O. Augustyn Pelanowski OSPPE: Przez pustynię do nieba

Jezus nie dokonał żadnego cudu i nie powiedział żadnej mowy, nie wygłosił żadnego błogosławieństwa, dopóki nie przeszedł pustynnej próby. Anioł Stróż, widząc Ojca Pio walczącego z demonami, powiedział do niego: „Czy sądzisz, że byłbym tak szczęśliwy, gdybym cię nie widział tak zmaltretowanego? Ja, który w świętej miłości bardzo pragnę twojego dobra, raduję się bardziej, widząc cię w tym stanie. Jezus dopuszcza te ataki demona, ponieważ jego miłosierdzie czyni, że jesteś mu drogi i chce, abyś był podobny do niego w mękach pustyni”.

I Niedziela Wielkiego Postu 

Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. Ulewa potopu trwała 40 dni. Tyle samo pościł Jezus. Czy zgadzasz się na pustkę w domu, ciszę w telefonie, samotność w sercu, na puste ściany i suszę uczuć? Przecież to Duch wyprowadza na pustynię. I to po to, by człowiek był kuszony przez szatana! Duch Święty chciał, by Jezus był kuszony przez złego ducha, bo wtedy aniołowie Mu usługiwali. Żył tam wśród zwierząt – jak Noe, gdy zamknął się ze zwierzętami w arce. Skarżysz się na złe relacje, na to, że wokół jest tyle agresywnych ludzi, złośliwych jak pustynne węże, chciwych niczym trzoda wygłodzonego bydła i dumnych jak pustynne lwy. Jezus żył wśród zwierząt pustyni, nie stał się jednak łupem dzikich bestii, gdyż Duch Go wyprowadził.

Gdy jesteś posłuszny Duchowi Świętemu, żyjesz jak Adam w raju przed grzechem, nawet w pustce i w otoczeniu zdziczałych istot. Ważne jest tylko jedno: nie szukaj grzechu. Nieskończenie gorszym niebezpieczeństwem dla człowieka jest grzech niż dzikie bestie. Ojciec Pio pisał w liście: „W tych dniach diabeł znęca się nade mną we wszelki możliwy sposób i robi tyle, że więcej już chyba nie może. Ten nieszczęśnik będzie podwajał swoje wysiłki na moją szkodę. Lecz nie obawiam się niczego, tylko obrażenia Boga”. To, że jesteśmy celem ataków złych duchów, nie oznacza nic innego, tylko to, że jesteśmy blisko Boga. Im bliżej Boga znajduje się dusza, tym większą pustkę i silniejsze ataki złych duchów przeżywa.

Jezus nie dokonał żadnego cudu i nie powiedział żadnej mowy, nie wygłosił żadnego błogosławieństwa, dopóki nie przeszedł pustynnej próby. Anioł Stróż, widząc Ojca Pio walczącego z demonami, powiedział do niego: „Czy sądzisz, że byłbym tak szczęśliwy, gdybym cię nie widział tak zmaltretowanego? Ja, który w świętej miłości bardzo pragnę twojego dobra, raduję się bardziej, widząc cię w tym stanie. Jezus dopuszcza te ataki demona, ponieważ jego miłosierdzie czyni, że jesteś mu drogi i chce, abyś był podobny do niego w mękach pustyni”.

Ognista kąpiel, którą przeżywasz, jest ci bardzo potrzebna, bez niej dusza uległaby szybko zarozumiałości. Żeby mieć w sobie niebo, trzeba mieć czasem wokół siebie piekło. Ogień zmienia wszystko w prawie niematerialny i delikatny popiół. Doświadczenie pustyni prowadzi człowieka do skruchy, bez której jesteśmy zbyt zmysłowi, zbyt cieleśni, zbyt twardzi. Ludzie, którzy wzniecają w tobie ogień gniewu, są ci potrzebni. Bez nich nie wiedziałbyś, co naprawdę ukrywa się w tobie, co naprawdę myślisz o sobie i czego naprawdę oczekujesz od innych. Na początku swej drogi jesteś wypełniony oczekiwaniami, żądaniami, oskarżeniami wobec siebie i innych. Żądamy, aby środowisko sprzyjało naszemu egoizmowi. Pierwszymi naszymi odruchami na to, co trudne, jest osądzanie siebie i innych. Na zło ten tylko reaguje źle, kto w sobie nie odkrył jeszcze zła. Kto nie przebył drogi wyjścia ze swych fałszywych przekonań o sobie i innych, nie jest zdolny pomóc innym przebyć tej drogi.
Za: kliknij

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

83 odpowiedzi na „O. Augustyn Pelanowski OSPPE: Przez pustynię do nieba

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. wobroniewiary pisze:

    Ojciec Pio pisał w liście: „W tych dniach diabeł znęca się nade mną we wszelki możliwy sposób i robi tyle, że więcej już chyba nie może. Ten nieszczęśnik będzie podwajał swoje wysiłki na moją szkodę. Lecz nie obawiam się niczego, tylko obrażenia Boga”. To, że jesteśmy celem ataków złych duchów, nie oznacza nic innego, tylko to, że jesteśmy blisko Boga. Im bliżej Boga znajduje się dusza, tym większą pustkę i silniejsze ataki złych duchów przeżywa.

  3. Biały orzeł 1919 pisze:

    Crux Sacra Sit Mihi Lux.

    • wobroniewiary pisze:

      Crux sacra sit mihi lux, non draco sit mihi dux. Vade retro satana, nunquam suade mihi vana. Sunt mala quae libas. Ipse venena bibas!

      • Anna pisze:

        Modlitwa z medalika św.Benedykta,ale świeckiemu nie wolno się nią modlić tylko nosić na sobie.Jest tam bezpośredni zwrot do złego a to czynić może tylko egzorcysta .
        Z Panem Bogiem

        • Monika pisze:

          Światłem niech będzie mi Krzyż Święty,
          a nigdy wodzem smok przeklęty.
          Idź precz, szatanie, duchu złości,
          nigdy mnie nie kuś do marności.
          Złe to, co proponujesz mi.
          Sam swoją truciznę pij!

        • wobroniewiary pisze:

          Bzdura, właśnie w stosunku do samych siebie mamy zwracać się do złego i nakazać mu odejść pod stopy Jezusa lub nawet na samo dno piekła!
          Nie mogę zwracać się odnośnie innych osób, ale tę modlitwę mamy wypowiadać jak najczęściej, odganiamy złego od siebie -słowa wielu egzorcystów, bo „zastraszona” taki komentarzami parę lat temu też nie wiedziałam, czy mi wolno czy nie!

        • Anna pisze:

          W stosunku do siebie Tylko w imię Jezusa Chrystusa na mocy sakramentu Chrztu świętego.Proszę się skonsultować z egzorcystą.

        • Leszek pisze:

          Modliłem się tą modlitwą na głos w obecności człowieka wrogo do mnie usposobionego. Powtórzyłem kilka razy wzmacniając siłę głosu. Kiedy mnie zaatakował stałem twarzą do niego nie przerywając modlitwy. Dopadł do mnie i zamierzył się do potężnego uderzenia pięścią. W tym momencie zastygł nie mogąc wymierzyć ciosu. Gdyby mnie wtedy uderzył prawdopodobnie nie wstałbym już więcej.

        • Monika pisze:

          Anno piszesz, że „świeckiemu nie wolno się nią modlić tylko nosić na sobie”
          a chwilę potem piszesz, że „Tylko w imię Jezusa Chrystusa na mocy sakramentu Chrztu świętego”.
          Anno, osoba świecka, to nie znaczy nieochrzczona. Jesteśmy osobami świeckimi, jednak ochrzczonymi. Czy Ty Anno nie jesteś ochrzczona, że tak piszesz?

          Kapłani często przypominają wiernym i tłumaczą, że mamy pamiętać, by modlić się tą modlitwą egzorcyzmu (takiego ale też innego), zwracając się do złego właśnie na mocy Sakramentu Chrztu Świętego, bo jesteśmy ochrzczeni, nie mamy się lękać złego i mamy prawo, właśnie jako ochrzczeni, wyrzucać złego, który nas kusi.
          W końcu wszystko co czynimy mamy robić w Imię Jezusa i dla Jezusa a nie w imię złego.
          W Imię Jezusa i przez pośrednictwo Maryi – jako niewolnicy Maryi – jeśli mamy Łaskę być niewolnikami Niepokalanej. A nawet nie będąc Jej niewolnikami, to i tak wszystkie Łaski przechodzą przez Nią – przez Jej Łono, przez Jej Ręce i Jej Serce.
          Dodatkowo jeśli jesteśmy pod działaniem Łaski płynącej z Sakramentu Eucharystii, to też nas chroni przed złym.

          Dla przypomnienia Znak Krzyża również jest egzorcyzmem, jak i Różaniec Święty czy nawet samo Ojcze nasz – to są najprostsze egzorcyzmy, tak proste, że nawet dziecko może je stosować.
          Znakiem Krzyża mamy błogosławić każdego: członków rodziny, sąsiada, Kapłana, siebie czy nawet pokarmy, które spożywamy. Wiemy to, że możemy z powodzeniem błogosławić każdemu – tu nie ma ograniczeń – żeby wszystkim się dobrze wiodło i Pan Bóg zlał swe błogosławieństwo na każdego, a nie tylko nam ma się dobrze wieść. Nawet osobę, która nie żyje po Bożemu (przykładowo sąsiadka) – dlaczego takiej osobie mamy nie błogosławić?
          Ostatnio było tutaj nawet tłumaczone, że nie błogosławimy grzechu i nie przyzwalamy na grzech ale błogosławimy osobę.

        • Anna pisze:

          Kościół przestrzega jednak przed bezpośrednim zwracaniem się do demona…..
          Link z tej strony:

          https://www.google.pl/amp/s/wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/11/22/egzorcyzm-kto-i-kiedy-moze-egzorcyzmowac-ostrzezenie-przed-swieckimi-egzorcyzmami/amp/

          No chyba,że ktoś jest mądrzejszy od nauki Kościoła….

        • Monika pisze:

          Anno przeczytaj całość z linku, który sama wkleiłaś i czytaj całość ze zrozumieniem, bez wybierania wyrywkowych zdań, nie zważając na inne.
          Przede wszystkim to artykuł odnoszący się do zagrożenia jakim są świeccy egzorcyści, których dziś nie brakuje i którzy się panoszą i reklamują.
          Nie mylmy tu dwóch rzeczy – tu nie chodzi o egzorcyzmowanie innych osób lub ich domostw ale stosowanie modlitw zwanych egzorcyzmami prostymi w stosunku do siebie, to od siebie odpędzamy zło a nie od innych, wtedy gdy nie jest konieczna interwencja egzorcysty – kapłana ale gdy jesteśmy np. silnie nękani, kuszeni czy niepokojeni – i chodzi o modlitwy, które są egzorcyzmami, do tego celu przeznaczonymi i właśnie dla świeckich.
          A czy mówiąc Zdrowaś Maryjo, nie wzywamy, pomocy Maryi?
          Albo odmawiając: Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce…, czy wtedy nie prosimy o Jego wstawiennictwo? Tak jak napisano w artykule.

          Nie chodzi tu o zwracanie się jakkolwiek do złego ani też o wchodzenie z nim w dialog albo co gorsze uleganie mu i słuchanie jego podszeptów czy jego kuszenia – ale mamy właśnie wtedy te nękania zastopować i te jego kuszenia odpędzać a nie stać biernie i czekać albo co gorsza im ulegać. To chyba zostało dość jasno i logicznie wyjaśnione.
          Gdyby tak nie było to nie pisałoby nawet słowa o egzorcyzmach prostych przeznaczonych dla osób świeckich.

        • Monika pisze:

          Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów też jest egzorcyzmem.
          A tu można o tym poczytać:
          http://www.duchprawdy.com/modlitwa_potezna_niebios_krolowo.htm

        • Monika pisze:

          Na stronie egzorcyzmy katolik.pl podane są egzorcyzmy proste (prywatne), w tym także i Modlitwa z medalika św. Benedykta.
          http://egzorcyzmy.katolik.pl/tematy/modlitwy-o-uwolnienie/egzorcyzmy-proste/

          Mamy tu informacje na czerwono i z wykrzyknikami przy egzorcyzmach prostych, których nie mogą odmawiać wszyscy świeccy – są to modlitwy Rycerstwa Św. Michała Archanioła, np. Modlitwy Zofii Tajber czy modlitwa wyzwolenia.
          Egzorcyzmy proste związane z daną wspólnotą (jak Rycerstwo Św. Michała) nie mogą być odmawiane przez osoby nie należące do takiej wspólnoty.

        • Anna pisze:

          Moniko,czy Ty nie rozumiesz,że inne egzorcyzmy proste to modlitwy błagalne np.do Matki Bożej ,albo w Imię Boga ,Jezusa a tu jest zwrot „idź precz” nie w Imie Jezusa ,tylko Twoje. W Imię Jezusa ugnie się każde kolano nie Twoje.Po to ten egzorcyzm jest ” zakodowany” na medaliku,żeby chronić ludzi to św.Benedykt walczy nie Ty-nie rozumiesz? Wystawiasz się na atak złego ,bo wychodzisz z własnego autorytetu a nie Kościoła czy bezpośrednio Boga.

        • wobroniewiary pisze:

          To Ty mało rozumiesz i uważasz się za mądrzejsza od kapłanów, egzorcystów czy ks. Adama

          – Duchu zły, uciekaj spomiędzy nas w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego (przy tych słowach można wyobrazić sobie duży krzyż, uczyniony w geście błogosławieństwa nad osobą nam niechętną).
          – Duchu zły, który nastawiasz [imię…] przeciwko mnie, mocą Najświętszej Krwi Jezusa, w której oboje jesteśmy zanurzeni (wyobra­zić to sobie, np. podwójny strumień z obrazu „Jezu, ufam Tobie”), uciekaj spomiędzy nas pod stopy Ukrzyżowanego.
          – Mocą tej wody egzorcyzmowanej uciekaj, zły duchu, z przestrzeni między mną a […] (można wyobrazić sobie tę osobę i odległość między sobą a nią, skrapiając ją wodą święconą, najlepiej poświęconą przy użyciu egzorcyzmu). Aniołowie Boży, zajmijcie tę przestrzeń i złączcie nas w Bogu.

          https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/08/28/ks-adam-skwarczynski-moja-walka-z-szatanem/

        • Monika pisze:

          Anno, tylko odpowiedz sobie na pytanie:
          Czy Ty, Anno, jako Katolik, a więc będąc osobą ochrzczoną, gdy tym samym jesteś dzieckiem Bożym i należysz do Boga – a nie dzieckiem złego, do tego po Spowiedzi Świętej, gdy Twoja dusza jest czysta, bez skazy a więc będąc w stanie Łaski Uświęcającej i po przyjęciu Pana Jezusa w Eucharystii (oczywiście, zaznaczam, nie świętokradzko), możesz powiedzieć już nie ja żyję ale Żyje we mnie Chrystus?
          Czy mocą tylu Sakramentów Świętych i Samego Żywego Obecnego w Tobie Jezusa, Przebywającego w Twoim ciele, w Tobie jako Żywej Świątyni (której masz bronić) i Żyjącego w Tobie Chrystusa możesz odpowiedzieć z przekonaniem i całą stanowczością jaką mocą masz prawo ale i obowiązek odpędzać złego, który nieustannie próbuje kusić przeróżnymi pokusami, tak jak i każdego z nas a czasem i niestrudzenie nękać? Jaką mocą i w czyim Imieniu to robisz? Mocą Bożą czy mocą szatana? Sama podkreślasz, że w Imię Jezusa. Odpowiedz jest prosta. Wszystko co nadto jest od złego pochodzi.

          Albo bronisz Jezusa, którego Świątynią jesteś jako Katoliczka, przyjmując Go Żywego albo ulegasz złemu. Czy można to w inny sposób widzieć i tłumaczyć? To walka na śmierć i życie, walka, którą już zwyciężył Jezus za Ciebie i dla Ciebie, na Krzyżu, tak jak i za każdego, byś mogła żyć i tylko w Jego Imieniu, Jego mocą także Ty byś mogła pokonywać to zło i zmartwychwstać – Jego Mocą, nie swoją siłą.
          Trzeba się Jemu oddać i Jemu zaufać, tylko w Nim całą ufność złożyć, zawsze wszystko przez Maryję – Totus Tuus – (jeśli jesteś Jej niewolnicą w Miłości) a nie liczyć na własne siły, jakobyśmy mogli złego pokonać sami z siebie a nie Bożą Mocą.
          Sami, bez Bożej pomocy nic uczynić nie możemy, nawet zaczerpnąć powietrza. Więc skąd te strachy i niepokoje? Skąd te opory do przeciwstawiania się złu? Mocą tylu Sakramentów Świętych, mocą Boga w Trójcy Jedynego – odpędzania szatana i korzystania z tego wszystkiego co Kościół oferuje nam w całym swym bogactwie, jak Sakramenty, Sakramentalia, pomoc Świętych, Błogosławionych, także dusz w czyśćcu cierpiących, wreszcie i egzorcyzmów, danych także nam świeckim, w tym i tego konkretnie egzorcyzmu, swoją drogą potężnego, o który toczysz swój bój? Gdy Kościół, jak wiemy, wyraźnie zaleca odmawianie tego egzorcyzmu.
          Jezus jest Panem! Któż jak Bóg!

      • Beat pisze:

        A jak brzmi po Polsku

        • wobroniewiary pisze:

          Światłem niech będzie mi Krzyż Święty, a nigdy wodzem smok przeklęty.Idź precz, szatanie, duchu złości, nigdy mnie nie kuś do marności. Złe to, co proponujesz mi. Sam swoją truciznę pij!

  4. wobroniewiary pisze:

    Proszę o modlitwę za zmarłego śp. Ireneusza. Jeszcze wczoraj ten człowiek pomagał mojej rodzinie w różnych pracach (taka złota rączka – coś przynieść, wynieść, pomóc w gospodarstwie), a dziś policja powiadomiła rodzinę, że on nie żyje.
    Człowiek ten niestety nadużywał alkoholu i nie wiem, a nawet wątpię, czy był w stanie łaski uświęcającej, ale to był dobry, pomocny choć pogubiony człowiek.
    Proszę o westchnienie za niego podczas Koronki do Miłosierdzia Bożego!
    Okaż mu Panie Boże swoje miłosierdzie. Amen!

    • Paweł pisze:

      Ponieważ dzisiaj jest niedziela – dzień szczególnie poświęcony Trójcy Świętej – i jest to pierwsza niedziela Wielkiego Postu, czyli okresu szczególnie poświęconego nabożeństwom pasyjnym, więc odmówiłem za śp. Ireneusza taką oto modlitwę złożoną z siedmiu „Chwała Ojcu” i siedmiu ofiarowań Najdroższej Krwi Chrystusa, ułożoną przez św. Kaspra del Buffalo, założyciela sióstr Adoratorek Krwi Chrystusa i księży Misjonarzy Krwi Chrystusa (dwóch zgromadzeń, które są obecne także w Polsce), a zacytowaną ze str. 341-344 książeczki „Zdrowaś Marya” (Wilno 1927), której pełny tytuł i pełne dane podałem w dwóch komentarzach pod wpisem: https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2018/01/17/pomodlcie-sie-dzis-ze-mna/

      SIEDM OFIAROWAŃ
      Najdroższej Krwi Jezusa Chrystusa
      (Tu przypis: „Te modlitwy były ułożone przez niedawno w Rzymie zmarłego i wielu łaskami słynącego księdza Gaspara del Buffalo [kanonizował go Pius XII].
      Trzysta dni odpustu za każdem odmówieniem tych modlitw. Ci zaś, którzy by te modlitwy przez cały miesiąc co dzień odmawiali, dostępują odpustu zupełnego w dniu sobie obranym, w którym by się z prawdziwą skruchą spowiadali, Komunię Najświętszą przyjęli i modlili się według intencyi Kościoła św.
      Powyższe odpusty nadane przez Piusa VII, d. 22 września 1817 r., mogą także być ofiarowane za dusze w czyścu zostające.
      Przed zaczęciem tych modlitw jako Nowenny potrzeba odmówić ‚Veni Creator’, po ukończeniu onych siedm razy ‚Zdrowaś Marya’; i tak przez dni dziewięć, po upływie których potrzeba się spowiadać i komunikować.
      Po odprawieniu Nowenny z tych modlitw d. 7 października 1847 r. w Nicei cudowne uzdrowienie otrzymanem zostało.
      Uroczystość Przenajświętszej Krwi Zbawiciela Pana przypada w piąty piątek Wielkiego Postu, to jest w piątek po niedzieli czwartej Postu.”)

      I. Ojcze Przedwieczny! ofiaruję Ci zasługi najdroższej krwi Twego ukochanego Syna, Boskiego Zbawcy mojego, za podwyższenie Kościoła świętego katolickiego, za zachowanie jego Głowy widzialnej, za Kardynałów, Biskupów, Pasterzy dusz, Kapłanów ołtarzy i DLA OTRZYMANIA ŁASKI, O KTÓRĄ BŁAGAM.
      Chwała Ojcu…
      Bądź na wieki błogosławion, o Jezu, który raczyłeś nas odkupić Twoją najdroższą krwią. Amen.
      II. Ojcze Przedwieczny! ofiaruję Ci zasługi najdroższej krwi Twego ukochanego Syna, Boskiego Zbawcy mojego, za pokój i zgodę panów chrześcijańskich, za pomyślność Twego ludu i DLA OTRZYMANIA ŁASKI, O KTÓRĄ BŁAGAM.
      Chwała Ojcu…
      Bądź na wieki błogosławion, o Jezu, który raczyłeś nas odkupić Twoją najdroższą krwią. Amen.
      III. Ojcze Przedwieczny! ofiaruję Ci zasługi najdroższej krwi Twego ukochanego Syna, Boskiego Zbawcy mojego, na uproszenie oświecenia niewiernych, na nawrócenie grzesznych i DLA OTRZYMANIA ŁASKI, O KTÓRĄ BŁAGAM.
      Chwała Ojcu…
      Bądź na wieki błogosławion, o Jezu, który raczyłeś nas odkupić Twoją najdroższą krwią. Amen.
      IV. Ojcze Przedwieczny! ofiaruję Ci zasługi najdroższej krwi Twego ukochanego Syna, Boskiego Zbawcy mojego, za moich krewnych, przyjaciół i nieprzyjaciół, za ubogich, chorych i strapionych, za tych wszystkich, za których winniśmy się modlić i DLA OTRZYMANIA ŁASKI, O KTÓRĄ BŁAGAM.
      Chwała Ojcu…
      Bądź na wieki błogosławion, o Jezu, który raczyłeś nas odkupić Twoją najdroższą krwią. Amen.
      V. Ojcze Przedwieczny! ofiaruję Ci zasługi najdroższej krwi Twego ukochanego Syna, Boskiego Zbawcy mojego, za tych wszystkich, którzy przejdą dziś do innego życia, abyś ich raczył uwolnić od mąk czyścowych i uczynić uczestnikami Twojej chwały, i DLA OTRZYMANIA ŁASKI, O KTÓRĄ BŁAGAM.
      Chwała Ojcu…
      Bądź na wieki błogosławion, o Jezu, który raczyłeś nas odkupić Twoją najdroższą krwią. Amen.
      VI. Ojcze Przedwieczny! ofiaruję Ci zasługi najdroższej krwi Twego ukochanego Syna, Boskiego Zbawcy mojego, za tych wszystkich, którzy wraz ze mną czcić i wielbić Go pragną, i za tych, którzy usiłują krzewić to nabożeństwo, także DLA OTRZYMANIA ŁASKI, O KTÓRĄ BŁAGAM.
      Chwała Ojcu…
      Bądź na wieki błogosławion, o Jezu, który raczyłeś nas odkupić Twoją najdroższą krwią. Amen.
      VII. Ojcze Przedwieczny! ofiaruję Ci zasługi najdroższej krwi Twego ukochanego Syna, Boskiego Zbawcy mojego, za wszystkie moje potrzeby doczesne i wieczne, za dusze w czyścowych mękach zostające, osobliwie za te, które z większem nabożeństwem czciły mękę Jezusa Chrystusa dla nas podjętą i żywiej podzielały boleść czułej naszej Matki Maryi, także DLA OTRZYMANIA ŁASKI, O KTÓRĄ BŁAGAM.
      Chwała Ojcu…
      Bądź na wieki błogosławion, o Jezu, który raczyłeś nas odkupić Twoją najdroższą krwią. Amen.

    • Aleksandra pisze:

      +++

  5. Gorzkie Żale

    Przy pomocy łaski Bożej przystępujemy do rozważania męki Pana naszego Jezusa Chrystusa.
    Ofiarować ją będziemy Ojcu niebieskiemu na cześć i chwałę Jego Boskiego Majestatu, pokornie Mu dziękując za wielką i niepojętą miłość ku rodzajowi ludzkiemu, iż raczył zesłać Syna swego, aby za nas wycierpiał okrutne męki i śmierć podjął krzyżową. To rozmyślanie ofiarujemy również ku czci Najświętszej Maryi Panny, Matki Bolesnej, oraz ku uczczeniu Świętych Pańskich, którzy wyróżniali się nabożeństwem ku Męce Chrystusowej.
    W pierwszej części będziemy rozważali, co Pan Jezus wycierpiał od modlitwy w Ogrójcu aż do niesłusznego przed sądem oskarżenia. Te zniewagi i zelżywości temuż Panu, za nas bolejącemu, ofiarujemy za Kościół święty katolicki, za najwyższego Pasterza z całym duchowieństwem, nadto za nieprzyjaciół krzyża Chrystusowego i wszystkich niewiernych, aby im Pan Bóg dał łaskę nawrócenia i opamiętania.

  6. Martyna pisze:

    Spraw, Panie, aby moja wiara była mocna i radosna (Paweł VI)

    Panie, wierzę, chcę wierzyć w Ciebie! Spraw, żeby wiara moja była pełna, żeby przenikała moje myśli, mój sposób sądzenia o rzeczach Bożych i rzeczach ludzkich.

    O Panie, spraw, żeby wiara moja była dobrowolna, to znaczy, żebym osobiście zgodził się i przylgnął do tej wiary, ażebym przyjął wszelkiego rodzaju wyrzeczenia i wszelkie obowiązki, jakie ona niesie z sobą, i żeby ta wiara wyrażała szczyty mojej osobowości.

    O Panie, spraw, żeby wiara moja była pewna, oparta na całym szeregu dowodów i wewnętrznym świadectwie Ducha Świętego, pewna swoim umacniającym światłem i uspakajającym wnioskiem, który daje mi jak gdyby odpoczynek dla duszy.

    O Panie, spraw, żeby wiara moja była silna, żeby się nie lękała trudnych problemów, żeby była zawsze chciwa i gorliwa nowych świateł, żeby się nie obawiała przeciwności ze strony tych, którzy wątpią albo, kiedy ją odrzucają, kiedy jej zaprzeczają, ale żeby spoczywała na przekonaniu wewnętrznym, że to jest Twoja prawda; żeby zawsze moja wiara zwycięsko przechodziła ponad krytyką i ciągle się utwierdzała, przezwyciężała trudności dialektyczne i duchowe, na jakich upływa dzisiaj nasze życie doczesne.

    O Panie, spraw, żeby wiara moja była radosna i żeby dawała pokój i szczęście mojemu duchowi, żeby usposabiała do rozmowy z Bogiem i do rozmów z ludźmi, tak iżby promieniowała tym świętym obcowaniem, świętym i ludzkim, i żeby dawała to szczęście, jakie płynie od kogoś, kto wiarę posiada.

    O Panie, spraw, żeby wiara moja była skuteczna; daj miłości mojej sposób, ażebym mógł tę wiarę wyrazić na zewnątrz tak, aby powstała prawdziwa przyjaźń z Tobą, abym Ciebie przez moją działalność okazywał w cierpieniu, w oczekiwaniu ostatecznego objawienia, w ciągłym poszukiwaniu i dawaniu nieustannego świadectwa, żebym w tym wszystkim znajdował także pokarm dla ufności i dla nadziei.

    O Panie, spraw, żeby wiara moja była pokorna, ażeby opierała się nie tylko na doświadczeniu mojej myśli i mojego uczucia, ale żeby była wzbogacona świadectwem Ducha Świętego i żeby nie szukała lepszej gwarancji niż w uległości Tradycji i autorytetowi Magisterium Kościoła świętego. Amen.

  7. Martyna pisze:

    Dziś 48 urodziny mojej Mamy. Jeżeli możecie, proszę również o westchnienie i za Nią. Jest dzielną, ciepłą, troskliwą osobą… mimo całego zła, jakie Ją spotkało… Chwała Panu…
    Również dziś, mija sześć lat od śmierci mojego Stryja, Aleksandra, przezyl ponad 80 lat, tak, jak potrafił najlepiej…

    Dziękuję.

  8. agicam pisze:

    za śp. Ireneusza +++ (a także gorące i z serca podziękowania za odpowiezi na mój mail)!

  9. agicam pisze:

    ach, zapomniałam za mamę też +++ (w ogóle we wszystkich intencjach…)

  10. wobroniewiary pisze:

    Wstrząsające świadectwo ks. Glasa: Egzorcyzmowałem kapłana-intelektualistę!

    Opętani sataniści to często ludzie grzeczni, wspaniali, uprzejmi. Często nawet bliscy nie mają pojęcia o ich zaangażowaniu. Sam egzorcyzmowałem księdza opętanego demonem intelektualizmu. Wydawał się niezwykły, inteligentny. Diabeł był u niego zakonspirowany – mówi ks. Piotr Glas w nowej książce „Dekalog. Prawdziwa droga w czasach zamętu”.

    • Betula pisze:

      Mnie sie wydaje ze kazdy czarujacy mezczyzna jest opetany czy zniewolony. Ludzie sa nadal naiwni dopoki sami nie poczuja na własnej skórze ze „nie to złoto co się swieci”. Potrafi taki porozmawiac z sasiadem i w urzedzie a w domu zone poniza przezywa jej rodzine i ona nie usmiecha się jest smutna chorowita udaje przed ludzmi ze jej maz jest dobry jakby sie poskarzyła to zaraz powiedza ze to ona jest gorsza jezeli na nia krzyczy to widocznie jej wina i jeszcze wysmiewaja ze dewotka glupia a ona modli się zeby sie maz poprawił i jeszcze sasiedzi woleliby zeby sobie znalazl młodsza elegancka zasługuje na taką ten miły pan.

      • tu MariaPietrzak pisze:

        Człowiek pełen czaru łatwiej wpada w pułapkę narcyzmu .
        Rzeczywiście , jest to jak opętanie miłością do siebie , którą inni potęgują , schlebiają i psują !
        Dobrze , że choć żona od tego zachowana , modli sie za chorego , męża zwiedzionego .
        Należy spokój zachować , w modlitwę uzbroić i walczyć o lubego .
        Z godnością głowę nosić , a krzywdy doświadczane Panu ofiarować , uplecie z nich koronę , która dziś cierniową , w Niebie zostanie przemienioną . Brama do piekła szeroka , wąska wiedzie do Nieba , dlatego koron cierniowych tak bardzo nam potrzeba ! Są darem Nieba !!!
        Żonę uświęcają … mężowi szansę dają !
        Wszyscy mamy koło siebie jakiegoś tyrana …
        Chwała Panu ! Wdzięczność w cierpieniu – Boże Serce ku nam przychylnie nastawia . Zbawia 🙂

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Mocne , podobny przypadek opisuje i ojciec Gabriel Amorth ….o watykańskim pracowniku .
      Tak bywa , ze diabeł się dobrze ukrywa , nie manifestuje , cudze życie sobie podporządkowuje , by poprzez nie dotykać innych , mieć wpływ na innych , manipulować . Niektórzy potrzebni mu są tylko do tego .Takie narzędzia specjalne , w specjalnym miejscu czy specjalnym czasie .

      Mnie jednak poruszył przypadek opętania z poprzedniej książki „Dzisiaj trzeba wybrać ” i często o nim myślę , bo Pan , który w Eucharystii milczy , tam bardzo głośno mówi !
      / wyrwę mały fragment bez zgody autora …
      „W pewnym momencie złapał obraz Pana Jezusa Miłosiernego, nabil go na mnie, tak że ramki zostały mi wokół brzucha , a sam obraz wypadł .
      Na szczęście nie bylo szkła ..
      „I gdzie jest ten twój Jezus Miłosierny , gdzie On jest ? Niech ci teraz pomoże ” – wrzeszczał .
      I wtedy pchnął mnie na ziemię , ja upadłem , a on wziął świecznik .
      „Teraz cię tu zabiję . Znajdą cię dzisiaj rano „-powiedział jeszcze .
      Wtedy zadałem sobie pytanie: „Panie Jezu , czy to już koniec”?
      Jakiś wewnętrzny glos podpowiedział mi :
      „Dostań sie do z tabernakulum i wyjmij Hostie”.
      Ale tabernakulum było zamknięte na kluczyk ….
      Doskoczyłem jednak do niego ,
      na szczęście kluczyk był w zamku ,
      otworzyłem , nie pamiętam dokładnie, jak to się stało, ze on mnie wtedy nie uderzył ,
      I gdy już chciał sie zamachnąć …
      wyjąłem Hostie i ustawiłem Ja przed jego twarzą .. To bylo niesamowite …
      coś jakby rzuciło nim o ścianę , tak mocno sie uderzył, że aż sie osunął nieprzytomny .”
      / Dzisiaj trzeba wybrać , ksiądz Piotr Glas

      Scenariusz jak na filmie .
      Przy pierwszym czytaniu uderzyło mnie … Moc Eucharystycznego Pana . Tak zamanifestowana .
      – Pan , który staje w obronie swojego Kapłana . …
      A dziś jeszcze inaczej myśli biegną .
      ….w tym krótkim fragmencie książki znalazłam odpowiedź , dlaczego tylu chorych , tylu zniewolonych , tylu niewidomych , tylu leworęcznych dziś w Kościele …. A jest ich o wiele więcej niż zgłoszeń zarejestrowanych ! Wiem , bo sama się nie zarejestrowałam !
      Wszyscy przyznamy – kryzys mamy .
      Bo za mało się wsłuchujemy w ten cichutki Głos , Głos Pana , który zawsze… poucza , kieruje , oświeca i umacnia swojego Kapłana ! I nie tylko Kaplana .
      Pan zawsze gotowy … ale nie zawsze ma gotowego do słuchania .
      Dlaczego tak się dzieje ?
      Odpowiedź znalazłam w tej samej książce, w rozdziale o tytule …” Piotr nawet wskrzeszał” …
      … „Bo wiemy , ze wejście na tę drogę, odkrycie tego skarbu będzie nas wiele kosztować, ze będziemy się musieli nawrócić, zmienić swoje zycie, ale także stracić przyjaciół , dobre imię , pozycję, często wejść w konflikt z przełożonymi.
      Bezpieczniej jest zajmować się umacnianiem struktur i instytucji, niż tym do czego posłał nas Jezus.”

      Niż usłyszeć wymagający Głos Pana .

      Nie jestem Kaplanem , trzeba wiec dopowiedzieć , ze zjawisko to pojawia się powszechnie . Wobec wymagającego Głosu Pana , często głuchniemy , milkniemy i inne racje znajdujemy .
      Mea culpa !
      Z czym na końcu staniemy ?

  11. Monika pisze:

    Modlitwa we wszystkich intencjach. +++

  12. Helena pisze:

    +++ za wszystkich potrzebujących mojej modlitwy.

  13. Helena pisze:

    W Imię Boga w Trójcy Świętej Jedynego, Ojca i Syna i Ducha Świętego uchodźcie duchy złe, abyście nie widziały, nie słyszały, nie ujawniały, nie niszczyły, nie prześladowały, nie wprowadzały zamieszania do naszej pracy i planów. Nasz Bóg jest waszym Panem i rozkazuje wam: idźcie precz i nie wracajcie. Amen.
    Mocą Boga, Mocą Najwyższego, Panie uczyń nas niewidzialnymi dla naszych wrogów. Amen.

    Mam pytanie, czy można do tego egzorcyzmu dodać?:
    uchodźcie duchy złe z moich synów, synowych i wnuków, abyście……..

    • Bogumiła pisze:

      Tylko Bóg może dać nam dar macierzyństwa i ojcostwa, zatem na tym darze możemy oprzeć swoje błogosławieństwo i wyganiać wszelkie dziadostwo z naszych rodzin, Bóg z nami, nie lękajmy się!

      Proszę Was o wsparcie modlitewne za mojego syna Piotra, dziś zaczyna kurs na prawo jazdy a ma swoje problemy zdrowotne. Boże dopomóż, żeby przeszedł badania lekarskie i cały kurs pomyślnie.
      I ja nie zapominam o intencjach wszystkich, którzy gromadzą się przy WOWOT.
      +++

    • wobroniewiary pisze:

      Skoro imprimatur ma tylko taką treść, to nie można nic dodawać.

      Tu można jedynie prosić dodatkowo Pana Jezusa bez osobistego zwracania się do złego w sposób „Panie Jezu, proszę Cię, nie złe duchy odejdą od…..”

  14. karit pisze:

    czy katolik (w tym dziecko) może iść na wystawę klocków LEGO, gdzie są figury pottera, pony, batmana itd, choć są też i inne budowle, które chciałoby się obejrzeć, podaję link http://www.wystawaklockow.pl/warszawa/ ?proszę o odpowiedź księdza

  15. wobroniewiary pisze:

    Najnowszy wpis usunęłam. To było zagranie „strony małpus dei” aby wsadzić nas na minę!!!
    Dziękuję Pawłowi i „m-gosi” za czujność.
    Jak widzicie, cały czas trwają próby zniszczenia lub ośmieszenia naszej strony.
    Teraz do mnie dociera. A cóż to za parafia, że nie można o niej napisać, podać danych, tylko ukrywanie się przez jakieś maile i ukryte serwery.
    No cóż – tak działają strony typu „w obronie tradycji i wiary” i jej czytelnicy oraz fani!
    Dane księdza, parafii i tego, kto to przysłał (tym dysponujemy) przekazuję ks. Adamowi.
    On wie, co należy czynić w takich przypadkach!

  16. monika pisze:

    Witam, Kochani zwracam się do Was z pytaniem, czy książka Baśniobór Brandona Mull jest bezpieczna dla 11- latki. Pan od J. polskiego kazał ją przeczytać dzieciom jako lekturę. Będzie omawiana na lekcji w marcu. Sprawdzałam na stronie ministerstwa edukacji i na rok szkolny 2017/2018 nie ma jej w zestawie lektur obowiązkowych, ani uzupełniających. Okładka mnie przeraża, są jakieś demony itd. Próbowałam coś wyczytać w internecie o zagrożeniach duchowych, ale nie udało mi się nic znaleźć. Proszę Państwa o pomoc, może Ktoś posiada jakieś wiadomości na temat tej książki. Mam zamiar udać się do Pana od J. polskiego i powiedzieć, że moja córka nie przeczyta tej książki, nawet jeżeli miałaby otrzymać ocenę 1. Pani Ewo proszę o pomoc. Dziękuję Monika

  17. mała pisze:

    (…) edycja
    Sylwester Stalone żyje i ma się dobrze

  18. Betula pisze:

    20 lutego w dzien smierci Hiacynty Marto obchodzone jest liturgiczne wspomnienie błogosławionych pastuszków z Fatimy Franciszka i Hiacynty.

    Obszerny materiał na stronie sekretariatfatimski.pl

    • wobroniewiary pisze:

      Już świętych 🙂
      13 maja 2017 roku w 100. rocznicę objawień papież Franciszek kanonizował Fatimskich Pastuszków Franciszka i Hiacyntę w czasie pielgrzymki do Fatimy.

  19. wobroniewiary pisze:

    U mnie jak nie urok to…. przemarsz wojsk 😦
    Zapalenie przyczepu rozcięgna podeszwowego i zero chodzenia, ból niesamowity, ledwo do łazienki dochodzę…
    Westchnijcie za mną do Pana Boga i NMP

  20. Małgonia pisze:

    +++

    • Paweł pisze:

      Moim zdaniem takie opinie, jak ta p. Marty Mazurek, biorą się stąd, że „(…) przez pięć wieków (pomijając okres zaborów) żaden z biskupów w Europie nie miał takich prerogatyw i władzy, jaką dysponował prymas Polski. Prymas pełnił funkcję najwyższego – i wyposażonego w należną jurysdykcję – autorytetu w Kościele w Polsce. Oprócz tego odgrywał wyjątkową rolę w państwie: jako interrex i pierwszy senator. A podczas zaborów stał się widzialnym symbolem jedności zarówno Kościoła, jak i podzielonego rozbiorowymi granicami narodu. Apogeum autorytetu prymasa przypadło na okres rządów kard. Stefana Wyszyńskiego – dzięki nadzwyczajnym pełnomocnictwom, jakie uzyskał od Stolicy Apostolskiej, a także dzięki temu, że był wówczas jedynym autorytetem zdolnym zabierać głos w imieniu narodu. Nie darmo nazwany został Prymasem Tysiąclecia. Ta wyjątkowa pozycja prymasa umożliwiła prymasowi Glempowi odegrać istotną rolę w pokojowym przejściu Polski od totalitaryzmu do demokracji.” – https://ekai.pl/prymas-wczoraj-i-dzis/

      Godność prymasa była dla narodu polskiego zawsze ważniejsza niż godność kardynalska (co wyraźnie stwierdza „Encyklopedia staropolska” Zygmunta Glogera) – wystarczy bowiem stwierdzić (przez porównanie informacji z poniższych linków), że od momentu ustanowienia godności prymasa Polski na Soborze w Konstancji aż do czasu rozbiorów Rzeczypospolitej prymasów było 42, a kardynałów tylko 12, czyli istniały niejednokrotnie momenty w historii Polski, że kardynałów nie było w ogóle:
      http://prymaspolski.pl/prymasi/
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Polscy_kardyna%C5%82owie

  21. agicam pisze:

    +++ u mnie podobnie; prawo jazdy się znalazły (jestem niesłychanie wdzięczna za mailowe zaangażowanie pani Ewy i modlitwy czytelników strony) za to mam zapalenie rogówki oka co piekielnie boli…

    • wobroniewiary pisze:

      A ja mam zapalenie stopy i nawet siedzenie czy leżenie sprawia niesamowity ból… o wstaniu wolę nie wspominać, ale czasami trzeba choćby do łazienki a wtedy w oczach widzę wszystkie gwiazdy…. 😦

  22. Pingback: O. Augustyn Pelanowski OSPPE: Przez pustynię do nieba | Biały, bardzo biały

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s