekomendację, wybiorę się z rodzinką.

      • tu MariaPietrzak pisze:

        W jednej z konferencji czytanej przed laty …. kiedy wiara zamiera i duch omdlewa, Pan dopuszcza prześladowania. Jako łaskę dla powstania. Myślę, ze jako chrześcijanie dojrzeliśmy do tej chwili …. Obym sie myliła. Krew posiewem chrześcijan!
        Film mi uświadomił, że …. jesteśmy ( wyciągając rękę )
        „tyci”. Może u was jest inaczej, ale u mnie właśnie tak.

      • tu MariaPietrzak pisze:

        Tego szukałam. Bylo to w Szwajcarii 2004, z Papieżem Janem Pawłem II

        „Chrześcijaństwo nie jest jakimś rodzajem kultury czy ideologii, systemem wartości i zasad, nawet bardzo wzniosłych.
        Chrześcijaństwo to
        Osoba,
        Obecność,
        Oblicze: to Jezus, który daje człowiekowi sens i pełnię życia.
        (…)
        Steh auf! Lève-toi! Alzati! Sto se! — Wstań!
        To Chrystus mówi do was!
        Słuchajcie Go!

        https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/przemowienia/mlodziez_szwajcaria_05062004.html

        Warto przemedytować całość, tym bardziej, ze Zielone Świątki, tuż.

  5. Quis ut Deus pisze:

    Podobne wezwanie z Nowej Osuchowej:
    „Codziennie pozdrawiajcie Mnie świętym Różańcem, który jest Mi bardzo miłą modlitwą.”
    Są też inne, równie aktualne wezwania:
    http://www.eprudnik.pl/nowa-osuchowa-jedno-z-najwazniejszych-objawien-maryjnych/

  6. Skrzyńska Ewa pisze:

    Bóg zapłać.

  7. Jacek pisze:

    Odmawiajcie gorliwie Różaniec,
    a to znaczy że należy go odmawiać,
    nie drapiąc się po plecach,
    czy rozglądając po kościele,
    czy nawet jak niektórzy rozmawiają.
    Gdzie jest w takiej postawie gorliwość?
    Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

  8. mała pisze:

    Dzień 6. nowenny fatimskiej

    Szczęść Boże,
    w naszych czasach żyjemy w ciągłym zagrożeniu bomby atomowej i zdajemy sobie sprawę z niebezpieczeństw jej użycia. Wojna atomowa trwałaby nie kilka lat, a kilka godzin.
    I znowu za sprawą Bożej Opatrzności, w czasie I Wojny Światowej, Maryja jak gdyby przepowiedziała światu groźbę bomby atomowej i jednocześnie wskazała drogę ratunku.
    70 tysięcy ludzi: wierzących i niewierzących, katolików i innowierców, zgromadziło się w Cova da Iria. Dzień był szary i smutny, padał deszcz. Nagle przestało padać, chmury rozstąpiły się, a na niebie ukazał się słoneczny krąg, który wirując z szaloną szybkością, rzucał snopy barwnych promieni świetlnych.
    Po kilku sekundach przerwy, taniec słońca zaczął się ponownie. Nagle słońce oderwało się od sklepienia niebieskiego i jak gigantyczna bomba runęło w kierunku ziemi i ludzi.
    Ogromny krzyk grozy i trwogi, wyrwał się z piersi tysięcy ludzi.
    Słońce zatrzymało się, a potem powróciło na swoje miejsce.
    Za wstawiennictwem Maryi, Matki rodzaju ludzkiego, groźba bomby atomowej oddala się.
    A ONA, nasza Matka, zawsze nas będzie ochraniać i prowadzić.

    Módlmy się, aby zaniechano użycia bomby atomowej.
    (Modlitwa Królowej Różańca Świętego)
    Panie, Boże Wszechmogący, przez wzgląd na Syna Twojego Jednorodzonego, który swoim życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem, odkupił nas dla wiecznego zbawienia, błagamy Ciebie, udziel nam łaski abyśmy rozważając tajemnice Różańca Świętego, Błogosławionej Dziewicy Maryi, umieli godnie naśladować to co one zawierają” a otrzymali to co one obiecują. Przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje z Bogiem Ojcem w jedności z Duchem Świętym, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

  9. Jacek pisze:

    Jednak to była ta Iskra z Polski.
    Australia: Różaniec od Morza do Morza
    https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/197171,australia-rozaniec-od-morza-do-morza.html

    Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

  10. Ehmm pisze:

    Czy „w Imię Jezusa” można wszystko?

    Na Mszach i spotkaniach charyzmatycznych coraz bardziej powszechna jest posługa modlitwą o uzdrowienie „w Imię Jezusa”. Czy nie jest to wykorzystywanie Imienia naszego Pana do własnych celów?

    W Dziejach Apostolskich mowa jest o wielu przypadkach, gdy apostołowie wyrzucali złe duchy czy uzdrawiali „w Imię Jezusa”. Niektórzy twierdzą, że według tego samego schematu działania może się modlić każdy, nie tylko ci, w których rozpoznano charyzmat, ale też całkiem przypadkowi ludzie. Wystarczy zatem z wiarą powiedzieć: W Imię Jezusa niech ta ręka będzie zdrowa! – i już dzieją się cuda. Czy więc kluczowe jest tu Imię Jezusa oraz intencja?

    Owszem, apostołowie modlili się, wzywając Imienia Jezusa. Mieli jednak właściwe poznanie, płynące bezpośrednio od Niego, że chce On uzdrowić człowieka. Kiedy nie zna się woli Bożej wobec danej osoby, nie możemy prorokować jej uzdrowienia, bo jesteśmy wtedy fałszywymi prorokami. Nie można wykorzystywać Imienia Jezusa do założonych przez siebie celów, nawet najbardziej szlachetnych.

    Co się stanie, jeśli po takiej modlitwie Jezus nie uzdrowi? Z początku, owszem, u chorych może dokonać się wzrost nadziei. Jednak po długim czasie oczekiwania może pojawić się rozczarowanie Panem Bogiem, frustracja, zniechęcenie do modlitwy. Taki człowiek może poczuć się oszukany, a nawet może stracić wiarę. Jeśli ponadto widzi uzdrowienia innych ludzi, a nie swoje, może stwierdzić, że jest od nich gorszy i że Bóg o nim zapomniał. Nie wolno w ten sposób oszukiwać ludzi nawet w tym celu, aby dać im nadzieję.

    W Dziejach Apostolskich znajduje się też świadectwo niewłaściwego, samowolnego posłużenia się Imieniem Jezusa. Oto jacyś Żydzi, którzy uważali się za egzorcystów, próbowali wzywać imienia Pana Jezusa nad opętanymi przez złego ducha. „Zaklinam was przez Pana Jezusa, którego głosi Paweł” – mówili. (…) Zły duch odpowiedział im: „Znam Jezusa i wiem o Pawle, a wy coście za jedni?”. I rzucił się na nich człowiek, którym był zły duch, powalił wszystkich i pobił tak, że nadzy i poranieni uciekli z owego domu (Dz 19, 13. 15-17).

    Ci ludzie chcieli robić wielkie i szlachetne rzeczy bez porozumienia z Jezusem. Zły duch zemścił się na nich. Myśleli, że samo wezwanie Imienia Jezusa z wiarą i dobrą intencją wystarczy. Za każde samowolne wykorzystanie Imienia Jezusa demon może mścić się w odmienny sposób. Przykładowo, ktoś chory może zostać uzdrowiony, ale nie dokona się to mocą Imienia Jezusa. Uzdrowi demon, lecz nie za darmo. W istocie jednak Zły nie może uzdrowić człowieka, ale może przesunąć symptomy choroby, np. w uzależnienie od alkoholu, zepsucie relacji rodzinnych, trudności w modlitwie. Chodzi o to, by człowiek myślał, że jest uzdrowiony. W ten sposób Zły podszywa się pod działanie Boga, oszukuje człowieka i w jakiś sposób go do siebie zniewala. Nie dzieje się tak w każdej sytuacji przywołania Imienia Jezus. Mogą bowiem być prawdziwi prorocy, którzy mają od Jezusa bezpośrednie poznanie.

    Fragment artykułu pochodzący z Miesięcznika Egzorcysta nr 69

    https://www.miesiecznikegzorcysta.pl/drogowskazy/item/1997-czy-w-imie-jezusa-mozna-wszystko

    • Maggie pisze:

      Po prawdziwej pokorze i skromności – takiej jaką miała np siostra Faustyna czy Alicja Lenczewska

      • AnnaSawa pisze:

        Mała…..modlić się do Ducha Świętego o światło, do Matki Bożej o znaki duchowe….wtedy się czuje i widzi to, co czasem jest mniej widoczne ……..ogólnie.

  11. Robert pisze:

    Intrygujący fragmencik ze strony Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej (Sanktuarium -> Objawienia Matki Bożej -> Historia -> czytaj więcej/objawienia):

    >>>18 lipca – pokazało się pismo w języku polskim, ale tak szybko zniknęło, że dzieci nie mogły je odczytać. Na pytanie co ono miało oznaczać, usłyszały: „Ono nic nie znaczy”.<<<

    Plus obraz, o którym mówił młodszy z księży:
    http://sanktuariummaryjne.pl/sanktuarium/obraz-matki-bozej-gietrzwaldzkiej/galeria-obrazu/

    Gietrzwałd i Sanktuarium to miejsce urocze – zielone i ciche, jeszcze nie zadeptane – jak z babcinego landschaftu.

    • wobroniewiary pisze:

      Nie rozumiem tych słów i nigdzie ich nie widzę!

      Co chcesz tym komentarzem powiedzieć?

      • Robert pisze:

        Ja też nie wiem, jak rozumieć to przedstawienie/ukazanie, które jednak dziewczynki widziały i które zostało odnotowane. Mnie osobiście intryguje swoją „niepotrzebnością”.

        Szukaj na stronie Sanktuarium według zamieszczonych przeze mnie wskazówek. Przy dacie ’18 lipca’ jest to, co tutaj po prostu wkleiłem.

  12. mała pisze:

    Zawoalowany atak na miesięcznik egzorcysta, na ks. Glasa, innych egzorcystów, a nawet na o. Pelanowskiego
    https://ekai.pl/kosciol-musi-reagowac-na-zagrozenia-wiary/

    A tu odpowiedź Egzorcysty:

    • Kazimierz pisze:

      Regina Caeli, laetare, alleluia!

      Z artykułu:
      Kościół musi reagować na zagrożenia wiary:
      (…)
      Ks. dr Grzegorz Strzelczyk:
      (…)
      My nie powinniśmy się cieszyć, że mamy taką wielką wiarę, że ludzie wierzą u nas w działanie szatana, tylko martwić, że mają taką marną, iż wierzą w czary…

      KAI: Co na to wszystko biskupi?

      – Czas na sygnał ze strony teologów, że trzeba reagować. Bo niereagowanie przez długi czas nie pomaga w nawróceniu
      (…)
      Będzie trzeba zacząć napominać niektórych księży. I to zdecydowanie, bo oni już przygotowują odbiorców ich nauk na to, że będą prześladowani za prawdę. Bo moce tego świata, czyli biskupi, już na nich czyhają… Praktycznie to podwaliny do schizmy, uderza się w autorytet apostolski.

      KAI: A odpowiedzialność katolickich mediów, wydawnictw? Przecież takie demoniczne tematy są bardzo klikalne, dobrze się sprzedają…

      – Które są katolickie? Co jest w prywatnych rękach, a co jest w rękach kościelnych? Być może od tego trzeba zacząć, czyli powiedzieć jasno, które wydawnictwa są kościelne i gdzie się czuwa nad tym, co jest wydawane, a które są w rękach różnych grup biznesowych. Bo to, że właściciel jest katolikiem, nie czyni wydawnictwa katolickim. Po drugie trzeba pilnować cenzorów.

      Ks. dr Grzegorz Strzelczyk – prezbiter archidiecezji katowickiej i teolog (adiunkt Katedry Teologii Dogmatycznej i Duchowości Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach). Odpowiada za formację do diakonatu stałego w archidiecezji katowickiej.
      ………………….

      Więc reaguję i zadaję pytanie(a):
      1. Czy Uniwersytet Śląski w Katowicach jest w rękach prywatnych czy kościelnych?
      2. Co to za (s)twór: diakonat stały i czemu ma służyć wprowadzenie go do Kościoła Katolickiego (z tego co mi wiadomo przeważnie „wyświęcani” są sami żonaci faceci). Czyżby miał stanowić „for pocztę” dla zniesienia celibatu w Kościele!?
      3. Czy teologów dotyczy również zasada: „lex orandi – lex credendi” (najwięcej szkody Kościołowi mogą wyrządzić niemodlący się teologowie!)?
      4. Czy nie powinna księży teologów również dotyczyć zasada: incompatibilitas – zakazująca obejmowania posad w instytucjach państwowych (chyba, że non profit) i instytucjach kościelnych?

      5.Co na to wszystko biskupi?

      „Mocą bowiem łaski, jaka została mi dana, mówię każdemu z was: Niech nikt nie ma o sobie wyższego mniemania, niż należy, lecz niech sądzi o sobie trzeźwo – według miary, jaką Bóg każdemu w wierze wyznaczył. Jak bowiem w jednym ciele mamy wiele członków, a nie wszystkie członki spełniają tę samą czynność – podobnie wszyscy razem tworzymy jedno ciało w Chrystusie, a każdy z osobna jesteśmy nawzajem dla siebie członkami. Mamy zaś według udzielonej nam łaski różne dary: bądź dar proroctwa – [do stosowania] zgodnie z wiarą; bądź to urząd diakona – dla wykonywania czynności diakońskich; bądź urząd nauczyciela – dla wypełniania czynności nauczycielskich; bądź dar upominania – dla karcenia. Kto zajmuje się rozdawaniem, [niech to czyni] ze szczodrobliwością; kto jest przełożonym, [niech działa] z gorliwością; kto pełni uczynki miłosierdzia, [niech to czyni] ochoczo.
      Miłość niech będzie bez obłudy! Miejcie wstręt do złego, podążajcie za dobrem!”
      (Rz 12, 3-9)

      Gaude et laetare Virgo Maria, alleluia!
      Quia surrexit Dominus vere, alleluia!

    • AnnaSawa pisze:

      …..sam tytuł tak mi „zapachniał”……zawsze po prostych a mocnych słowa od bożego kapłana….. znajdzie się jakiś „teolog” z „masłem maślanym”.

      • Maggie pisze:

        i to jeszcze jaaaak „zapachniało”.. 😷

        W Piśmie Św. jest zdanie, że jeśli ktoś będzie przeinaczać=inaczej głosić Słowo Boże … to niech będzie … no właśnie (!) .. niech będzie: przeklęty … a więc: ! ?! .. czy ktoś tu twierdzi, że Pismo Św i Listy Apostolskie potrzebują cenzury ..??

        Też jak „wilka artyleria”:
        W Kanadzie właśnie 😳☹️😤 😭.. zwyciężyła „wiedza i równość” … do tego stopnia „zmodyfikowana”, że w akcie urodzenia (!) dla określenia płci noworodka … będzie URZĘDOWO … literka „X” ❗️… – czyli absurd na resorach = fixum dyrdum paradoxum …
        Nasuwa się na myśl bajka (chyba Andersena) „szaty cesarza” … i pytanie: Czy jest szansa, że teraz dziecko szczerze i odważnie krzyknie: „cesarz jest nagi” ?

  13. Byłam cały tydzień z mężem i z dziećmi w Kirach k. Zakopanego w Kaplicy Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Zapraszam wszystkich, cudowne miejsce!

  14. Można nawet wziąć ze sobą różaniec!

    • Jacek pisze:

      Magdalena Maria Szczecina
      Dlaczego odwodzisz od źródła objawienia?
      Jedź do Gietrzwałdu i tam zapraszaj wszystkich.
      To jest jedyne miejsce objawień w Polsce uznane przez Kościół.
      Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

      • Ale w jaki sposób Magdalena odwodzi, to, że pokazała piękne miejsce to znaczy, że odwodzi od Gietrzwałdu? To jest kaplica Matki Bożej Gietrzwałdzkiej i bardzo dobrze, że są i, że są pokazywane takie miejsca, kult M.B. Gietrzwałdzkiej pięknie się dzięki temu rozszerza i o to chodzi. Dzięki temu ktoś usłyszy czy przeczyta w tej kaplicy o Gietrzwałdzie i zainteresuje się tym miejscem a to nie jest przecież odwodzenie a zachęcanie. Czy jak zaproszę kogoś na Krzeptówki to będę w ten sposób odwodził od Fatimy? Przecież nie każdy może i musi jechać do Gietrzwałdu czy Fatimy bo może mieć kaplicę za miedzą i to jest właśnie wspaniałe.

        • eska pisze:

          To samo chciałam napisać. Gietrzwałd jest koło Olsztyna, czyli na zupełnie przeciwnym krańcu Polski, niż Kiry. Nie każdy ma możliwość pojechania na pólnoc Polski, jeśli mieszka na południu.

        • Jacek pisze:

          ewangeliadlanas, eska
          Można tłumaczyć godzinami ,
          ale jak ktoś nie chce zrozumieć to daremny trud.
          Gietrzwałd to jedyne miejsce objawień w Polsce,
          więc znaleźć okazję do odwiedzenia Maryi to żaden problem.
          To nie są tysiące kilometrów, a najwyżej kilkaset.
          Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną i zapraszam do Gietrzwałdu

        • Maggie pisze:

          Jacku, jest sporo osób, które nie są w stanie podróżować, albo takie, które tylko stać na … podróż palcem po mapie. Najszybszym „środkiem lokomocji” jest wówczas myśl i serdeczna modlitwa.

          Ludzie zazwyczaj ukrywają wszelki niedostatek (tak materialny, zdrowotno-fizyczny i duchowy), choćby on sam aż „wyłaził z kątów” – o ile się nie mylę, chciałbyś być księdzem, dlatego musisz mieć i to na uwadze w kontaktach z kudźmi. Płomienne myśli i reakcje są cechą młodości – tej cechy zazwyczaj i niestety, brak bardziej doświadczonym.

          Każde objawienie samo w sobie jest jedyny w swej naturze, ale jednym z wielu, znane jest w Polsce np w Licheniu.

          Maryja wsłuchuje się w serdecznie płynące ze serca głosy .. również i tych, którzy nie ruszają się z miejsca, którzy byli lub nie byli ani razu nawet w Częstochowie (powod tu nie tak bardzo istotny).

          Wiem, że masz dobre serce i intencje Jacku i dobrze, że zapraszasz, ale potrzeba uncji wyrozumiałości 🙂 … bo oprócz tego co wyżej napisałam to: czas i odległość to jednak również poważna przeszkoda; bo finalnie tak żartobliwie skwitujmy, że 😉 chciałaby dusza do raju ale grzechy nie dają

          ❣️🙏🏻❣️

        • Maggie pisze:

          Przepraszam za przetypowania i literówki, ale dziś już dwa razy mój nowy IPad zamroził ekran, nie mogłam go nawet wyłączyć, a potem ponownie pisząc pędziłam jak „😉foton torpedo” .. aby zdążyć nim zamarznie tak, że nie w sposób wydostać keyboard.
          Oczywiście, że miało być „z ludźmi” i jeszcze innych parę końcówek, które (nie pierwszy raz) „mają” jakby problem z gramatyką.
          Jezus jest Panem❣️🙏🏻❣️

        • Jacek pisze:

          Maggie
          Zgadzam sie z Tobą że wielu ludzi ukrywa swój niedostatek.
          Co nie jest grzeszne , ale udawanie kogoś kim się nie jest to już tak.
          Co do powołania to za późno na jego realizację, bo wiek prezesa ,
          tego prezesa , raczej zbliża do domu ojca ,
          a nie realizowania jakichkolwiek zadań życiowych.
          Jeśli chodzi o mój apel to odnosił się do tych którzy wędrują po całym Świecie ,
          a nie których nie stać .
          Wiem że Modlitwa jest wysłuchana , chociaż nie zawsze od razu.
          Módlmy się bo To jest właśnie nasza rozmowa z Bogiem.
          Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

      • Bernadeta pisze:

        Byłam jakiś czas temu w małej miejscowości na Mszy Św. z modlitwą o uzdrowienie.
        Ksiądz przywiózł ze sobą figurę Matki Bożej, podczas Mszy Św. zachęcił nas, aby na koniec podejść i pomodlić się ,bądź podziękować Maryi lub tylko pochylić się …
        Byłam tam,ale jakoś nie czułam się godna, aby podejść do sakramentu pokuty,do Komunii Św. i w końcu do błogosławieństwa idywidualnego.
        Czułam, że jestem ostatnim człowiekiem na ziemi, który ma prawo prosić Mateńke o cokolwiek. …
        Po Eucharystii
        podeszłam jednak do figurki i patrzyłam na nią od dołu ku górze i myślałam:
        Maryjo jak Cię uwielbić,jak adorować przecież ty jesteś cala z gipsu,ale podnosiłam wzrok ku górze i gdy spojrzałam na twarz powiedziałam w duszy te slowa:
        Maryjo jakaś Ty piękna.
        I wtedy stało się coś,czego nigdy nie zapomnę. To ja poczułam ,że jestem piękna,i zostałam ogarnieta taką miłością i czułością, której nigdy nie doświadczyłam,której nigdy nie zapomnę ❤
        Czułam wtedy jej ogromną pokorę i cudowną miłość.

        Nie wiem co to było, może moje pragnie miłości, może objawienie???? ale wiem,że nigdy nie doświadczyłam takiej miłości.

        • Maggie pisze:

          To była obecność Maryji, Bernadeto. Ona jest piękna i otoczona Miłością, którą przenika w chwilach Łaski.

          W takich miejscach kultu jest mnóstwo modlitwy i miłości. Zdarzyło mi się kiedyś nawet w domu, że poczułam obecność Mateczki Najświętszej. Modlę się też z nadzieją, że moja modlitwa będzie prawdziwą modlitwą .. tęskniąc za tym odczuciem Bożej Miłości/Obecności by trwać w niej.

          Gdybyśmy nie mieli modlić się przed wizerunkami, to Maryja nie dałaby tego niezwykłego z Guadeloupe, ani nie byłoby wskazań z Nieba gdzie ma być wizerunek Jasnogórski czy Licheński etc … długa lista, a i figurka ze strasznego tsunami z grudnia 2004 by nie ocalała unosząc się nad wodą…

          💕

  15. Aga pisze:

    Egzorcysta: Diabeł nie lubi ludzi radosnych

  16. Ania pisze:

    CZASY POGARDY

    Wpadł mi w ręce wywiad pewnego księdza-teologa, nie wiadomo dlaczego rozpowszechniony na wielu portalach, który twierdzi arbitralnie i dogmatycznie, że czary i czarna magia („przekleństwo”) nie działaja i nawet proponuje upominanie księzy, którzy rozpowszechniają taką wiedzę.

    Proponuję raczej coś przeciwnego, żeby raczej upominać, tych, co nie wierzą (a właściwie nie wiedzą), że czarna magia istnieje i działa w pomocą złych duchów, o czym przypomniał (odwieczną i zgodną w tej kwestii opinię Ojców Kościoła) dokument Biskupów włoskich na temat magii i demonologii z 1994, który w swoim czasie przetłumaczyłem na język polski i wydałem w 1996 (wydawnictwo M).

    https://miesiecznikegzorcysta.pl/informacje/item/1999-w-odpowiedzi-na-bledne-poglady-ks-dr-grzegorza-strzelczyka

    • eska pisze:

      A świadectwo Glorii Polo ten szanowny teolog zna? 😉

      • Katarzyna pisze:

        Aniu, bardzo, ale to bardzo, ale to bardzo się myli. Pierwszy kontakt z Ks. egzorcystą w Licheniu, miałam właśnie dlatego, że „ktoś życzliwy”, rzucił mi klątwę na wianek. Istnieje właśnie taka o czym się wówczas dowiedziałam. Pomimo ogromnego wysiłku, pracy, uczuć, zawarcie małżeństwa: NIE BYŁO ABSOLUTNIE MOŻLIWE!!!!!! Dowiedziałam się wówczas również, od przecudownego ks. Egzorcysty MIC co nas czeka, aż po trzy dni ciemności. To się właśnie dzieje na naszych oczach. Ks. prześwietlał dusze na wylot i tak jak Ojciec Pio, poruszał się w czasie wydarzeń, minionych oraz przyszłych. Leczył mnie także ks. Edmund Szaniawski MIC oraz po latach ks. Eugeniusz Guździoł. „Radosną ścieżkę przez życie”, zawdzięczam okrutnym zranieniom i właśnie, temu co rzekomo „nie istnieje” a pochodzi od: osób, miejsc, ludzi, rzeczy, które działają z inspiracji drugiej strony. Terapia trwa 13 lat. I jest to PIEKŁO NA ZIEMI!!!!! Cierpi osoba temu poddana, tymczasem przeklinający: „mają się dobrze” i „prosperują swobodnie oraz ze swadą”. Osobną sprawą jest też fakt, co się widzi w duszach innych ludzi, po własnej spowiedzi generalnej oraz jak „spontaniczne” są rekacje otoczenia. Z tej rzeczywistości duchowej, absolutnie nie można sobie kpić.

        • Maggie pisze:

          Aniu: Oczywiście, że to jest błąd, bo nawet taka interpretacja, że zło i przekleństwo nie istnieją jest niezgodna z Pismem Świętym.

          Szatan tylko czeka, aby porwać i zniszczyć .. dlatego Matka Najświętsza prosi abyśmy modlili się w szczególny sposób za kapłanów … przecież przez ICH ręce błogosławieństwo, rozgrzeszenie, Eucharystia, wszystkie Sakramenty z ostanim na zakończenie życia z możliwością ratunku w ostatniej chwili. Uderz w pasterza, a owce się rozbiegną … rogaty nad tym intensywnie pracuje, podsuwając rozne „nowinki”.

          Katarzyno, dzięki za Twoje świadectwo, bo mocne i na czasie.

          Weż w Twą Opiekę Kościół nasz Święty, Panno Najświetsza, Niepokalana ….
          Jezus jest Panem❣️
          ❣️🙏🏻❣️

  17. Ania pisze:

    Potrzebujesz duchowego lub fizycznego uzdrowienia? A może chcesz prosić o łaskę zdrowia dla kogoś bliskiego? Mamy dla ciebie modlitwę św. o. Pio.

    Prosząc o uzdrowienie zapytajmy się jednak: dlaczego Bóg ma mnie uzdrowić? W jaki sposób mój powrót do pełni duchowych i fizycznych sił przyczyni się do zbawienia mojego i innych. To pytanie jest kluczowe, bo pomoże nam uświadomić sobie jakie mamy intencje i cele w życiu.

    Ojcze Niebieski, dziękuję Ci za to, że mnie kochasz. Dziękuję Ci za zesłanie Twojego Syna, Pana naszego Jezusa Chrystusa na świat, aby mnie zbawił i uwolnił. Ufam w Twą moc i łaskę, która wspiera i leczy mnie. Kochający Ojcze, dotknij mnie teraz swoimi uzdrawiającymi dłońmi, abym uwierzył, że Twoja dobra wola jest dla mnie, mojego umysłu, ciała i duszy.

    Okryj mnie najszlachetniejszą krwią Twojego Syna, naszego Pana Jezusa Chrystusa od czubka mej głowy do podeszwy mych stóp. Wyrzuć to, czego nie powinno być we mnie. Wylecz niezdrowe i nieprawidłowe komórki. Otwórz zablokowane tętnice i żyły oraz odbuduj i dopełnij wszelkie uszkodzenia. Usuń wszystkie stany zapalne i przemyj infekcje mocą najdroższej krwi Jezusa. Niech ogień Twej uzdrawiającej miłości przejdzie przez całe moje ciało w celu uzdrowienia tak, aby funkcjonowało ono w sposób w jaki Ty je stworzyłeś. Dotknij też mego umysłu i moich emocji, nawet najgłębszych zakamarków mojego serca.

    Napełnij mnie swoją obecnością, miłością, radością oraz pokojem i przyciągaj jeszcze bliżej do siebie w każdym momencie mojego życia. Ojcze, napełnij mnie Swoim Duchem Świętym i upoważnij do czynienia wszystkiego co się da, aby moje życie przynosiło chwałę i cześć Twemu świętemu imieniu. Proszę Cię o to w imię Pana Jezusa Chrystusa. Amen.

    http://misyjne.pl/modlitwa-sw-ojca-pio-o-uzdrowienie/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s