Ks. Edmund Szaniawski – Przekleństwo i jego skutki

Z ks. Edmundem Szaniawskim MIC, wieloletnim egzorcystą w Licheniu rozmawia Artur Winiarczyk

Co to jest rzucanie klątwy? Czy spotkał się Ksiądz z czymś takim?
Wielokrotnie spotykałem osoby, które były ofiarami przekleństw albo rytuału czarnej magii. Przeklinanie to nie tylko rzucanie wulgaryzmów. Wypowiedziane z nienawiścią słowo nieczyste staje się przekleństwem. Klątwa związana jest ze złym życzeniem, które ma za­szkodzić drugiemu człowiekowi. Klątwa i złorzeczenie to jest to samo. Złorzeczyć znaczy źle życzyć, np. żeby ktoś nie dojechał do pracy, żeby komuś nie udała się in­westycja, żeby spalił się budynek. Tak jak słowo Boga ma moc stwórczą – Bóg poprzez słowo stworzył nie­biosa, świat człowieka, Jezus słowem uzdrawiał – tak samo słowo człowieka może mieć moc budowania do­bra, ukojenia. Słowo może być nośnikiem dobra pły­nącego z głębi serca. Słowo ludzkie może być też no­śnikiem zła, kiedy w sercu jest gniew, nienawiść, za­zdrość, może drugiemu człowiekowi szkodzić.

Jak to się dzieje, że „działanie” przez słowo jest tak skuteczne?
Jeżeli ten człowiek, który źle życzy, rzuca klątwę, jest w stanie grzechu, nie ma wię­zi z Bogiem, ma w sercu zlo, nienawiść, za­zdrość, to wtedy otwiera się na moc demonów. Wówczas to słowo jest spotęgowane silami de­monicznymi. Szatan podpowiada, żeby coś złe­go uczynić, zaszkodzić drugiemu. Wyraźnie to widać w czarnej magii. Jeżeli człowiek, na któ­rego została rzucona klątwa, nie jest w stanie łaski uświęcającej, nie ma ochrony od Pana Boga, to uderzenie może być druzgocące.

Włoski egzorcysta, ks. Rauł Salvucci, po­równał stan wewnętrzny człowieka odnośnie do ochrony przed przekleństwami do trzech przedmiotów: płyty metalowej, drewnianej de­ski i gąbki. Jeśli wodę wyleje się na metalową płytę, ona nie wsiąknie, na deskę – wsiąknie częściowo, na gąbkę – bardzo mocno. Serce człowie­ka zjednoczone z Panem Bogiem to płyta metalowa, zaś gąbka to serce człowieka, w które bardzo szybko wsią­ka zło płynące od wróżki, uzdrowiciela czy maga. Dla­tego tak ważne jest życie wiarą, w przyjaźni z Bogiem; prośba o ochronę przez Boga, Matkę Bożą i aniołów. Taką rolę ochronną mają też przedmioty – medaliki, szkaplerze, różańce.
W czarnej magii stosowane są specjalne podręczni­ki, księgi z rytuałami szkodzenia. Pewna kobieta pokazała mi taki tekst który znalazła po śmierci bab­ci. Babcia chciała jej przekazać swoją moc, ale ona się nie zgodziła. Były tam opisane procedury: tu splunąć, tam postawić znak krzyża itp., ale nie mówić „Chwała Ojcu…”. Ta mieszanka magii z religią wiąże się z przywoływaniem złych duchów.

Rodzina mieszkająca na wsi miała ciągłe problemy ze zdrowiem, niepowodzenia w gospodarstwie, dotykały ją konflikty rodzinne. Okazało się, że po sąsiedzku mieszka wdowa, która zajmuje się czarną magią i znana jest z zawiści i złośliwości. Po pewnym czasie rodzina ta zorientowała się, że niepowodzenia prawdopodobnie „płyną” od niej. Syn tej kobiety, będąc kiedyś pod wpływem alkoholu, wyznał swym kolegom, że jego matka przywołuje złe duchy i wysyła je w konkretne miejsca, by czyniły to, co im poleca. To jest straszne, bo musiała ona zawrzeć jakiś pakt z diabłem, by móc wzywać demony!

W Polsce jest to rzadziej spotykane, ale np. we Wło­szech istnieje wiele punktów usługowych czarnej ma­gii gdzie na życzenie zamawia się upadek przedsię­biorstwa, rozbicie małżeństwa itp.
Czarna magia jest związana z rytuałem zaklinania przedmiotów, pokarmów, które mają stać się nośnika­mi zaklętego zła. Ktoś, kto zetknie się z takim przed­miotem, będzie źle się czuł, mogą go spotykać nie­powodzenia. Widziałem takie sytuacje. Tak się dzie­je, kiedy człowiek nie jest w stanie łaski uświęcającej. Jest po prostu na to podatny. Trzeba rozróżnić klątwę, przekleństwo od uroku, który ma na celu wprowadzić kogoś w stan odrealniony, „założyć mu różowe okulary”, by nie miał pełnej świadomości tego, co robi, z kim się żeni, jaki samochód kupuje itp.

Popularne znaczenie słowa „przeklinać” to „mówić wulgarne wyrazy”. Ktoś się zdenerwował i poprzeklinał. Czy to ma coś wspólnego z klątwami?
Zwykłe przekleństwa, brudne słowa nie mają nic wspólnego z przekleństwem jako klątwą. Wulgaryzmy bez nienawiści tak nie szkodzą. Są oczywiście nieczyste i mogą wzbudzić niepokój, natomiast prawdziwe przekleństwo związane jest ze złym życzeniem. W potocznym języku są takie przekleństwa, jak: „Idź do diabląt”, „Niech to diabli wezmą!”, „Czort z nim!”. Te słowa są no­śnikiem zła, nie wolno ich wypowiadać, szcze­gólnie odnośnie do diabła. Albo np. „Cholera!” – kiedyś to była epidemia; „Idź do cholery!” znaczyło: idź i choruj na taką chorobę zakaźną Takich słów nie wol­no wypowiadać, bo słowo ma moc.

Mimo że większość ludzi prawdopodobnie mówi to bezmyślnie…
Bezmyślnie, czyli nie ma świadomości. Są takie przypadki, że ludzie ogarnięci złem przeklinają swo­ich najbliższych, matka przeklina swoje dzieci, wnu­ki męża, sąsiadkę. Wpada w obsesję, trans i przekli­na. Potem nawet tego nie pamięta…

Rodzic doprowadzony do furii powiedział coś, czego w normalnym, w pełni przytomnym stanie nigdy by nie zrobił…
Są takie przypadki. Dlaczego najbardziej rażące przekleństwo to przekleństwo ojca, matki i księdza? Dlatego, że jest silna więź duchowa. Jeśli ojciec lub matka przeklina swoje dzieci, jest to duża siła rażenia, bo czyni to w złości, nienawiści. Znam przypadek kobiety, lat ok. 40, która nie mogła wyjść za mąż.

Wszystkie próby kończyły się fiaskiem, mężczyźni odchodzili. Nie wiedziała dlaczego. W rozmowie ze mną przypomniała sobie, że miała jakiś konflikt z ojcem, który w strasznej nienawiści wykrzyknął: Obyś ty nigdy za mąż nie wyszła! Ojciec umarł i tego nie odwołał.

Jeden rodzic w zdenerwowaniu rzucił coś, co można by nazwać klątwą na swoje dzieci, ale drugi tego nie akceptuje. Przecież ma taką samą władzę duchową nad dziećmi. Czy może więc swoją niezgodą zablokować ten wpływ?
Jeżeli jest to możliwe, trzeba prosić, żeby ta osoba, która rzuciła klątwę, przekleństwo, odwołała to, przebaczyła i naprawiła szkody. A jeśli nie jest to możliwe, to trzeba prosić Pana Boga o pomoc, by nie było skutku tego przekleństwa. Jeśli ktoś jest ofiarą przekleństwa, ma niepowodzenia finansowe, szkolne, relacji międzyludzkich, małżeńskie, wszystko wymyka mu się z rąk, wtedy powinien przyjść do księdza, który przez modlitwę błogosławieństwa wyprosi u Boga zniweczenie skutków klątwy – w to miejsce udzieli zaś błogosławieństwa. Modlitwa taka przynosi dobry skutek.

Pewna kobieta w średnim wieku, rozwiedzio­na, miała niespokojne sny, czuła się skrępowana, ciągle coś ją bolało, była niespokojna, nerwo­wa. Trwało to kilka lat, a ona nie wiedziała, co jej jest. Modliłem się nad nią, nie mogliśmy zna­leźć przyczyny. Zapytałem, od kiedy ma te złe stany. Wtedy przypomniała sobie, że gdy po roz­prawie rozwodowej wyszła z sądu, teść bardzo źle jej życzył. I właśnie od tego czasu zaczęła się źle czuć. W momencie, kiedy ją błogosławiłem, jej ręce tak opadły, jakby spadły z nich łańcuchy. Cała osunęła się w klęczniku. To był znak, że fizycznie odczuwała tę modlitwę, która była przezwyciężeniem zła, przekleństwa. Łaska Boża i modlitwa Kościoła mają większą moc.

Czy taka osoba może pójść do księdza w swojej parafii i poprosić o tę modlitwę i błogosławieństwo?
W zwykłych przypadkach potrzebne jest przebaczenie winowajcom. Należy prosić Boga o ich nawrócenie i Jemu zostawić sąd. Potem dopiero poprosić kapłana o błogosła­wieństwo. Każdy ksiądz mógłby to uczynić, gdyby była odpowiednia dyspozycja serca człowieka. Natomiast w przypadkach poważ­nych – ofiar rytuałów magii – lepiej udać się do księdza egzorcysty.

Pewnemu gospodarzowi w Wielkopolsce krowy zaczęły dawać coraz mniej mleka. Zauważył, że ich wymiona są pokaleczone. Pilnował, zakładał kłódki i kamery, ale przyczyny nie znalazł. Jego córka otrzymała ode mnie sól i wodę święconą, dała ojcu, który ich użył. Dużo się też modlili. I krowy zaczęły zdrowieć. Okazało się, że w tej wiosce jest bardzo dużo zazdrosnych ludzi, którzy potrafią robić czary w rytualny sposób. Dawne powiedzenie, że ktoś w nocy przyszedł do krowy i rzucił na nią urok, to nie jest bajka. Świat stworzeń również może być dotknięty ziem.
Biblia także mówi o przekleństwie i błogosławień­stwie: dobro lub zło, błogosławieństwo lub przekleń­stwo. Bóg posługuje się błogosławieństwem, a nie przekleństwem – nie wzywa złych mocy nie życzy źle człowiekowi. Po prostu cofa swoje błogosławieństwo. Mówi: Jeśli nie będziecie słuchali Mego głosu, nie bę­dziecie posłuszni Mojemu słowu, Moim przykazaniom to brak tego błogosławieństwa stanie się przekleństwem dla ludu wybranego. To człowiek odcina się od Boga, nie przyjmując Jego błogosławieństwa. Pan Bóg nikogo nie przeklina.

Kiedyś były stosowane w Kościele klątwy… Dziś chyba tego się nie praktykuje?
Wiązało się to z wyłączeniem ze społeczności Kościoła. Chodziło o brak błogosławieństwa Kościoła. Papież czy biskup rzucił klątwę na jakiegoś księcia lub króla. Kościół mówi: ponieważ uczyniłeś zło, skrzywdziłeś maluczkich, mordowałeś, to nie spotka cię błogosławieństwo. Odszedłeś od wspólnoty, Kościół się ciebie wyrzeka. Każda kara nakładana przez Kościół ma charakter leczniczy, moralny, by dokonało się nawrócenie i naprawienie zła. Także dzisiaj Kościół nakłada kary na wiernych, którzy w określonych przypadkach dopuścili się zła.

Czy klątwa może zaszkodzić komuś, kto ją rzuca?
Zawodowi magowie są świadomi tego, że jeśli osoba, na którą rzucają klątwę, jest silna duchowo, to zło nie ma dostępu do niej, klątwa może się „odbić” i w nich ude­rzyć. Niezależnie jednak od stanu ofia­ry uprawianie magii wcześniej czy później przyniesie samozniszczenie. Ci magowie, wróżbici, bioenergoterapeuci po latach swo­jej pracy są wrakami duchowymi, psychicz­nymi i fizycznymi, to ich eksploatuje. Oni ostatecznie przegrywają, bo diabeł coś daje, ale nie za darmo. Pozwala osiągnąć jakiś sukces, a potem tego człowieka niszczy, nio­sąc mu w finale życiową klęskę.

Zna Ksiądz przypadki nawróceń takich ludzi?
Spotkałem osoby, które parały się bioener­goterapią, nawróciły się, ale skutki pozostały. 60-letni mężczyzna, który się tym zajmował, może nawet w dobrej wierze, nie wiedział, ze sam się wyeksploatował. Ściągnął na siebie zło, stał się niespokojny, zaczęły go nękać róż­ne choroby przez lekarzy nierozpoznawane – mimo ze się nawrócił. Pewna wróżka, która przeżyła nawrócenie, opowiadała, jak do tego doszło. Na początku wróżyła z kart tak trochę dla żartu, nie na serio. Ale potem doświadczy­ła, że to, co mówi sprawdza się; poczuła siłę, która nią kieruje i weszła w to. Dopiero po na­wróceniu zrozumiała, że to nie była ani jej siła, ani jej inteligencja czy intuicja, tylko siła dia­belska, która nią kierowała. Potrzebne jej było dogłębne nawrócenie, wyrzeczenie się zła, ge­neralna spowiedź, dobre rekolekcje, naprawie­nie szkód, przebłaganie Pana Boga, bo dużo zła uczyniła sobie i innym.

Niektórzy zauważają tendencję do traktowania egzorcyzmów czy innych modlitw uwalniających jako pewnego rodzaju zabieg albo tabletkę. Wezmę i będę uwolniony…
Są osoby, które zgłaszając się do egzorcystów, oczekują natychmiastowej pomocy na zasadzie czarodziejskiej różdżki, bez własnego wysiłku. Tymczasem pomoc może przyjść wtedy, kie­dy człowiek sam się otworzy, kiedy wejdzie na drogę wiary, pojedna się z Bogiem, uporząd­kuje swoje życie wewnętrzne, sumienie, odbę­dzie dobrą spowiedź. Dopiero wtedy pomoc ka­płana może być skuteczna. Dlatego ważna jest współpraca.

Jeśli człowiek poddawany jest modlitwie egzorcyzmu, to musi współpracować z kapłanem, przede wszystkim wyrzec się Szatana i zła, wyznać wiarę, odejść od środowiska, które go zniewoliło, np. zerwać z sektą, nie posługiwać się przedmiotami magicznymi i zniszczyć je. Należy odrzucić różne bożki, maski, talizmany, niewłaściwą literaturę, muzykę, gry komputerowe. Droga do wolności wiąże się z wysiłkiem człowieka, uporządkowaniem swojego domu, relacji międzyludzkich. Konieczne jest zerwanie ze złym środowiskiem – czy to narkotycznym, przestępczym, czy satanistycznym. Musi dokonać się nawrócenie człowieka, by żył wiarą i modlitwą. Dopiero wtedy pomoc Kościoła staje się skuteczna.
Źródło: Duchowy.net oraz www.miesiecznikegzorcysta.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

28 odpowiedzi na „Ks. Edmund Szaniawski – Przekleństwo i jego skutki

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. wobroniewiary pisze:

    Przeczytaj, rozważ, pomódl się.

    „Dlatego potrzebne jest świadectwo wiary, modlitwa i umartwienie w intencji ratowania ludzkości i świata przed zatraceniem się w szatanie. Kościół musi obumrzeć, aby odrodzić się na nowo przez zmartwychwstanie w pełni mocy Bożej i zajaśnieć blaskiem Ducha Świętego” – Pan Jezus do Alicji Lenczewskiej.

    Obecny czas, to czas walki duchowej o dusze waszych dzieci, a przede wszystkim o jedność w małżeństwie. Nie dajmy się uśpić!

  3. wobroniewiary pisze:

    „Pewna kobieta w średnim wieku, rozwiedzio­na, miała niespokojne sny, czuła się skrępowana, ciągle coś ją bolało, była niespokojna, nerwo­wa. Trwało to kilka lat, a ona nie wiedziała, co jej jest. Modliłem się nad nią, nie mogliśmy zna­leźć przyczyny. Zapytałem, od kiedy ma te złe stany. Wtedy przypomniała sobie, że gdy po roz­prawie rozwodowej wyszła z sądu, teść bardzo źle jej życzył. I właśnie od tego czasu zaczęła się źle czuć. W momencie, kiedy ją błogosławiłem, jej ręce tak opadły, jakby spadły z nich łańcuchy. Cała osunęła się w klęczniku. To był znak, że fizycznie odczuwała tę modlitwę, która była przezwyciężeniem zła, przekleństwa. Łaska Boża i modlitwa Kościoła mają większą moc”

  4. wobroniewiary pisze:

    A propos mówienia „idź do diabła” czy „niech idzie do piekła, do diabła – nie módl się za niego” – przypomnę komentarz z przedwczoraj:

    Kochani, bardzo długo myślałam, czy napisać o tym, ale wiem, że muszę!
    Przed opublikowaniem skonsultowałam to z jednym z Bożych kapłanów i nawet dopisałam dwie uwagi

    Sprawa jest dość delikatna, pomijając wszelkie dane – muszę Wam o tym napisać, aby Was przestrzec a tym samym być może i pomóc duchowo, jeśliby kogokolwiek z Was to spotkało oprócz dwóch naszych Czytelniczek. Wiecie, że nigdy nie pozwoliłam krytykować kapłanów, tylko nakazywałam modlitwę za nich. Ale przestrzec przed złą praktyką jakiegokolwiek kapłana mogę a nawet muszę.

    Otóż jest w Polsce pewien pogubiony kapłan, który gdy spowiadają się u niego żony, matki, siostry, mające problemy z mężami, dziećmi czy krewnymi – on im nakazuje zerwanie kontaktów, wystawienie walizek, rozwody, mówi „niech idą do piekła, do diabła itp. itd.)

    Osoby po takich spowiedziach są poranione, pogubione, a to swoiste przekleństwo kapłana ma moc, bo jak powiedział ks. Dominik Chmielewski „Błogosławieństwo kapłanów jest największym błogosławieństwem na ziemi” (https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2016/11/07/ks-dominik-chmielewski-blogoslawienstwo-kaplanow-jest-najwiekszym-blogoslawienstwem-na-ziemi/)
    Skoro błogosławieństwo – to i analogicznie przekleństwo.

    Pierwsza Czytelniczka nie posłuchała rady tego księdza, potem pojechała do spowiedzi do innego kapłana, który zdjął z niej to „pokutne zobowiązanie pozbycia się męża i zakazu modlitwy za niego” – dziś zeszli się i żyją na nowo jakby dopiero po ślubie.

    Ja sama usłyszawszy, że mam nie modlić się za swego byłego męża, odpowiedziałam temu księdzu (znałam go osobiście), że tego nie wykonam, bo Matka Boża prosiła Hiacyntę i pozostałe dzieci w Fatimie, aby modlili się za grzeszników, bo mało kto się modli i wiele dusz idzie do piekła. W moim przypadku było to zalecenie, ze spowiedzi u tego księdza na szczęście nie korzystałam.

    Najgorsza jest sytuacja drugiej Czytelniczki. Ona usłyszała, że ma nie modlić się za syna, niech on idzie do piekła i wczoraj dzwoniła do mnie z daleka (na razie nie ma możliwości pójść do spowiedzi i przeciąć tamtą spowiedź i tamte chore zalecenia) załamana, bo jak rozmawiała z tym księdzem, to dziecko było w fazie buntu ale jeszcze było „normalne” Od tamtej pory po tym „błogosławieństwie – niech idzie do diabła”… zaczął się nie tylko alkohol ale i narkotyki. Niszczenie wszystkiego, bo używki kosztują. Poradziłam jej tylko, aby błogosławiła na odległość swoje dziecko, a po Mszy Św. porozmawiałam z mądrym Franciszkaninem pytając o radę.

    Złapał się za głowę mówiąc, że ten ksiądz jest „chyba nieźle zniewolony” Poradził mi co mam powiedzieć tej Czytelniczce, jedna z rad dla wszystkich: jak są w rodzinie takie sprawy jak alkoholizm, próby samobójcze, narkotyki, zdrady itp. to najlepiej zwracać się z prośbą o modlitwę do sióstr klauzurowych a Ona dodatkowo musi pójść do spowiedzi świętej i „zerwać pęta tamtej chorej spowiedzi” i obowiązkowo opowiedzieć o szczegółach tamtej spowiedzi

    Piszę to po to, abyście wiedzieli, jak wiele trudnych spraw załatwia się poza stroną, ale sumienie każe mi Was ostrzec i powiedzieć, co macie zrobić gdyby Was coś takiego spotkało.

    Proszę też was bardzo – nie opisujcie tu swoich spowiedzi, zranień od kapłanów. Po prostu przeczytajcie, weźcie sobie do serca i zmówcie jedno Zdrowaś za mnie, za te dziewczyny i o nawrócenie dla tego księdza.

    • MariaPietrzak pisze:

      Mysle , ze nie zaszkodzi … modlitwa wynagradzająca przkazana przez Pana Jezusa za bluźnierstwa i zniewagi uczynione Świętemu Imieniu Boga
      ( Fragmenty orędzi Jezusa i Maryi – s. Maria Natalia, Węgry (1936-1988) – Zwycieska Krolowa swiata )

      / Zbawiciel powiedział mi pewnego dnia: „Przekleństwa są jak zatrute strzały, które ranią moje serce. Tobie, moja córko, pragnę dać złote strzały, którymi będziesz mogła wynagradzać za bluźnierstwa i zniewagi uczynione Świętemu Imieniu Boga.”
      Następnie Jezus nauczył mnie następującej modlitwy:

      Cześć, uwielbienie, miłość i chwała świętemu Imieniu Boga od wszystkich stworzeń żyjących na niebie, na ziemi i w morzach.
      Niech Imię Boga będzie w szczególności uwielbiane i czczone przez święte Serce Jezusa obecne w Najśw. Sakramencie i przez Niepokalane, pełne miłości Serce Maryi.
      O mój Jezu!
      Pragnę, by Twoje pragnienie pełne miłości do dusz, zawsze było ugaszone i by serce każdego człowieka kochało Cię i przynosiło prawdziwą ulgę. Amen

  5. Ufająca Bogu pisze:

    Mam wrażenie,że ostatnio to ,co mnie spotyka,to wynik złych „czynów” które rzuca pod moim adresem pewna osoba. Modlę się za nią od początku znajomości, pomagam w życiu osobistym, zawodowym. Często nadstawiam drugi policzek. Odpowiadam miłością za zniewagi, pomówienia i całą resztę oszczerstw. Ale już nie daję rady. Mam wrażenie, że jest to osoba ,która przez zazdrość bardzo źle mi życzy i widzę,ze od jakiegoś czasu (odkąd się znamy)wszystko się sypie. Niestety jesteśmy skazane na siebie. Ja się modlę za nią, ale brakuje mi już sił. I proszę o wsparcie w modlitwie.

    • wobroniewiary pisze:

      Jeśli będziesz w stanie łaski uświęcającej – nic złego cię nie spotka.

      Polecam dogłębnie przeczytać ten wpis – fragment:
      „Ksiądz powiedział mi że przekleństwo cały czas działa, dopóki ktoś nie odwoła go świadomie i dobrowolnie i tylko przestrzeganie 10 przykazań i bycie blisko Boga chroni mnie całkowicie przed jego skutkami. I w razie by mi się zdarzyło popełnić jakiś ciężki grzech to muszę jak najszybciej udać się do spowiedzi, gdyż grzech ciężki otwiera na działanie przekleństwa. Powiedział mi również, żebym ostrzegł moje dzieci ponieważ są w wielkim niebezpieczeństwie. Muszą również przestrzegać przykazań i być blisko Boga… ”

      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2016/11/20/uzdrowiony-z-przeklenstwa-jak-uwolnic-sie-z-przeklenstwa-i-zlorzeczen/

  6. MariaPietrzak pisze:

    … przeklenstwa , czary mary , uroki , gusla , zle oko , wrozby , magia …. to bron diabelska !

    ***
    O Przenajświętsza Hostya!
    Dla której nam Niebo sprzyja;
    Broń od nieprzyjaciół wszelkich,
    Dodaj mocy i sił wielkich.
    Bądź chwała Panu naszemu,
    Z Dziewicy narodzonemu,
    Ojcu, Duchowi Świętemu,
    Bogu w Tróyjcy jedynemu. Amen / 1928 r.

    *** Zbyt malo o mocy Eucharystii !
    I zbyt malo o mocy Kaplanstwa !
    Przeciez nie jestesmy sami !!
    Boga posrod nas mamy !
    Moc w slabosci sie doskonali , wiec bysmy tylko Panu sposobnosc dali …
    Zaufali !

    Moze warto przypomniec modlitwe za Kapłanów ( niech z ust nam nie schodzi ! ) za tych , ktorzy zostali i wybrani , i poslani !
    Bysmy nie czuli sie na tym lez padole ,sami .
    Bezradni , przekleci , wykleci i splakani !
    By przebudzic do odpowiedzialnosci i wiekszego nad nami czuwania , Strozy Porzadku i Prawd Bozych Dochowania !
    Zeby sie nie okazalo , ze MO sprawniej dzialalo , bezpieczniej sie spalo !

    ***
    O mój Jezu, przez Twoje Serce tak bardzo kochające błagam Cię,
    rozpal żarliwością Twej Miłości
    i gorliwością o Twoją chwałę
    wszystkich kapłanów świata,
    wszystkich misjonarzy i
    wszystkich, którzy są odpowiedzialni za głoszenie Twego Boskiego Słowa,
    aby ogarnięci świętym zapałem wyrywali dusze szatanowi
    i prowadzili je do Twego Serca,
    gdzie będą Cię chwalić na wieki. Amen
    ____________________________________ Pan Jezus podyktował tę modlitwę Siostrze Józefie Menendez z naglącą prośbą: “Powtarzaj te słowa codziennie” Modlitwa pochodzi z “Wezwania do Miłości”. Imprimatur: Kuria Metropolitalna Warszawska 5792/NK/2006

    ***

    A ja ?
    Co ja ?
    Pan i do mnie mowi ,
    ” kiedy wychodzi z Kosciola sw. Marcina w Monstrancji … Jest bardzo grozny … w jednej rece rozge trzyma , w drugiej miecz i mowi …
    Bede karal , bo slepi i glusi sa na moje wolanie , uszy ich zamkniete – nie slysza Mnie i nie chca Mnie slyszec – nie przychodza, abym mowil do ich serc !
    Lekcewaza Mnie jako Boga Eucharystycznego .
    Same swietokradztwa i tyle jest spustoszenia w duszach .
    I gdyby nie Moja Matka Niepokalana , co ciagle powstrzymuje Mnie , reke Moja karzaca ,
    i dusze ofiarne … z tego swiata zostalyby tylko zgliszcza !
    (…)
    Dusze ofiarne !
    Wyjmijcie z mojej reki miecz , abym nie karal swiata !
    Dajcie mi wasze calopalenie , a Ja wam dam Siebie Samego i bedziecie mogli mowic ze swietym Pawlem “ Nie zyje juz ja , ale zyje we mnie Chrystus “!
    (…)
    Niech bedzie Bog uwielbiony !
    Niech bedzie uwielbione swiete Imie JEGO “

    Click to access s_medarda_zofia_wyskiel_widzenia.pdf

    Jest sposob na przemiane ?
    Diabla spetanie ?
    Z jarzma dusz wyzwolenie ?
    Boga ukoronowanie ?!

    POSPOLITE RUSZENIE !

  7. babula pisze:

    Bardzo proszę o radę: zostaliśmy po raz kolejny wykorzystani (ściślej mój mąż a ja pośrednio). Gdy się dowiedziałam o wszystkim straciłam panowanie nad sobą i z wściekłością powiedziałam, że jeśli „on” jeszcze raz tak zrobi (a wiadomo, że zrobi) to szl… mnie trafi. Bardzo rzadko się wyrażam niecenzuralnie (prawie nigdy) a tym razem nie wytrzymałam. Potem przebaczyłam „jemu” i poszłam do Komunii Św. Ale teraz nie jestem pewna czy mogłam pójść. Bo właściwie to przeklęłam samą siebie. Czy mam grzech ciężki?

  8. Joanna pisze:

    Proszę o modlitwę za moją mamę Marię. wczoraj zmarła. Serdeczne Bóg zapłać

  9. Teresa pisze:

    Napisałam pewnej osobie /były ksiądz / Psalm 109 /18 , czy to jest grzech .Będąc ksiedzem bardzo wiele osób skrzywdził

  10. Teresa pisze:

    Ale to słowa Psalmu

    • wobroniewiary pisze:

      Tylko w Psalmach nieprzyjaciel oznacza szatana a nie człowieka!!!

    • Paweł pisze:

      W Psalmach znaleźć można liczne złorzeczenia, np. Ps 54,7; Ps 55,16; Ps 59,14; Ps 109,18. Biblia Tysiąclecia (nasze najbardziej oficjalne polskie tłumaczenie Pisma świętego) do pierwszych trzech spośród wyżej wymienionych wersetów daje na stronie 617 taki przypis:

      „Złorzeczenie przeciw wrogom częste w psalmach. Przewrotność religijno-moralna wrogów stawia ich również w przeciwieństwie do Boga i całego Jego narodu. Dopiero w świetle pełnego objawienia Nowego Testamentu Chrystus Pan nakazuje miłować nawet nieprzyjaciół (por. Mt 5,44).”

      Objawienie publiczne dopiero w Nowym Testamencie zostało doprowadzone do pełni, a skutkiem tego była zmiana Prawa Starego Przymierza na Prawo Nowego Przymierza, czyli nie zawsze było wszystko tak samo: inaczej było w czasach Psalmisty, a inaczej jest dzisiaj. O tej różnicy tak pisze święty Tomasz z Akwinu w Sumie Teologicznej (część I-II, zagadnienie106, artykuł 4):

      „Co do uczynków cnotliwych, nakazanych przykazaniami prawa. niektóre mogły być trudne i ciężkie do wykonania zewnętrznego. Pod tym względem Prawo Starego Zakonu było o wiele cięższe od Nowego, zobowiązywało bowiem mnóstwem przepisów obrzędowych, niż Prawo Nowe, które w nauce Chrystusa i Apostołów niewiele przepisów dodaje do zasad prawa naturalnego (…). Inna trudność dotyczy wewnętrznych aktów cnotliwych, by wykonywać akty cnót ochoczo i z radością. Ze względu na to cnota bywa trudna, dla kogoś bowiem, kto jeszcze nie posiada cnoty, jej uczynek bywa bardzo trudny, a gdy usprawni się w cnocie, staje się łatwy. Z tego względu nakazy Nowego Prawa są cięższe od nakazów Prawa Starego Przymierza, gdyż w Prawie Nowego Zakonu zakazem objęte są złe czynności duszy, które nie były wyraźnie zakazane w Prawie Starego Zakonu.”

      A więc: Nowy Testament daje nam nowe środki łaski – Sakramenty – ale też jest BARDZIEJ WYMAGAJĄCY MORALNIE niż Stary Testament, czyli krótko mówiąc Nowy Testament więcej daje, ale i więcej wymaga, więcej nam umożliwia, ale i większej doskonałości od nas oczekuje.

      A teraz cytat z Sumy Teologicznej świętego Tomasza z Akwinu o tym, czy wolno kiedykolwiek komuś życzyć czegoś złego (z części II-II, zagadnienie 76, artykuł 1):

      „Złorzeczyć (i przeklinać) znaczy wypowiadać zło. (…) Jeśliby (…) ktoś nakazał komuś lub życzył mu czegoś jako zła, wówczas zmierza do samego zła i dlatego takie złorzeczenie w obu wypadkach jest niedozwolone. Na tym zasadniczo polega przekleństwo. Jeśliby natomiast ktoś nakazywał lub życzył komuś zła dla jakiegoś dobra, wówczas tego rodzaju złorzeczenie byłoby dozwolone. Nie będzie to jednak przekleństwo we właściwym znaczeniu, lecz tylko przygodnie, gdyż główny zamiar złorzeczącego człowieka odnosi się do dobra, a nie do zła. Można (…) złorzeczyć nakazem lub życzeniem ze względu na dwojakiego rodzaju dobro:
      1. ze względu na sprawiedliwość – i w tym znaczeniu sędziemu wolno rzec zło człowiekowi, którego skazuje na słuszną karę (…);
      2. ze względu na pewien pożytek, np. gdy ktoś grzesznikowi życzy, by zachorował lub natknął się na jakąś przeszkodę po to, by stał się lepszy albo przynajmniej zaprzestał szkodzić innym.”

      [Zacytowałem z wydania pod tytułem „Skrót Zarysu Teologii (Sumy Teologicznej) św. Tomasza z Akwinu OP” opracowanego przez ojca Feliksa Wojciecha Bednarskiego OP, Warszawa 2004, wydanie piąte Fundacji Pomocy Antyk, „Wydawnictwo Antyk – Marcin Dybowski”; książka (ale chyba tylko w wydaniu pierwszym: Dominikanie Kraków, bo pozostałe wydania są powyższej Fundacji) posiada IMPRIMATUR księdza biskupa Kazimierza Nycza z dnia 18 lutego 1997.]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s