Nabożeństwo z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie z Sanktuarium MB Pięknej Miłości w Polańczyku

„Nic, nie musisz mówić nic” – brzmią słowa pięknej pieśni religijnej. Naprawdę – nie musisz mówić nic! Po prostu znajdź czas dla Boga. Włącz tę transmisję i zatop się w Bożej Miłości. Niech Bóg otoczy się Swą Światłością – przeganiając wszelką ciemność ❤

A przy okazji – pomódl się i za mnie, abym i ja mogła dobrze odczytywać znaki Boże, była posłuszna natchnieniom Ducha Świętego, i abym w pełnym oddaniu i zaufaniu Maryi jako Jej niewolnica mogła pełnić Wolę Bożą.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

65 odpowiedzi na „Nabożeństwo z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie z Sanktuarium MB Pięknej Miłości w Polańczyku

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. Ela pisze:

    Proszę o modlitwe za gimnazjalistów o pomyślne zdanie testow,światło Ducha Swiętego dla Patryka,Roberta,Maćka,Bartka,Mikolaja,WiktoraKamila,Krzysia,Beniamina Grzesia,Wiktorii, i wszystkich pozostałych gimnazjalistów. Sw. Józefie z Kapertynu módl sie za nimi. Panie Jezu Ty się tym zajmij.Bóg zapłać.

  3. rybka pisze:

    Ja również proszę o jedno „Zdrowaś” za syna, który dziś rozpoczyna egzaminy gimnazjalne. Dziękuję.

  4. Maria pisze:

    Proszę o modlitwę o dobrego lekarza dla męża – ortopedę .
    Od miesiąca nie pracuje i lekarz nie zdiagnozował choroby.
    Wczoraj zrobił USG i już wie co mu dolega ,problem z dotarciem do dobrego specjalisty.
    Brak pracy = brakiem środków dożycia.
    Bóg zapłać za każde westchnienie 🙂

  5. mała pisze:

    Serdecznie zapraszamy do udziału w Rekolekcjach Formacyjnych na Świętej Górze w Gostyniu niedaleko Poznania, w kaplicy, w której doznała wielkiej łaski nawrócenia znana szczecińska mistyczka Alicja Lenczewska. 8 marca 1985 roku Alicja uczestniczyła w rekolekcjach dla animatorów w Gostyniu.

    Rekolekcje w dużej mierze inspirowane duchowością jej dzienników. Dla Alicji temat czystości ogólnie pojętej (czystości serca, myśli, intencji) był także bardzo ważny. Sama prowadziła konferencje w tym temacie a także była członkiem i współzałożycielką wspólnoty Apostołów Czystej Miłości.

    Na rekolekcjach w Gostyniu Alicja otrzymała nadzwyczajną łaskę regularnych mistycznych spotkań z Jezusem, który osobiście udzielał jej wskazówek i pouczeń, prowadził ją trudną drogą dojrzewania w wierze i miłości. Alicja skrupulatnie zapisywała wszystko, co usłyszała od Jezusa, i tak powstały dwa dzienniki jej duszy: Świadectwo oraz Słowa pouczenia.

    • Katarzyna pisze:

      Czapki z głów. Samiuteńka Prawda. Odcinek współczesnej historii polski w wypowiedzi kardynała, można dyskretnie przemilczeć. Ponieważ wielu spośród nas Polaków, nie rozumie do końca, wszech otaczającej rzeczywistości. Chociaż i ten czas, chyba już ostatecznie przemija. Wielka odwaga oraz piękno wzniosłej prostoty. Słowa z mocą. Prosto z serca.

  6. Martyna pisze:

    Duchowe wskazania, Sławomira od Jezusa I Maryi Pszczyńskiego – zachęcam, Drodzy. Postawiły mnie dzisiaj na nogi. A od kilku tygodni tarzałam się w swoim błocie…

    • mała pisze:

      A kto to taki?
      Coś więcej napisz, żeby to jakaś druga Miecia Kordas się nie okazała 😦

    • Martyna pisze:

      Ojejku, oczywiście, że chodziło o Stanisława Papczyńskiego, założyciela zakonu Marianów, jednego z niewolników Maryi.
      Wybaczcie, klawiatura musiała pozamieniać, piszę na szybko, jak zwykle zresztą i tak to jest. ☺!

  7. Lucyna pisze:

    We wszystkich intencjach +++

    • babula pisze:

      za szukających pracy, za udręczonych, chorych, za nasze dzieci piszące egzamin..we wszystkich naszych intencjach – Jezu Ty się tym zajmij! Jezu ufam Tobie!

  8. kropka pisze:

    A ja odniosę się do wpisu.
    Wspaniałe kazanie. Życiowe, prawdziwe. A same modlitwy przecudne. Takich jeszcze nie miałam okazji słuchać. Chciałabym kiedyś uczestniczyć w nich na żywo.

  9. kropka pisze:

    Ojciec Ludwik Wiśniewski OP na łamach „Tygodnika Powszechnego” ostro skrytykował projekt „Zatrzymaj Aborcję”. Uznał go za „faryzejski i nieludzki”, wręcz „antychrześcijański”. Czy mamy przez to rozumieć, że choćby nawet ułomne prawo, ale chroniące życie, gorsze jest w skutkach niż przyzwolenie na zabijanie nienarodzonych dzieci podejrzewanych o chorobę?

    Read more: http://www.pch24.pl/lepiej–zeby-sie-nie-narodzili—o–wisniewski–projekt–zatrzymaj-aborcje-antychrzescijanski-pch24,59665,i.html#ixzz5D1oDhxU5

  10. Ania pisze:

    Śmierć abonamentu. Rząd opłaci TVP z budżetu
    Od roku 2019 media publiczne bedą opłacane z budżetu. Mowa o potężnych środkach: od 1,5 nawet do 2 mld złotych rocznie. ,,Praktycznie jest już zdecydowane, że od przyszłego roku abonament radiowo-telewizyjny będzie pokrywany z budżetu państwa” – powiedział Krzysztof Czabański, poseł PiS i szef Rady Mediów Narodowych w rozmowie z ,,Gazetą Wyborczą”.

    http://www.fronda.pl/a/smierc-abonamentu-tvp-oplaci-budzet,109158.html

    • Maggie pisze:

      Czy nie lepiej te kwoty przeznaczyć np na dofinansowanie do leków – wiele stacji nie jest tak naprawdę w Polskim Ręku i żyje za (i dla) pan brat z obcym kapitałem

  11. Ehmm pisze:

    Wchodzę wieczorem na fb a tam taka cudna wiadomość.Czyli dalej modlimy się za papieża i odmawiamy dużo Różańców 🙂

    Według informacji niemieckiego portalu kath.net oraz Edwarda Pentina z National Catholic Register, papież Franciszek praz Kongregacja Nauki Wiary odrzucają możliwość udzielania Komunii świętej protestanckim współmałżonkom katolików

  12. Ehmm pisze:

    A tu druga dobra informacja 😉

    Papież Franciszek uruchomił kanały dyplomatyczne, by doprowadzić do przeniesienia Alfiego Evansa do rzymskiego szpitala Dzieciątka Jezus. Dziś rano w Watykanie doszło do spotkania zwierzchnika Kościoła z Thomasem, ojcem 25-miesięcznego chłopca skazanego przez londyńskie sądy na odłączenie od aparatury wspomagającej oddychanie.

    Według portalu La Nuova Bussola Quotidiana, misję polegającą na doprowadzeniu do hospitalizacji dziecka w Rzymie papież zlecił włoskiemu biskupowi Francesco Cavinie. Wiadomość ta pojawiła się po porannym, środowym spotkaniu Franciszka z 21-letnim Thomasem Evansem na terenie Domu świętej Marty

    Read more: http://www.pch24.pl/ojciec-alfiego-evansa-na-papieskiej-audiencji–ratunek-przyjdzie-z-watykanu-,59676,i.html#ixzz5D3JNLuc3

  13. wobroniewiary pisze:

    Jest starsza niż litania loretańska (1578 r.). Kardynałowie i prałaci zwykli byli mówić: „strzeżcie się litanii braci kaznodziejów, gdyż czynią rzeczy dziwne”. Przysłowiem stało się powiedzenie: „litaniis ordinis praedicatorum libera nos, Domine” (od litanii zakonu kaznodziejskiego wybaw nas, Panie).

    https://swieccy.dominikanie.pl/2014/09/08/litania-dominikanska/

  14. Papież do Polaków: czytajcie i medytujcie Pismo Święte

    Zwracając się do obecnych na Placu św. Piotra Polaków, Papież przypomniał obchodzony w naszej Ojczyźnie po raz 10. Tydzień Biblijny i zachęcił do codziennego czytania i medytowania Pisma świętego.

    “ Pozdrawiam serdecznie pielgrzymów polskich. W tych dniach, obchodzony jest w Polsce X Tydzień Biblijny, którego motto brzmi: «Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym» – przypomniał Franciszek. Usiłujcie, zatem każdego dnia, indywidualnie lub z rodziną, znaleźć chwilę czasu na lekturę i medytację Pisma Świętego, abyście mogli zaczerpnąć z niego nieodzowną moc dla waszego życia chrześcijańskiego. Niech to będzie waszym zadaniem. Z odwagą dzielcie się z innymi Słowem Bożym, żyjcie Nim, na co dzień, dając świadectwo wierności Chrystusowi i Jego Ewangelii. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. ”
    https://www.vaticannews.va/pl/papiez/news/2018-04/papiezfranciszek-audiencja-polska.html

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Warto odnotować też i przemedytować …. uwagi pochodzące z wywiadu z niedawno zmarłym Joachimem kard. Meisnerem , metropolitą Kolonii – bo daje zrozumienie , jak się rozprawić z kryzysem naszej wiary :
      ◽◽◽◽

      Die Welt: Was könnte in diesem Jahr des Glaubens denn konkret bewegt werden?
      Co można konkretnego przeprowadzić w Roku Wiary?

      Meisner: Wir müssen Abschied nehmen von einer gewissen Selbstsäkularisation. Wir können der Entsakralisierung ein Ende machen. Das heißt: Wir müssen aus unseren Kirchen wieder Gotteshäuser machen, wo zu allererst die Liturgie das Mysterium des Glaubens feiert. Zum Beispiel: Wir haben das eucharistische Fasten abgeschafft, wir haben die Kommunionbänke abgeschafft, wir knien nicht mehr nieder – und haben nichts dagegen getan, dass damit auch Ehrfurchtlosigkeit und Banalisierung um sich griffen. Das konnte nicht gut gehen.

      ◽◽ Musimy rozstać się z – jakby to rzec – samo sekularyzacją.
      Musimy skończyć z desakralizacją.
      Musimy z naszych kościołów na powrót uczynić Domy Boże, w których przede wszystkim celebrowana jest Tajemnica Wiary.
      Przykłady?
      Pozbyliśmy się  postu eucharystycznego,
      usunęliśmy balaski (balustrady komunijne),
      już wcale nie klęczymy i nie uczyniliśmy niczego ,, aby przeciwdziałać banalizacji i zamieraniu oddawania czci.
      Tak się nie da iść w dobrą stronę.

      Wenn wir das Mysterium der Eucharistie wieder aufleuchten lassen, kommen die Menschen von allein zu uns zurück. Wenn es nicht einfach ein Freundesmahl ist, wo man hingeht oder genauso gut nicht, sondern die Teilhabe am Erlösungsopfer Christi. Deshalb feiern wir nächstes Jahr ja auch in Köln den Eucharistischen Kongress, der dieses Bewusstsein wieder ins Zentrum rücken möchte.

      ◽◽ Jeśli pozwolimy znowu rozbłysnąć Tajemnicy Eucharystii, przez samo to ludzie zaczną do nas wracać;
      jeśli Eucharystia nie będzie dla nich zwykłą, braterską ucztą, na którą równie dobrze można przyjść lub nie przyjść, tylko uczestnictwem w Odkupieńczej Ofierze Chrystusa.
      Z tego powodu w przyszłym roku zorganizujemy w Kolonii Kongres Eucharystyczny, który chciałby przywrócić właśnie tę świadomość do centrum życia chrześcijańskiego.
      / z dziennika Die Welt

      ◽◽◽◽◽◽ Eucharystia to ‚Pan z nami’ , to Centrum Kościoła, jeśli Eucharystię zaniedbamy , czym zaradzimy to , co ludzką nędzą nazywamy ( JPll). ?!
      Ciagle mnie dziwi opieszałość w sprawach Pana , które powinny być więcej … jak naszymi sprawami !
      ◽◽◽◽◽◽
      A o klękaniu ‚slowo’ Najświętszej Panny … ‚nigdy człowiek nie jest bardziej człowiekiem , jak wtedy , gdy klęka przed Panem’ !
      ( Catalina Rivas )
      – Bóg Wszechświata i człowiek w pokorę odziany !

  15. wobroniewiary pisze:

    ❤ Alicja "POUCZENIA" SŁOWO POUCZENIA – EPILOG czw. 5.01.2006

    † Oczekuję teraz od ciebie wierności w twojej małej i cichej codzienności – to nie jest mniej znacząca ofiara. Wielkość ofiary jest zawsze proporcjonalna do łask, jakie daję. Ci, którzy ponosili wielkie, zauważalne ofiary (nie zawsze wielkie jest to, co zauważalne zewnętrznie) otrzymywali odpowiednio Moje łaski. Zasługa zależna jest od wierności, w tym, co dopuszczam i do czego powołuję. Staraj się zatem być wierna tak, jak ślubowałaś, i jak wiesz z wielu Moich wskazań. Zapieraj się siebie, aby ukochać Mnie.
    1 Sm 15, 22 «Czyż milsze są dla Pana całopalenia i ofiary krwawe od posłuszeństwa głosowi Pana? Właśnie, lepsze jest posłuszeństwo od ofiary, uległość – od tłuszczu baranów».

    • Maggie pisze:

      Dzisiaj przeczytalam w jednej z gazet fragment z objawień we Tre Fontane, że jednego razu, Matka Boska miała powiedzieć:
      „Módlcie się i czyńcie pokutę. Prawdziwa pokuta to wzajemna miłość i przebaczenie, a więc życie przykazaniem miłości bliźniego. Codzienna wzajemna miłość i przebaczenie kosztują więcej aniżeli najcięższe posty lub inne wyrzeczenia”.

      Nie wiem czy te objawienia są uznane czy nie … ALE akurat Te słowa, są jakby ostrzeżeniem przed hipokryzją tj „biczowaniem się” jakby tylko na pokaz, kiedy w sercu brak przebaczenia – a pamiętać należy, że w pierwszym rzędzie, każdy będzie rozliczany z Miłości Boga i bliźniego (takiej prawdziwej przez duże M)… Bywa, że aby tak prawdziwie (!) przebaczyć, trzeba nad tym ciężko (!) popracować, a nawet prosić o pomoc z Nieba (zwłaszcza kiedy w życiu zachodzi sytuacja, że „na chleb” następuje odpowiedź „kamieniem”). Po lekturze „Jezu Ty się tym zajmij” jestem zafascynowana postacią o.Dolindo (Imię to znaczy Cierpienie), posłusznego i pokornego kapłana, oddanemu bezgranicznie Panu Bogu.

      • wobroniewiary pisze:

        O objawieniach

        Do końca swoich dni Bruno Cornacchiola odważnie głosił Ewangelię słowem i przykładem chrześcijańskiego życia. Zmarł w opinii świętości w 2001 r. W 1956 r. opieka nad grotą została powierzona ojcom franciszkanom konwentualnym. W roku 1982 zakończono budowę nowej kaplicy, natomiast 12 kwietnia 1987 r., z okazji 40. rocznicy objawień Matki Bożej, kard. Ugo Poletti przewodniczył tam uroczystej Mszy św. Dziesięć lat później Ojciec Święty Jan Paweł II zatwierdził nazwę tego miejsca: „Święta Maryja Trzeciego Tysiąclecia przy Trzech Fontannach”.

        https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2016/12/15/swiadectwo-nawrocenia-bruno-cornacchioli-protestanta-zwalczajacego-kosciol-katolicki-jako-synagoge-szatana/

        • Maggie pisze:

          Dzięki💕

        • Blanka pisze:

          Jako miejsce kultu Tre Fontane są na pewno zatwierdzone. Natomiast jeśli chodzi o same objawienia (Cornacchiola otrzymywał proroctwa przez całe lata i to wszystko spisywał) , to chyba niby jeszcze oficjalnie nie – z powodów czysto (że tak powiem) biurokratycznych. Ogladałam niedawno na włoskim kanale tv program właśnie o objawieniach Cornacchioli i mówiono tam, że chodzi o to, że właściwym do badania objawień jest biskup miejsca, który potem przekazuje sprawę do Watykanu. Sęk w tym, że tu biskupem miejsca jest biskup Rzymu, czyli sam papież. A jak wiadomo papież nie ma czasu na wszystko, sprawa jest w sumie jeszcze świeża i tak się wszystko trochę rozlazło. Natomiast praktycznie nikt nie ma wątpliwości co do prawdziwości objawień. Niektóre proroctwa dotyczyły spraw czysto włoskich i już się sprawdziły. Są też inne, niestety bardzo niepokojące.

      • tu MariaPietrzak pisze:

        Jest i dodatek w temacie ,w Liscie siostry Emmanuel ‘Apostolowie Objawienia’ / ‚Echo Medjugorje’ nr 342

        Click to access echo_342.pdf

  16. AnnaSawa pisze:

    Polecam wysłuchać do końca….

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Właściwie , to co to dla nas znaczy , ze żyjemy w czasach ostatecznych ?
      Czy istnieje jakaś instrukcja dla tego czasu zasadzek pełnego , do ktorego najlepiej odnoszą sie słowa Ernesta Brylla / Bądźmy dla siebie bliscy bo nas rozdzielają
      I co chwila nam ziemia pęka pod stopami
      A te okrawki
      Kraju na którym stoimy
      Z hukiem od siebie w ciemność odpływają
       
      Bądźmy dla siebie bliscy kiedy się boimy
      Gdy byle kamyk może poruszyć lawiny
      Bądźmy dla siebie bliscy kiedy ciemne góry
      Odpychają nas nagle swoim ciałem zimnym
       
      Bądźmy dla siebie wierni kiedy rosną mury
      Bo tyle w nas jest siebie ile ciepła tego
      Które weźmiemy od kogoś drugiego
      A drugi od nas weźmie i w sobie zatai
       
      Bądźmy dla siebie bliscy bo nas rozdzielają
       
      /
      ???

    • Katarzyna pisze:

      Wysłuchałam Tomasza Terlikowskiego do samego końca, dlatego też właśnie do tej końcówki się odniosę. Otóż, jak wiemy Bóg w swoich sądach oraz scenariuszach dla konkretnych jednostek czy też całych generacji jest nieomylny, dlatego też człowiek nie ma wpływu na to, w jakim rodzie się urodzi. Nie ma też wpływu na moment przypisany w dziejach tym konkretnym pokoleniom (mikrohistoria) jak i nie ma żadnego wpływu na kartę historii w jej szerszym kontekście (makrohistoria). Hippolyte Taine postulował determinizm, ale osobiście uważam że te sprawy w oczach Boga, wyglądają odmiennie niż „na sposób ludzki”. Natomiast kwestia nawrócenia, jest tematem długim jak rzeka. Meandrująca. Z zewnątrz patrząc, nie można wiedzieć i widzieć dosłownie nic, choć odnosi się inne wrażenie. Jedynie świadectwo złożone oficjalnie, samodzielnie i publicznie, zdaje relację z prawdziwie przebytej drogi. Powrót do Boga jest procesem. Istnieją nawrócenia spektakularne. Krótkie. Szybkie. Oraz takie, które trwają wiele lat. Okupione są ponadto cierpieniami głębokimi jak morze. Przypuszczam, że zadanymi w konkretnym celu. Moje trwa czternaście lat. A na jego drodze stanęło „coś”, co uczyniło je po ludzku rzecz ujmując, niemożliwym. Aktualnie trwa tytaniczna wręcz walka o Boga, Prawdę, Wolność, Duszę oraz Świadectwo.

      • Ania pisze:

        Nie chcę być niemiła i moją intencją nie jest obrażanie czy skłócanie ale jak czytam Pani komentarze, to nasuwa mi się myśl, że Pani kreuje się na kogoś wielkiego, bez kogo nie uda się zbawić i uratować świata. O co tu chodzi, zastanawiam się raz po raz.
        Pamiętajmy, że wszystkie cierpienia są szyte przez Boga na miarę każdego i wszyscy współcierpimy dopełniając udręk Chrystusowych i starajmy się być wszyscy między sobą równi bez wywyższania się, jacy to my jesteśmy, jak cierpimy, jakie mamy zadania, bo to trąca taką pychą

        • Katarzyna pisze:

          …ale nią nie jest. Nie jest pychą czy też wywyższaniem się. Natomiast w „wolnym” kraju, zmuszono mnie, do wieloletniego milczenia w sprawach dla mnie najważniejszych. I mówiono za mnie. Odebrano mi wszystko z dobrym imieniem włącznie. Nie zdaje sobie Pani sprawy z tego, jaką wolnością jest, samostanowić o sobie. Napisałam, że jestem nikim. Zdegradowano mnie do takiego poziomu. Bez możliwości obrony własnej. Na tej stronie poczułam się bezpiecznie. Zaczęłam się otwierać. Przerywając narzucone mi przemocą, milczenie i związane z nim cierpienie. Pani odbiór co do mojej osoby i intencji, jest mylny. Musiałabym mieć nieznajomość wiary katolickiej i ofiary Chrystusa (jedynej, niepowtarzalnej, skończonej) aby równoważyć ją z własnym doświadczeniem. Ale… Czy była Pani kiedyś wyrzucana z Kościoła poszukując w nim pomocy? Opluwana nawet przez duchownych? I wiernych? O osobach świeckich nie wspomnę. A na to wszystko, odpowiadałaby Pani milczeniem. Nie życzę Pani takiego doświadczenia. Możliwa jest też taka sytuacja, w której nigdy i w żaden sposób, nie będę mogła złożyć świadectwa w pełni.

        • Maggie pisze:

          @Ania
          Kochana Aneczko, chyba zbyt surowo i zbyt często zdarza się, że pochopnie oceniamy(sądzimy) bliźnich – każdemu bez wyjątku zdarza się taka sytuacja, zwłaszcza gdy cos nam nie wychodzi, czy braknie cierpliwości itp.

          Słuchanie drugiego człowieka przynosi ulgę cierpiącym albo i zmagającym się z jakimś problemem. Nie znamy też wielkości cierpienia, bo nie jesteśmy w skórze danej osoby, która lakonicznie lub wylewnie mówi o nim (tj cierpieniu) albo w ogole milczy i mowa taka nie jest oznaką pychy, a tym bardziej przechwałką „jak ja to wspaniale znoszę”. Pracuję z ludźmi cierpiącymi i na skraju życia, więc mam swój pogląd nt rzekomego „użalania się lub przechwałek”.

          Pamiętajmy, że tu dyskutujemy(!) by wzrastać w Prawdzie i Miłości Boga i bliźniego i że sobie wzajemnie pomagamy (!) we formowaniu poglądów czy stawaniu na nogi – wszystko zaś w duchu Chrystusowym. Nikt z nas nie jest „alfą i omegą”.

          Tylko Jezus wie, co naprawdę w sercu i umyśle ludzkim dzieje się❣️

          Pisałaś w dobrej intencji i tak samo jak Kasia, która dźwiga swój własny „plecak doświadczeń” i też nie szukasz laur i chyba obie i to NIE (!) w imię pychy, uchylacie rąbka swych odczuć.
          Pozdrawiam i polecam MBNP💕🙏🏻❣️. Przepraszam, ale nie mogłam powstrzymać mego daru gadulstwa. Niech Miłość i Zgoda nas łączy❣️ Dzięki WOWIT’owi odżyłam i spokojniej mogę kuśtykać przez życie – Bogu niech będą dzieki za Adminów i Was Wszystkich.❤️❣️

          Jezus jest Panem❣️

        • Ania pisze:

          Dziękuję i bardzo przepraszam. Po prostu mylnie odebrałam i wyciągam rękę na zgodę.
          Jeszcze raz przepraszam. Napisała pani bardzo dużo, aż mi „w pięty poszło”
          Niech Bóg Pani błogosławi 🙂

        • Katarzyna pisze:

          Nie wiem Pani Aniu, czy to się ułoży w „drzewko” w taki sposób, że będzie pod Pani ostatnią wypowiedzią, ale zgoda jest. Maggie, ma absolutną rację. Tu faktycznie chodziło o otworzenie się i podzielenie sobą, z ludźmi którym zaufałam. Stało się tak pierwszy raz, od długiego czasu. A fakt, że jest to środowisko katolickie, ma dla mnie przeogromne znaczenie. Właśnie dlatego, że wierzycie w Boga w taki sposób, jakego oczekuję się od ludzi Kościoła, zaczęłam „mówić”. Wowit, bardzo mnie „podniósł”. I wiele, bardzo wiele nauczył.

  17. Bożena pisze:

    Kochani proszę o modlitwę o pomyślne zdanie egzaminów gimnazjalnych dla Jakuba i wszystkich pozostałych

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Codziennie za Wowitow jak za Rodzinkę , bowiem Wspólnota nas osłania przed pociskami szatana . Gdy sie gromadzimy , w
      ! szczerości !
      żyjemy , przeżyjemy .
      We wszystkich intencjach 💛💛💛 i za to co spędza sen z powiek , za tych , których ‚dusze gina jak płatki śniegu’ ‚pod słońcem szatana’ , za ofiary czasów ostatecznych !

      • Katarzyna pisze:

        +++ W Polsce ten topiciel, znalazł niezgorszy przyczółek. Swoich ludzi. Gigantyczny budźet. Środki przekazu. Kanały przepłwu informacji. Systemy operacyjne. Dyrektywy. Siepaczy. Mistyfikacje. I to jest arcyprzerażający dramat!

  18. monika0603 pisze:

    Moja chora na schizofrenie siostra w nocy próbowała popełnić samobójstwo.Polknela duża ilość tabletek ale zaczęła zwracać.Rano mama jak weszła do pokoju to cały pokój był w wymiocinach a ona nie trzymała się na nogach.napisala pożegnalne listy do każdego.Teraz leży zapieta pasami na oddziale psychiatrycznym i sama do końca nie wie co tak naprawdę się stało.Blagam o modlitwe

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s