Siostra Medarda (Zofia Wyskiel): Credo dla kapłanów

Fragment przygotowywanej do druku książki siostry Medardy – Zofii Wyskiel ORĘDZIA DO KAPŁANÓW, z rozdziału “Credo dla kapłanów”.

Jeśli kapłan nie oddał się pod opiekę Niepokalanej Matki Mojej jako niewolnik, oddając Jej wszystko, niech będzie pewny, że wcześniej czy później załamie się.  Kapłan (…) nic nie zdziała bez łaski Ducha Świętego. 

21 lipca 1952 r.
„Wierzę w Ducha Świętego”

Mało jest kapłanów, którzy czczą Ducha Świętego i rozszerzają Jego kult. Nie wiedzą o tym, że Duch Święty jest sprawcą wszystkich łask, które otrzymują. Duch Święty na chrzcie świętym dał im Swoje namaszczenie. Duch Święty przez bierzmowanie znowu ich umocnił. Duch Święty spoczął na nich przy święceniach kapłańskich. Każdy kapłan przy święceniach otrzymuje – jeśli dobrze przygotowany – wszystkie dary Ducha Świętego. Gdyby zrozumiał tę wielką łaskę i współpracował z tymi darami od młodości swojej, otrzymałby nadzwyczajne łaski, tak że czyniłby cuda takie, jakie czynił św. Piotr po otrzymaniu Ducha Świętego. Przed otrzymaniem Ducha Świętego był tchórzem, zaparł się Mnie – i inni apostołowie również wszystkiego się lękali – ale gdy Duch Święty zstąpił na nich, stali się odważni jako lwy. Gotowi byli na wszelkie męczeństwa i tortury, aby tylko Imię Moje było znane, kochane i czczone.

Każdy biskup i arcybiskup, który święci kapłanów, powinien bardzo się modlić o dary Ducha Świętego dla tych, których namaszcza. Kapłan, który nie modli się do Ducha Świętego, nie prosi o Jego łaski zaraz w początkach swego apostołowania, stanie się pustynią bezowocną, o sercu wyschłym, pełnym ciągłej bojaźni, o sercu ziemskim, dbającym tylko o byt doczesny, wystudzi takie serce przez materializm. Przejdzie przez życie nie znając [ani] Mnie, ani Ducha Świętego, ani całej Naszej Trójcy i Jej głębi, bo nie ma w nim światłości. Jeżeli będzie mówił do ludu o Mnie, to często będzie mówił to, w co sam nie wierzy. Bo nie ma zrozumienia, nie ma zapału, entuzjazmu, nie wie co to jest ogień ani miłość – bo nie myśli o tym, że Duch Święty jest Miłością, która rozpala, przepala jego duszę, i nie tylko jego własną, ale dusze powierzone jego pieczy. Jak kapłan może mówić o Miłości Mojej, jeśli jej nie posiada? Jak może „rzucić ogień na ziemię – a czego chcę, jeno aby był zapalon” [Łk 12,49] – jeśli sam nie pali się tym ogniem. Jeśli kogoś chce się kochać, musi się go znać i musi się wierzyć w jego miłość. Dlatego kapłan, który odmawia „Credo” we Mszy Świętej, niech z wielkim naciskiem powtarza te słowa: „Wierzę w Ducha Świętego”.

Wiele jest zła, które czynią kapłani, tylko dlatego, że mają małą wiarę. W ich „Credo” jest tylko powtarzanie słów, ale nie [wyraża się ono] w czynie. Gdyby wierzyli w to co mówią, gdyby wierzyli w to czego Kościół od nich żąda, nie szliby na bezdroża i nie byłoby tyle zgorszenia. Ja nie płakałbym nad nimi, tak jak płakałem nad Jerozolimą: „Jeruzalem, Jeruzalem, jakże pragnąłem cię przygarnąć jako kokosz pisklęta pod skrzydła swoje, a nie chciałeś” [Mt 23,36]. Tak i ty kapłanie jesteś powodem łez Moich. Ileż ci dałem łask po to, aby uczynić cię świętym, aby uczynić cię bogiem, [Moim] drugim „Ja”. O jakże często gardzisz Mną i depczesz Krew Moją, którą przelewam codziennie na ołtarzu, a właściwie ty przelewasz. Pijesz tę Krew w czasie Mszy Świętej nie po to, aby ta Krew cię oczyściła, ale często maczasz chleb w winie, jak czynił to Judasz w czasie Ostatniej Wieczerzy, po to tylko, aby w ciągu dnia zdradzać Mnie w ohydny sposób, gorzej niż Judasz. Bo ten dla chciwości to zrobił, dla marnych paru srebrników, a ty czynisz to często, aby zaspokoić naturę swoją i tarzać się w błocie. A powinieneś być spowity w lilie śnieżnej piękności, w lilię Niepokalanej Dziewicy Matki Mojej, Matki Pięknej Miłości, która jest śnieżną Gołąbką, Oblubienicą Ducha Świętego.

Jeśli kapłan nie oddał się pod opiekę Niepokalanej Matki Mojej jako niewolnik, oddając Jej wszystko, niech będzie pewny, że wcześniej czy później załamie się. A wytrwa, jeśli będzie ukryty w Sercu Jej, i weźmie Ją za swoją Gwiazdę Przewodnią, i będzie się stale modlił do Niej o światło i łaski Ducha Świętego. Przede wszystkim o poznanie Ducha Świętego, bo jak już powiedziałem, jeśli się kogoś nie zna, to się go nie kocha. Kapłan niech wie o tym, że nic nie zdziała bez łaski Ducha Świętego. „Beze Mnie nic nie możecie uczynić” [J 15,5] znaczy, że bez Ducha Mego nic nie możecie. Niech stara się nie tylko modlić się do Ducha Świętego, ale rozszerzać kult Ducha Świętego, który jest mało znany i mało kochany.

Każda parafia powinna być poświęcona przeważnie Duchowi Świętemu, a zwłaszcza teraz, gdy duch ciemności zakłada sieci swoje, ukazując światu cieniutką sieć pajęczą swojej chytrości. Zdaje się, że ona jest niczym, ale czuwajcie, bo nie wiecie, że ta cieniutka sieć pajęcza tak omota duszę, że wciągnie ją w przepaść głębin piekielnych. Jeśli kto, to kapłani powinni często wołać: „Ześlij Ducha Twego, a odnowi się oblicze ziemi” [Ps 104,30]. Przez was chcę odnowić oblicze ziemi, bo „wy jesteście solą ziemi” [Mt 5,13]. O, z jaką boleścią muszę powiedzieć, że sól ta już wietrzeje! Ale nie traćcie nadziei, rzućcie się w ogień gorejący Ducha Świętego, a On spali wszystkie wasze nieprawości, On naprawi wszystko. Z takich kapłanów, którzy mają pustynne serca, wyschnięte, złamane i uschłe, [chociaż były pełne] ich wielkich dążności i pragnień, które przyrzekali w dzień ich święceń, gdy wybrałem ich na apostołów Swoich – Duch Święty może uczynić Swoje arcydzieło i doprowadzić ich do wielkiej świętości. Nie trwóżcie się: choćby łódź wasza tonęła i burza wszelkich waszych złych skłonności szalała, bądźcie spokojni, bo Jam Jest Tym, Który Jest bez początku i bez końca. Ja mogę powiedzieć rozszalałemu morzu „ucisz się”, [mogę] w łodzi waszych serc spać spokojnie, bo jestem Bogiem Miłości i Przebaczenia.

Wierzcie w Ducha Świętego, wierzcie Słowom Moim, stańcie się wulkanami Ducha Świętego, rzucajcie ogień na ziemię i sami się palcie, przepalajcie się, palcie się w drugich, tzn. dawajcie swój ogień miłości w dusze, a Duch Święty, Duch Pokoju, Duch Ognia spocznie na głowach waszych, spocznie w sercach waszych – i przez was odnowi się oblicze ziemi i pokój zawita na ziemi, pokój Mój, którego świat nie daje, ale Ja wam daję.

Nadesłał ks. Adam Skwarczyński

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Siostra Medarda (Zofia Wyskiel): Credo dla kapłanów

  1. Maria pisze:

    Kapłaństwo
    O, namaszczone,
    O, tajemnicze
    Kapłańskie ręce.
    Ojciec was lepił,
    Syn umiłował
    Duch was poświęcił.

    Ojciec się z wami
    łamie,
    jak chlebem
    swą stwórczą mocą,
    Duch was pomazał,
    Duch was napełnił
    i przeistoczył.

    Syn was, jak owce
    pilnie odszukał
    wśród rąk tysięcy,
    by złożyć na was
    swoje, przebite,
    skrwawione ręce.

    O, tajemnicze!
    O, przemienione!
    Kapłańskie dłonie!
    Pieczęć wieczystą
    wypalił na was
    wieczysty Płomień.

    Z bojaźni drżeniem
    odgadnąć pragnę co się w was chowa.
    Czy też wy jeszcze
    jesteście moje
    czy Chrystusowe?…
    S. Nulla

  2. AnnaSawa pisze:

    …tymczasem w jednym z kościołów w Krakowie….pascha „po nowemu”…tragedia!….czy naprawdę niektórzy z kapłanów nic nie widzą????

    • AnnaSawa pisze:

      ..kolejne jakieś pseudo-artystyczne ….(już się nie wyrażę co – w domyśle)….i nikt z kościoła na to nie reaguje??

  3. Anna pisze:

    Szczesc Boze! Gdzie i kiedy bedzie mozna kupic ksiazke siostry Medardy? Z gory dziekuje za odpowiedz.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s