Ks. A. Skwarczyński poleca: „Świadkowie Zmartwychwstania Chrystusa”. Świadectwa historyków i współczesne odkrycia

Ks. Adam Skwarczyński proponuje nam lekturę fragmentu ciekawego artykułu zza naszej wschodniej granicy, otrzymanego od tłumacza. Może się to wydać paradoksem, że dawni „ateiści” mogą umocnić nas w wierze w zmartwychwstanie Chrystusa!

Zmartwychwstanie

Świadkowie Zmartwychwstania Chrystusa
Świadectwa historyków na temat głównego wydarzenia naszej ery

Przywykliśmy uważać wszystkich uczonych czasów radzieckich za ateistów. Ale to wcale tak nie było. Oto referat-sprawozdanie znanego filologa radzieckiego, akademika Akademii Nauk ZSRR Aleksandra Iwanowicza BIELECKIEGO (+1961 r.), który on zatytułował – “Niektóre uwagi o literaturze ateistycznej ostatnich lat”. Zadziwia odwaga, jaką wykazał akademik, kierujący wówczas Instytutem Literatury w Kijowie, prezentując te “uwagi”.

Oto fragment tego referatu-sprawozdania, wykonanego na polecenie KC KP Ukrainy.

Zacznijmy od Józefa Flawiusza. Jak wiemy, był on jednym z najbardziej wiarygodnych świadków historycznych. Karol Marks mówił: “Wiarygodna historia może być pisana tylko na podstawie takich dokumentów, jak dzieła Józefa Flawiusza lub innych o takiej samej jak one wartości”. Ponadto Flawiusz w czasie swego życia mógł być również dobrze zorientowany w wydarzeniach, opisanych w Ewangeliach. Wreszcie, Flawiusz nie był wyznawcą Chrystusa, i dlatego nie ma podstaw, aby oczekiwać od niego jakichś przesadnych opisów, korzystnych dla chrześcijan. Czy rzeczywiście Flawiusz nic nie mówił o zmartwychwstaniu Chrystusa, jak twierdzą ateiści?

 Ci, którzy tak mówią, powinni chociaż jeden raz w życiu, chociaż tylko na chwilę, zajrzeć do fragmentów jego utworów, opublikowanych zaledwie trzy lata temu w radzieckim wydaniu Akademii Nauk ZSRR. A tam czarno na białym jest napisane: “W owym czasie wystąpił Jezus, człowiek wielkiej mądrości, jeśli tylko można nazwać Go człowiekiem, dokonujący cudów; kiedy na skutek donosu naszych najważniejszych ludzi Piłat ukrzyżował Go na krzyżu, zawahali się ci, którzy jako pierwsi Go pokochali. Na trzeci dzień On znów zjawił się do nich żywy”. Jak to powiązać z wypowiedziami i zapewnieniami, że Józef Flawiusz ani słowem nie mówi o Chrystusie? […]

A oto dalsze świadectwa.

 …Labiritios (Labirinios) [ros. Лабиритиос (Лабириниос)] w chwili zmartwychwstania Chrystusa wraz ze swymi urzędnikami znalazł się niedaleko od tego miejsca (miejsca pogrzebania Jezusa). Wyraźnie widząc upadek kamienia, zamykającego grób i unoszącą się nad tym miejscem niezwykle jasno świecącą się figurę, Labiritios wraz z swymi towarzyszami i strażnikami rzucili się, aby zgłosić to władzom.

 …Grek Germidiusz (Germizy) [ros. Грек Гермидий (Гермизий)], który był oficjalnym biografem rządcy Judei, napisał również biografię Piłata. Jego świadectwa zasługują na szczególną uwagę z dwóch powodów. Po pierwsze, zawierają one wiele szczególnie pewnych danych na temat historii Judei. Po drugie, Germidiusz wyraźnie wyróżnia się sposobem przedstawienia swych wypowiedzi. Ten człowiek nie jest zdolny poddawać się jakimś wrażeniom, dziwić się, pasjonować. Wg określenia Akademika S.A. Żebielewa, “on z bezstronną dokładnością aparatu fotograficznego mówi o wszystkim.” Wypowiedzi Germidiusza są cenne jeszcze i dlatego, ponieważ również w czasie Zmartwychwstania Chrystusa był on w pobliżu tego miejsca, towarzysząc jednemu z pomocników Piłata. Ważnym jest dodanie jeszcze jednej okoliczności. Germidiusz początkowo był nastawiony przeciwko Chrystusowi i, jak sam powiedział, namawiał żonę Piłata, aby ta nie starała się, aby mąż zmienił wyrok śmierci na Chrystusa. Aż do samej chwili ukrzyżowania uważał Chrystusa za oszusta. Dlatego z własnej inicjatywy wyruszył w nocy przed Zmartwychwstaniem do Grobu, chcąc upewnić się, że Chrystus nie zmartwychwstanie i Ciało Jego na zawsze pozostanie w ziemi. Ale wyszło inaczej.

   “Zbliżywszy się do Grobu i znajdując się w odległości stu pięćdziesięciu kroków od niego – napisał Germidiusz – widzieliśmy w półmroku wczesnego świtu straż przy grobie: dwie osoby siedziały, pozostałe leżały na ziemi, było bardzo cicho. Szliśmy bardzo powoli, i wyprzedziła nas straż, idąca do Grobu, aby zmienić tę, która tam znajdowała się od wieczoru. Później stało się nagle bardzo jasno. Nie mogliśmy pojąć, skąd to światło. Ale wkrótce zobaczyliśmy, że wychodzi ono z przesuwającego się w górze świecącego obłoku. Obłok opuścił się nad Grób i nad ziemią tam ukazał się człowiek, który jakby się cały świecił. Następnie rozległo się uderzenie grzmotu, ale nie w niebie, lecz na ziemi. Od tego grzmotu straże z przerażenia podskoczyły, a następnie upadły. W tym czasie do Grobu z prawej strony od nas ścieżką szła kobieta, która nagle zawołała: “Otworzyło się! Otworzyło się!” I w tym momencie zobaczyliśmy, że rzeczywiście bardzo wielki kamień, zakrywający wejście do pieczary, jakby sam się podniósł i otworzył Grób (otworzył wejście do pieczary Grobu). Bardzo się wystraszyliśmy. Potem, jakiś czas później, światło nad Grobem znikło, nastała cisza, jak zwykle. Gdy przybliżyliśmy się do Grobu, to okazało się, że nie ma tam już ciała pogrzebanego człowieka.”

   Świadectwo Germidiusza interesujące jest jeszcze z innego punktu widzenia. Pisze on, że na krótko przed egzekucją Chrystusa w Judei bito monety z dużym wizerunkiem Cezara (Tyberiusza), z jednej strony, i z małym wizerunkiem Piłata na drugiej stronie. W dniu rozprawy nad Chrystusem, kiedy żona Piłata wysłała do niego ludzi, przez których przekonywała męża, aby on nie wydawał wyroku śmierci na Chrystusa (ponieważ przez całą noc w czasie snu cierpiała z Jego powodu), pytała go: “Czym odkupisz swą winę, jeżeli skazany przez ciebie rzeczywiście okaże się Synem Bożym, a nie przestępcą?”. – Piłat odparł: “Jeżeli On jest Synem Bożym, to On zmartwychwstanie i wtedy pierwszą rzeczą, którą zrobię – zakażę bicia mego wizerunku na monetach, dopóki żyję”. Należy wyjaśnić, że przedstawienie kogoś na monetach uważane było w Rzymie za bardzo wielki zaszczyt. Piłat spełnił swoją obietnicę. Kiedy ustalono, że Chrystus zmartwychwstał, Piłat rzeczywiście zabronił przedstawiania siebie na monetach. Ta informacja Germidiusza w pełni potwierdzona została przez dowody materialne. Z rzymskiej numizmatyki wiadomo, że w Jerozolimie w tym czasie zostały wykonane monety z wizerunkiem Cezara z jednej strony i bez wizerunku Piłata z drugiej.

 …Syryjczyk Ejszu, (Eishu) [ros. Ейшу, (Эйшу)], znany lekarz, bliski Piłatowi i leczący go, jest jednym z najbardziej znanych ludzi swego czasu. Wybitny lekarz i przyrodnik, który cieszył się niezwykle wielkim uznaniem na Wschodzie, a potem i w Rzymie, pozostawił prace, które utworzyły całą epokę w nauce.

   Z polecenia Piłata wieczorem przed zmartwychwstaniem znajdował się on w pobliżu grobu wraz z pięcioma pomocnikami, którzy zawsze mu towarzyszyli. Był on także świadkiem pogrzebu Chrystusa. W sobotę dwukrotnie oglądał on grób, a wieczorem na polecenie Piłata udał się wraz z pomocnikami, aby spędzić tu noc. Wiedząc o proroctwach dotyczących zmartwychwstania Chrystusa, Ejszu i jego pomocnicy – lekarze, byli zainteresowani tym również z punktu widzenia naukowców – przyrodników. Dlatego wszystko, związane z Chrystusem i Jego śmiercią było przez nich dokładnie badane. W nocy z soboty na niedzielę czuwali oni po kolei. Wieczorem jego pomocnicy pokładli się spać, ale na długo przed zmartwychwstaniem obudzili się i wznowili obserwację rzeczywistości wokół nich. “My wszyscy – lekarze, strażnicy – pisze Ejszu – byliśmy zdrowi, pełni energii, czuliśmy się tak, jak zawsze. Nie mieliśmy żadnych przeczuć. Absolutnie nie wierzyliśmy, że zmarły może zmartwychwstać. Ale On rzeczywiście zmartwychwstał, i wszyscyśmy to widzieli na własne oczy”. Dalej następuje opis zmartwychwstania … W ogóle Ejszu był sceptykiem. W swych pracach niezmiennie powtarzał zdanie, które następnie dzięki niemu stało się przysłowiem na Wschodzie: “Czego sam nie widziałem, uważam to za bajkę”.

 Jak widać z powyższego, wbrew opinii przeciwników religii świadectw o zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa jest wystarczająco dużo.

 Jeden z największych na świecie znawców starożytności akademik W.P.Buzeskul (ros. В.П.Бузескул) [1858-1931 r.] mówił: “Zmartwychwstanie Chrystusa jest potwierdzone znaleziskami historycznymi i archeologicznymi z taką pewnością, jak istnienie Iwana Groźnego i Piotra Wielkiego … Jeśli zaprzecza się zmartwychwstaniu Chrystusa, to trzeba negować (przy czym z o wiele większego powodu) istnienie Piłata, Juliusza Cezara, Nerona, Augusta, Trojana, Marka Aureliusza, rosyjskich książąt Włodzimierza i Olgi, Aleksandra Newskiego, Iwana Kality, Daniela Galickiego, Jurija Dołgorukiego i wielu innych”.

 Jest to tylko niewielka część źródeł, w których mówi się, że Chrystus rzeczywiście zmartwychwstał. Dla zwięzłości ograniczmy się tylko do wykazu innych źródeł: Epifaniusz Afrykański, Euzebiusz Egipski, Sardoniusz Panidor, Hipolit Macedoński, Ammon Aleksandryjski, Sabellin Grek, Izaak Jerozlimski, Konstantyn (Konstancjusz) z Tyru i inni. To są tylko ci, którzy żyli w czasach Chrystusa, przy czym znajdowali się oni w Jerozolimie lub w jej bezpośrednim sąsiedztwie i byli świadkami samego zmartwychwstania lub niepodważalnych faktów, potwierdzających je…

 Niezwykle istotnym jest to, że szereg świadectw o zmartwychwstaniu znajdujemy i u żydowskich autorów tamtych czasów, choć oczywistym jest, że Żydzi (nie przyjąwszy chrześcijaństwa) byli skłonni za wszelką cenę przemilczeć fakt zmartwychwstania. Wśród żydowskich pisarzy tamtych czasów, otwarcie mówiących o zmartwychwstaniu, znajdujemy takich wiarygodnych autorów jak Urista Galilejczyk, Ganon Mezopotamski, Szerbrum-ojciec, Fernan (Ferman) z Sarepty, Mananiusz lekarz, Nawin Antioch, Maferkant.

 Maferkant był jednym z członków Sanhedrynu, skarbnikiem. To właśnie z jego rąk Judasz otrzymał za zdradę trzydzieści srebrników. Ale kiedy po zmartwychwstaniu Chrystusa wśród Żydów powstał alarm, Maferkant był pierwszym członkiem Sanhedrynu, który przybył na miejsce do zbadania sprawy. Przekonał się, że zmartwychwstanie dokonało się. Był przy Grobie Pańskim na chwile przed zmartwychwstaniem: przybył tu z opłatą dla strażników, którzy stali przy grobie (wynajmowani strażnicy otrzymywali zapłatę, można powiedzieć, na akord, po odbyciu każdej warty). Widział on, że Grób Chrystusa jest dobrze pilnowany. Po wypłaceniu pieniędzy odszedł, a strażnicy pozostali do końca zmiany … Ale nie zdążył Maferkant odejść daleko, jak rozległ się grzmot i ogromny kamień został odrzucony przez nieznaną siłę. Wracając z powrotem do grobu, Maferkant zobaczył z daleka zanikający blask nad grobem. Wszystko to opisał w utworze „O władcach Palestyny”, który jest jednym z najbardziej cennych i prawdziwych źródeł na temat historii Palestyny. […]

 W sumie, według szacunków największego rzymskiego znawcy literatury historycznej akademika I.W.Nietuszila (ros. И.В.Нетушила) [1850-1928 r.] liczba w pełni wiarygodnych świadectw o zmartwychwstaniu Chrystusa przekracza dwieście dziesięć; według naszych obliczeń, liczba ta jest jeszcze większa – dwieście trzydzieści, ponieważ do danych Nietuszila należy dodać jeszcze te zabytki historyczne, które zostały odkryte po wydaniu jego pracy.

A dzisiaj?
Najnowsze badania wykazują, że tekst Ewangelii wydaje się zgodny
z odkryciami
profesora Giulio Fantiego z Uniwersytetu Padewskiego

Ten posąg to naturalnej wielkości trójwymiarowa rekonstrukcja Mężczyzny z Całunu Turyńskiego, wykonana z dokładnością do milimetra na podstawie płótna, w które owinięte było ciało Chrystusa po ukrzyżowaniu – tłumaczy Giulio Fanti, wykładowca pomiarów mechaniczno-termicznych na Uniwersytecie Padewskim, a zarazem badacz relikwii. Na podstawie jego pomiarów stworzono trójwymiarowy model, który, zdaniem profesora, pozwala stwierdzić, jak rzeczywiście wyglądał ukrzyżowany Chrystus
Za: pl.aleteia.org

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

60 odpowiedzi na „Ks. A. Skwarczyński poleca: „Świadkowie Zmartwychwstania Chrystusa”. Świadectwa historyków i współczesne odkrycia

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. wobroniewiary pisze:

    Nowenna przed Świętem Miłosierdzia Bożego – Dzień III
    Wielka Niedziela
    Dzień trzeci: Dusze pobożne i wierne
    Dziś sprowadź mi wszystkie dusze pobożne i wierne, i zanurz je w morzu miłosierdzia Mojego; dusze te pocieszyły mnie w drodze krzyżowej, były tą kroplą pociech wśród goryczy morza.

    Jezu najmiłosierniejszy, który wszystkim udzielasz łask swych nadobficie ze skarbca swego, przyjmij nas do mieszkania najlitościwszego Serca swego i nie wypuszczaj nas z niego na wieki. Błagamy Cię o to przez niepojętą miłość Twoją, jaką pała Twe Serce ku Ojcu niebieskiemu.

    Są niezbadane miłosierdzia dziwy,
    Nie zgłębi ich ni grzesznik, ni sprawiedliwy,
    Na wszystkich patrzysz okiem litości,
    I wszystkich pociągasz do swej miłości.

    Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze wierne jak na dziedzictwo Syna swego i dla Jego bolesnej męki, udziel im swego błogosławieństwa i otaczaj ich swą nieustanną opieką, aby nie utraciły miłości i skarbu wiary świętej, ale aby z całą rzeszą aniołów i świętych wysławiały niezmierzone miłosierdzie Twoje na wieki wieczne. Amen. (1214-1215)

    Koronka do Miłosierdzia Bożego

  3. duszyczka pisze:

    Niech radość Wielkanocy napełni Wasze serca nadzieją i obfitością łask od Chrystusa Zmartwychwstałego.

    Nie umiem być srebrnym aniołem – ni gorejącym krzakiem,
    tyle zmartwychwstań już przeszło – a serce mam byle jakie.
    Tyle procesji z dzwonami – tyle już Alleluja,
    a moja świętość dziurawa na ćwiartce włoska się buja.
    Wiatr gra mi na kościach mych psalmy jak na koślawej fujarce,
    żeby choć papież spojrzał na mnie przez białe swe palce.
    Żeby choć Matka Boska przez chmur zabite wciąż deski,
    uśmiech mi swój zesłała jak ptaszka we mgle niebieskiej.
    I wiem, gdy łzę swoją trzymam jak złoty kamyk z procy,
    zrozumie mnie mały Baranek z najcichszej Wielkiej Nocy.
    Pyszczek położy na ręku sumienia wywróci podszewkę,
    serca mojego ocali czerwoną chorągiewkę.
    ks. Jan Twardowski

  4. Chrystus Zmartwychwstał – Prawdziwie Zmartwychwstał, Alleluja!

    Niech w święto radosne Paschalnej Ofiary
    Składają jej wierni uwielbień swych dary.

    Odkupił swe owce Baranek bez skazy,
    Pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy.

    Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy,
    Choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy.

    Mario, ty powiedz, coś w drodze widziała?
    Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała.

    Żywego już Pana widziałam, grób pusty,
    I świadków anielskich, i odzież, i chusty.

    Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja,
    A miejscem spotkania będzie Galilea.

    Wiemy, żeś zmartwychwstał, że ten cud prawdziwy,
    O Królu Zwycięzco, bądź nam miłościwy.

    Słowa Ewangelii według Świętego Jana
    Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono».
    Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.
    Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.
    Oto słowo Pańskie.

  5. Teodor pisze:

    Elo Ewo!

    Przekaż Egzorcystom…
    Niech spróbują kropić pacjentów…
    Zwykłą wodą z cmentarnych kranów!
    Np z Majdanka, Lipowej…

    Toż te Rury ciągną się przez Poświęconą Ziemię…
    Spływa na nie CODZIEŃ modlitwa Kościoła za dusze Zmarłych!
    + Jezus ma Pociąg do Zakopanego xD

    Nawet niech nie święcą…
    Tylko zaufają Przodkom…
    Ich żarliwej modlitwie, tylko TO czynią…
    I naszej Mamie, Ziemi, Tej Ziemi!!!
    DżejPiTu już Ucałował i Bierzmował!!!
    Benedykt i Franciszek też!
    i w ogóle O:-)

    Tylko Energicznie!
    Pozdro!!!!!!!!!!!!!!

    • wobroniewiary pisze:

      Sorry ale jest to niepoważne, bo w kościele ksiądz święci wodę mocą Bożego błogosławieństwa: w Imię Boga Ojca, Boga Syna i Boga Ducha Świętego a nie w imię zmarłych grzeszników dziś pokutujących w czyśćcu – to zakrawa na jakąś duchową nekrofilię i niezrozumienie tematu błogosławieństwa Trójcy Przenajświętszej

      • Teodor pisze:

        Jest woda święcona i woda błogosławiona.
        Jeździmy do różnych świętych źródełek- i dobrze.
        Kiedyś ekipa z Zielonej przywiozła wodę przypadkiem pobłogosławioną przez Ojca Świętego Franciszka… (co była w plecaku)
        Czarty mykały 🙂
        Poświęcona ziemia- poświęcone i rury… I kamień w nich…
        Dziecięca ufność…
        To cnota na nasze czasy 🙂
        Ale oczywiście- Niech Kapłani rozeznają
        Nawet gdy źle rozeznają- to i tak jest dobrze 🙂
        PAX!

  6. Helena pisze:

    Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał! Nie ma go w pustym Grobie w Jeruzalem za to jest we wszystkich Tabernakulach Świata i powinien być w naszym sercu.
    Życzę Wszystkim błogosławionych i radosnych Świąt Wielkanocnych, miłości i Pokoju Bożego.

  7. Elizeusz pisze:

    „Mieli z nim tylko spory o jakiegoś zmarłego Jezusa, o którym Paweł twierdzi, że żyje” (Dz 25,19).
    Dzisiaj rano słyszałem w radiowych wiadomościach (i nie tylko na jednej stacji) i to na samym ich początku, że Człowiek imieniem Jezus z martwych powstał do życia, był umarły, złożony w grobie, a teraz żyje! Rzecz wydaje się nieprawdopodobna! (26,8; Hbr 11,19). W naszych czasach co chwilę pojawiają się co rusz fake newsy, dementowane bądź potwierdzane. A nadto dzisiaj jest Prima aprilis! Szukam potwierdzenia tej wielce intrygującej wiadomości u wiarygodnych źródeł, a gdzie ich nie znaleźć, jak też na blogu wobroniewiaryitradycji?! Podobno mówią, że jakimś niewiastom ukazał się Zmartwychwstały Jezus i dają o tym świadectwo? (Mt 28,9n; Łk 24,9n).
    Ale czyż można im wierzyć? (Mk 16,11; Łk 24,11).
    Czy naprawdę Jezus Chrystus Zmartwychwstał?! Ta sprawa nie daje mi spokoju.
    Co o tym myślicie Drodzy blogowicze i blogowiczki (blogowiczkom wierzę)? Czekam na Wasze odpowiedzi. Pomóżcie mi uspokoić moje udręczone serce! Ale powiedźcie tylko prawdę!

    • Teodor pisze:

      Najwymowniejsze Milczenie
      Najważniejsze niewidoczne dla oczu…
      Rozeznawajmy z Maryją
      Józefem, Aniołami, Świętymi
      Sprawiedliwymi i „roztropnymi”
      Zimnymi i Gorącymi
      Prawdę mówi Miłość
      I tylko Prawdę
      Jest Nią
      Z Krzyża, spod Niego i znad Niego
      Czasem Bokiem a także bokiem
      On To mówi nawet przez zboka!
      Bez żadnej sprzeczności…

      A nade wszystko z Wnętrzności

      !!!Niezbadane!!!
      Nigdy i przenigdy
      są Drogi Miłości
      Zawsze są poddane
      Ojca Opatrzności
      oj nie odgadniesz, oj nie!
      Oddaj się i opamiętaj
      nie obliczaj
      Jedynie obserwuj
      Oblicze
      I SKACZ!!!
      W Otchłań
      MIŁOSIERDZIA

      Basta!
      Odpocznijmy nieco po tym Poście
      Smacznego!
      A mokry był…ze sióstr Chmurek
      Dziękujemy Panie!
      Za nawadnianie!

    • AnnaSawa pisze:

      …mam w sercu od zawsze zakorzenione poczucie i wiarę w życie wieczne (mimo swoich upadków)….dlatego, że właśnie Jezus zmartwychwstał….bo zmartwychwstał….a wcześniej wziął całe moje zło na siebie i na krzyż Swój, bo bez tego nie weszłabym do tego życia….nawet stojąc u progu w otchłani.

  8. mała pisze:

    Błogosławionych radosnych Świąt Wielkiej Nocy dla wszystkich 🙂

    • Teodor pisze:

      In medio virtus… Wyposzczone Ciało Chrystusa należy utuczyć w Oktawie 🙂

      • wobroniewiary pisze:

        Teodor, litości!!!
        Dostaję dziesiątki maili, abym zrobiła porządek z Twoimi komentarzami, bo naprawdę to co wypisujesz – jest co najmniej dziwne

        Jakie wyposzczone ciało? Ciało, które spożywamy podczas Eucharystii jest Ciałem i Krwią Chrystusa. A spożywamy Je często (niektórzy codziennie) – i czym niby chcesz je tuczyć? Częstszym przyjmowaniem? W Wielkim Poście nie przystępowałeś do Komunii św.?
        Litości, bo słów już brak. Gdybym cię nie znała osobiście…. pomyślałabym, że mam do czynienia z człowiekiem niepełnym rozumu

        • Teodor pisze:

          Kościół jest Ciałem Chrystusa.
          Spożywamy Je.
          Prosimy co dzień, by przemieniał nas w Siebie.
          Ja pościłem tak, że mam ochotę jeść tylko kamienie i kowadła.
          A teraz wsuwam co Mama z Siostrą zrobiły 🙂
          Marta i Maria.

          Papież Franciszek powiedział, że jeśli czynisz miłosierdzie, to nie mów jedynie „pomodlę się za ciebie”, ale tez i nakarm, bo tak się czyni Miłosierdzie. Tak to działa.
          Tak też czyńmy.

          Co do „In medio virtue”. To bynajmniej nie oznacza bycia letnim. To oznacza bycie ekstremalnym. Serce Jezusa samo stonizuje.

          Co do dziesiątków mejli: kiedy sobie idę i mówię zdrowaś wo wyja różne przekleństwa wkoło, to co, mam przestać? Mówię za nich dodatkowe zdrowaś.

          To nie moja wina że Maryja… ehhh Jestem Jej Rycerzem!!!

          Kiedy będzie potrzeba obrońców, nie pomogą dziesiątki narzekaczy, co są delikatesami.

          Króluj nam Chryste. Jakie to hasło???

          Rycerskie.

          Co musi Rycerz?

          Musi udźwignąć zbroję, a nie narzekać…

          PAX

        • Monika pisze:

          Twoja poezja Teodorze jest z rodzaju Don Kichota 🙂 Kto Cię zrozumie? Chyba tylko sam Pan Bóg.
          In medio virtus nie oznacza bycia ekstremalnym ale oznacza starą zasadę etyczną, że cnota powinna być wyważona bez przesady w żadną stronę, że potrzeba umiaru we wszystkim, co czynimy i co ma moralną wartość, bo przebranie miary może przynieść odwrotny skutek i umniejszyć dobro.

        • mała pisze:

          No cóż, dla mnie słowa o spożywaniu wyposzczonego i utuczonego Ciała Chrystusa zakrawają na bluźnierstwo 😦

        • Teodor pisze:

          mała…

          Ehh czytasz ze zrozumieniem? My na Ziemi, Kościół, Ciało Chrystusa, pościliśmy. Tu na Ziemi potrzebujemy również ziemskiego pokarmu.
          Katechizm szkoła podstawowa…

          Do Radia M. zadzwoniła pani (pozdro), i poetycko opisywała dania Wielkanocne, aż ciary po plecach chodziły…

          Słuchanie tego przed Wielkanocą było prawdziwie postną katorgą!!!

          A co widziała Siostra Faustyna?

          Pan Jezus nie tylko uobecnia Swą Ofiarę Męki Krzyżowej na Ołtarzach Świata.

          On jest poza czasem, również jako Dzieciątko, i tak jej się w Komunii Świętej ukazywał. Czasem spożywała Dzieciątko Jezus!!!

          Czasem ukazywał się jej jako Zmartwychwstały.

          On jest poza czasem, ale zawsze posłuszny Kościołowi, i okresom liturgicznym. Dlatego, śmiem prywatnie przypuszczać, że w okresie wielkiego Postu spotykamy się w Eucharystii z Jezusem Poszczącym na pustyni.

          Nie wiem jak jest, ale wyobraźnia jest od tego… By ją traktować jako Boży Talent.

          A jak karmić wyobraźnię?

          Karmić Kontemplacją!!!

          O=-DDD

        • Monika pisze:

          Ewagriusz z Pontu mówił, że szatanowi o wiele łatwiej przychodzi działać w sferze naszej wyobraźni niż myśli. Tam bowiem pracują również nasze zmysły.
          Polecam wszystkim poczytać:
          https://m.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/zycie-i-wiara/art,1476,w-jaki-sposob-szatan-nas-atakuje.html

        • Teodor pisze:

          I całą swą istotą, całym sobą, tak również jest podawane w różnych wersjach Pacierza 🙂

          Celowałem w me serce, ciało, umysł, duszę, ducha, sumienie, skutki grzechu, relacje, a teraz dzięki Tobie Moniko wiem, że Pan oczyszcza postem również wyobraźnię. Dziękuję Ci za piękną myśl Ewangeriusza z Pontu, zapoznam się z nim w wolnym czasie 🙂

          Monika swą modlitwą nawróciła św Augustyna O:-) Proszę o Zdrowaś, z wzajemnością!

          Św Paweł pisał o duchowych pierwiastkach zła. A czy pierwiastki zła są jedynie duchowe? Pochodził z dawniejszej epoki…
          Ksiądz Sedlak może i nieźle popłynął, mówiąc o „Technologii Ewangelii”.
          Ks profesor Zbigniew Zięba zawsze nauczał, że istnieją trzy rzeczywistości: materia, energia, informacja. Nad tym góruje Duch Boży (nad „wodami”). A łączy je inter-dyscyplinarnie tematyka „złożoności”. Tak zwana „kombinatoryka”.

          Spójrz na cudowne dzieło Stworzenia, właściwie to odkrywamy więcej pytań, niż odpowiedzi…

          Wiara i Rozum, dwa skrzydła, ale czyż Duchy Boże nie mają więcej skrzydeł?

          Poznanie wzrasta, tak mówi Pismo.

          Tajemnicę stanowi to, ile więcej rzeczywistości zawiera się w Bogu, które dopiero będziemy poznawać w przyszłości i w wieczności

          Znając Go z pierwszych lekcji Religii… Możemy nieśmiało pomyśleć o nieskończonym spektrum 😀

          A Ksiądz Milczyński opowiadał o innym księdzu, który głosi… Że najprawdopodobniej będziemy z Bogiem konstruować nowe wszechświaty!
          Jedynie podaję dalej…

          Czyż na KULu, którego 100lecie obchodzimy, nie ma kapłanów fizyków i innych ich naukowych krzyżówek?

          Bóg jest SUPER!!!!!!

        • Teodor pisze:

          Dzień dobry moi Drodzy…
          Dobrego dnia, pogodnego ducha…
          Przepraszam.
          A jednak niechcący troszku zbluźniłem
          Jeśli już Sanktuarium Głupoty, to nie Świętej, lecz Uświęconej.
          Kajam się.
          Rzuciliśmy również Poezję.
          I układamy tylko Kantyki.
          Bo nie ma nic, czego bym, byśmy, nie otrzymali!
          I żeby to od samego Pana Boga przez Maryję i Świętych tudzież Aniołków…
          Otrzymujemy wszystko przez modlitwę.
          Modlitwę nieboraczków…
          Co wiele w życiu wycierpieli 😦
          Jesteśmy w kontakcie!!!

      • „Wyposzczone Ciało Chrystusa należy utuczyć w Oktawie”

        Teodor, skąd wziąłeś takie „słownictwo” bo w Kościele raczej nikt tak nie mówi, chyba, że jakiś błazen bluźnierca który chce na chwilę zabłysnąć!
        Wybacz, że powiem dosadnie, ale tuczy to się prosiaka albo kurczaka a nie Ciało Chrystusa.
        Myślę, że powinieneś radykalnie zmienić słownictwo bo tak jak pisze @mała, to zakrawa o bluźnierstwo.
        I jeszcze to kropienie wodą z rurociągów spod cmentarzy, co to za głupoty! poświęcona jest ziemia na cmentarzu ale nikt nie odmawia modlitwy poświęcenia rurociągów pod nim biegnących! po za tym cmentarzy nie planuje się na żadnych rurociągach bo w razie awarii rury, trzeba przeprowadzać ekshumacje aby się do niej dokopać, a o przepisach sanitarnych już nawet nie wspomnę. Skąd Ty czerpiesz takie „informacje” tego nie wiem, bo wymyślić coś takiego to raczej ciężko.

        • Teodor pisze:

          ewangeliadlanas:

          Przyrównałeś mnie do błAzna- Bog zapłać!!!
          A za bluźniercę, z serca i w ogole Ci wybaczam… O=-)

          Gdyż trafiłeś w sedno!
          W tym jest sęk!
          A więc bez skrupułów…

          Dzielę sie z Wami, WoWITOWCAMI, zeszłoroczną mą modlitwą do Maryji!

          Tak to ja! Mi nie oprzesz się nigdy- przez tupet!
          Na równi z nieśmiałością, mieszanka to straszna…
          Koktajlem tym Cię raczę, komponując bukiet!
          Karć o Pani, a ja wiem, nie odrzucisz błazna!

          Wierzę, z ufnością i niezachwianą pewnością…

          Że nasza Najlepsza Matka, Maryja…

          Uprosiła mi przydomek:

          Sanktuarium Świętej Głupoty!!!!

          Bo od zawsze uważam się za głupca…

          A Ona to, jak mówi Pismo:

          !!!!!!! IGRA !!!!!!!

          Jako Stolica Mądrości….

          Dzień zaczynam o północy, patrzac na Nią i śpiewając duszą…

          JESTEŚ SZALONA! MÓWIĘ CI!

          A Wy, WoWitowcy, możecie mnie łoić, gdy wiem, jak na zmianę łoją Ewę:

          bezbożnicy i pobożnisie…
          „tradsi” i „liberałowie”,
          głupcy i mądrale,
          Jak smagają czarty, a jak karcą Aniołowie…,
          Jak „przytulają” nieprzyjaciele, a jak zdradzają „Przyjaciele”,

          Ale Ona zniesie wszystko, bo tak Bóg przyobleka w swą PEŁNĄ ZBROJĘ, Tak jej MAMA obiecała! Dzielna Apologetko!

          Dlatego biorę pogodnie na łeb, plecy, klatę………………

          Wszystkoco tam macie!!!

          Oddając się przez Dłonie Maryi, Wam, w Niewolę Pouczeń i Karności!

          TOTUS TUUS EGO SUM ET OMNIA MEA SUNT! ACCIPIO TE IN MEA OMNIA! PRAEBE MIHI COR TUUM MARIA!

          WoWIT, to brzmi DUMNIE!!!

        • Teodor pisze:

          ehh nawet nie umiem w dobre „odpowiedz” wcelować, co za galimatias narobiłem Ci Ewo… sorki, daty się zgadzają za to 🙂
          Dzięki Panie za niedoskonałości, to jest to 🙂

      • Teodor pisze:

        Całą swą istotą przepraszam zgorszonych.
        Złożywszy świadectwo wyposzczenia, wielbię Jezusa żołądkiem i jelitami i świątynią mego ciała.
        Milknę kontemplując relację pomiędzy Nim a Janem Chrzcicielem.
        Alleluja i do przodu!!!

        • Monika pisze:

          Post na pewno nie jest celem sam w sobie a jeśli da kogoś taki jest, to jest to ogromne nieporozumienie – akurat przed Wielkim Postem słuchałam całe kazanie na ten temat.
          Czy to dobra droga wielbić Jezusa żołądkiem? skoro:
          „BĘDZIESZ MIŁOWAŁ PANA BOGA SWEGO
          CAŁYM SWOIM SERCEM,
          CAŁĄ SWOJĄ DUSZĄ
          I CAŁYM SWOIM UMYSŁEM”
          http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-2-1.htm

        • Teodor pisze:

          Ewo, czy możesz przenieść mój komentarz z powyżej, na poniżej?
          Kliknąłem niechcący, w nie to „odpowiedz”
          Dziękuję.

  9. AnnaSawa pisze:

    Ewie i Kazimierzowi, wszystkim duchownym wspierającym tę stronę oraz wszystkim czytelnikom życzę wszelkich błogosławieństw i łask Bożych od ZMARTWYCHWSTAŁEGO CHRYSTUSA. ALLELUJA, ALLELUJA, ALLELUJA !!! ❤ ❤ ❤

  10. wobroniewiary pisze:

    Na naszą prośbę o modlitwę 24 godzin Męki Naszego Pana Jezusa Chrystusa w intencji dzieła Fundacji odpowiedziało 969 osób i ok 700 osób na Ukrainie. Bóg niech będzie dla Was, Kochani Przyjaciele, nagrodą i pomocą we wszystkich waszych intencjach. Każdego z Was polecamy opiece Zmartwychwstałego Pana i Boga

  11. nonna pisze:

    Cały dzień obserwowałem media społecznościowe gdzie te wszystkie „gwiazdy” wstawiały zdjęcia z pięknymi koszyczkami.
    „Gwiazdy” które przez cały rok propagują zło, namawiają kobiety do aborcji, namawiają do seksu z byle kim i byle jak, udzielają wywiadów pod wpływem narkotyków, mówią że życie w ciągłym melanżu jest super itd.
    Cały rok dają przykład jak fajnie jest żyć bez Boga.
    Gdy jest czas świąt wstawiają zdjęcia z jakimiś koszykami, które są nic nie warte jeżeli w ich sercach nie ma Boga.
    Pod zdjęciami opisy typu „wspaniale w gronie rodziny”, „udekorowany koszyczek”, „w końcu wiosna!” Co to ma być?!
    To nie koszyk oddał za Ciebie życie tylko Jezus Chrystus, nie święć koszyka jeżeli nie święcisz imienia Jezus.
    Pieprzona dwulizowość.
    Najpierw mówią żeby zabijać dzieci, ćpać, spać z byle kim, a później wstawiają zdjęcia jacy to oni nie są piękni i dobrzy bo założyli do kościoła najnowszą kolekcję Tommy Hilfiger i poświęcili koszyczek.
    Jezus nie przyszedł dla jaj, nie umierał po to byś czcij kiełbasę w koszyku, ani nie zmartwychwstał po to byś jarał się, że masz ładniejszy koszyk niż Twój sąsiad.
    Jezus przyszedł na świat by uzdrawiać ludzi, by pokazać nam jak mamy żyć by dostać się do Nieba, powiedział że ten kto w Niego wierzy będzie miał życie wieczne. Zmarł po to byś Ty mógł żyć razem z Nim, byś mógł mieć wybór. Zmartwychwstał aby być dziś obok Ciebie i pomagać Ci w trudach z jakimi się zmagasz.
    Żadna z tych osób, o których piszę nie dodała żadnego opisu pt: „Jezus Chrystus to mój Bóg” ale co tam, najważniejsze że koszyk poświęcony 😉
    Bóg z Wami.

  12. piotr wiśniewski pisze:

  13. piotr wiśniewski pisze:

  14. piotr wiśniewski pisze:

    • Zinka pisze:

      Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę wspierającym tę stronę Kapłanom, Adminom: Ewie i Kazimierzowi oraz wszystkim czytającym WOWiT , aby Jezus Zmartwychwstały obdarzał Was potrzebnymi łaskami .Niech każdy dzień Waszego życia, będzie szczęśliwy – dzięki miłości i dobroci od Boga i ludzi .A w ten dzień Zmartwychwstania Pańskiego życzę Wszystkim , żeby doświadczenie Bożej Miłości , uzdalniało Was do dobrego życia i świętości ☺. Wesołego Alleluja !!!

  15. Robert pisze:

    Przyczynek:

    Na początku lat dziewięćdziesiątych kupiłem na ul. Marszałkowskiej w Warszawie, na wyprzedażowym „straganie polowym”, za kilka złotych, niewielką książeczkę, która była opracowaniem wyników badań radzieckich akademików nad tym, co można by nazwać duchowością. Pamiętam, że były tam tabele, wykresy, zdjęcia oraz naukowe – w tym wypadku ateistyczne, wyjaśnienia zjawisk takich jak np. ‚widmo śmierci’ (ten termin zapamiętałem). Pożyczyłem tę książeczkę znajomemu, który był niewierzący (chociaż i ja wówczas dopiero się z ateizmu otrząsałem), aby go nieco wytrącić z pewności siebie i dać szansę na inne spojrzenie na rzeczywistość. Jakiś czas później straciłem z nim kontakt, a wraz z nim publikację. Nie pamiętam nawet jej tytułu…

    Widzom mocnym psychicznie polecam film produkcji rosyjskiej – „Ładunek 200”, kultowego podobno reżysera – Bałabanowa, którego bohaterem jest profesor ateizmu naukowego. Obraz jest wyjątkowo drastyczny, ale zakończenie (i chyba przesłanie twórców) jednak pokrzepiające, bo z najgorszej makabry Bóg jest przecież w stanie wyprowadzić dobro. Film jest oparty na faktach. Jeszcze bardziej niezwykłą historię pokazuje „Cud” także produkcji rosyjskiej, także oparty na faktach. Historia Rosji, nawet tej radzieckiej (porównaj: wydarzenia w Surze pod Archangielskiem), jest pełna fascynujących zjawisk o charakterze religijnym. Mało o tym wiemy, a prawosławie i jego Tradycja (doświadczenie) to jednak Kościół, a nie jakiś klub ezoteryczny. Czy słyszeliście Państwo o liturgii światła – cudzie ognia, w bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie w prawosławną Wielką Sobotę? Piękne, chciałbym to zobaczyć na własne oczy…

    • Blanka pisze:

      Tak, nagrywają filmy z tego wydarzenia i można zobaczyć radość wiernych po „zejściu ognia”. Ponoć ten ogień w początkowej fazie nie parzy i nie spala. Czasem można zobaczyć, jak ludzie odpalają świecę od świecy i na przykład dotykają płomieniem twarzy i nie dzieje im się krzywda.

  16. wobroniewiary pisze:

    Położyli Twą figurę krzyża
    Na chłodnej posadzce kościoła
    Nie dlatego by Ciebie uniżać
    Lecz by człowiek w końcu schylił czoła…

  17. Paweł pisze:

    Wprawdzie mamy już porę Nieszporów Niedzieli Zmartwychwstania, które kończą (wg obecnych zasad liturgicznych) święte Triduum Paschalne, ale przed soborem – jak podaje „Agenda liturgiczna Maryi Niepokalanej” – uważano, że „(…) Triduum Sacrum trwa od Wielkiego Czwartku do Wielkiej Soboty i jest pewnego rodzaju przygotowaniem do drugiego Triduum – świątecznego, obejmującego trzy dni świąt Wielkanocy, od niedzieli do wtorku włącznie”.
    Dlatego życzę Wszystkim Czytelnikom – i przede wszystkim Adminom – mimo wszystko nadal jeszcze: WESOŁYCH ŚWIĄT! 🙂

  18. Monika pisze:

    W Niedzielę Zmartwychwstania w południe papież tradycyjnie udzielił błogosławieństwa „Urbi et Orbi” i wygłosił wielkanocne orędzie. Co było jego tematem? Posłuchaj słów Franciszka.
    https://pl.aleteia.org/2018/04/01/franciszek-ostatnim-slowem-nie-sa-juz-smierc-samotnosc-i-lek/

  19. Monika pisze:

    Rocznica śmierci „Polskiego Szarbela”. Świadectwo Dominiki Figurskiej (artykuł z 31.03.2018)

    Dziś mija 97. rocznica śmierci Sługi Bożego Wenantego Katarzyńca – przyjaciela św. Maksymiliana Kolbego. O wielkiej sile wstawienniczej Katarzyńca opowiada aktorka, Dominika Figurska, której świadectwo zostało zamieszczone w wydanej niedawno pierwszej biografii zakonnika, „Wenanty Katarzyniec. Polski Szarbel”.

    Jak czytamy w niedawno wydanej przez Wydawnictwo Esprit książce „Wenanty Katarzyniec. Polski Szarbel”, skromny za życia zakonnik zaczął cieszyć się w okresie II Rzeczpospolitej popularnością, jako skuteczny orędownik. Istnieje mnóstwo świadectw zakonników i prostych ludzi, które nie pozostawiają wątpliwości: Wenanty wypraszał im uzdrowienie z chorób lub pomoc w kłopotach materialnych. To dlatego zyskał współcześnie miano „polskiego Szarbela” – świętego od zadań specjalnych.
    https://ekai.pl/rocznica-smierci-polskiego-szarbela-swiadectwo-dominiki-figurskiej/

  20. wobroniewiary pisze:

    Dziś 1 dzień nowego miesiąca. O 20-20 Różaniec w RM i TV Trwam
    Przypominam o „Szturmie do Nieba” z kardynałem Burke 🙂

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2016/01/14/kard-raymond-burke-wzywa-do-rozancowego-szturmu-na-niebo-dolaczamy-do-rycerzy-rozanca-sw/

    I polecam do poczytania:

  21. mała pisze:

    Taka Wielkanoc w górach 🙂

  22. tu MariaPietrzak pisze:

    Kto spożywa Jego Ciało i Krew Jego pije … Żyje ! .
    Temu w piersi Jego❤Serce bije !
    Tego radością rozpiera … Obecność Zbawiciela !
    Może i dlatego wiosną Zmartwychwstanie , bo przyroda …. najlepiej anonsuje , co nam Bóg gotuje … Fiołki , stokrotki , śpiew ptaków , miłosne niepokoje … Wiosenne nastroje – zewsząd szczęśliwe wołanie !
    Alleluja !
    Alleluja !
    🎋Pana Zmartwychwstanie🎋

    Czyżby ? … Nie te nastroje ?
    …. Zewsząd Niepokoje ?
    Wszelkie zaburzenie , to diabla spojrzenie ,
    w anioła przebranego … zazdrosnego dobra utraconego .
    Siejba kłamliwego …
    Uciekaj od niego !
    Zwycięzca śmierci , piekła i szatana , złamie moc tyrana ,
    jeśli ty sam z Prawdą nie mocujesz , nie uciekasz od Światła Bożego ,
    do wygodnego … spokoju cichego …
    Do Półmroku …
    Do zapadłego…
    Bez pytań …

    Koszyczka poświęconego

    Jak powiedział niegdyś w Poranek Zmartwychwstania , Kapłan Chrystusa , Pana , ksiądz Piotr …
    Dla wygodnego – nie ma bicia Dzwonu Wielkanocnego ,
    ale diabeł mu gotuje u siebie mieszkanie , potępienia Zmartwychwstanie .
    Wieczne Płakanie i Zębów Zgrzytanie !
    🎋
    Bo
    Jakie nasze wybieranie , takie i nasze Zmartwychwstanie 🎋
    Obyśmy Pana w sercach zachowali 🎋 dla Niego wyborów dokonywali🎋
    w Nim Zmartwychwstali 🎋
    Alleluja 🎋
    Alleluja🎋

  23. piotr wiśniewski pisze:

    Jezu Chryste zapraszam cię do swojej rodziny
    modlę się o to byś chciał w niej zamieszkać
    jest co w niej zmieniać
    nie zapominajmy codziennie zapraszać Boga do naszych rodzin

  24. wobroniewiary pisze:

    Poniedziałek Wielkanocny – Dzień 4. nowenny do Miłosierdzia Bożego
    Dusze pogan i nie znających jeszcze Jezusa

    Dziś sprowadź mi dusze pogan i tych którzy mnie jeszcze nie znają, i o nich myślałem w gorzkiej swej męce, a przyszła ich gorliwość pocieszyła Serce Moje. Zanurz ich w morzu miłosierdzia Mojego.

    Jezu najlitościwszy, który jesteś światłością świata całego, przyjmij do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze pogan, które Cię nie znają; niechaj promienie Twej łaski oświecają ich, aby oni wraz z nami wysławiali dziwy miłosierdzia Twego, i nie wypuszczaj ich z mieszkania najlitościwszego Serca swego.

    Niech światło Twej miłości,
    Oświeci dusz ciemności,
    Spraw, aby Cię dusze poznały,
    I razem z nami miłosierdzie Twe wysławiały.

    Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze pogan i tych, co Cię jeszcze nie znają, a które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Pociągnij ich do światła Ewangelii. Dusze te nie wiedzą, jak wielkim jest szczęściem Ciebie miłować; spraw, aby i one wysławiały hojność miłosierdzia Twego na wieki wieczne. Amen. (1216-1217)

    Koronka do Miłosierdzia Bożego

  25. tu MariaPietrzak pisze:


    Gdy wyjrzę za okno , patrzę … ciągle zima , to mi przypomina skargę Bożego Syna do świętej siostry Faustyny … gdy wchodzi do serca ludzkiego , zimnego .

    W 13 rocznice odejścia Jana Pawła ll /

    Wy musicie od siebie wymagać
    Choćby inni nie wymagali
    Musicie trwać w dobrym stale
    Choćby inni nie trwali
    Musicie umieć wybaczać
    Tym co są wobec Was winni
    Musicie pilnie strzec wiary
    I przekazywać ją innym
    Musicie kochać wszystkich
    Choć wszyscy kochać Was nie chcą
    Musicie być przykładem
    Potrzebnym młodzieży i dzieciom
    Musicie być cierpliwi
    Gdy przyjdzie cierpieć, chorować
    Musicie zawsze przysięgę
    Daną Bogu zachować
    Musicie być radośni
    Cieszyć się i weselić
    Musicie swoją radością
    Z bliźnimi wokoło się dzielić
    Musicie służyć innym
    Choć będzie Was to kosztować
    Musicie siać dobro w około
    W czynach, myślach i słowach
    Musicie szanować przyrodę
    Bo Bóg ją dla nas stworzył
    Musicie iść przez życie Drogą przykazań Bożych

    / rankiem z Radio Maryja

    Tu posłuszeństwo błogosławieństwem się staje , bo wnosi święte zwyczaje !

  26. Betula pisze:

    PRZYSZEDŁBYM PO RAZ DRUGI UMRZEĆ DLA WASZEGO ODKUPIENIA…

    Mówi Jezus:
    Za pierwszym razem mój Ojciec, ażeby oczyścić ziemię zesłał obmycie wodą. Za drugim razem – zesłał obmycie krwią i to jaką Krwią! Lecz ani pierwsze, ani drugie obmycie nie zdołało uczynić z ludzi dzieci Bożych. Teraz Ojciec jest zmęczony i dla wygubienia rodzaju ludzkiego, pozwala rozpętać się karom piekielnym, bo ludzie bardziej upodobali sobie piekło niż Niebo, a ich władca, Lucyfer, dręczy ich, chcąc ich nakłonić do złorzeczenia Nam, ażeby się stali jego doskonałymi synami.

    Ja przyszedłbym po raz drugi umrzeć dla ich ocalenia przez śmierć jeszcze okrutniejszą… Ale Ojciec mój na to nie pozwala… Moja Miłość zezwoliłaby, ale Sprawiedliwość – nie. Ona wie, że to byłoby daremne. Dlatego przyjdę dopiero w ostatniej godzinie. Lecz biada tym, którzy Mnie wtedy ujrzą, a swoim panem wybrali Lucyfera! Nie będzie wtedy potrzebna broń w rękach Moich aniołów, aby odnieść zwycięstwo z bitwie z antychrystami. Wystarczy Moje spojrzenie.

    O! Gdyby ludzie umieli się jeszcze zwrócić do Mnie, który jestem zbawieniem! Pragnę tylko tego i płaczę, bo widzę, że nic nie jest zdolne skłonić ich do podniesienia głowy ku Niebu, skąd Ja wyciągam ręce.

    Cierp więc, Mario, i powiedz dobrym, aby cierpieli, czyniąc zadość Mojemu drugiemu męczeństwu, którego Ojciec nie pozwala Mi wypełnić. Każdemu stworzeniu, które złoży siebie w ofierze, jest dane ocalenie kilku dusz. Kilku… i nie należy się dziwić, że tak niewiele przyznaje się małemu odkupicielowi, gdy się pomyśli, że Ja, Boski Odkupiciel, na Kalwarii, w godzinie Mojej ofiary, z tysiąca osób, obecnych przy Mojej śmierci, doprowadziłem do zbawienia łotra, Longina i niewielu, niewielu innych…

    Dopisek Marii:

    Zastanawiałam się nad rozmową, o jakiej mi doniesiono, w której ktoś rzekł, że wielu liczy na moje modlitwy, żeby coś uzyskać, bo uznano, że to, o co prosiłam, otrzymałam.

    Nie odczułam z tego powodu żadnej pychy, tylko głęboką wdzięczność dla Boga, który jest tak dobry, że dał mi poznać osiągnięte szczęście innych serc. Ale tym sercom chcę powiedzieć i mówię – szczególnie tym, które tego ranka dały mi poznać swe myśli – że to się nie stało przez moją zasługę. Wszyscy, gdyby chcieli, mieliby tę samą zdolność. Nie jest potrzebna żadna metoda lub studia, żeby dojść do tej mocy błagania. Ważne jest, by z własnego serca uczynić żłób betlejemski, żeby przyjąć Jezusa-Dziecię, a z samych siebie – krzyż, żeby nosić Jezusa-Odkupiciela. Kiedy będziemy Go tak nosić, nierozerwalnie, staniemy się Jego dopełnieniem, a On – jedynym i prawdziwym obrońcą w każdej sprawie. Sekretem otrzymywania wszelkich łask, jakie bliźni przypisuje naszym nieistniejącym zasługom, jest jedynie nasze unicestwienie w Chrystusie, tak pełne, że rozprasza się nasza własna osoba ludzka i zmusza Jezusa do tego, by jedynie On działał w każdej chwili. My jedynie przynosimy Mu głosy ludzi opatrzone miłosnym pocałunkiem. Reszty dokonuje On Sam.

    Źródło: z Pism Marii Valtorty

  27. wobroniewiary pisze:

    Dziś 13-ta rocznica odejścia do Domu Ojca św. Jana Pawła II
    Dziś też miała urodziny moja śp. mama

    • Monika pisze:

      Teraz jest na Jedynce od 12:20 do 13:15. Kto może warto zobaczyć.
      Bardzo lubiłam chodzić do tego kościoła jak mieszkałam w Lublinie i to był mój ulubiony kościół ze względu na te Relikwie Drzewa Krzyża Świętego.

  28. tu MariaPietrzak pisze:

    Orędzie Matki Bożej z 2 kwietnia 2018 dane Mirjanie Soldo 
    💙
    Drogie dzieci,
    dzięki wielkiej miłości Ojca Niebieskiego jestem przy was jako wasza Matka, a wy przy mnie jako moje dzieci, jako apostołowie mojej miłości, których nieustannie gromadzę wokół siebie.
    Moje dzieci, jesteście tymi, którzy modląc się, powinni w pełni oddać się Mojemu Synowi, abyście już nie żyli wy, lecz Mój Syn w was.
    By wszyscy, którzy nie znają Mojego Syna, widzieli Go w was i zapragnęli Go poznać.
    Módlcie się, aby ujrzeli w was zdecydowaną pokorę i dobroć, gotowość służenia innym.
    By zobaczyli w was, że sercem przeżywacie świeckie powołanie we wspólnocie z Moim Synem.
    By zobaczyli w was łagodność, czułość i miłość do Mojego Syna, jak również do wszystkich braci i sióstr.
    Apostołowie mojej miłości, musicie się dużo modlić, oczyścić serca, byście najpierw wy kroczyli drogą Mojego Syna, byście byli sprawiedliwymi złączonymi ze sprawiedliwością Mojego Syna.
    Moje dzieci, jako moi apostołowie, musicie być zjednoczeni we wspólnocie, która pochodzi od Mojego Syna, by moje dzieci, które nie znają Mojego Syna, rozpoznały wspólnotę miłości i zapragnęły kroczyć drogą życia, drogą jedności z Moim Synem.
    Dziękuję wam.

    http://medziugorje.blogspot.fr/2018/04/oredzie-matki-bozej-z-2-kwietnia-2018.html?m=1

  29. Betula pisze:

    TESTAMENT JEZUSA

    „Mistyczne Miasto Boże” – Maria z Agredy rozdział 42.

    Fragment:
    Było to ostatnie objawienie woli Zbawiciela, czyli testament, w którym jako prawdziwy i
    najmędrszy Ojciec przekazał swej rodzinie, tj. zbawionemu rodzajowi
    ludzkiemu, skarby łask, które pozyskał za swego najświętszego życia.
    Testament ten był zamknięty i ukryty dla ludzi; tylko Najświętsza Panna znała
    jego treść i to nie tylko, dlatego, że były dla Niej jawne wszystkie czynności
    najświętszej duszy Chrystusa, lecz także, dlatego, że została ustanowiona
    Spadkobierczynią, Panią całego stworzenia. Ponieważ była Pomocnicą przy
    dziele Odkupienia, więc Ona właśnie musiała być wykonawczynią testamentu.
    Przez Jej ręce miała być spełniona wola Chrystusa; Jej bowiem Syn powierzył
    wszystko, tak jak Ojciec powierzył wszystko Synowi. Ta wielka Pani ma
    polecenie rozdawania skarbów, które pozyskał Jej Syn i które do Niego należą,
    tak ze względu na Jego Istotę, jak też ze względu na Jego zasługi.
    Objawienie to zostało mi udzielone po to, aby jeszcze lepiej poznana została
    godność naszej Królowej i żeby grzesznicy zostali skłonieni do uciekania się do
    Niej, jako do skarbniczki wszystkich bogactw, które Jej Syn i nasz Zbawiciel
    postanowił wraz z Ojcem niebiańskim pomiędzy nas rozdzielał. Albowiem
    wszelka pomoc, która do nas przychodzi, staje się naszym udziałem za
    pośrednictwem Najświętszej Maryi Panny; jest Ona powołana do tego, aby
    rozdzielać wszystko swymi litościwymi i szczodrobliwymi rękoma.

    Pan Jezus z krzyża świętego na Golgocie zwrócił się wewnętrznie do swego Ojca
    niebiańskiego w następującej modlitwie będącej testamentem z krzyża:

    „O mój wieczny Ojcze, wyznaję Cię i wysławiam z tego Krzyża; wysławiam Cię
    poprzez ofiarę mojego bólu, mojej męki i śmierci, ponieważ moje
    Człowieczeństwo wskutek osobistego połączenia z naturą Boską wyniosłeś do
    najwyższej godności; tak, iż Ja, Chrystus, jestem Bogiem, a zarazem człowiekiem
    i pomazańcem przez Twoje Bóstwo. Wysławiam Cię, ponieważ memu
    Człowieczeństwu już w chwili Wcielenia udzieliłeś pełni możliwych darów łaski i
    chwały. Już w owej chwili udzieliłeś Mi na całą wieczność panowania nad
    wszystkimi stworzeniami. Powołałeś Mnie na Pana niebios i żywiołów, na Pana
    słońca, księżyca, gwiazd, ognia, powietrza, ziemi, mórz i wszystkich ożywionych
    i nieożywionych rzeczy, jakie się na nich znajdują. Zleciłeś Mi następstwo czasu,
    dni i nocy. Udzieliłeś Mi nad wszystkim władzę, tak iż podług swej woli mogę
    wszystkim rozporządzać. Uczyniłeś Mnie Głową, Królem i Panem wszystkich
    aniołów i ludzi, ażebym nimi rządził i rozkazywał im, wynagradzał dobrych a
    karał złych. Dałeś Mi klucze do najwyższych niebios i do głębi piekielnych
    więzień. W moje ręce złożyłeś wieczne zbawienie ludzi; przekazałeś Mi ich
    królestwa, księstwa i państwa. Dałeś Mi władzę, abym wszystkich, którzy mogą
    brać udział w Twej łasce i chwale usprawiedliwiał, wybawiał i zbawiał. Uczyniłeś
    Mnie Panem życia i śmierci, Panem wszystkich dzieci ludzkich, Panem Kościoła
    świętego i jego skarbów łask, Panem pism świętych, tajemnic, sakramentów i
    darów łaski. Wszystko to złożyłeś w moje ręce, przekazałeś mej woli i swym
    rozkazom; za to wszystko chwalę Cię, uznaję, wielbię. A teraz o wieczny Panie i
    Ojcze, kiedy umierając na krzyżu schodzę z tego świata, aby powrócić na Twoją
    prawicę, teraz, kiedy przez mękę i śmierć spełniłem dzieło Odkupienia, które Mi
    przekazałeś, jest moim życzeniem, aby właśnie ten Krzyż był trybunałem Naszej
    sprawiedliwości i miłosierdzia. Przybity do krzyża pragnę sądzić tych, za których
    złożę moje życie w ofierze. Chcąc wykazać, iż moja sprawa jest słuszna, pragnę
    rozdzielić skarby, które pozyskałem przez moje przyjście na świat, moje życie i
    śmierć. Już teraz ma być wyznaczona nagroda, która należy się każdemu ze
    sprawiedliwych i odrzuconych, według jego uczynków, którymi okazał Mi miłość
    lub wzgardę. Wszystkich śmiertelników powołałem do mej łaski i przyjaźni; od
    chwili, kiedy przybrałem ciało ludzkie, bez przerwy podejmowałem dla nich
    trudy i cierpienia. Znosiłem trudy, szyderstwa, biczowanie, ukoronowanie
    cierniem i teraz znoszę gorzką śmierć na krzyżu. Prosiłem o Twoje nieskończone
    miłosierdzie dla wszystkich. Noce spędzałem na modlitwie, pościłem i
    nauczałem, chcąc wszystkim ludziom pokazać drogę do życia wiecznego. O ile to
    spoczywa w mej mocy — życzę wszystkim życia wiecznego, bowiem służyłem
    wszystkim bez wyjątku. Dla wszystkich ustanowiłem prawo łaski, a Kościół, w
    którym mogą być zbawieni, pozostanie silny i nie naruszony po wszystkie czasy.
    Jednak w Naszym najmędrszym przewidywaniu wiemy, mój Boże i Ojcze, że nie
    wszyscy ludzie chcą przyjąć wieczne szczęście, które im dajemy. W swej złości i
    zaciekłości wielu nie chce skorzystać z Naszego miłosierdzia. Nie chcą oni iść
    drogą, którą im wyznaczyłem przez moje życie, uczynki i śmierć; wolą iść raczej
    śladem swoich grzechów, dopóki nie zginą. Jesteś sprawiedliwy, mój Panie i
    Ojcze, sprawiedliwe są Twoje wyroki; skoro ustanowiłeś Mnie sędzią nad
    żywymi i umarłymi, nad dobrymi i złymi, to sprawiedliwym wyznaczę nagrodę
    za naśladowanie Mnie i wyświadczone Mi przysługi, a grzesznikom karę za ich
    przewrotność i zaciętość; jedni będą mieli udział w mych dobrach, a drudzy
    zostaną pozbawieni dziedzictwa, którego nie chcą przyjąć. Teraz, więc wielbię
    Cię mój wieczny Ojcze i wyrażam swą ostatnią wolę, która odpowiada Twej
    wiecznej i Boskiej:
    1) Chcę, aby na pierwszym miejscu wymieniona została moja Najczystsza
    Matka, która Mi dała życie ludzkie; czynię Ją przed wszystkimi innymi
    główną Spadkobierczynią wszystkich dóbr przyrodzonych, łaski i chwały,
    które do Mnie należą. Niechaj będzie niezawisłą Panią tych wszystkich
    dóbr, a co jako czyste stworzenie może przyjąć z dóbr łaski, zapewniam
    już Jej na przyszłość. Jest też moją wolą, aby aniołowie i ludzie byli Jej
    własnością i aby posiadała nad nimi pełną władzę; wszyscy mają Jej
    słuchać i służyć Jej; również diabli mają się Jej lękać i być Jej podlegli.
    Mają Jej służyć wszystkie istoty nierozumne, niebiosa, gwiazdy, planety,
    żywioły i wszystkie istoty żyjące: ptaki, ryby, inne zwierzęta i wszystko, co
    żyje na ziemi. Ustanowiłem Ją Panią nad tym wszystkim, a wszystkie
    stworzenia mają Ją wysławiać i wielbić. Jest również moją wolą, aby była
    Skarbniczką i Rozdawczynią wszystkich dóbr, które zawarte są w niebie i
    na ziemi. Wszystko, co zaleci i rozporządzi w Kościele względem moich
    dzieci, ludzi, będzie zatwierdzone w niebiosach przez trzy Boskie Osoby, a
    czegokolwiek zażąda dla śmiertelników teraz i po wszystkie czasy,
    spełnimy to według Jej woli i Jej rozporządzenia.(…)

    Całość jako audiobook:
    http://www.youtube.com/watch?v=-IJUWv-4DxQ

  30. tu MariaPietrzak pisze:

    Chrystus Zmartwychwstał , prawdziwie Zmartwychwstał 🎋
    Alleluja 🎋
    Kiedyś kupiłam przedwojenną kartkę Adama Setkowicza z obrazem Jezusa pośpiesznie do Grobu chowanego oraz napisem : Wesołych Świąt !

    Szokujące ?

    Ta historia ma ciągle miejsce .
    Grzebiąc Jego naukę , grzebiemy Jego Samego .
    Ciągle Go poprawiając , ośmieszamy !
    Do Grobu chowamy !
    Choćby z Cudzołożników robiąc męczenników , temat priorytetowy , uświadamiamy im , że Kazanie Chrystusa na Górze ‚ o obcinaniu’ czy lubieżnym patrzeniu jest wielce faux pas , wzbudzające poczucie wyobcowania i krzywdy doznanej. .
    Do Miłosierdzia Bożego , co bylo dla mnie szokiem , nie modlimy sie już w piątym dniu Nowenny za odszczepieńców i innowierców , których co nie miara , ale za tych co są poza Kościołem ! Jakby Pan Jezus nie wymienił już wcześniej pogan , ale ‚powiedział , co nie wiedział ‚ . On , Alfa i Omega !
    Jeszcze po polsku był przekaz !
    Ci sami , którzy mają na ustach Alleluja ! mają też na sumieniu prawo do zabijania nienarodzonych ciągle prawem będące !
    Chrystus Zmartwychwstał , prawdziwie Zmartwychwstał !
    Diabły też wierzą !
    I co z tego ?
    Czy opuściły z tego powodu piekło ?
    Nie !
    Próżna jest nasza wiara , jeśli nie prowadzi do z martwych powstania , jeśli nie staje się świadectwem pustego grobu Pana !
    Bo mówi o pogrzebie naszej wiary !
    Jak u Setkowicza !
    O Ukryciu w Grobie … Drogi , Prawdy i Życia !

    Oto świadectwo , które
    przemówiło z kartki przedwojennej na targu kupionej , czy przepłaconej ? Będącej cennym przypomnieniem , ze Zmartwychwstanie nie jest sloganem ,
    ale Żywym Panem z Grobu powstającym , nas czekającym .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s