O. Augustyn Pelanowski: Kwitnące ciernie. Piekło puste nie jest i jeśli ktoś nie jest w stanie łaski uświęcającej to…

Bardzo mocna homilia o. Augustyna Pelanowskiego z soboty przed Świętem Miłosierdzia Bożego! Homilię tę dedykuję zwolennikom fałszywego miłosierdzia!
W nawiązaniu do homilii – polecam artykuł na temat fenomenu kwitnięcia w końcu grudnia drzew dzikich śliwek oraz na temat losów korony cierniowej Pana Jezusa.

Zadziwiający fenomen w sanktuarium Bra

     W miejscowości Bra w diecezji turyńskiej znajduje się sanktuarium Matki Bożej. Od samego początku jego istnienia można zaobserwować niesamowity fenomen kwitnięcia w końcu grudnia drzew dzikich śliwek. Chociaż w tym czasie jest tutaj śnieg i mróz, to kwitnięcie w środku zimy powtarza się każdego roku od przeszło 680 lat i stanowi niewytłumaczalną zagadkę dla współczesnej nauki.

     Drzewka „prunus spinosa” o kolczastych gałęziach, które rosną w tamtejszych okolicach, kwitną raz w roku wiosną. Przy łagodniejszym klimacie w marcu, przy surowszym w kwietniu. Zadziwiający wyjątek stanowi tylko grupa kilkunastu drzew tej samej odmiany, które rosną przy sanktuarium.

     Zjawisko to jest skrupulatnie badane przez naukowców z Uniwersytetu Turyńskiego. Zaczęto je badać już od XVI wieku, ale do dnia dzisiejszego pozostaje dla nich zagadką. Okazuje się, że drzewka „prunus spinosa” przy Sanktuarium są idealnie takie same jak te, które rosną w tej samej miejscowości i okolicy. Naukowcy stwierdzili, że nie ma przyczyn geofizycznych czy jakichś prądów elektromagnetycznych, których działanie mogłoby tłumaczyć to nadzwyczajne zimowe kwitnięcie. Rosną na tym samym rodzaju gleby i w dodatku na północnej stronie, gdzie ciepło i promienie słoneczne docierają w ograniczonych ilościach. Nie ma więc mikroklimatu, który sprzyjałby zaistnieniu tej przyrodniczej anomalii.

    Dla ludzi wierzących jest to czytelny znak, który potwierdza autentyczność objawienia się Matki Bożej w tym miejscu 29 grudnia 1336 roku. Tego dnia wieczorem młodziutka mężatka Egidia Mathis, będąca w zaawansowanej ciąży, przebywała na peryferiach miejscowości Bra (prowincja Cuneo w diecezji turyńskiej). Kiedy przechodziła obok przydrożnej kapliczki Matki Bożej, dwóch młodych żołnierzy rzuciło się na nią z zamiarem dokonania gwałtu. Egidia, w desperackim geście obrony, chwyciła się figurki Matki Bożej wzywając Jej pomocy. W tej – wydawałoby się – beznadziejnej sytuacji, nagle z figurki wytrysnął strumień niezwykle silnego światła, który oślepił agresorów i tak ich przestraszył, że w wielkiej panice uciekli z miejsca zdarzenia. Właśnie wtedy objawiła się Matka Boża pocieszając i uspakajając Egidię, że niebezpieczeństwo już minęło. Objawienie trwało kilka minut. Skutkiem ogromnych przeżyć Egidia, zaraz po skończonym objawieniu, urodziła przed kapliczką dziecko. Owinęła je w szal i z trudem udało się jej dotrzeć do najbliższego domostwa. Wieść o tym, co się wydarzyło, rozniosła się lotem błyskawicy. Pomimo późnej godziny, tłumy ludzi zebrały się w miejscu objawienia na modlitwie. Rosły tam drzewa dzikich śliwek, które w jednym momencie pokryty się białymi kwiatami, chociaż działo się to 29 grudnia, a więc w środku mroźnej zimy.

     Od tego czasu zjawisko to powtarza się w tym miejscu każdego roku i tego samego dnia – 29 grudnia.

     Po kilku latach na miejscu objawień zostało zbudowane sanktuarium. W jego kronikach zostały odnotowane zastanawiające fakty. Czytamy w nich, że 29 grudnia 1877 r. drzewa wyjątkowo nie zakwitły. Pierwsze kwiaty pojawiły się dopiero 20 lutego 1878 r., a więc w dniu wyboru następcy papieża Piusa IX, Vincenzo Gioachino Pecchi, który przyjął imię Leona XIII.

     Należy również zauważyć szczególny związek opisywanego zjawiska z Całunem Turyńskim, przechowywanym w tej samej diecezji, w katedrze turyńskiej.      

            „Cudowne” drzewa sanktuarium kwitną od 29 grudnia przez dziesięć dni. Natomiast w 1898 r. kwitnienie, które zaczęło się jak zawsze 29 grudnia, przedłużyło się i trwało przez trzy miesiące, a więc przez cały czas publicznego wystawienia Całunu Turyńskiego. Właśnie wtedy fotograf Secondo Pia zrobił jego pierwszą fotografię i odkrył, że odbicie ciała Chrystusa jest negatywem fotograficznym.

            Również 23 listopada 1973 r., kiedy Całun po raz pierwszy był prezentowany w telewizji, drzewa sanktuarium w Bra zakwitły właśnie w tym dniu, a nie jak zawsze 29 grudnia, i miały kwiaty przez całą zimę aż do wiosny. Podobna sytuacja powtórzyła się w 1978 r., kiedy Całun był publicznie wystawiony, i wśród milionów pielgrzymów był również arcybiskup krakowski ks. kard. Karol Wojtyła.

            Kwitnące drzewa sanktuarium w Bra są znakiem wzywającym do nawrócenia, ale także symbolem wskazującym na Maryję, o której pisał już prorok Izajasz w słowach: „A wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzenia”. W średniowiecznej ikonografii, którą można oglądać na portalach katedr takich jak Notre-Dame w Paryżu czy w Chartres, „drzewo Jessego” jest pokryte kwiatami. Głęboki jest więc symbolizm, który łączy kwiaty z Maryją. Kwitnące zimą drzewa sanktuarium w Bra są czytelnym znakiem obecności i miłości Matki Bożej, która – jak pisze św. Grignion de Montfort – „jest Rajem ziemskim nowego Adama (Chrystusa), który wcielił się tam za pomocą Ducha Świętego by działać w Nim niepojęte cuda. Maryja jest owym wielkim i cudownym światem Boga, pełnym niewypowiedzianych piękności i skarbów; jest wspaniałością, w której Najwyższy ukrył, jakby we własnym łonie, Syna Swego Jedynego, a w Nim wszystko, co najdoskonalsze i najkosztowniejsze”.
Całość: kliknij

Cierń z korony cierniowej Chrystusa

Korona cierniowa to jeden z chrześcijańskich symboli męczeństwa Jezusa. Znajduje się obecnie w skarbcu katedry Notre-Dame w Paryżu

Królowie Francji rozdawali pojedyncze ciernie kościołom i władcom niemal całej zachodniej Europy. Jeden z kolców trafił do Czernięcina pod Turobinem, a następnie został przeniesiony do kolegiaty w Zamościu. Relikwię oprawiono w kryształ, złoto i rubiny.
Za: Ciern-z-korony-cierniowej-Chrystusa

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

90 odpowiedzi na „O. Augustyn Pelanowski: Kwitnące ciernie. Piekło puste nie jest i jeśli ktoś nie jest w stanie łaski uświęcającej to…

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. kropka pisze:

    Wyczytałam na wikipedii

    W 593 roku natomiast, święte ciernie oglądał w Jerozolimie Grzegorz z Tours, na którym ogromne wrażenie wywarła zieleń i odradzająca się w cudowny sposób każdego dnia świeżość relikwii. Grzegorz dodaje też, iż obręcz podtrzymującą cierniowe pnącza upleciono z sitowia

  3. tu MariaPietrzak pisze:

    ◽◽◽
    tulić Jego głowę z pierwszymi włosami
    w Betlejem pod gwiazdą uprzejmie schyloną
    w Nazarecie głaskaną Maryi rękami
     
    kto przytuli do siebie z koroną cierniową
    / ksiądz Jan Twardowski

    Jaką wdzięczność musi odczuwać Chrystus wobec tego , kto rozumie ból i udrękę Jego ;
    nie bacząc zranienia , nie bacząc cierpienia , jak święta Rita , swoje skronie poddaje , Panu ulgę daje !

  4. Alutka pisze:

    • Witek pisze:

      Piękne zdjęcie.

    • Hania pisze:

      Jezuita James Martin, jest w USA b. popularny. Niestety głównie w kręgach lewicowo-liberalnych. Jest znany z popierania związków homoseksualnych i błogosławienia im. Równocześnie agresywnie atakuje osoby, w tym kapłanów, sprzeciwiajacych się jego wypowiedziom, oskarżając je o brak miłosierdzia i konserwatyzm. Byłabym ostrozna w cytowaniu jego wypowiedzi na jakikolwiek temat.

      • wobroniewiary pisze:

        Haniu, a co on mówi?
        Nie znam angielskiego, dlatego nic mi wpis Alutki nie mówi

        • Hania pisze:

          Mówi, że zadziwia go, że Ci sami ludzie, którzy w trakcie pontyfikatu Jana Pawła II i Benedykta XVI twierdzili, że brak zgody z papieżem jest równoważne z odstępstwem, teraz nie mają problemu, żeby się nie zgadzać, a nawet być nieposłusznym, papieżowi Franciszkowi (i tu odnośnik do zdjęcia kardynała Burke)

      • m-gosia pisze:

        W 2016 r. na gwiazdkę otrzymałam książkę James Martina pt. „Jezus”. W tym czasie miałam zepsuty komputer w związku z tym dość szybko wzięłam się za tę lekturę.Na około 500 stron dotarłam do 100 strony. Ciekawa lektura , ale mnie coś tknęło jak autor zaczął pisać o braciach Jezusa.Dalej nie czytałam co On tam napisał .
        Dopiero później troszkę poczytałam o autorze . Sam tytuł książki bardzo zachęcający Niestety książka leży bezużytecznie.
        Tyle chciałam dodać a’propos jezuity Martina.

        • Alutka pisze:

          m-Gosiu, może jednak dokończ tę książkę,, raczej pożyteczną niż bezużyteczną. Co w tym nieprawdziwego ,że pisał o braciach Jezusa, przecież tacy byli? Wprawdzie Biblia nie rozróżnia kuzynów od rodzonych , ale wiadomo o co chodzi. Przykład;” Spośród zaś innych, którzy należą do grona Apostołów, widziałem jedynie Jakuba, brata Pańskiego”. (Ga 1,19)
          http://www.nonpossumus.pl/ps/Ga/1.php

      • Alutka pisze:

        W tym wypadku, chyba jednak ma rację. Odwołam się do wizji św. Jana Bosko.; Łódź symbolizująca Kościół , której kapitanem jest nie kto inny, tylko sam Papież, a asekurują Im, Najświętszy Sakrament i Matka Boża..

    • eska pisze:

      Ileż potrzeba modlitwy…
      Nie chcę być nachalna, a widzę, że o odzew ciężko, jednak mimo to znów zachęcam do Nowenny Pompejańskiej za Papieża, aby w tym całym zamęcie i w niewątpliwie trudnych czasach znajdował światło i siłę, aby podejmować decyzje zgodne z wolą Bożą.

      Intencja: „O doskonałe pełnienie Woli Bożej przez papieża Franciszka poprzez Maryję, w Maryi i dla Maryi.”

      Część błagalna: 28.04. – 24.05
      (28.04. – świętego Ludwika Grignion de Montfort; 24.05. – Jezusa Chrystusa Najwyższego Kapłana oraz NMP wspomożycielki wiernych.)
      Część dziękczynna: 25.05 – 20.06.

      NP1:
      Ela – Taj. Radosne, Maria Pietrzak – Taj. Światła, Renata Anna – Taj. Bolesne, eska – Taj. Chwalebne
      NP2:
      Wojciech – Taj. Radosne, Ania W. – Taj. Światła, Alicja M. – Taj.Bolesne, …………

      Brakuje osoby do Tajemnic Chwalebnych

      Szczegółowy sposób odmawiania nowenny w grupach – tutaj: https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/modlitwa/nowenna-pompejanska-za-kaplanow/

      • Zinka pisze:

        Wezmę te Tajemnice Chwalebne kochana Esko ❤ . Nie uczyniłam tego wcześniej ,gdyż jestem Wstawiennikiem Różańcowym w mojej Szkole Nowej Ewangelizacji , do której należę przez Skype i tam pierwsza intencja jaką wszyscy codziennie omadlamy jest właśnie za Papieża .Widzę , że nie ma chętnych – więc się zgłaszam ☺ .

  5. wobroniewiary pisze:

    Cud w Michalczowej. Boska opatrzność uratowała ludzi przed masakrą na chodniku

    – Jezu miłosierny – łapie się za głowę kobieta. – Nawet nie chcę myśleć, jak to się mogło skończyć, jakby dzisiaj msza się nie przedłużyła… Rzeczywiście, w Michalczowej mają za co Bogu dziękować. Samochód zmiażdżył metalowe barierki zamontowane przy szkole i wjechał na chodnik prosto pod figurę Matki Boskiej. Ludzie zawsze idą tamtędy z kościoła.

    Proboszcz parafii pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski ksiądz Damian Kostrzewa, o wypadku dowiedział się dosłownie przed chwilą.

    – Czy był w tym wszystkim palec Boży? – zastanawia się nad tak postawionym pytaniem – Trudno tłumaczyć Pana Boga, ale dziś jest Święto Bożego Miłosierdzia i Pan Bóg pokazuje, że troszczy się o nasze życie; w sposób szczególny o tych, którzy mu zawierzą i pokładają w nim ufność.

    http://sadeczanin.info/wiadomosci/cud-w-michalczowej-boska-opatrznosc-uratowala-ludzi-przed-masakra-na-chodniku-zdjecia

    Ps. Nadmienię, że proboszczem jest tu brat ks. Sławomira Kostrzewy – ks. Damian Kostrzewa

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Jeśli ksiądz Kostrzewa równie o dobra Boże stroskany, co Jego bliźniaczy ksiądz i brat,
      to nie dziwi Serdeczności Bożej
      znak 😎
      Wszak wszelkie łaski z Nieba Kapłan sercem uprasza,
      ziemię Niebem zrasza!
      Szczęśliwa
      Parafia pod okiem Kapłana, Przyjaciela Chrystusa Pana!

      ale bywa też …
      Niestety
      Bóg czuwa nad nami,
      ale czy my nad Nim czuwamy?
      Gdy pośród nas Cialem sie staje,
      Życiem Prawdą Drogą się daje?
      Życie śmierci poddajemy
      Prawdą manipulujemy
      Drogę w trakt szeroki zamieniamy
      Dokąd zmierzamy?!

    • sliwa.d pisze:

      Witam,
      proszę nie powielać błędnych informacji i nie opierać się o Wikipedię, gdzie każdy może sobie wpisać co chce i zostać redaktorem. Proboszczem w Michalczowej jest ks. Krzysztof Bajorek.
      http://www.michalczowa-wiz.diecezja.tarnow.pl/#duszpasterze
      To oficjalna strona parafii. Pozdrawiam

      • wobroniewiary pisze:

        Po pierwsze, ks. Krzysztof Bajorek jest duszpasterzem, odpowiedzialnym za witrynę
        Po 2-gie: nic nie brałam z wikipedii a z artykułu
        Po 3-cie: przed napisaniem tego, zapytałam o to osobiście ks. Sławka, bo mam łaskę go znać i po uzyskaniu od niego informacji, napisałam co napisałam
        Ps. Mniej zjadliwości życzę 🙂

        • sliwa.d pisze:

          Nie jestem kąśliwy. Opieram się na danych ze strony parafii a w nich można znaleźć listę aktualnych duszpasterzy. Jeśli Pani ma bliższy kontakt z tamtą parafią to co innego.

  6. wobroniewiary pisze:

    Ja dziecko adoptowałam w 2-gi dzień Świąt Bożego Narodzenia, zaraz po zakończeniu innej duchowej adopcji, ale może ktoś i dzisiaj dołączy
    (dziś obchodzimy uroczystość Zwiastowania Pańskiego)
    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2018/04/09/9-kwietnia-uroczystosc-zwiastowania-panskiego/

  7. Helena pisze:

    Wzruszająca scena: chłopiec z zespołem Downa chciał obronić Jezusa przed Golgotą.
    http://www.fronda.pl/a/wzruszajace-chlopiec-z-zespolem-downa-pociesza-jezusa,108587.html

    • wobroniewiary pisze:

      Dziś ludzie popierają aborcję na każdym kroku.
      Może niektórych ta historia z 2009 r otrzeźwi!

      Na katolickim cmentarzu Św. Krzyża, tuż przy Grobie Nienarodzonego Dziecka, rozbił się samolot właściciela największej sieci aborcyjnej w USA. Zginęły jego dzieci i wnuki.
      Jednosilnikowy Pilatus PC-12 rozbił się w biały dzień na cmentarzu, 150 metrów od lotniska w miejscowości Butte w stanie Montana. Podchodząc do lądowania, samolot po prostu nagle spadł na dziób. Zginęło 7 dzieci i 7 dorosłych. Wszyscy, którzy w nim byli. Tyle głosiły komunikaty z wypadku.
      Ale za tymi suchymi informacjami kryją się szokujące fakty. Zacznijmy od ofiar. Wśród 14 zabitych 9 osób to rodzina właściciela największej sieci klinik aborcyjnych w USA Buda Feldkampa. Zginęły jego dwie córki z mężami i małymi dziećmi. Dzieci były w wieku od 1 roku do 9 lat. Bud Feldkamp stracił więc to, co sam oczywiście za duże pieniądze pomaga „stracić” wielu kobietom. Na usuwaniu ciąży przez lekarzy zatrudnionych w jego klinikach Feldkamp zbił wielomilionowy majątek. W samej tylko Kalifornii ma 17 klinik, a dokonują one więcej aborcji niż wszystkie pozostałe szpitale w tym najludniejszym stanie USA (20 mln mieszkańców). Na dodatek robią to nawet w piątym miesiącu ciąży. To wręcz taśmowa działalność. Przyczyna katastrofy samolotu, który był własnością Feldkampa, także jest tajemnicza. Doświadczony, były wojskowy pilot miał lecieć na zupełnie inne lotnisko. Jednak niespodziewanie zdecydował się lądować w Butte. Kontrola lotów nie dostała od niego żadnego sygnału, że z maszyną jest coś nie w porządku. I mimo to nie doleciała ona na lotnisko. Miejsce katastrofy ma także symboliczne znaczenie. To katolicki cmentarz św. Krzyża. A pilatus rozbił się tuż obok Grobu Nienarodzonego Dziecka. Jest on pomnikiem wszystkich dzieci, które z powodu aborcji nie przyszły na świat. W świetle tych faktów trudno oprzeć się wrażeniu, że Buda Feldkampa dosięgła kara boska

      Na frondzie też o tym pisali:
      http://www.fronda.pl/a/katastrofa-o-ktorej-nie-pisza-wielkie-media,1338.html?page=7&

      • JO pisze:

        Jestem przeciwna aborcji, ale pamietajcie, ze dzisiaj swiat jest nastawiony bardzo antyrodzinnie I jak taka rodzina ma problemy, to czesto zamiast pomocy jeszycze bardziej sie ja rozbija I niszczy. Tyle dzieci odebranych jest niepotrzebnie. Do tego tyle dzieci choruje, a rodzicow nie stac na leki, rehabilitacje itd. Trzeba tez pomagac tym urodzonym, moze komus rachunek zaplacic, moze komus pizze zamowic, moze popilnowac dzieci, zeby rodzic mogl odpoczac. Swoja droga jak patrze na te cierpiace dzieci, to sie zastanawiam czy nie jest to wlasnie kara za te aborcje. Troche tak jakbysmy takiego ducha smierci dzieci zaprosili na ten swiat I on uderza czy to przez choroby fizyczne czy psychiczne, mowiac tak bardzo ogolnie.

        • DKM pisze:

          Cos w tym jest. Nasza mlodsza coreczka ma extra chromosom. Ma 4 lata I czesto bardzo cierpi. Ludzie nie maja pojecia o Zespole Downa. Uwazam, ze aborcja jest morderstwem. Ale to co czuje rodzic chorego nieuleczalnie dziecka nigdy nie zrozumie rodzic dziecka zdrowego. Mieszkamy w Szkocji, ale to w Polsce jestesmy najbardziej obrazani nieodpowiednim zachowaniem przez lekarzy, zdazylo sie ze kaplanow oraz ogolnie Polakow. W Szkocji takie zachowanie jest nie do pomyslenia. Jeszcze bardzo duzo musi sie zmienic w naszym kraju, wierze ze tak bedzie. Z Bogiem

        • Anna pisze:

          Czytałam gdzieś( nie pamiętam- u jakiejś mistyczki prawdopodobnie),że za każdą aborcją kolejny demon śmierci wpuszczany jest na ziemię….

        • JO pisze:

          DKM wiem o czym mowisz. Nie trzeba miec chorego dziecka, zeby czrgos takiego doswiadczac. Wystarczy miec ich wiecej niz 2 I juz pokazuja palcem, a wiecej niz 3 to z gory patologia. Dlatego trzeba sie laczyc w grupy pro rodzinne I tak sie trzymac razem.

        • Zinka pisze:

          Do Anny .
          Ta pani , o której wspominasz to Gloria Polo . Oto cytat z jej świadectwa :
          ,, Czy mamy w ogóle pojęcie o tym, jak wiele dzieci zabijanych jest codziennie na całym świecie? Nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie rozmiaru tej przerażającej zbrodni. Brodzimy we krwi tych niewinnych dzieci i nawet tego nie zauważamy. Jest to dla nas normalną rzeczą; jest po prostu na porządku dziennym. Gdy ktoś angażuje się w walkę przeciwko aborcji, przedstawiany jest jako fanatyk, konserwatysta, ktoś staromodny i trochę szalony. To jest jeden z największych tryumfów księcia piekła, szatana. Jak ma być dobrze na tym świecie, jeśli to cena niewinnej krwi każdego nienarodzonego sprawia, że nowe demony wypuszczane są na ziemię? Wkrótce stanie się od nich na świecie ciemno.”
          Link do fragmentu tego świadectwa , wkleję pod tym postem , bo piszę z telefonu .

        • Zinka pisze:

          Link do fragmentu świadectwa Glorii Polo :

          https://gloria.tv/article/eKHW7C679YkG2abyt3pyRbErj

        • JO pisze:

          Siostra Lucja:„Ostateczna bitwa między Panem a królestwem szatana będzie o małżeństwo i rodzinę. Nie obawiaj się, ponieważ każdy, kto pracuje dla świętości małżeństwa i rodziny zawsze  będzie zwalczany i zawsze będzie napotykał wiele  przeciwności, gdyż jest to kwestia kluczowa. Potem stwierdziła: „Niemniej jednak Matka Boża zmiażdży mu głowę”.

          Czy nie widzicie tego??? I naprawde nie mam to na mysli zwiazkow homo, ale tych dobrych rodzin, bieda, choroby, nalogi, rozpad rodzin, brak pomocy, samotnosc, itd. A ostatnio spotykam ludzi im bardziej chca zyc dla Jezusa, tym bardziej im sie obrywa od diabla. Walka jest niesamowita.

        • Anna pisze:

          Dziękuję Zinko.Z Panem Bogiem

  8. kropka pisze:

    Tu macie odpowiedź, czy papież mówi, jakoby nie było piekła.
    Bzdury wyssane z palca, powielane przez wrogów Kościoła, heretyków i odszczepieńców.

    W ostatnim rozdziale swej adhortacji Ojciec Święty podkreśla realną obecność i działanie złego ducha – istotę osobową, która nas dręczy. „Nie myślmy więc, jakoby był to jakiś mit, wyobrażenie, symbol, postać czy pojęcie” (n. 161) – przestrzega. Jednocześnie wskazuje, że orężem w tej walce duchowej jest wiara wyrażająca się w modlitwie, rozważaniu słowa Bożego, sprawowaniu Mszy św., adoracji eucharystycznej, sakramencie Pojednania, uczynkach miłosierdzia, życiu wspólnotowym, zaangażowaniu misyjnym.

  9. eska pisze:

    Proszę o modlitwę za duszę mojego ojca chrzestnego Józefa, który dziś rano zmarł.

  10. wobroniewiary pisze:

    Papież zwraca uwagę na realność diabła
    ,,Życie chrześcijańskie jest ciągłą walką. Potrzebna jest siła i odwaga, aby oprzeć się pokusom diabła i głosić Ewangelię. Ta walka jest bardzo piękna, ponieważ pozwala nam świętować za każdym razem, gdy Pan zwycięża w naszym życiu” .
    ,,Nie myślmy więc, jakoby był to jakiś mit, wyobrażenie, symbol, postać czy pojecie. To oszustwo, które prowadzi nas do osłabienia czujności, do braku troski o siebie i do bycia bardziej narażonymi. On nie musi nas opętać. Zatruwa nas nienawiścią, smutkiem, zazdrością, wadami. I tak, gdy ograniczamy obronę, on to wykorzystuje, aby zniszczyć nasze życie, rodziny i wspólnoty, bo „jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć” (1P 5, 8)”

    Link do źródła:
    http://w2.vatican.va/content/francesco/pl/apost_exhortations/documents/papa-francesco_esortazione-ap_20180319_gaudete-et-exsultate.html

    • Alutka pisze:

      Sprzed 4 lat, ale zawsze aktualne. Papież przestrzega członków mafii przed piekłem i wzywa do nawrócenia.
      „Czeka was piekło, jeśli dalej pójdziecie tą drogą. Wasze pieniądze i władza są zbrukane krwią – mówił Franciszek do mafiosów, błagając ich na kolanach, by się nawrócili. Po raz pierwszy papież wziął udział w odbywającym się od 19 lat we Włoszech Dniu Pamięci o Ofiarach Mafii…”
      http://papiez.wiara.pl/doc/1932680.Bog-nie-jest-z-mafia

      • Krystyna pisze:

        Pani Ewo i Alutko, dziękuję Wam za pomoc. Skopiowałam Wasze komentarze z cytatami i linkami i wysłałam siostrze. Może to przemówi do niej.

  11. Sylwia pisze:

    Kochani błagam was o modlitwę.. zaatakowała mnie nużyca.. piecze i swędzi cala głowa i twarz i oczy nie wiem co robić a dermatolog dopiero za tydzień. Wykryła to u mnie okulistka. Ale na początku było tylko w brzegach oczu i głowie teraz gorzej.. nie mogę spać i funkcjonować bo tak to dokucza. Szczypie i drapie..coraz gorzej. Proszę was o wsparcie..

    • Sylwia pisze:

      W dodatku nie wiem skąd to u mnie sie pojawiło..nie mam pojęcia..

      • Monika pisze:

        +++
        Sylwio poczytaj na początek porady tych, którzy się z tym zmagają lub zmagali a niektórzy uporali się, poczytaj co im pomogło – oczywiście po zbadaniu i upewnieniu się co to jest, bo bywa, że nużeniec jest mylony z innymi chorobami.

        • wobroniewiary pisze:

          Moniko, inna osoba przysłała mi ten sam link na maila pisząc, że nie chce podawać linka na stronie, bo ta strona sama w sobie zawiera też dużo zła duchowego, więc link wywalam. No i wiele rzeczy można załatwiać poza stroną (są maile i inne możliwości)

        • Monika pisze:

          OK – może i tak jest, że gdzieś na tej stronie coś jest nie tak, co wzbudziło czyjąś czujność i może nie warto się w nią zagłębiać – w końcu ja nie czytałam wszystkiego co zawiera strona a zawiera tematy bardzo różne: dotyczące mody, fryzur, kosmetyków, makijażu, pielęgnacji, reklamy itd.
          Przeczytałam zaś dokładnie wszystko to co otworzyło się pod tym konkretnym linkiem i dotyczyło tylko samego tematu konkretnego pasożyta, z którym są niemałe kłopoty i akurat tam nie dostrzegłam nic niemądrego czy niestosownego.
          Jak się okazuje każdy reaguje inaczej na te same preparaty ale to nic nowego.
          To są oczy a więc narząd bardzo wrażliwy a tego pasożyta należy niestety dość ostro potraktować, by go unicestwić a przynajmniej jego liczbę ograniczyć.

          Z innej strony – ciekawostka: okazuje się, że po 70-ce to 100% osób go ma, choć to nie znaczy, że u każdego wywołuje chorobę nużycę.
          Kolonizują ludzi niedługo po urodzeniu. Ich obecność notuje się u około 13% dzieci między 3. a 15. rokiem życia, u 69% osób między 31. rokiem a pięćdziesiątką, u 84% osób po sześćdziesiątce, a wszystkie osoby po 70. roku życia są zarażone. Mężczyźni częściej niż kobiety. Uważa się, że roztocze te są jednym z najczęściej spotykanych ektopasożytów ludzkiej skóry (choć istnieją różne zdania na temat, czy faktycznie są one pasożytami, czy może raczej komensalami lub stanowią normalną florę skóry).

    • an m pisze:

      Sylwio, nużeniec nie znosi octu, tylko trzeba stosować długo, codziennie systematycznie dopóki nie przejdzie wszystkich faz swojego rozwoju, ale skonsultuj to jeszcze telefonicznie z lekarzem. Poszukaj w necie o kuracji octem. Na pewno znajdziesz dużo informacji. Wiem, że działa. Nużeniec atakuje, gdy spada odporność organizmu.

      • Sylwia pisze:

        Kochani dziękuję za każdą poradę, to dla mnie ważne. Właśnie okulistka powiedziała ze musialam byc ostatnio bardzo osłabiona. I tak właśnie było. Bo był czas ze nie mogłam podnieść sie z łóżka..
        Wiem że to trudne do leczenia i szczerze jestem tym przerażona z obawy o bliskich by nie zarazić. Jeżeli chodzi o ocet, to właśnie stosuję bo nie mam jako takich leków, gdyż jak wspomniałam wizyta dopiero za tydzień u dermatolog. Więc muszę uzbroić się w cierpliwość.Ale nie jest łatwo gdy wszystko siedzi piecze i czuje gdy to coś chodzi po skórze..
        Bóg zapłać za modlitwę💝💖🌹. Wiem że rzadko tu bywam ale niestety nie mam jak inaczej. Pozdrawiam serdecznie wszystkich.

        • Alutka pisze:

          Jeśli coś piecze, to raczej trzeba łagodzić maścią, mlekiem tłuszczem, bo octem, solą to się raczej nasila. Wiem po sobie. Spróbuj pojeść trochę ciasta czy słodyczy, mnie nawet lody ratowały, bo maja właściwości wygaszające., tylko nie te wodne, a mleczne.

        • Agnieszka pisze:

          Kochana Sylwio spróbuj zaparzyć mocnego rumianku lub szałwii i okładaj sie nasączonymi wacikami. Maja niewiarygodne właściwości sciagajace i antybakteryjne wiec na pewno nie zaszkodzi. Mysle ze spokojnie dotrwasz do terminu wizyty. Tylko trzeba to robić często. Zwykłe zioła zazwyczaj okazują sie najlepsze. Ja podobnie jak Alutka odradzałabym ocet tym bardziej ze spirytusowy drażni i jątrzy jeszcze bardziej. Trzymaj sie i życzę zdrowia

  12. kasiaJa pisze:

    Nie wiem, czy już było na wowicie, podaję więc (ewentualnie jako przypomnienie)

    • Sylwia pisze:

      Agnieszko myślę że tu chodzi o ten jabłkowy ten stosuję..spirytusowym można sobie zaszkodzić. Więc tylko i wyłącznie ocet rozcieczny z wodą ww jedynym z forów wlasnie ktoś napisal ze ocet jabłkowy pomaga. Ja jestem osobą młodą wiec tym bardziej moje zdziwienie że to ja.

      Okulistka ma szkła powiększające przy tym narzędziu do badania dna oka i jednoznacznie stwierdziła że to właśnie ten pasożyt. Ale dotarło do mnie jak dostałam ulotkę informacyjną na ten temat.Jak przemyje wodą ciepłą i popsikam skórę to piecze ale czuję ulgę. Niestety chwilowo. Najgorsza noc..jakoś muszę przetrwac ale ciężko..

  13. rysik pisze:

    Kaja Godek zastraszana przez przeciwników ochrony życia poczętego

    Fala hejtu i gróźb, jaka wylała się na pełnomocniczkę projekty „Zatrzymaj aborcję”, jest ogromna. Godek komentuje to krótko: gdy brakuje argumentów merytorycznych, zaczynają się ataki personalne.

    Od czasu, gdy „Gazeta Wyborcza” opublikowała informację o tym, że Kaja Godek pracuje w radzie nadzorczej jednej z warszawskich spółek, pełnomocniczka obywatelskiego projektu ustawy o zakazie aborcji eugenicznej doświadcza olbrzymiej fali hejtu i zastraszania.

    Były telefony i SMSy nad ranem, wiadomości przesyłane emailem, ale przede wszystkim mnóstwo nienawistnych wpisów w przestrzeni internetowej. Jakie to wpisy? Oto kilka wybranych przykładów (redakcja dysponuje screenami, pisownia oryginalna, wulgaryzmy wykropkowane przez redakcję):

    Jak takiego potwora nazwać który z chorobie swojego dziecka zrobił sobie dobra kasę scierw. nie matka!!!

    Ty skur….. jedyne co tobie się należy to solidny wpier…, doczekasz się wszo.

    Kaja Godek Twoje pomysły to powrót do średniowiecza!!! Z drugiej strony szkoda, że go teraz nie ma bo za swoje herezje zostałabyś spalona na stosie lub zawisła na szubienicy!!!

    Część materiałów została poddana analizie prawnej i zgłoszona na policję. Sama Kaja Godek tak komentuje obecną falę nienawistnych komentarzy: „Jako że zwolennicy aborcji nie mają argumentów merytorycznych za utrzymaniem legalności aborcji eugenicznej, to rozpoczęły się ataki personalne i próby zastraszania. To jednak świadczy wyłącznie o bezsilności zwolenników aborcji w tej debacie”.
    http://gosc.pl/doc/4619670.Kaja-Godek-zastraszana-przez-przeciwnikow-ochrony-zycia

    • eska pisze:

      To jest jak kompromis aborcyjny 😦
      Podzielam zdanie kardynała Zena, że czasem nie można iść na ustępstwa, bo się człowiek sprzeniewierza najwyższej Prawdzie: Bogu. Zgoda osiągnięta przez ustępstwo wobec prawdy jest bożkiem. Gdyby tak nie było, nie byłoby męczenników za wiarę, bo by wcześniej poszli na ugodę z adwersarzem.

      • Zinka pisze:

        Ostatnio czytam o kolejnych decyzjach Stolicy Apostolskiej z TRWOGĄ… Dokąd zmierzasz Kościele Katolicki ? Przecież Sam Pan Jezus mówi w Słowie Bożym : ,, Niech wasza mowa będzie tak , tak ; nie , nie . A co nadto od złego pochodzi „.

  14. wobroniewiary pisze:

    Szczęść Boże,
    rozpoczynamy Nowennę do świętego Ekspedyta. W tym pierwszym dniu nabożeństwa skupiamy się na żywej wierze. Przypisaną na dziś modlitwę poprzedzi modlitwa przygotowawcza.

    Rozpoczęcie nowenny
    Przyjdź Duchu Święty, napełnij serca wiernych i ogień miłości Twojej racz w nich zapalić.

    Przeżegnawszy się:
    Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
    Panie, pospiesz ku ratunkowi memu.
    Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu
    Jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

    Modlitwa przygotowawcza
    Boże, Dawco wszelkiego dobra i Miłośniku dusz ludzkich, któryś św. Ekspedyta chwałą wieczną ukoronował i za Patrona w potrze­bach naszych dać raczył – błagamy Cię przez Jego zasługi i przyczynę: racz wejrzeć łaskawie na prośby nasze, które Ci w tej nowennie pokornie przedkładamy – wysłuchaj nas, jeśli nie są przeciwne Twej Najświętszej woli i spraw, niech się spełnią ku chwale Imienia Twego.
    Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

    Modlitwa dnia
    Kto mnie wyzna przed ludźmi – tego Ja wyznam przed Ojcem Moim.
    Święty Ekspedyt, jako naczelny wódz legii rzymskiej, odznaczał się niewzruszoną wiarą. Umocniony tym darem od Boga, świadczył publicznie, że jest wyznawcą Chrystusowym, za co poniósł śmierć męczeńską.

    O nieustraszony Męczenniku Boży! Wyproś mi żywą i silną wiarę, aby ona kierowała wszystkimi myślami, słowami i czynami moimi. Wstaw się za mną do Boga, aby łaskawie raczył udzielić mi tę łaskę (mianowicie)….. na której mi tak bardzo zależy.

    Postanowienie. Dziś uczynię kilka razy wśród dnia znak Krzyża św. i odmówię ten akt:
    Wierzę w Ciebie, Boże żywy,
    W Trójcy Jedyny, prawdziwy,
    Wierzę w coś objawił, Boże,
    Twe słowo mylić nie może!

    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu
    i Litania

    LITANIA DO ŚW. EKSPEDYTA MĘCZENNIKA (do prywatnego nabożeństwa)
    Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
    Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!
    Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami!
    Synu, Odkupicielu Świata, Boże, zmiłuj się nad nami!
    Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami!
    Św. Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami!
    Św. Maryjo, Królowo Męczenników*)
    Św. Expedycie, niezłomny szermierzu wiary,
    Św. Expedycie, wierny aż do zgonu,
    Św. Expedycie, który straciłeś wszystko dla pozyskania Jezusa,
    Św. Expedycie, chłostany rózgami,
    Św. Expedycie, chwalebnie ginący pod mieczem,
    Św. Expedycie, odbierający od Boga koronę sprawiedliwości i miłości,
    Św. Expedycie, Patronie młodzieży,
    Św. Expedycie, Wzorze żołnierzy,
    Św. Expedycie, Opiekunie podróżnych,
    Św. Expedycie, Orędowniku grzeszników,
    Św. Expedycie, Lekarzu przywracający zdrowie
    Św. Expedycie, Pośredniku zwaśnionych,
    Św. Expedycie, Pomocniku w naglących sprawach, nauczający nas jak mamy „dziś” pracować na zbawienie, a nie odkładać do jutra,
    Św. Expedycie, Opiekunie nasz w godzinie śmierci,
    Św. Expedycie, Najwierniejsze oparcie tych, którzy Tobie ufają,

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie!
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie!
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami!

    V. Módl się za nami, św. Expedycie.
    R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

    MÓDLMY SIĘ
    Łaskawy i Wszechmogący Boże, wieczna słodyczy Ciebie kochających, dzielna tarczo nadzieję w Tobie pokładających, proszę Cię przez zasługi i przyczynę Świętego Expedyta, Męczennika Twego, nie gardź naszymi prośbami, ale racz je łaskawie wysłuchać ku chwale Twojej i pożytkowi dusz naszych. Amen

  15. Anna pisze:

    Z tego co się orientuję w tym okresie liturgicznym do Zesłania Ducha Świętego On sam bardzo mocno działa i trzeba Go często wzywać w modlitwie.Przesyłam Koronkę- moze ktoś będzie chciał ją odnawiać.Z Panem Bogiem.

  16. mała pisze:

    Kościół w Niemczech prawdopodobnie dopuści błogosławienie par homoseksualnych. Nie będzie to praktyka w jakikolwiek sposób uregulowana. Jak zapowiedział przewodniczący episkopatu kardynał Reinhard Marx, decyzje będą zapadać „w konkretnym przypadku”. Tak samo, jak w sprawie rozwodników w nowych związkach.

  17. wobroniewiary pisze:

    Tak w temacie szkół prorokowania i uzdrawiania…
    W najnowszym numerze bardzo ciekawy wywiad z O. Augustynem Pelanowskim

    Czym w ogóle jest proroctwo?
    To charyzmat udzielany z inspiracji Ducha Świętego, ogarniający wszystkie władze człowieka. Proroctwo nie jest wyuczoną umiejętnością intelektu. Stanowi dar, a nie efekt wykształcenia czy skutek naturalnego utalentowania

    https://www.miesiecznikegzorcysta.pl/wojna-swiatow/item/1973-bog-wybiera-tych-ktorzy-czcza-jego-slowo

  18. wobroniewiary pisze:

    Dziś między katedrą a pałacem prezydenckim stoją bariery, chroniące Polaków przez Polakami, a czarne marsze domagają się prawa do zabijania nienarodzonych – mówił biskup Janocha.

    Jak podkreślił hierarcha, nasz narodowy etos wyczula na wartość wolności zewnętrznej, ale jednocześnie pozostajemy obojętni wobec wolności wewnętrznej, którą przynosi nam Chrystus. Ksiądz biskup zwrócił uwagę na niewidzialne kajdany, które pętają sumienia niezależnie od tego, po której stronie barykady stoimy: uzależnienia – od alkoholu, narkotyków, pornografii, hazardu, ślepego konsumpcjonizmu, nienawiści, zazdrości, gniewu, uzależnienie od opinii publicznej, opinii mediów, od pieniędzy, od władzy i prestiżu.

    Biskup Janocha zaznaczył, że te kajdany osobiste mają swój wymiar społeczny. – W tym kontekście chcę wspomnieć o kajdanach, które często bezwiednie sami sobie nakładamy albo pozwalamy nakładać, poprzez bezkrytyczne uleganie wpływowym ideologiom i dogmatom. Myślę o tym, co Jan Paweł II nazwał „cywilizacją śmierci”, gdzie w imię egoistycznej wolności oderwanej od solidarności i od odpowiedzialności głosi się prawo do decydowania o życiu nienarodzonych, upośledzonych, śmiertelnie chorych – dodał

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s