Ks. prof. Marek Chmielewski: Współczesne zabobony

Agnieszka Strzępka: Czy można do katolickich praktyk religijnych dodawać elementy wzięte z innych religii czy tradycji?

Ks. prof. Marek Chmielewski: – Wszelkie katolickie praktyki pobożne są wyrazem wiary ludu Bożego. Zgodnie z tym, czego uczy Kościół w wydanym w 2001 r. przez Kongregację ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów „Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii”, powinny one czerpać z Objawienia biblijnego i stawiać w centrum uwagi osobę Jezusa Chrystusa. Z tej racji niedopuszczalne jest mieszanie ich z praktykami pobożnymi wziętymi z innych religii. Rodzi się zasadnicze pytanie: Czemu to miałoby służyć? Być może próbuje się w ten sposób urozmaicić i ożywić katolicką pobożność. Jest to jednak nieporozumienie, gdyż istotą pobożności i źródłem jej dynamiki jest żywa wiara w Jezusa Chrystusa, nie zaś same czynności kultyczne. Wprowadzanie do pobożności katolickiej obcych elementów z innych religii jest oznaką synkretyzmu i sprzeczne jest z przykazaniem Dekalogu: „Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną”. Ponieważ jest to pierwsze przykazanie, więc jest ono najważniejsze, bo określa porządek religijny. Jeśli więc czemukolwiek lub komukolwiek nadaje się znaczenie wyższe lub przynajmniej równe Bogu w Trójcy Jedynemu, to jest to ciężki grzech bałwochwalstwa.

– O co chodzi w posługiwaniu się wahadełkiem czy w innych tego typu praktykach?
– O ile posługiwanie się przedmiotami kultu związanymi z wydarzeniami zbawczymi, jak krzyż, różaniec, medalik, święte obrazy i figury, mają pomóc w podtrzymaniu więzi z Chrystusem lub ze świętymi, to używanie jakichkolwiek innych przedmiotów nie związanych bezpośrednio z naszą wiarą, jak chociażby wahadełko, jest co najmniej niestosowne i świętokradzkie, a ponadto może mieć charakter magiczny. Najogólniej biorąc, magia to posługiwanie się przedmiotami, zaklęciami lub wykonywanie różnych czynności i gestów w celu nawiązania kontaktu z tajemnymi mocami i użycie ich do własnych określonych celów. Posługiwanie się tego rodzaju przedmiotami jak: wahadełko, różdżka, talizman, amulet, podkowa powieszona nad drzwiami itd., w samych tych przedmiotach i czynnościach upatruje skuteczność zbawczą, niezależnie od wiary i wewnętrznego nastawienia człowieka. W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy bowiem, że „wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim – nawet w celu zapewnienia mu zdrowia – są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów. Jest również naganne noszenie amuletów” (nr 2117).

– Zdarza się, że ktoś używa wahadełka, uzupełnia „dziury w aurze” lub ustawia meble według zasad feng shui i nie widzi w tym sprzeczności z wiarą katolicką, przystępuje do sakramentów i czyta Pismo Święte. Czy to właściwa postawa?
– Wiele z tych praktyk, o ile nie wszystkie, są nie tylko sprzeczne z wiarą, ale i ze zdrowym rozsądkiem. Mądrość i wielkość chrześcijaństwa polega na tym, że umiejętnie łączy ono rozum i wiarę. Pisał o tym Jan Paweł II w encyklice Fides et ratio. W wyznawaniu wiary nie ma więc miejsca na nierozumne tezy lub czynności. Natomiast odwoływanie się do pseudonaukowych, ubranych w naukową frazeologię przesłanek i założeń światopoglądowych, do czystej numerologii nie opartej na żadnych podstawach naukowych i raczej dalekiej nawet od rachunku prawdopodobieństwa, jest czymś, co uwłacza zdrowemu rozsądkowi i godności człowieka jako istoty rozumnej. Przekonanie o jakimś układzie mebli czy o aurze, której promieniowanie można modyfikować dla celów lepszej komunikacji międzyosobowej, układanie życia wg horoskopów, pasjansa czy innych wróżb, to rodzaj współczesnych zabobonów, pseudonaukowych mitów, w które wierzy się zamiast w Boską Trójcę. Jest to grzech bałwochwalstwa, z którego należy się spowiadać. Jednoznacznie negatywne stanowisko Kościoła katolickiego w tym względzie jasno zostało wyrażone m.in. w Katechizmie Kościoła Katolickiego: „Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do Szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem – połączonym z miłującą bojaźnią – które należą się jedynie Bogu” (2116).

– Jako katolicy – jak powinniśmy się odnosić do praktyk znachorów i korzystania z ich uzdrawiania?
– Znachorzy, posługujący się zamiast wiedzy medycznej technikami magicznymi, przede wszystkim skutecznie leczą naszą kieszeń. Warto więc zastanowić się nad tym, że oferowana „usługa lecznicza” różnych znachorów, bioenergoterapeutów czy różdżkarzy, gwarantuje skuteczne wyleczenie praktycznie ze wszystkich dolegliwości i chorób. Proponuje się różne urządzenia elektroniczne jako najnowsze osiągnięcia medycyny światowej, które w ciągu kilku minut – bez żadnych wcześniejszych badań diagnostycznych – za opłatą potrafią wyleczyć z uciążliwej alergii, depresji, reumatyzmu, grzybicy itd. Jeżeli jest to tak „genialna” metoda leczenia i tak tania, to dlaczego nie jest powszechnie stosowana w leczeniu szpitalnym? Dlaczego nie proponują jej specjaliści? Czy wręczono kiedykolwiek nagrodę Nobla jakiemuś uzdrowicielowi, który samym tylko zbliżeniem dłoni potrafi leczyć ze wszystkich chorób? Bądźmy ludźmi rozsądnymi i miejmy więcej zaufania do liczącej sobie kilka tysięcy lat medycyny naukowej. Nie dajmy się okłamywać oszustom!

– A jeśli okazałoby się, że bioenergoterapeuta wyleczył z jakiejś choroby?
– To najpierw chciałbym uzyskać pisemne potwierdzenie tego faktu ze strony lekarzy specjalistów… Tymczasem dla ludzi zmęczonych chorobą i dlatego tym łatwiej dających sobą manipulować, koronnym argumentem za wiarygodnością uzdrowienia jest to, że tę „usługę”, na którą do tej pory w szpitalach wydali majątek, uzdrowiciel wykonał za darmo! Czy już ten fakt nie powinien dać do myślenia? Może się okazać, że uzdrowiciel dlatego nie wziął pieniędzy, bo spodziewa się zdobyć coś znacznie cenniejszego – naszą wolność, a nawet duszę. Udając się do różnego rodzaju uzdrowicieli, nie zdajemy sobie sprawy, że poddawani jesteśmy manipulacji, której następstwa mogą być fatalne pod względem psychicznym i duchowym. Leczenie za pomocą niekonwencjonalnych metod często polega na odwoływaniu się do nieznanych energii i mocy duchowych, a niekiedy wprost do demonów i szatana. Ceną, jaką przyjdzie zapłacić za krótkotrwałe polepszenie zdrowia, może być zniewolenie duchowe, a nawet opętanie.

– Jeśli mówimy o leczeniu, to przychodzi na myśl homeopatia…
– To jedno z tych pseudonaukowych oszustw medycznych, na którym fortunę robi przemysł farmaceutyczny. Homeopatia, którą wymyślił pod koniec XVIII wieku niemiecki lekarz Samuel Hahnemann, opiera się na domniemaniu, że chorobę można leczyć prowokując podobne do niej objawy. Wypracowane przez niego tzw. prawo podobieństwa polega na tym, że substancje, które u osób zdrowych wywołują objawy danej choroby, należy w minimalnych dawkach aplikować chorym. Specyfiki homeopatyczne to najczęściej mieszanka trucizn w dużym rozcieńczeniu. Z tej racji na opakowaniach można przeczytać, że nie powodują skutków ubocznych, bo nie mają żadnego działania klinicznego poza tzw. placebo, czyli efektem dobrego samopoczucia. Jaką medyczną skuteczność może mieć produkcja substancji, oparta na rytualnym rozcieńczaniu i mieszaniu różnych trucizn, których znacznie większe dawki otrzymujemy w zatrutym powietrzu, wodzie i żywności?

Z lekami homeopatycznymi mogą wiązać się praktyki okultystyczne. Egzorcysta pracujący na Ukrainie, opowiadał mi jako fakt sprawdzony, że w jednej z wytwórni leków homeopatycznych w okolicach Kijowa, zanim te specyfiki trafiły na rynek, przez całą dobę grupa satanistów wypowiadała nad nimi zaklęcia. Homeopatyki mogą być więc nośnikami przesłania okultystycznego.

– Niecierpliwi, pragnący poznać swoją przyszłość, udają się do wróżki. Co Kościół na to?
– W świetle nauki Kościoła katolickiego jest to grzech bałwochwalstwa. Ponadto jest to postępowanie urągające zdrowemu rozsądkowi. Oprócz działania Bożej Opatrzności, która z miłością kieruje naszym życiem, na nasz los ma wpływ nasza wola i wiele różnych czynników, których nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Nierozumne i zabobonne jest więc uzależnianie swoich decyzji od przypadkowego układu ciał niebieskich, kart tarota, rozrzuconych kości do gry czy przysłowiowych fusów na dnie szklanki. Dawanie wiary w to, że moce kosmiczne rządzą człowiekiem jest samooszukiwaniem się, niegodnym człowieka, a przede wszystkim otwieraniem się na demoniczne zniewolenia. Znamienna jest prawidłowość, że wszędzie tam, gdzie brak wiary w Boga, kwitnie zabobon, i to niezależnie od światopoglądu i wykształcenia człowieka.

– W mediach ogłaszają się ludzie podający się za egzorcystów, którzy skutecznie wypędzają złe duchy, tymczasem w Kościele katolickim posługę taką mogą pełnić tylko kapłani…
– Egzorcyzm jest posługą w Kościele, której celem jest wyrzucenie z człowieka złego ducha w imię Jezusa Chrystusa. Prawo kościelne stanowi, że taką posługę może pełnić jedynie biskup lub kapłan przez niego do tego celu delegowany. Gdyby jakiś ksiądz własnowolnie podejmował się przeprowadzenia tzw. egzorcyzmu większego, zwanego także uroczystym, to działając w duchu nieposłuszeństwa Kościołowi, czyniłby to nieskutecznie i nieważnie, a przy tym narażałby się na straszne skutki duchowe. Tym bardziej ktoś, kto nie ma święceń prezbiteratu, jeśli dokonuje egzorcyzmu, opartego na wypowiadaniu zaklęć, na rytualnych gestach, kadzidłach, maściach, eliksirach itp. – jest szarlatanem. Istotą egzorcyzmu jest bowiem modlitwa do Chrystusa, aby On jako Pan Wszechświata swoją mocą wyrzucił demony z człowieka zniewolonego. Jest to więc posługa Kościoła w imię Zbawiciela, dlatego dla skuteczności egzorcyzmu nie ma większego znaczenia to, czy sprawujący go kapłan odznacza się tytułami naukowymi czy godnościami kościelnymi.

Oczywiście mówimy tu o egzorcyzmie większym, zawartym w odnowionym Rytuale rzymskim, nie zaś o prostych modlitwach o uwolnienie, jak chociażby dobrze znana modlitwa papieża Leona XIII do św. Michała Archanioła, którą każdy może i powinien często odmawiać.

– Jeśli widzę, że bliźni używa wahadełka lub stosuje inne praktyki magiczne, to czy mam prawo go upomnieć?
– Upomnienie, które mogłoby uchronić kogoś przed skutkami różnych form bałwochwalstwa, jest nie tylko prawem, ale obowiązkiem człowieka wierzącego, który wynika z przykazania miłości Boga i bliźniego. Obojętność na tego rodzaju postępowanie bliźniego byłoby zgodą na jego grzech, co teologia moralna określa jako udział w grzechu cudzym. Nawet w prawie świeckim brak reakcji ze strony świadka czynu złego, może skończyć się pociągnięciem do odpowiedzialności za domniemany współudział.

Chrześcijaninowi, jeśli jest człowiekiem wiary, nie wolno przechodzić obojętnie wobec cudzego uwikłania się w magię, okultyzm, czy niebezpieczną w skutkach duchowych tzw. medycynę niekonwencjonalną. Nawet jeśli ktoś odrzuca nasze napominanie, to nie zwalnia nas z troski o zbawienie bliźniego.

– Kiedy katolik słyszy od osoby stosującej różne praktyki magiczne o miłosierdziu Bożym, potrzebie modlitwy czy życia sakramentalnego, to łatwo może się pogubić w tym wszystkim i nie potrafić rozeznać, co jest prawdą, a co fałszem…
– Rzeczywiście, wiele osób stosujących praktyki magiczne, często kamufluje swój przewrotny proceder za pomocy symboli chrześcijańskich. W gabinetach współczesnych czarowników, uzdrowicieli czy bioenergoterapeutów można spotkać krzyże, figurkę Niepokalanej, obrazki świętych, np. św. Ojca Pio lub Jana Pawła II, obok wizerunków Buddy czy bóstw dalekowschodnich. Takie osoby na ogół wyznają pogląd, że wszystkie religie są sobie równe, zaś modlitwa, sakramenty i praktyki pobożnościowe mają jedynie znaczenie terapeutyczne. Stąd – ich zdaniem – w łączeniu lub mieszaniu różnych tradycji i praktyk religijnych nie tylko nie ma nic złego, ale wprost przeciwnie – istnieje szansa ubogacenia i wysubtelnienia duchowości. Taką postawę teologia nazywa synkretyzmem, który z punktu widzenia wiary chrześcijańskiej jest nie do przyjęcia, gdyż narusza pierwsze przykazanie Dekalogu.

– Co powinien zrobić człowiek, który chce zerwać ze współczesnym bałwochwalstwem?
– Przede wszystkim powinien się nawrócić. W praktyce oznacza to postawienie Chrystusa na pierwszym miejscu w swoim życiu i postępowaniu, dostosowanie sposobu myślenia i wartościowania do wymogów Ewangelii oraz posłuszeństwo Kościołowi, w którym żyje Duch Święty. Z tym wiąże się jednoznaczna wola gruntowanej przemiany życia.

W następstwie tego powinien niezwłocznie pozbyć się wszelkich przedmiotów, związanych z dotychczasowym procederem. Najlepiej, gdyby je spalił lub zniszczył, nie zaś odstępował innym, dla których mogłyby stać się źródłem zniewolenia. Konieczne też będzie przystąpienie do sakramentu pokuty i odprawienie spowiedzi generalnej, a w niektórych przypadkach złożenie uroczystego wyznania wiary. Może też okazać się konieczne odprawienie egzorcyzmu większego.

– Jeśli bliźni nie chce odwrócić się od bałwochwalstwa, co możemy dla niego zrobić?
– Nie należy poddawać się zwątpieniu, lecz ufnie prosić Chrystusa, który leczył duchowe rany i wyrzucał złe duchy, o łaskę uwolnienia dla tej osoby. Poza tym nie trzeba rezygnować ze stosowania środków pomocowych, zarówno nadprzyrodzonych, takich jak: modlitwa wstawiennicza połączona z postem, usilnie zalecana przez Chrystusa w walce ze złym duchem (por. Mt 17, 21), wzywanie wstawiennictwa świętych, szczególnie Maryi Niepokalanej, np. w modlitwie różańcowej, czy ofiarowywanie Mszy św. Oprócz tego wskazane są środki naturalne: cierpliwa rozmowa, a nawet perswazja, podsuwanie odpowiedniej lektury, stwarzanie atmosfery mądrej akceptacji, a nade wszystko dawanie swoim życiem świadectwa, że Jezus Chrystus jest Panem. Jeśli zaś chodzi o rozmowę, to należałoby niepokoić sumienie pytaniem o to, co będzie w chwili śmierci? Gdy stanę przed Obliczem Boga na sądzie szczegółowym – co Mu powiem o sobie? Jakiej sprawie poświęciłem swoje życie? Co mi w rezultacie dało zajmowanie się praktykami magicznymi, a przy tym oszukiwanie siebie i bliźnich? Zanim przyjdzie ten rozstrzygający moment, już teraz trzeba stanąć w blasku Chrystusowej prawdy. „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8, 32).

Źródło: Niedziela

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na „Ks. prof. Marek Chmielewski: Współczesne zabobony

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. wobroniewiary pisze:

    Ks. prof. Marek Chmielewski o shamballi: Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną

    A co zrobić z różańcami shamballa, jeśli ktoś już je nabył? Można je oddać duszpasterzom w swojej parafii, którzy będą wiedzieli, co z nimi zrobić, albo samemu zniszczyć je w sposób godziwy, jednak niewywołujący zgorszenia. Zgodnie z dawnym zwyczajem Kościoła można je np. dyskretnie spalić
    Ks. prof. Marek Chmielewski

    Po pierwsze, noszenie bransoletek shamballa, a zwłaszcza posługiwanie się różańcami wykonanymi tą techniką – których nie należy mylić z tzw. czotką, bardzo cenioną już w starożytnym Kościele, zwłaszcza na Wschodzie – jest przejawem ulegania obcym wierze katolickiej dalekowschodnim ideom religijnym. Zaledwie powierzchowna ich znajomość, połączona z modną w ostatnich dziesięcioleciach fascynacją egzotyką i ezoteryką, łatwo może przerodzić się w bałwochwalstwo, które narusza pierwsze przykazanie Dekalogu:
    Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2017/01/13/ks-prof-marek-chmielewski-o-shamballi-nie-bedziesz-mial-bogow-cudzych-przede-mna/

  3. mała pisze:

    Kto choć raz zgłupiał i poszedł do wróżki, teraz powinien sporo pokutować. Poważnie

    „… czas miłosierdzia Bożego jest ograniczony i kto z niego nie skorzysta, będzie musiał ulec sprawiedliwej karze, która obejmie wszystkich niepokutujących (…) Dopóki jest więc czas, grzesznicy muszą pokutować i nawrócić się, albowiem, jeżeli w pokucie nie będą korzystać z czasu miłosierdzia Bożego, nadejdzie czas sprawiedliwości Bożej”
    (bł. ks. Michał Sopoćko, Miłosierdzie Boga w dziełach Jego, t. I)

  4. Ania pisze:

    Furtki dla złego ducha (demonów) to przede wszystkim:
    – numerologia,
    – korzystanie z usług jasnowidza,
    – czytanie horoskopów,
    – wróżka: wizyty, Internet z wróżbami, telewizja (programy ezoteryczne), linia ezoteryczna,
    – czytanie gazet: „Wróżka”, „Szaman” itp.,
    – czytanie książek ezoterycznych, pogłębianie zainteresowania ezoteryką,
    – senniki,
    – wizyty u astrologa,
    – palenie różnego typu kadzidełek (na nich często wypisane są imiona demonów),
    – karty tarota, zainteresowanie nimi, internetowy tarot,
    – czytanie i korzystanie z podręczników magii i czarów, księgi zaklęć itp.,

    – przeklinanie kogoś, życzenie mu czegoś złego,
    – prowadzanie dzieci do czarownic, osób zajmujących się odczynianiem uroków itp.,
    – wywoływanie duchów (choćby w dzieciństwie),
    – udział w seansach spirytystycznych (czynny lub bierny),
    – okultyzm, udział w czarnej mszy satanistycznej,
    – czytanie biblii szatana, czytanie o praktykach okultystycznych,
    – przyzywanie złego ducha (świadomie lub dla żartów),
    – podpisywanie układów ze złym duchem, paktów, cyrografu,

    – uczestniczenie w koncertach (prywatkach, imprezach, dyskotekach) z muzyką satanistyczną, wrogą chrześcijaństwu (treści przeciwko Panu Bogu lub wzywające do kultu osób),
    – słuchanie muzyki techno, uczestniczenie w koncertach (szczególnie imprezy halowe typu „Mayday”, „Sunrise Festival”),
    – praca w firmach lub dla firm, które są związane z obcymi kultami lub satanizmem,
    – noszenie, trzymanie w domu znaków okultycznych lub satanistycznych (pentagram, znak węża, smok),
    – demoniczne gry komputerowe (np. „Diablo”),
    – noszenie i/lub trzymanie w domu amuletów (niby mających magiczną moc ochrony przed nieszczęściami), talizmanów (niby mających przynosić szczęście), noszenie pierścienia Atlantów itp.,

    – biżuteria z Egiptu, Indii, Chin, Japonii (z różnymi znakami, napisami),
    – kupowanie, przyjmowanie, dawanie innym magicznych figurek, bożków, posążków,
    – szkodzenie innym przez praktyki czarnej magii (np. voodoo),
    – wizyty u szamana,
    – Feng Shui, walki wschodnie lub różnego typu otwieranie się na energię kosmiczną (noszenie znaku Ying Yang, smoków azjatyckich),
    – medytacje wschodnie, medytacje transcendentalne, New Age itp.,
    – tai chi, joga (taoizm),
    – wizyty u Harisa, bioenergoterapeutów, radiestetów i innych tzw. uzdrowicieli,
    – praktyki pseudo uzdrowicielskie: Reiki (zwłaszcza powyżej l stopnia),
    – otwieranie czakramów,

    – przyjmowanie leków homeopatycznych, leków energetyzowanych (dawanych przez „uzdrowicieli”),
    – oglądanie programów, udział w seansach, podczas których przekazywano jakąś „energię” (Nowak, Kaszpirowski itp.),
    – medycyna tybetańska, medycyna chińska, masaże energetyczne, masaż polinezyjski,
    – irydologia, akupunktura, akupresura, kinezjologia edukacyjna,
    – hipnoza, wprowadzanie w trans,
    – metody Silvy (metody szybkiego uczenia się języków obcych – oddziałujące na podświadomość),
    – metoda NLP (programowanie neurolingwistyczne, neuroedukacja itp.),
    – radiestezja, zabawy z wahadełkiem,
    – diagnostyka paramedyczna, metoda Oberonu (aparat Oberon – skanujący organizm człowieka na poziomie komórkowym),
    – metody szybkiego energetycznego wychodzenia z uzależnień,
    – terapia Berta Hellingera, spirytyzm itp.,
    – kurs pozytywnego myślenia (otwieranie się na energię kosmiczną),

    – czytanie „Harryego Pottera” i/lub „Witch” (gazetka dla dziewczynek z magicznymi gadżetami),
    – przekleństwa w rodzinie (do czwartego pokolenia),
    – odsyłanie kogoś do złego ducha (rzucanie przekleństw słownych, pisemnych lub w myślach),
    – aborcja, pornografia, grzechy nieczyste (zatajone na Spowiedzi),
    – brak przebaczenia drugiej osobie, sobie lub Panu Bogu (ukryte lub jawne pretensje),
    – nienawiść, zazdrość, gniew, pycha, chciwość

    • Jacek pisze:

      Najłatwiej wpadają w te szambo młodzi ludzie.
      Niestety i ja byłem taki pazerny na nowości.
      Jednak Bóg nas prowadzi, gdy Go o to poprosimy.
      Módlmy się i głośmy Ewangelię w otoczeniu.
      Pozdrawiam z Panem Bogiem i Niepokalaną

    • Kaśka pisze:

      A ja proponuję zacząć od tego:
      – aborcja, pornografia, grzechy nieczyste (zatajone na Spowiedzi),
      – brak przebaczenia drugiej osobie, sobie lub Panu Bogu (ukryte lub jawne pretensje),
      – nienawiść, zazdrość, gniew, pycha, chciwość

      Najpierw patrzmy do wnętrza siebie zanim zaczniemy szukać pułapek jakie zastawia na nas świat. Aby mnie źle nie zrozumieć: one są i nieraz rzeczywiście nam poważnie zagrażają, ale gdy jesteśmy w stanie Łaski Uświęcającej Opatrzność Boża może nas ochronić w obliczu wielu zagrożeń.

  5. Ania pisze:

    WYDAWAŁO MI SIĘ, ŻE JESTEM TWARDY

    Dzisiaj zadzwoniła do mnie pani Ewa, której pomaga Fundacja Małych Stópek. Pani Ewa ma już jedno dziecko, a drugie nosi w w sobie, gdyż jest w piątym miesiącu ciąży. Niestety mąż ją opuścił po tym jak odmówiła dokonania aborcji. Mimo aborcyjnej presji nie tylko jego ale i całego otoczenia i własnych wątpliwości trwa nie tylko w postanowieniu urodzenia dziecka ale i w miłości do maleństwa. Zadzwoniła do mnie i poprosiła o dłużą rozmowę. Wyczułem, że będzie ona trudna. Wiadomości były straszne, bo diagnoza badań prenatalnych nie pozostawia wątpliwości …nienarodzone dziecko jest obarczone Zespołem Edwardsa z wieloma powikłaniami. Dziecko jeżeli się urodzi umrze w pierwszych dniach po urodzeniu. Rozmawiając z nią byłem pełen niepokoju słysząc jej relacje z badań medycznych obawiałem się, że przyjdzie mi odwodzić ją od aborcji do której usilnie ją namawiali lekarze, bo przecież i tak dziecko miesiąca nie przeżyje. Jednakże zamiast tłumaczeń dlaczego ona musi to zrobić słyszałem jej płacz i słowa miłości do Pawełka, bo tak w sercu dała mu na imię. Myślałem, że jestem twardy ale te łzy płynące z moich oczu wskazywały na co innego.
    ks. Tomasz Kancelarczyk

  6. wobroniewiary pisze:

    Polecam nasze dzisiejsze nagranie z Jasnej Góry: Akatyst przeplatany modlitwą różańcową
    w intencjach wszystkich Czytelników, nas samych, naszych rodzin, krewnych, bliskich, a także za naszych nieprzyjaciół, tych, którzy mają nas w nienawiści, w czymkolwiek nam szkodzą, następnie w intencji pokoju na świecie, w rodzinach i za tych biednych grzeszników, którzy nade wszystko łamią I-sze przykazanie Dekalogu i służą złemu duchowi….

  7. Alutka pisze:

    Pomóż polskim misjonarzom wysyłając sms-a o treści MISJE
    na numer 72032.
    Koszt jednego sms-a to 2,46 zł (z VAT)..
    Bardzo serdecznie dziękujemy ORANGE S. A. operatorowi sieci Orange, POLKOMTEL S.A. operatorowi sieci Plus, P4 SP. z o.o. operatorowi sieci Play, T-MOBILE POLSKA S.A. operatorowi sieci T-Mobile oraz Heyah za nieodpłatne udostępnienie numeru sms-a.
    http://www.adgentes.misje.pl/mozesz-pomoc-295/sms-72032-298

    Chociaż, generalnie, w niedzielę nie pościmy, ale to nie znaczy , że nie wolno. Dziś jest taki wyjątek. Kościół zachęca w tym dniu do modlitwy i postu za misje.

    • Paweł pisze:

      Ponieważ dzisiaj mamy Niedzielę „Ad gentes”, która jest przeżywana jako Dzień Modlitwy, Postu i Solidarności z Misjonarzami, więc postanowiłem uzupełnić mój wpis z wezwaniami do Patronów krajów afrykańskich i „afrykańskich Świętych papieża Polaka”, jaki zamieściłem trzy dni temu: https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2018/02/22/23-lutego-br-dniem-modlitwy-i-postu-o-pokoj/

      Oto opracowane niejako „symetrycznie” do tamtych – choć tym razem z konieczności dwukrotnie dłuższe – wezwania do Patronów krajów Azji oraz wszystkich tamtejszych Błogosławionych i Świętych beatyfikowanych lub kanonizowanych przez św. Jana Pawła II [na podstawie zestawienia znajdującego się na str. 471-486 książki Janusza Poniewierskiego „PONTYFIKAT 1978-2005” (Wydawnictwo ZNAK, Kraków 2005) oraz na podstawie stron http://catholicsaints.info/patron-saints-of-countries/ i https://en.wikipedia.org/wiki/Patron_saints_of_places ]:

      Panie Jezu, Królu Wszechświata, i Matko Boża, Zwycięska Królowo Świata, miejcie w Swej opiece Azję i jej wszystkie kraje.
      Św. Franciszku Ksawery, największy po Pawle misjonarzu, Patronie całej Azji, a ponadto Japonii, Chin, Indii, Indonezji, Brunei i Pakistanu, módl się za nimi.
      Św. Tomaszu Apostole, Patronie Indii, Cejlonu, Pakistanu, Malezji, Indonezji i Singapuru, módl się za nimi.
      Św. Józefie, Patronie Indii, Chin, Korei, Japonii, Filipin i Wietnamu, módl się za nimi.
      Matko Boża Królowo Wniebowzięta, a także z Bandel i z Bandra – Patronko Indii, oraz św. Matko Tereso z Kalkuty, bł. Mario Tereso Mankidiyan, stygmatyczko hinduska, tudzież śś. Cyriaku Eliaszu Chavara i Alfonso od Niepokalanego Poczęcia, syromalabarscy zakonnicy z Indii – wszyscy czworo beatyfikowani przez papieża Polaka, módlcie się za tym krajem.
      Matko Boża Niepokalanie Poczęta, Patronko Korei, oraz św. Andrzeju Kim Tae-gŏn z towarzyszami, męczennicy koreańscy kanonizowani przez papieża Polaka, módlcie się za tym krajem.
      Matko Boża z Sheshan, Patronko Chin, oraz św. Józefie Freinademetzu, misjonarzu w Chinach, tudzież św. Janie Gabrielu Perboyre i św. Augustynie Zhao Rong z towarzyszami, męczennicy chińscy – wszyscy kanonizowani przez papieża Polaka, módlcie się za tym krajem.
      Matko Boża z La Vang, Patronko Wietnamu, oraz bł. Andrzeju z Phú Yên i św. Andrzeju Dũng Lạc z towarzyszami, męczennicy wietnamscy wyniesieni na ołtarze lub do świętości przez papieża Polaka, módlcie się za tym krajem.
      Matko Boża z Madhu oraz św. Wawrzyńcze z Rzymu i św. Józefie Vaz (beatyfikowany przez papieża Polaka) – Patronowie Sri Lanki, módlcie się za nią.
      Matko Boża Japońska oraz św. Pawle Miki z towarzyszami, męczennicy japońscy (mający odnośnik nawet w posoborowej Litanii do Wszystkich Świętych), a także św. Wawrzyńcze Ruiz z towarzyszami, męczennicy z Nagasaki kanonizowani przez papieża Polaka, módlcie się za tym krajem.
      Matko Boża z Guadalupe i z Turumba, Matko Nieustającej Pomocy oraz pod wezwaniem Twego Niepokalanego Poczęcia i Niepokalanego Serca, a także św. Różo z Limy i św. Pudencjano, tudzież śś. Wawrzyńcze Ruiz i Piotrze Calungsod (beatyfikowani przez papieża Polaka) – Patronowie Filipin, módlcie się za tym krajem.
      Matko Boża Libańska oraz św. Szarbelu i św. Jerzy, Patronowie Libanu, a także św. Rafko i św. Nimatullahu Al-Hardini, libańscy maronici kanonizowani przez papieża Polaka, módlcie się za tym krajem.
      Matko Boża Królowo Palestyny i św. Jerzy, Patronie państwa Palestyny, oraz św. Miriam od Jezusa Ukrzyżowanego zwana „Małą Arabką”, palestyńska stygmatyczko beatyfikowana przez papieża Polaka, módlcie się za tym krajem.
      Św. Janie Ewangelisto i św. Jerzy, Patronowie Turcji, módlcie się za nią.
      Św. Jerzy i św. Nino, Patronowie Gruzji, módlcie się za nią.
      Św. Marutasie, Patronie Iranu, módl się za nim.
      Św. Barbaro i św. Sergiuszu, Patronowie Syrii, módlcie się za nią.
      Św. Janie Chrzcicielu, Patronie Jordanii, módl się za nią.
      Św. Barnabo Apostole, Patronie Cypru, módl się za nim.
      Śś. Apostołowie Bartłomieju i Judo Tadeuszu, Patronowie Armenii, oraz bł. Ignacy Malojan i bł. Salwatorze Lilli z towarzyszami, męczennicy ormiańscy beatyfikowani przez papieża Polaka, módlcie się za tym krajem.
      Bł.bł. Agnieszko Phila i Filipie Onphitak z towarzyszkami oraz bł. Mikołaju Kitbamrung, męczennicy z Tajlandii beatyfikowani przez papieża Polaka, módlcie się za tym krajem.
      Bł. Pawle Manna, misjonarzu w Birmie beatyfikowany przez papieża Polaka, módl się za tym krajem.
      Wszyscy Święci wielkiego kontynentu azjatyckiego, módlcie się za nim.
      Wszyscy Święci i Święte Boże, przyczyńcie się za Azją i jej wszystkimi krajami. Amen.

      • Paweł pisze:

        Może powinienem jeszcze dodać doprecyzowanie co do ww. Patronów Syrii, żeby było wiadomo, o których Świętych chodzi:
        św. Barbara – to oczywiście powszechnie znana dziewica i męczennica, zaliczana do Czternastu Świętych Wspomożycieli i czczona jako Patronka górników;
        natomiast św. Sergiusz – to męczennik z przełomu III i IV wieku czczony wspomnieniem w przedsoborowym Kalendarzu Rzymskim razem ze św. Bakchusem, a „Leksykon Świętych” ks. Wiesława Al. Niewęgłowskiego (wyd. PWN 1999) podaje o nich obu pod datą 7 października: „Najbardziej popularni święci starożytnego Wschodu. Nie zachowały się o nich bliższe informacje. (…)”, Wikipedia zaś dodaje: „(…) Sergiusza pochowano w miejscu, które (…) z czasem stało się (…) jednym z największych ośrodków pielgrzymkowych. Obu świętym (szczególnie Sergiuszowi) poświęcono wiele świątyń.” – https://pl.wikipedia.org/wiki/Sergiusz_i_Bakchus

  8. Wczoraj rozmawiałam ze znajomą, która od 6 lat mieszka w Szwajcarii. Mąż ją opuścił (nie było sakramentu kościelnego), poszedł do innej. A ona nie mogąc sobie poradzić z przebaczeniem mu poszła za wskazówka swojej mamy, która podała jej kontakt do Happy Makera….
    http[…edycja]
    Dziewczyna wpadła z deszczu pod rynnę. Gorąco przestrzegam przed Magdą Jasińska i jej happy maker!

  9. Betula pisze:

    Jest juz II niedziela Wielkiego Postu, w Kalwarii Zebrzydowskiej w Sanktuarium Maryjno-Pasyjnym są śpiewane tradycyjne piękne kalwaryjskie pieśni wielkopostne a po Mszach Św. – Gorzkie Zale i Droga Krzyżowa.
    Kto nie moze pojechac dla tego jest transmisja na youtube wystarczy wpisać w wyszukiwarce „Kalwaria na żywo”.
    Szczegóły w ogłoszeniach parafialnych na http://www.kalwaria.eu wybrac zakładkę „wydarzenia”.

  10. wobroniewiary pisze:

    Ewangelia na dziś:
    ❤ Mk 9,2-10

    "Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden wytwórca sukna na ziemi wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: „Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”. I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych".

    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2018/02/25/25-lutego-druga-niedziela-wielkiego-postu-wspomnienie-swietego-cezarego-z-nazjanzu-pustelnika/

  11. kasiaJa pisze:

    Obrazy malowane piaskiem – Droga Krzyżowa (piękne..)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s