Beatyfikacja Hanny Chrzanowskiej – Sługi cierpiących

Postać Hanny Chrzanowskiej wspaniale wpisuje się w obchody stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości i 40-lecia wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża – podkreślił abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski, w przeddzień beatyfikacji polskiej pielęgniarki Hanny Chrzanowskiej. Szczegóły dotyczące liturgii oraz przebiegu sobotniej uroczystości, która będzie miała miejsce w Łagiewnikach przedstawiono 24 kwietnia w kurii krakowskiej.

Hanna Chrzanowska – Sługa cierpiących

Beatyfikacyjna Msza św. rozpocznie się o godz. 10.00 pod przewodnictwem kard. Angelo Amato, prefekta Kongregacji ds. Świętych z Watykanu, który reprezentować będzie Ojca św. Franciszka. Na początku liturgii arcybiskup Marek Jędraszewski zwróci się do księdza kardynała z prośbą o beatyfikację. Następnie postulator procesu ks. Mieczysław Niepsuj przedstawi biografię Służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej a legat papieski odczyta list apostolski, w którym papież Franciszek ogłasza Hannę Chrzanowską błogosławioną. Liturgia całej Mszy św. sprawowana będzie w języku łacińskim z elementami języka polskiego. Za: Archidiecezja Krakowska

Transmisja on-line
Tv Miłosierdzie: http://www.milosierdzie.pl/index.php/pl/multimedia-foto/tv-milosierdzie-pl/tv-milosierdzie-pl-test.html

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

54 odpowiedzi na „Beatyfikacja Hanny Chrzanowskiej – Sługi cierpiących

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. eska pisze:

    Alfie Evans nie żyje… Zmarł o 2:30.
    Brakuje słów na wyrażenie bólu… Jezu, Maryjo, ratujcie ten świat… 😢
    Wołam miłosierdzia dla świata… 🙏

    • tu MariaPietrzak pisze:

      …..
      Cywilizacji śmierci sztandar nad nami powiewa …
      To nie żarty , to nasz świat , świat , gdzie brata zabija brat w majestacie prawa ?
      I co mi zrobisz … Szyderczo woła kat !
      A że pełen katów jest ten świat , prośmy za katów !
      Ziemia krwią opływa …
      ……..

      „Nie znajdzie ludzkość uspokojenia , póki się nie zwróci do Mego milosierdzia” .
      Koronka do Bożego miłosierdzia .

    • Alutka pisze:

  3. Martyna pisze:

    „Alfie Evans- śpiący chłopiec, który obudził serca dobrych ludzi!
    Myślę i jestem o tym przekonana, że to co sie teraz dzieje, jest Bożym testem dla ludzkosci a
    ci wszyscy, którzy są niewzruszeni, ktorzy to popierają, uczestniczą w tym horrorze, są potomkami tych, ktorzy cieszyli się i byli za ukrzyżowaniem Chrystusa!!!
    Mamy matke, ojca i dzieciątko. Mamy tez kata!!!
    Mamy grupkę walczących i mamy ogrom zimnych, bezdusznych serc!!!
    Powiedzcie mi, ile UKRYTYCH, sytuacyjnych znaczeń znajdziecie w swoim imieniu i nazwisku?? No ile?
    Wierzycie w przypadki? Czy wierzycie w przeznaczenie i w to, że nic nie dzieje się bez przyczyny?
    Ciarki mnie przechodza jak o tym myślę…
    Napiszcie sobie
    EVANS ALFIE
    a teraz zamieńcie kolejnosc kilku liter w nazwisku i w imieniu i otrzymacie
    SAVE A LIFE
    a to znaczy- OCAL ŻYCIE
    P. S. Zastanów sie kim jestes!”

    • eska pisze:

      Nie ma przypadków.
      Alfie zmarł w dniu beatyfikacji oddanej cierpiącym katolickiej pielęgniarki. A zarazem we wspomnienie oddanego Maryi św. Ludwika Grignion de Montfort. Wierzę, że ta data jeszcze się odbije szerokim echem…

      Hanny Chrzanowskiej rachunek sumienia pielęgniarki:
      https://hannachrzanowska.pl/2017/08/06/rachunek/

      • Ada pisze:

        i wspomnienie św matki, Joanny Beretta Molla, która oddała życie za życie dziecka

      • Katarzyna pisze:

        Pani Esko, to jest czas powołania, uformowania oraz stoczenia ostatecznej walki z szatanem pokolenia Maryjnego, o którym ustawicznie mówi ks. Dominik Chmielewski, ks. Glas i ks. Augustyn Pelanowski. Kto ma oczy, ten widzi, że słowa traktatu wchodzą w życie. Ziemia ma swoje „ustawodawstwo i egzekutywy” a Niebo własne.

        • eska pisze:

          Nie trzeba mi mówić przez „pani” 🙂 Jesteśmy siostrami w Chrystusie.
          Tak, to prawda – to powoływanie przez Maryję i formowanie bardzo mocno widać. Sama też go doświadczam. I choć bywa ogromnie trudno, błogosławię Boga, że padło to na nasze pokolenie – ponieważ daje mi to nadzieję, że ciężar całej walki nie spadnie na moje (nasze) dzieci.

    • babula pisze:

      ja też nie wierzę w przypadki. Ale też nie wierzę w przeznaczenie. Mam wolną wolę, mogę wybierać, Kochający Bóg daje mi to co dla mnie najlepsze ale nie sprzeciwi mi się gdy wybiorę to co gorsze. Czasem tak wybieram bo to łatwiejsze, bo jestem tchórzem, boję się bólu. Dary Boże wymagają trudu przyjęcia ich, czasem przyjęcia cierpienia.

    • Maggie pisze:

      SAVE LIFE – PO ODRZUCENIU po jednej literze tj N i A .. jak NUTRITION i AIR … (odżywiania i powietrza)

      • Maggie pisze:

        Poprawnie jest oczywiście SAVE A LIFE .. ale w tej sprawie dużo niepoprawności i niewiadomych, a widząc odrzucone N, dodałam kombinację z odrzuceniem 2 liter (N=nutrition i A=air, których Alfi nie otrzymywał). Jednak ten poprawny zwrot więcej mówi, bo zabrakło N jak Nutrition, a to jest wymownym/„przypadkowym” znakiem czego malcowi poskąpiono (Air sam oddychał)…a słodką wodą to można karmić osy, a nie dzieciaczka.

  4. Betula pisze:

    O godz. 12-ej na żywo z Medjugorie rekolekcje ks.Jarosłwawa Cieleckiego
    http://www.padrejarek.pl/rekolekcje-w-medjugorie-28-04-2018/

  5. Betula pisze:

    Dzis wspomnienie sw.Ludwika Grignion de Monfort przypadkowo znalazłam w internecie „Sposób odmawiania Różanca Świętego zalecany przez sw.Ludwika Grignion de Montfort” – jest na stronie http://www.sanctus.pl trzeba kliknąć po lewej stronie „Modlitwy i Nabożeństwa” a później wybrać „Sposób odmawiania różańca”

  6. Mahejo pisze:

    A propos dzisiejszej daty: dziś jest także wspomnienie Św. Joanny Beretty Molli … …

  7. eska pisze:

    Zastanawiałam się, czy to napisać, ale napiszę…
    Jak wiemy, datę odłączenia Alfiego od aparatury sąd ustalił na 25 kwietnia. Pod pretekstem uniknięcia uporczywego leczenia, chłopczyk był uporczywie uśmiercany.
    Jak wiemy także, światem rządzą masoni, a więc sataniści. Można znaleźć w internecie, że 25 kwietnia jest u nich dniem składania ofiar – z kobiety lub dziecka…

    Pan Bóg utrzymał Alfiego przy życiu 3 dni i zabrał go do Siebie w dniu, w którym wspomina się tyle świętych osób, abyśmy wiedzieli, że jest, że czuwa i że wyciągnie z tego dobro. Sprawa Alfiego poruszyła wiele serc, dotąd być może obojętnych lub zaślepionych. To nie zostanie zmarnowane. Bóg jest i czuwa.

    Maleńki Męczenniku, odpoczywaj w ramionach naszej Mateńki, św. Joanny Beretty Molli i bł. Hanny Chrzanowskiej. ❤
    +++

    P.S. Mój patron na ten rok: św. JAN PAWEŁ II

    Praktyka
    Modlę się o łaskę nawrócenia
    dla nieprzyjaciół Kościoła.

    Przesłanie
    Jak bardzo dzisiejszy świat
    potrzebuje Bożego miłosierdzia!
    Na wszystkich kontynentach
    z głębin ludzkiego cierpienia
    zdaje się wznosić wołanie o miłosierdzie.
    (św. Jan Paweł II)

    Jakże bardzo mnie to dziś uderza… Módlmy się za masonów, islamistów, przeciwników ochrony życia i wszelkich innych wrogów Kościoła a więc Chrystusa.

    • Maggie pisze:

      Wszystko wyglądało jakoś dziwnie – wiele pytań bez odpowiedzi.

      Tak Esko, zgadza się: potrzeba oceanu modlitwy i wielkiej rozwagi aby gniew i nienawiść nie zagościły w naszych sercach.

      Dzisiaj jest sobota, a więc dzień Matki Bożej i tajemnic Radosnych Różańca. Matka Najświętsza przyjęła Jezusa mowiąc „TAK” .. a jestem pewna tego: wzięła w objęcia małego Alfiego, który w Niebie jest mile widziany i kochany.
      ❣️🙏🏻❣️

      • eska pisze:

        Módlmy się też za rodziców Alfiego przez Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni. Przeszył ich miesz boleści… Niech Matka Boża utuli ich w żalu i wzmocni w nich wiarę, że ofiara życia ich synka przyniesie wielkie owoce.

      • Damian pisze:

        Różaniec Do Granic
        3 godz. ·
        W tej chwili na terenie Wielkiej Brytanii toczy się jedna z największych duchowych bitew w dziejach tego kraju. Z jednej strony ujawnia się oblicze państwa bez Boga, od jakiegoś czasu możemy oglądać i słuchać proroctwa, zapowiedzi o świecie, który całkowicie odrzuci Boże prawo. Jesteśmy ostrzegani, jesteśmy wstrząsani, płaczemy, bo w obliczu… nie wiem, może trzeba to nazwać mocno: państwowego satanizmu, zaczynamy rozumieć, że tu nie ma szarości, nie ma wygody, nie możemy już myśleć – eee, jakoś to będzie. Nie będzie „jakoś” będzie właśnie tak: #RIPAlfieEvans. On jest figurą nasz wszystkich w przyszłości, jeśli nie staniemy na tym duchowym, światowym Weterplatte, przez modlitwę, pokutę, post, walkę do ostatniego tchnienia. To się dzieje tuż przez Brytyjskim #rosaryonthecoast. To nie jest przypadek.
        Jutro, w 304 lokalizacjach (w Polsce było niewiele więcej, bo 350), Katolicy w Anglii, Szkocji i Walii staną do walki.
        Wesprzyjmy ich modlitwą na Różańcu, jutro o godzinie 15:00.
        Jezus Chrystus jest Panem i przez Niepokalane Serce Maryi zaprasza nas i gromadzi pod Krzyżem.
        https://www.facebook.com/RozaniecDoGranic/

  8. Alutka pisze:

    Papież: nauka musi znać swoje granice
    „….Franciszek zaznaczył, że wielu chorób można byłoby uniknąć, gdyby zwracano większą uwagę na styl życia i rodzaj promowanej kultury. Dlatego ważne jest zapobieganie, które oznacza rozumne spojrzenie na człowieka i środowisko, w którym żyje. Jest ono także zrównoważoną kulturą, gdzie wszystkie główne składowe – wychowanie, dieta, ochrona środowiska, aktywność fizyczna – mogłyby pomagać w lepszym życiu, z mniejszym zagrożeniem dla zdrowia. Jest to ważne dla dzieci i młodzieży, którzy szczególnie narażeni są na choroby związane ze zmianami zachodzącymi we współczesnej cywilizacji….”
    „…Nauka, jak każda inna dziedzina ludzkiego życia, musi wiedzieć, że ma swoje granice, które powinna respektować dla dobra samej ludzkości, i wymaga poczucia odpowiedzialności etycznej”
    https://www.vaticannews.va/pl/papiez/news/2018-04/papiezfranciszek-audiencja-medycyna-watykan.html

  9. Alutka pisze:

    Ogłoszenie-dyspensa na 4 maja br.
    W nawiązaniu do ustaleń z 378. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski Ksiądz Biskup Kazimierz Gurda Ordynariusz diecezji siedleckiej udziela dyspensy od obowiązku zachowania wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych w piątek – 4 maja br. jednocześnie przypomina o podjęciu DARU WYNAGRADZAJĄCEGO
    https://diecezja.siedlce.pl/komunikat/ogloszenie-dyspensa-na-4-maja-br/

  10. Anna pisze:

    Ludwik Maria Grignion de Montfort
    Święty

  11. Anna pisze:

    Dostałam prośbę o modlitwę:
    Dorota, matka,malutkiej Ani, wczesniaka, jest pod respiratorem, walczy o zycie.

  12. tu MariaPietrzak pisze:

    Wprawdzie to nie Księga Mądrości , ale ma to cości , co życie ubogaca…

    ———————————————

    Ci, Którzy Nie Wiedzą,
    Że Nie Wiedzą –
    To GŁUPCY, Unikaj Ich.

    Ci, Co Nie Wiedzą,
    Ale Wiedzą, Że Nie Wiedzą –
    To PROSTACZKOWIE, Poucz Ich.

    Ci, Co Wiedzą,
    A Nie Wiedzą, Że Wiedzą –
    To ŚPIĄCY, Obudź Ich.

    Ci, Co Wiedzą i Wiedzą,
    Że Wiedzą –
    To MĘDRCY, Idź Ich Śladem.

    / Julian Tuwim

    —————————————————-
    —————————
    Ci co Boga szukali
    ‘Za wygraną nie dali ‘ , Wygrali
    SZCZĘŚLIWCY , Naśladuj ich!

    Dobrej niedzieli, Wszystkim !

  13. Betula pisze:

    Z pism bł.Katarzyny Emmerich

    Jezus pojawia się 500 uczniom

    Z miejscowości tej, położonej o kilka godzin drogi na południe od Tyberiady,
    wyruszyli Apostołowie, otoczeni rzeszą ludu, ku zachodowi w górzystą okolicę. W
    stronie tej, na północnym stoku pasma ciągnie się nadzwyczaj urodzajna dolina,
    na której w zimie rośnie najwyborniejsza trawa, podczas gdy w lecie roślinność
    jest nikła, bo potok, użyźniający dolinę, w letnich miesiącach zupełnie wysycha.
    Czasem, gdy nastaną ulewne deszcze, zalewa woda, spływająca z gór, całą
    dolinę. W tej to okolicy wznosi się łagodnie samotne wzgórze, otoczone wieńcem
    domów; ogrody, ciągnące się poza domami, rozprzestrzeniają się aż na stoki
    niezbyt wysokiego wzgórza. Pięć ścieżek, obsadzonych krzewami i drzewami,
    prowadzi na płaski wierzch wzgórza, tak obszerny, że może się na nim wygodnie
    pomieścić kilkaset osób. Widok stąd bardzo piękny na okoliczne miejscowości i
    dalej aż poza Morze Galilejskie. Niedaleko stad wznosi się góra rozmnożenia
    chleba. W tej to okolicy miewał Jezus nauki na górach. Studnia Kafarnaeńska
    leży już u stóp tego pasma gór. Na wspomniane wzgórze zdążał Piotr z
    towarzyszami, bo stosownie do umowy mieli się tam zejść wszyscy Apostołowie i
    uczniowie. Rzeczywiście za przybyciem swym zastali tam już Apostołów i uczniów
    i święte niewiasty, z wyjątkiem Matki Bożej i Weroniki. Z Betsaidy przybyły żona i
    córka Piotra, dalej żony Andrzeja i Mateusza. Przybysze rozmieścili się w pobliżu
    w szałasach i pod golem niebem. Piotr opowiedział zaraz Apostołom i św.
    niewiastom o cudownym połowie ryb, poczym, nic odpoczywając, poszedł z nimi
    na górę, gdzie już czekały licznie zebrane tłumy słuchaczów, przez uczniów w
    porządku ustawione.
    Wierzch wzgórza zagłębiał się w sporą kotlinę, w środku której stała kolumna,
    rodzaj wywyższenia, obrosła mchem; z wewnątrz wchodziło się na nią schodkami
    jakby na kazalnicę. Kotlinka była tarasowatą, więc i dalej stojący słuchacze mogli
    widzieć, co się w środku dzieje. Na pięciu ścieżkach, prowadzących na wzgórze,
    postawił Piotr pięciu Apostołów, by nauczali lud dalej stojący, bo jego samego nie
    mogliby byli wszyscy słyszeć. Piotr sam stanął w środku wzgórza przy mównicy,
    w otoczeniu Apostołów i uczniów, i zaczął nauczać. Mówił o męce i
    zmartwychwstaniu Pana, pojawiającego się im od czasu do czasu, i o potrzebie
    naśladowania Go.Wtem ujrzałam Jezusa, nadchodzącego z tej samej strony, z której przybył i
    Piotr. Szedł pod górę ścieżką, przy której stały święte niewiasty; te upadły przed
    Nim na twarz, a Jezus przemówił do nich kilka słów mimochodem. Blask bił od
    Niego, więc gdy przeciskał się przez ciżbę, cofało się wielu przed Nim ze
    strachem; byli to ci, którzy później stali się odstępcami od wiary. Podszedłszy do
    mównicy, zajął Jezus miejsce Piotra, który stanął naprzeciw Niego i począł mówić
    o potrzebie naśladowania Go, wyrzeczenia się dla Niego rodziny i gotowości na
    prześladowania, które czekają Jego wyznawców. Słysząc to, oddaliło się około
    200 słuchaczy, bo nie w smak im była ta mowa. Gdy odeszli, rzekł Jezus, że
    dotychczas mówił łagodnie, by nie zgorszyć słabych i na duchu, i zaczął teraz z
    całą otwartością przedstawiać cierpienia i prześladowania, czekające tych, którzy
    pójdą za Nim na ziemi, a którzy za to otrzymają wieczna zapłatę w niebie.
    Stosował to głównie do Apostołów i uczniów, jak już przedtem raz w ostatnich
    Swoich naukach w świątyni. Polecał im zostać w Jerozolimie na teraz, a po
    zesłaniu Ducha świętego chrzcić w imię Ojca i Syna i Ducha świętego, a przede
    wszystkim założyć nowy kościół. Potem pouczał ich, jak mają się rozdzielać,
    tworzyć dalsze kościoły, następnie znowu się zebrać i rozejść na wszystkie strony
    świata dla głoszenia ewangelii. Przepowiedział im wreszcie, że czeka ich jeszcze
    chrzest krwi; poczym zniknął z pośrodka nich na kształt gasnącego światła. Wielu
    obecnych pod wrażeniem tego upadło twarzą na ziemię. Po zniknięciu Jezusa
    nauczał Piotr jeszcze i modlił się.
    Podczas przemowy Jezusa, otaczały obecnych w koło duchy praojców,
    niewidzialne dla nich. To pojawienie się Jezusa było głównym i najważniejszym.
    Tu w Galilei, gdzie dawniej najwięcej nauczał, chciał i teraz wszystkich przekonać
    o Swym zmartwychwstaniu. Inne takie pojawiania się odbywały się więcej w
    tajemnicy.
    Wnet potem widziałam Piotra, Tadeusza, Andrzeja i Jakóba Młodszego w innej
    miejscowości. Uzdrawiali tam chorych, których przedtem uzdrowić nie mogli,
    powracając z Sychar do Jerozolimy. Zbłądzili wtenczas, chcąc naśladować pełne
    godności Bożej i odrębności zachowanie się Jezusa w takich razach; zamiast
    oddać drugim z pokorą to, co otrzymali, czynili to wystawnie i z wyniosłością, jak
    gdyby sami od siebie łaski jakiej udzielali i dlatego nie mogli chorych uzdrowić.
    Teraz za to z rozczuleniem widziałam, jak pokornie klękali koło chorych i prosili
    ich o przebaczenie, że nie mogli im przedtem pomóc. Wszyscy chorzy
    wyzdrowieli i zaraz wraz z Apostołami wyruszyli po szabacie do Betanii.

  14. im pisze:

    Wyrzeczenie się rodziny dla Jezusa jest „trudną mową”. Jak to rozumieć kiedy jest obowiązek trwania w sakramencie? Znane są przypadki poświęcenia się Kościołowi małżonków za ich zgodą, ale są wyjątkiem.

    • eska pisze:

      Mojżesz, gdy Pan go powołał, aby szedł wyzwalać Izraelitów – miał już żonę i dziecko. Mimo to było wolą Boga, aby ich na jakiś czas opuścił.
      Matka Teresa z Kalkuty wezwana przez Boga podążyła drogą odejścia z dotychczasowego zakonu (a dla niej zakon to jak rodzina), aby wyjść na ulice Kalkuty oraz stworzyć nowy zakon. Rzecz jasna uzyskując pozwolenia przełożonych.
      To takie moje skojarzenia (nie wszystkie, ale bardziej osobistych nie chce upubliczniac), jeśli chodzi o wyrzeczenie się rodziny, gdy Bóg wzywa.

      • eska pisze:

        Można też wyrzec się rodziny dla Jezusa w tym sensie, że zrezygnować z założenia własnej (czując wezwanie do zostania księdzem lub zakonnikiem) albo zrezygnować z kontaktu z matką, ojcem, rodzeństwem (będąc np. księdzem skierowanym na misję na drugi koniec świata).
        Można wreszcie – gdy rodzina stoi w opozycji do naszej wiary – zrezygnować ze zgody w rodzinie, jeśli miałaby zostać osiągnięta kosztem zaparcia się wiary. Już i nas to nieraz dotyczy, ale najwyraźniej widać to chyba u nawracających się muzułmanów, dla których chrześcijaństwo to ryzyko zabicia przez bliskich – i trzeba od nich uciec.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s