Ks. Wojciech Węgrzyniak: „Najnowszy Testament”. Co więc czynić w czasach zamętu?

Stary Testament powstawał przez wieki być może aż do I w. p.n.e. Nowy Testament powstał w I w. n.e. W ostatnich dziesięcioleciach coraz liczniejsza grupa ludzi zdaje się pisać Najnowszy Testament. Najbardziej znane różnice między Nowym Testamentem a Najnowszym są następujące:

Nowy Testament mówi: „Ja wszystkich, których kocham, karcę i ćwiczę” (Ap 3,19).
Najnowszy: Bóg nikogo nie karci.

Nowy mówi: „Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła.” (Mt 4,1)
Najnowszy: Bóg nikogo ani nie wodzi na pokuszenie ani nie próbuje.

Nowy mówi: „Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych.” (Łk 13,28)
Najnowszy: Bóg nikogo nie wyklucza.

Nowy mówi: „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.” (Mk 16,16)
Najnowszy: Bóg nikogo nie potępia.

Nowy mówi: „Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwiąźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą, ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego”. (1 Kor 6,9-10)
Najnowszy: Z tej listy na chwilę obecną należy wykreślić mężczyzn współżyjących ze sobą.

Nowy mówi:  „To niech będzie wiadomo wam wszystkim … że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka … ten człowiek stanął przed wami zdrowy … I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, przez które moglibyśmy być zbawieni”. (Dz 4,10-12)
Najnowszy: Wszystkie religie są równe.

Nie wiadomo, kiedy zakończy się proces tworzenia najnowszego kanonu, kto zadecyduje ostatecznie o nieomylności Najnowszego Testamentu i jakie spowoduje to podziały. To jednak jest wiadome, że Stary Testament jest świadectwem przymierza Boga z Izraelem, Nowy świadectwem przymierzem Boga z całą ludzkością. Natomiast Najnowszy zdaje się być świadectwem przymierza ludzi z ich własnymi wyobrażeniami. Przymierza, w którym Bóg ma do powiedzenia tylko tyle, ile człowiek pozwoli Mu powiedzieć.
Za: kliknij

*****
Co mamy czynić w czasach powszechnego zamętu?

Zachęcamy do lektury najnowszej książki czyli wywiadu-rzeki z księdzem Piotrem Glasem „Dekalog. Prawdziwa droga w czasach zamętu”. Pan Tomasz Terlikowski pisze: „Zapewniam, że niesamowita, bo tym razem to prawdziwy podręcznik walki duchowej, walki ze swoimi zniewoleniami, upadkami, grzechami”. 



Pamiętajmy też i weźmy sobie mocno do serca słowa św. Pawła z Listu do Galatów na temat Prawdziwej Ewangelii:
„Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście – niech będzie przeklęty!”
Za: http://www.nonpossumus.pl/ps/Ga/

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

82 odpowiedzi na „Ks. Wojciech Węgrzyniak: „Najnowszy Testament”. Co więc czynić w czasach zamętu?

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    • tu MariaPietrzak pisze:

      Oto jeden ze sposobów na czas , który zamęt sieje ❗

      Z czwartku na piątek , Godzina Święta 🆘bliźniemu łaski Bożej zazdrościć🆘
      Jest to jeden z grzechów przeciwko Duchowi Świętemu . Wam , waszym sercom i wrażliwości , a szczególnie modlitwie przed Najświętszym Sakramentem polecam osobę duchowną , która z powodu tego grzechu weszła na drogę kłamstwa , pomówień i oszczerstw .
      Niejasne są motywy , ale na dziś , nie potrafi , a nawet nie chce wyjść z tej drogi , boi się obnażenia w Prawdzie ? boi Światła ? boi konsekwencji oszustwa jakiego dopuściła się wobec członków Kościoła Świętego ?
      Również osoby , których konto obciążyła swoim grzechem , prowokując postawy podejrzenia i posądzenia w środowisku .
      Ratujmy człowieka . Ratując drugiego , ratujemy siebie ! Tym bardziej ulgę Panu damy , bo jak powiedział , Kapłan to źrenica Jego Oka !
      Przekaż dalej 🆘 ….

  2. tu MariaPietrzak pisze:

    Co czynić w czasach zamętu ?
    – Nie wyciszać Prawdy , nawet gdy boli !

  3. wobroniewiary pisze:

    NOWENNA PRZED ŚWIĘTEM NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY Z LOURDES I ŚWIATOWYM DNIEM CHOREGO (codziennie można dodać własną intencję)
    VII dzień – 8 lutego

    Bycie blisko chorego jest niezbędne, winna jednak temu towarzyszyć ewangelizacja środowiska, w którym żyjemy (Benedykt XVI)..

    Boże, widzę świat ludzi troszczących się o zdrowie, urodę, skoncentrowanych na sobie, uchylających się od posługi wobec potrzebujących. Konieczna jest ewangelizacja naszego otoczenia, by było zdolne bezinteresownie wyjść ku drugiemu człowiekowi. By nie zabrakło gestów miłości, ale również opieki modlitewnej nad chorymi, cierpiącymi. Być może choroba kogoś bliskiego pomoże odkryć na nowo wartość, sens i cel życia każdego z nas..

    Każdego dnia nowenny:
    Maryjo Matko Boga i ludzi, módl się za nami.
    Święta Bernadetto, módl się za nami.
    Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

    Modlitwa za chorych
    Boże, Twój Syn dźwigał nasze boleści i objawił nam wartość tajemnicy cierpienia, wysłuchaj nasze prośby zanoszone za chorych i spraw, aby pamiętali, że należą do tych, którym Ewangelia obiecuje pociechę, i aby czuli się zjednoczeni z Chrystusem cierpiącym za zbawienie świata. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
    Chrystus dobrowolnie przyjął cierpienie, chociaż był niewinny, poświadczając w ten sposób prawdę miłości przez prawdę cierpienia, które dla Niego jako Boga Człowieka, było ponad wszelką miarę bolesne. Ale właśnie przez tę ofiarę na zawsze związał cierpienie z miłością i w ten sposób je odkupił (Jan Paweł II).

    • wobroniewiary pisze:

      II Nowenna:
      Drodzy chorzy i cierpiący, to właśnie przez rany Chrystusa możemy patrzeć oczyma nadziei na wszystko zło, które dotyka ludzkość. Zmartwychwstając, Chrystus Pan nie usunął ze świata cierpienia i zła, ale uzdrowił je u samych korzeni. Przemocy zła przeciwstawił wszechmoc miłości. Wskazał nam więc, że drogą do pokoju i radości jest miłość: »Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie« (J 13,34). Chrystus, Zwycięzca śmierci, żyje pośród nas. Naśladujemy naszego Mistrza w gotowości oddania życia za naszych braci, stając się posłańcami radości, która nie lęka się bólu, radości Zmartwychwstania (Benedykt XVI, Z Orędzia na Światowy Dzień Chorego 2011).

      Módlmy się za ludzi chorych na duszy, więźniów, zatwardziałych grzeszników, przegranych w oczach świata i potępionych przez społeczeństwo, którzy być może nigdy nie słyszeli o miłości Boga. W krzyżu Jezusa Chrystusa mają oni przystęp do miłującego Ojca w niebie. Niech dotrze do nich Dobra Nowina o Bogu miłującym tych, którzy się źle mają. Niech On uleczy ich serca. Bogu nie zależy na śmierci grzesznika, ale aby się nawrócił i żył. Módlmy się również za tych, których Bóg wybrał do posługi głoszenia zbawienia więźniom i osobom z marginesu społecznego, by z ochotą i radością nieśli im Jego miłość. „Miłujcie waszych nieprzyjaciół (…) abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie” (por. Mt 5,44-45).

      Maryjo, Uzdrowienie chorych i Pocieszycielko strapionych, powierzamy Twej matczynej opiece chorych i cierpiących; wstawiaj się za nimi u Twojego Syna, a naszego Pana Jezusa Chrystusa, aby otrzymali łaskę przyjęcia cierpienia jako daru Bożej miłości oraz zostali uzdrowieni.

      Pod Twoją obronę…
      Ojcze nasz…

      Módlmy się.
      Boże, Ty jesteś ucieczką w chorobie, okaż swoją moc nad Twoimi chorymi sługami i służebnicami, aby dzięki Twojemu miłosierdziu odzyskali zdrowie i mogli uczestniczyć w życiu świętego Kościoła. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

  4. wobroniewiary pisze:

    Jedyne co pociesza to fakt, o którym mówiła św. Brygida Szwedzka:
    “Dlatego wiedz, że zanim nadejdzie Antychryst, niejednym ludom otworzą się wrota wiary. Następnie chrześcijanie rozmiłowani w herezjach, i niegodziwcy depczący duchowieństwo i sprawiedliwość, będą ewidentnym znakiem, że wnet nadejdzie antychryst”.
    Księga VI Objawienia Niebieskiego , rozdz 67, punkt 12

    A po nim przyjdzie nasz Pan – Jezus Chrystus ❤

  5. Ania pisze:

    A tak to widzą zwolennicy tego Najnowszego Testamentu:

    „Dla mnie to jest skandal. Jestem praktykującą katoliczką i rozwiodłam się kilkanaście lat temu z wyłącznej winy i woli męża. Nie chciałam mu robić problemów z rozwodem, bo po co być z kimś, kto mnie nie kocha? – opowiada Magda. Kiedy kilka lat temu znowu się zakochała, wiedziała, że pewnie nigdy do komunii nie przystąpi. Ale tliła się w niej iskierka nadziei – że w Kościele coś ruszy, a hierarchowie kościelni w końcu zaczną traktować wiernych jak ludzi i przestaną zmuszać ich do cierpienia za błędy. Zwłaszcza cudze.
    .
    Magda miała wsparcie znajomych, również wierzących. A kiedy wyrozumiały Franciszek został papieżem, popłakała się ze szczęścia. Tym bardziej zaskoczyła ją petycja. – Przecież to są świeccy. Nie rozumiem, jak mogą być tak zacietrzewieni, żeby wręcz prosić o dodawanie współwyznawcom problemów – mówi.”

    https://kobieta.wp.pl/polska-zawsze-wierna-czyli-jak-katolik-walczy-z-katolikiem-6217875033938049a

  6. wobroniewiary pisze:

    Z maila od Magdaleny z W-wy (fragment)

    Czy mogę poprosić o modlitwę? Jakiś szturm modlitewny?
    Jestem w sytuacji beznadziejnej.
    Mam męża, synka i czekamy na kolejnego , trzeciego ( drugiego straciliśmy rok temu) .
    Dostaliśmy wypowiedzenie najmu mieszkania, Więc musimy się wyprowadzić do końca marca.
    Będąc w 9 miesiącu ciąży
    (…) Najgorsze jednak jest to, że właśnie dowiedziałam się o tym ze poza mną została przeprowadzona sprawa sądowa ( z firma konkurencyjna ) , niestety nie zostałam o tym skutecznie poinformowana.
    Teraz najważniejsze jest to żeby wznowić sprawę, odwołać się, i spróbować się obronić.
    Proszę , błagam o modlitwę w tej intencji, o wznowienie sprawy, o modlitwę za Panią sędzinę , która o tym decyduje oraz o pozytywne rozpatrzenie tej sprawy.

    Pani Ewo proszę o pomoc.
    Ja bardzo potrzebuje Pani wsparcia oraz wsparcia czytelników WOWIT.
    Proszę jedynie, a może AŻ o modlitwę, bo wierze ze to jedyna nadzieja (….)

    • Paweł pisze:

      Jeśli chodzi o „modlitwę za Panią sędzinę, która (…) decyduje”, to można prosić o wstawiennictwo Świętych będących za życia sędziami oraz tych uznanych za „Patronów sędziów” – według stron: http://catholicsaints.info/saints-who-were-judges/ oraz http://catholicsaints.info/patrons-of-judges/

      Według tej drugiej strony „Patronami sędziów” są: św. Mikołaj z Miry, św. Iwo z Kermartin i św. Jan Kapistran. Natomiast według tej pierwszej strony sędzią za swego życia był m. in. św. Bernardyn Realino.
      Św. Mikołaj z Miry jest ponadto „Patronem spraw sądowych niesłusznie przegranych” – wg strony: http://catholicsaints.info/patrons-of-lawsuits-unjustly-lost/
      Oto modlitwy ku czci ich czworga wzięte z książki „Żywoty świętych Pańskich – na każdy dzień roku”, którą „według Kalendarza Rzymskiego opracował o. Hugo Hoever SOCist”, a wydało w roku 1991 Warmińskie Wydawnictwo Diecezjalne „za zezwoleniem Biskupa Warmińskiego dr. Edmunda Piszcza, Olsztyn, 31 maja 1989 r., nr 716/89”:

      1. Ku czci św. Mikołaja z Miry, Patrona notariuszy, sędziów i w ogóle prawników, zaliczanego nieraz do Czternastu Świętych Wspomożycieli (str. 430):
      „Wołamy o Twoją łaskę, Panie. Za wstawiennictwem św. Mikołaja zachowaj nas bezpiecznie pośród niebezpieczeństw, abyśmy mogli bez przeszkód kroczyć drogą zbawienia. Amen.”

      2. Ku czci św. Iwona z Kermartin, „Adwokata biednych”, Patrona adwokatów, sędziów i w ogóle prawników (str. 178):
      „Boże, który nauczyłeś Swój Kościół przestrzegać wszystkich przykazań Boskich, spraw, abyśmy naśladując Twojego kapłana, św. Iwona, praktykowali dzieło miłosierdzia i zasłużyli sobie na Królestwo Niebieskie. Amen.”

      3. Ku czci św. Jana Kapistrana, Patrona prawników, którego nazwano „apostołem zjednoczonej (po schizmie) Europy” (str. 386):
      „Panie, który wybrałeś św. Jana, by pocieszał Twój lud w niedoli, spraw, abyśmy zawsze mogli żyć bezpiecznie pod Twoją opieką i zachować Twój Kościół w pokoju. Amen.”

      4. Ku czci św. Bernardyna Realino, który uzyskał doktorat praw i został powołany na stanowisko audytora sądowego, zanim uświadomił sobie, że ma powołanie kapłańskie i wstąpił do Towarzystwa Jezusowego (jezuitów):
      „Boże, który nauczyłeś Twój Kościół zachowywać wszystkie Twoje przykazania miłości, pomóż nam naśladować Twojego kapłana, św. Bernardyna, w praktykowaniu dzieł miłosierdzia. Spraw, byśmy mogli być wymienieni wśród błogosławionych w Twoim Królestwie. Amen.”

      • Paweł pisze:

        +++
        Oprócz tych czterech modlitw odmówię w tej intencji „Litanię do świętego Mikołaja” według jej wersji zaprezentowanej na str. 232-233 książki księdza Jerzego Lecha Kontkowskiego SJ „100 Litanii” (wydanie Wydawnictwa WAM Księży Jezuitów, Kraków 1997, NIHIL OBSTAT: Przełożony Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego, ks. Mieczysław Kożuch SJ, Kraków 16 II 1994 r.) i w prawie zupełnie identycznej postaci nagranej na filmiku: https://www.youtube.com/watch?v=tfk5H4dKnaE

    • Renata Anna pisze:

      +++

    • Helena pisze:

      Koronka do Miłosierdzia Bożego za wszystkich, którzy potrzebują mojej modlitwy

    • kasiaJa pisze:

      +++

    • Ania W. pisze:

      +++

    • Aleksandra pisze:

      +++

    • duszyczka pisze:

      +++

  7. Ehmm pisze:

    Kolejny raz dziękuję Bogu za tę stronę ❤

  8. wobroniewiary pisze:

    Dziś jeszcze „tłusty czwartek” ale już jutro mamy piątek i polecam wszystkim:

    AKT POŚWIĘCENIA SIĘ BOSKIEMU SERCU
    Ja,… oddaję się i poświęcam Boskiemu Sercu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Oddaję Mu swoją osobę i życie swoje, uczynki, przykrości i cierpienia, żeby żadnej cząstki swego jestestwa więcej nie używać, jak tylko dla Jego czci, miłości i chwały. Taka jest nieodwołalna wola moja, żeby całkowicie do Niego należeć, i wszystko czynić z miłości ku Niemu, wyrzekając się całym sercem wszystkiego, co by się Jemu nie podobało. Dlatego Ciebie, Najświętsze Serce, obieram sobie za jedyny przedmiot mej miłości, za opiekuna mego życia, za rękojmię mego zbawienia, za lekarstwo za moją ułomność i niestałość, za wynagrodzenie za moje grzechy całego życia i za pewne schronienie w chwili mej śmierci. Bądź przeto, Serce pełne dobroci, moim usprawiedliwieniem wobec Boga, Twojego Ojca, i odwróć ode mnie strzały słusznego gniewu Jego. O Serce pełne miłości, w Tobie pokładam całą ufność moją, albowiem wszystkiego się obawiam ze strony mojej skłonności do czynienia zła, natomiast wszystkiego się spodziewam od Twojej dobroci. Dlatego zniszcz we mnie wszystko, co Tobie może się nie podobać lub sprzeciwiać. Niech czysta miłość Twoja, tak głęboko wniknie w moje serce, bym nie mógł zapomnieć o Tobie, ani też oddalić się od Ciebie. Błagam Cię przez wszystką dobroć Twoją, by imię moje zapisane było w Tobie, gdyż to tylko pragnę uważać za szczęście swoje i swoją chwałą, żeby żyć i umierać jako Twój wierny sługa. Amen.

    AKT OSOBISTEGO POŚWIĘCENIA SIĘ SERCU PANA JEZUSA
    Tobie Chrystusie składam hołd wdzięczności za wszystko, co z miłującego serca uczyniłeś. Polecam się Twemu Sercu, oddając się całkowicie do Twojej dyspozycji. Ofiaruję więc wszystkie swoje cierpienia, niewygody, upokorzenia, oraz wszystkie swoje dobre uczynki i modlitwy. Proszę, aby wszelkie moje ofiary, były przyjęte jako wynagrodzenie za grzechy tych, którzy ducha prawości i pokuty zatracili. To, co ofiaruję, niech będzie przeciwwagą dla zniewag, które ranią Twoje Serce. Ty Boże wiesz, co jest ukryte w głębiach mojego serca, znasz moje pragnienia. Proszę Cię o łaskę wytrwania w tym co dobre. Dopomóż mi, aby moje codzienne życie było świadectwem ofiarowania się Tobie.

    CODZIENNE OFIAROWANIE
    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Maryi wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za nasze grzechy. Łączę je z tymi intencjami, w jakich Ty za nas ofiarowałeś się na krzyżu i nieustannie ofiarujesz się na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół święty katolicki, za Ojca świętego N. i na wszystkie intencje na ten miesiąc i dzień wyznaczone. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty, jakich dostąpić mogę i ofiaruję je za dusze w czyśćcu. Amen.

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/modlitwa/litania-do-najswietszego-serca-pana-jezusa/

  9. Katarzyna pisze:

    Wiem, że jutro tj. 9 lutego, odbędzie się kolejna Msza celebrowana przez księdza egzorcystę z prośbą o wstawiennictwo Ojca Matteo da Agnone.
    Gorąco zatem proszę o możliwość złożenia modlitwy w sprawie: uwolniena, zdemaskowania i wygranej walki z antykościołem.
    Prosiłabym także, jeśli nie będzie to dla Państwa kłopotem, aby tę intencję powtarzać przy wszystkich odbywających się Mszach.

  10. Jola pisze:

    Polecam wszystkim wowitom kazania KS. Mariana Rajchela , https://youtu.be/k3o8vjQye7M bardzo pomocne życzliwe i pełne mądrości.

  11. Aga S. pisze:

    Przypominam o regularnym zasilaniu skarbonki tym co serce dyktuje.
    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/skarbonka/
    Z Panem Bogiem.

  12. mała pisze:

    Występy akrobatów, szydzenie z celibatu, przebieranki, komunia dla protestanckich pastorów. Tak Niemcy bawią się podczas… Mszy Świętej

    • mdwa pisze:

      To nie była Msza Św. lecz kabaret odprawiony przez diakona Williberta Pauelsa znanego komika w Koloni który kiedyś studiował teologię , ma świecenia diakonatu kościoła katolickiego jako pomocnika ( z 1993 roku ) , ma żonę i dwie córki . A całość odegrano dla medialnej grupy lokalnej o nazwie WDR 1 ( telewizja i internet ) a całość przedstawienia odegrano w Gengulphus, Heinsberg, North Rhine-Westphalia, Germany, Europe który jest jakimś kościołem muzeum . nigdzie nie ma informacji że jest kościołem katolickim , lub czynnym kościołem innego wyznania . Proszę wpisać w internet nazwisko tego pana i dać wyszukiwanie filmów to wyskoczą filmy pana w stroju klauna , co więcej Pant ten twierdzi że choruje na depresje i przedstawienia są formą terapii. Adminko wiem że nie wpuścisz tego tekstu ale podeślij to ,,małej” niech wyśle to ludziom ze strony Facebokowej którzy to rozpowszechniają , niech się uczą rzetelności .

      • wobroniewiary pisze:

        „Adminko wiem że nie wpuścisz tego tekstu” – Nigdy nie mów nigdy 🙂
        Prawdę trzeba zawsze podawać i „przepuszczać” przez moderację
        Nie znam cię, i nie wiem, czemu miałabym nie przepuszczać, a to sprostowanie uważam za ważne, ale też dodam coś od siebie: Nie przystoją ludziom (a już szczególnie byłym studentom teologii i diakonom kościoła katolickiego) takie kabarety!!!

  13. Jozef pisze:


    ,………..

  14. mała pisze:

    Watykan przyznaje: Pracuje komisja ds. Humanae vitae. Dopuści antykoncepcję?

    Od miesięcy konserwatywne media na całym świecie piszą o istnieniu w Watykanie specjalnej komisji, która zajmuje się ,,nowym odczytaniem” Humanae vitae Pawła VI. Chodzi przede wszystkim o sprawdzenie, czy należy nadal utrzymywać zakaz stosowania sztucznej antykoncepcji, czy też może był to jedynie zakaz ,,tymczasowy”.

    Przez długi czas Stolica Apostolska unikała wyraźnej odpowiedzi, czy taka komisja istnieje, czy nie. Teraz Watykan przyznał, że rzeczywiście są prowadzone pewne prace.

    Jak infoirmuje portal ,,Life Site News”, austriacka agencja prasowa KAP zdobyła konkretne potwierdzenie od kierownika archiwum Kongregacji Nauki Wiary, ks. Alejandro Cifresa. Nie wiadomo, czym skończą się te prace. KAP podaje, że wszystko stoi jeszcze pod znakiem zapytania, ale… są też widoki na przełom.

    http://www.fronda.pl/a/watykan-przyznaje-pracuje-komisja-ds-humanae-vitae-dopusci-antykoncepcje,106278.html

  15. Marzena pisze:

    W wielu polskich diecezjach zapowiedziano rozpoczęcie 11 lutego okolicznościowej nowenny w intencji ojczyzny. Inicjatywa wyszła od metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego, wiceprzewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Podjęło ją kilku innych biskupów diecezjalnych na Podkarpaciu i w Małopolsce. Być może do najbliższej niedzieli obejmie ona większą część, a daj Boże, nawet całą Polskę.
    Pomysł związany jest bezpośrednio z obchodami stulecia niepodległości. Przed 11 listopada 2018 r., kiedy będziemy za nią Bogu dziękować, mamy od 11 lutego na przeprowadzenie nowenny dziewięć miesięcy. Ale powodów do modlitwy za Polskę jest więcej niż samo tylko świętowanie. Na naszych oczach tworzy się bowiem nowy porządek świata. Trzeba w nim wywalczyć miejsce na wolną Polskę. To zadanie nie tylko dla polityków, także ale dla każdego Polaka, w szczególności zaś dla ludzi Kościoła

    Ks. Henryk Zielński
    Idziemy nr 6 (644), 11 lutego 2018 r.

    http://www.fronda.pl/a/ks-henryk-zielinski-koniecznie-modlmy-sie-za-polske,106283.html

  16. Ania pisze:

    Te słowa powinniśmy zapamiętać na długo. Głos kardynała to głos proroka. Nie wolno go lekceważyć.

    „Najbardziej prześladowani chrześcijanie nie żyją na Bliskim Wschodzie czy w Afryce, lecz właśnie tutaj. Jesteście najbardziej prześladowani, bo chcą uśpić, znieczulić waszą wiarę. Chcą zabić waszą wiarę i wasze chrześcijańskie wartości. Mówią wam: żyjcie tak jak wszyscy, bądźcie nowocześni. Chrześcijanie najbardziej prześladowani żyją na Zachodzie. To prawda, w Afryce podcina się nam gardło. Jeśli w Nigerii idziesz do kościoła, to nie wiesz, czy wrócisz do domu, bo w kościele może być bomba. To prawda. Ale śmierć fizyczna nie jest najgorsza. Gorsza jest śmierć moralna. A tutaj usypia się Kościół, jego nauczanie. Chcą, byście na wszystko się zgodzili: na aborcję, eutanazję… na wszystko. Jesteście najbardziej prześladowani. Jak przetrwać te prześladowania? Dzięki modlitwie. Chrystus nam mówi: beze Mnie nic nie możecie. Bądźcie ludźmi modlitwy! Chodźcie do kościoła, módlcie się w domu, proście o Bożą moc, jednoczcie się, bądźcie niezłomni w wierze. Jednoczcie się i brońcie waszej wiary” – mówił kardynał.

      • Paweł pisze:

        Miałem kiedyś taką książkę: św. Jan Bosko „Życie Św. Dominika Savio. Ucznia z Oratorium św. Franciszka Salezego” – https://sanctus.com.pl/szczegoly/7213/zycie_sw_dominika_savio_ucznia_z_oratorium_sw_franciszka_salezego

        Książkę tę przeczytałem w 2007 roku, a ponieważ to była 150. rocznica śmierci św. Dominika Savio, więc postanowiłem ją natychmiast po przeczytaniu „podać dalej” i podarowałem ją komuś.
        I o ile mnie pamięć nie myli, to w tej książce jest opisana prorocza wizja św. Dominika Savio na temat przyszłego NAWRÓCENIA ANGLII. Ale nic bardziej szczegółowego nie mogę o tej wizji teraz dodać: już nie pamiętam, bo czytałem to ponad 10 lat temu.

        • Paweł pisze:

          Przepraszam, że tak poniewczasie wracam jeszcze do tego tematu, ale właśnie dzisiaj niechcący natrafiłem w angielskiej Wikipedii na opis tej wyżej wzmiankowanej przeze mnie wizji św. Dominika Savio na temat Anglii, którą faktycznie przedstawił św. Jan Bosco w rozdziale 20 swojej książki „Życie Św. Dominika Savio”:

          The vision of England

          John Bosco records that Dominic once recounted to him a vision he had:
          „… . One morning as I was making my thanksgiving after Communion, a very strong distraction took hold of me. I thought I saw a great plain full of people enveloped in thick fog. They were walking about like people who had lost their way and did not know which way to turn. Someone near me said: ‚This is England’. I was just going to ask some questions, when I saw Pope Pius IX just like I have seen him in pictures. He was robed magnificently and carried in his hand a torch alive with flames. As he walked slowly towards that immense gathering of people, the leaping flames from the torch dispelled the fog, and the people stood in the splendour of the noonday sun. ‚That torch’, said the one beside me, ‚is the Catholic Faith, which is going to light up England'”.
          At his last goodbyes, Dominic requested John Bosco to tell the pope of his vision, which he did in 1858. The pope felt that this confirmed the plans he had already made concerning England.
          https://en.wikipedia.org/wiki/Dominic_Savio

          Czyli po polsku (jest to tłumaczenie moje – bezpośrednio z powyższego tekstu):

          Wizja Anglii
          Ksiądz Bosco odnotowuje, że Dominik kiedyś opisał mu wizję, której doznał:
          „… Pewnego poranka kiedy odprawiałem swoje dziękczynienie po Komunii św., coś bardzo silnie odwróciło moją uwagę. Jak sądziłem, zobaczyłem wielką równinę pełną ludzi ogarniętych gęstą mgłą. Oni wędrowali dookoła jak ludzie, którzy zagubili drogę i nie wiedzieli, w jakim kierunku się udać. Ktoś będący blisko mnie powiedział: ‚To jest Anglia’. Zamierzałem właśnie zadać trochę pytań, kiedy ujrzałem papieża Piusa IX, akurat takiego, jak widziałem go na obrazkach. Był on przyodziany wspaniale w szaty kapłańskie i niósł w swojej ręce latarnię ożywioną płomieniami. W miarę jak podążał powoli w kierunku tamtego ogromnego zgromadzenia ludzi, płomienie wyskakujące z latarni rozproszyły mgłę i ludzie znaleźli się w blasku słońca jak w samo południe. ‚Owa latarnia’ – powiedział do mnie ten obok mnie – ‚to jest Wiara Katolicka, która oświeci [zamierza nieuchronnie w przyszłości oświecić] Anglię’.”
          Przy swoim ostatnim pożegnaniu Dominik prosił księdza Bosco, żeby opowiedział papieżowi o tej wizji, co też i zostało uczynione – w 1858 roku. Papież odniósł wrażenie, że ta wizja była potwierdzeniem jego planów, już do owego czasu przez niego poczynionych, a dotyczących Anglii.

      • Monika pisze:

        24 kwietnia z całą pewnością Polacy na całym świecie będą wspierać Wielką Brytanię w Różańcu do granic – akcja modlitewna będzie w intencji o pomoc w walce przeciw zagrożeniom dla wiary i ludzkiej godności.

    • Daria pisze:

      A który kardynał to powiedział?

  17. wobroniewiary pisze:

    W związku z mailami i prośbami od osób, które zapomniały, że to była I sobota miesiąca i nie mają wody egzorcyzmowanej, ks. Adam informuje, że w najbliższą sobotę, czyli 10 lutego o godz. 21-20 po Apelu Jasnogórskim dokona jeszcze jednego poświęcenia wody .
    Macie dwa dni na naszykowanie wody, więc powinniście zdążyć 😉

    • Ela pisze:

      Wspaniała wiadomość. Niech Mama Boża ma księdza Adama w nieustającej opiece 🙂 Woda egzorcyzmowana pilnie potrzebna dla pewnej osoby w Hiszpanii, a tam trudno nawet o wodę święconą.

    • babula pisze:

      Dziękuję z całego serca! Woda „dodatkowa” jest bardzo potrzebna dla chorej osoby nie mogącej jeść.

      • Krystyna pisze:

        +++ we wszystkich intencjach WOWiT-owców

      • wobroniewiary pisze:

        Sama podczas grypy piłam głównie wodę i soki, więc wiem jak jest potrzebna 🙂

      • babula pisze:

        Kochani proszę Bardzo o modlitwę za moją córkę. Grypa + stan zapalny od leczonego zęba i jest coraz gorzej. Proszę o modlitwę za nią, żeby przetrwała jakoś noc. Jutro do lekarza

        • Zinka pisze:

          +++

        • wobroniewiary pisze:

          Jutro to zamów z rana wizytę domową. Podziwiam, jak da radę pójść do lekarza, ja po ścianie do łazienki szłam a o ubraniu się i wyjściu z domu nie było mowy. Jak doszłam do kuchni zrobić sobie napój z cytryną to usiadłam i nie dałam rady wyciskać soku z cytryny, wracałam do łóżka, Ania mi robiła picie,
          Dziś zrób jak masz: szklanka gorącej wody+ łyżka miodu + sok z 1/2 cytryny i 1/4 łyżeczki kurkumy (albo imbiru)

        • Małgorzata pisze:

          +++

        • babula pisze:

          Ewo dziękuję za przepis na kurkumę. Sprawdziłam na sobie, świetnie się po niej oddycha.
          Stan mojej córki nie jest na szczęście tak ciężki jak był Twój. Chociaż zmierzał w bardzo złą stronę. Moje dziecko żywi się czosnkiem, nacieram ją maścią końską, robi inhalacje z ziół, teraz antybiotyk i idzie ku dobremu mam nadzieję (napisałam co powyżej bo może się komuś przyda). Zresztą Wiedziałam, że tak będzie i jej ulży gdy napisałam prośbę o modlitwę 🙂 Dalej o nią proszę ale już z lżejszym i radośniejszym sercem.
          Wszystkich Wowitów ogarniam modlitwą w dzień i w nocy.

    • Monika pisze:

      To najlepsza wiadomość dna dzisiejszego. Czasem sama tu przypominałam o wodzie a tu sama w tym miesiącu zapomniałam. Przyszłam rano z kościoła i wyleciało mi z głowy, choć jeszcze dzień wcześniej pamiętałam. Bóg zapłać!

    • kasiaJa pisze:

      Wspaniała wiadomość, Bóg zapłać księdzu Adamowi i Tobie Adminko. Bardzo dobra wiadomość 🙂

  18. magda pisze:

    czy jest już w sprzedaży ta książka?

  19. babula pisze:

    Kochani proszę Bardzo o modlitwę za moją córkę. Grypa + stan zapalny od leczonego zęba i jest coraz gorzej. Proszę o modlitwę za nią, żeby przetrwała jakoś noc. Jutro do lekarza.

    przepraszam, że drugi raz, mój internet mnie nie słucha

  20. W Tłusty Czwartek 2018 po raz kolejny będziemy „wysyłać pączki do Afryki”!
    Jeśli się nie przyłączyłeś do poprzednich akcji, zrób to koniecznie w tym roku!
    Akcję zaczynamy 8 lutego 2018r. i potrwa aż do Wielkanocy
    Podziel się tym, co lubisz!
    Zamiast samemu zajadać się pączkami czy słodyczami,
    możesz podzielić się nimi z głodnymi dziećmi w Republice Środkowoafrykańskiej i Czadzie.
    https://paczek.kapucyni.pl

  21. Ela pisze:

    Św. siostra Faustyna starała się odprawiać godzinę świętą pomimo oschłości, zmęczenia i choroby. Wiele razy opisała to w Dzienniczku:

    W ostatnie dni karnawału, kiedy odprawiłam godzinę świętą, ujrzałam Pana Jezusa, jak cierpiał biczowanie. O, niepojęta to katusza! Jak strasznie Jezus cierpiał przy biczowaniu. O biedni grzesznicy, jak wy się spotkacie w dzień sądu z tym Jezusem, którego teraz tak katujecie? Krew Jego płynęła na ziemię, a w niektórych miejscach ciało zaczęło odpadać. (Dz. 188)

  22. Betula pisze:

    Dzis jest czwartek, mozemy odprawic Godzinę Świętą od godz.23-ej do 24-ej zeby wynagrodzic Panu Jezusowi to ze opuscili Go Apostołowie bo posnęli i On był sam kiedy z powodu trwogi przed Męką pocił się Krwią.
    O to nabozenstwo Pan Jezus prosił sw.Małgorzatę Alacoque – powiernicę Jego Przenajświętszego Serca.
    W swoim Dzienniczku sw.Faustyna pisała że podczas odprawiania Godziny Swiętej Pan Bóg pokazał jej jak strasznie ludzie obrażali grzechami Boga wtedy pod koniec karnawału.

    Jako rozwazanie do modlitwy proponuje 24 Godziny Męki spisane przez Luise Picarrette dzis Godzina Trzecia w pdf na stronie http://www.wolaboza.org

  23. Teodor pisze:

    Jest jeszcze jedno podobne określenie: Kościół „miłości”… „miłości” w sensie bycia „miłym”. Z angielska brzmi to Church of nice 😛

  24. Beata pisze:

    Nie można zmieniać w sposób dobrowolny Prawa Bożego, ci którzy to robią zostaną surowo ukarani, nie wolno ani odejmować, ani dodawać ani na swoją modłę przetwarzać Słowa Bożego; – po pierwsze należy mieć duży szacunek do Boga i wierzyć mu, że to Co powie, bądź powiedział jest Prawdą, a jeżeli wiemy, że jest Prawdą to każde przekształcenie tej Prawdy przez marnego człowieka staje się fałszem;
    – po drugie należy stale prosić Boga o Jego Ducha, ponieważ dzięki Duchowi Świętemu poznajemy Prawdę objawioną w Słowie Bożym, to Duch Święty oświeca człowieka i uczy w jaki sposób mówić o Bogu i o nim pisać, a wiemy, że Ten Duch Jest tylko Prawdą i Samą Prawdą więc nie może uczyć obłudy, bo w Jego ustach kłamstwo nie powstało;
    – po trzecie – wniosek z tego taki, że osoby, które piszą „najnowszy testament”, muszą zważać na to co piszą, jak piszą i czy to co dokumentują podoba się Bogu; ponieważ demon jest bardzo sprytny, tak czasami podpowie inteligentnie, tak dobierze odpowiedź i po swojemu zmanipuluje tekst, aby stał się dla niego odpowiedni oraz wygodny dla jego celów.;
    – po czwarte taki przekształcony tekst nie wyda żadnego owocu, a drzewo które nie jest płodne – zostanie „wycięte i w ogień wrzucone”. Drzewo płodzące owoce wyrasta na żyznej glebie, glebie z próchnicą, ale, żeby dobrze wyrosło i wydało plon, musi je najpierw ktoś pielęgnować. Tym kimś jest Bóg, który udziela łask i pozwala wzrastać w Kościele. W Kościele, który powinien opierać się na PRAWDZIE, którą Jest Sam Jezus Chrystus, na Jego Nieomylnym Słowie, a nie na steku słów przekształconych po swojemu przez osoby, którym daleko jest jeszcze do solidnej współpracy z Duchem Świętym, Duchem, który ma wszystkiego nas nauczyć. Módlmy się za tych ludzi do Boga o udzielenie im Daru Mądrości i Roztropności. Z Panem Bogiem.
    Beata M.

  25. posoborowie trwa pisze:

    Niestety, ani jeden z moich komentarzy, wysłanych tutaj, nie ukazał się, mimo że były merytorycznie zgodne z tą dyskusją.

    • wobroniewiary pisze:

      Zawsze można założyć swoją stronę, i tam uwielbiać abpa Lefebre plując przy tym na wszystko, co jest po II SW

      U nas tak nie ma 😉
      Ale nikt nie broni założyć swojej strony i tam pisać to co się chce.

  26. posoborowie trwa pisze:

    Abp Marcel Lefebvre nie „pluł na wszystko, co jest po II Soborze Watykańskim”, ale chciał postrzegać ten Sobór, w świetle Tradycji. Przecież II Sobór Watykański nie był Soborem dogmatycznym, ale duszpasterskim – to sami Ojcowie Sooru tak go określili.
    Jakże prosto można „załatwić” adwersarza o poglądach takich, jak moje, pisząc, że „pluje na na wszystko, co jest po II Soborze Watykańskim”. To bardzo barwny argument. Muszę przyznać, że zasmuciła mnie Pani tą odpowiedzią. Bowiem, z treści niemałej części wypowiedzi tutaj, wnioskowałem, że jednak Moderatorzy tej strony mają odwagę dostrzec przyczyny obecnego stanu rzeczy. Niestety, tak nie jest.
    Skoro Pani napisała, że ja uwielbiam abpa Lefebvre’a „plując przy tym na wszystko, co jest po II SW”, to równie dobrze mogę wysnuć wniosek, że Pani z kolei, brak odwagi, żeby spojrzeć prawdzie w oczy. Musiałaby Pani bowiem wtedy przyjąć do wiadomości, gorzką prawdę o wkładzie w posoborowy kryzys, ze strony Jana Pawła II, czy innych hierarchów Kościoła. Być może, Jan Paweł II w końcu przejrzał na oczy i zobaczył, że swoimi działaniami on lub Paweł VI, jeszcze bardziej otworzyli „puszkę Pandory”, być może usiłował temu przeciwdziałać, a może sobie odpuścił. Nie wiem. Ks. Malachi Martin był zdania, że papież czuł się bezsilny. We wywiadzie przeprowadzonym z nim przez Bernarda Janzena w 1994 r., Ks. Martin powiedział m.in. cyt. „Powróćmy do osoby Ojca Świętego. Dlaczego toleruje on dysydentów w Kościele ? Ponieważ od samego początku swego pontyfikatu miał świadomość tego, iż walka jest przegrana. Co przez to rozumiem ? Chodzi mi o to, że szkody poczynione pomiędzy rokiem 1965 a 1978 przez Pawła VI, biskupów oraz koordynatorów nowego Kościoła posoborowego były tak ogromne, że Jan Paweł II powiedział sobie: <>.
    […] Co zrobić z Instytutem Biblijnym w Rzymie, który obecnie kwestionuje niemal wszystko, czego Kościół zawsze nauczał o Piśmie św. i dziele Stworzenia ? […] Co zrobić z tysiącami księży, którzy są silnie przekonani, że powinni się żenić ? Co zrobić z kapłanami, którzy nauczają, że Bóg kocha wszystkich i nikt nie trafia do piekła ? Co zrobić z księżmi, którzy uczą że poza Kościołem można osiągnąć zbawienie ? […] Jak ma sobie poradzić papież z takim duchowieństwem ? Ludzie ci utracili wiarę. […]
    Papież wiedział to wszystko ! Uświadamiał sobie to, ponieważ z racji piastowanego urzędu był w stanie dobrze ocenić kondycję Kościoła. […] Widział, co zrobiono w latach po II Soborze Watykańskim. ”
    (z: „Piotr w okowach. Rozważania o kondycji Rzymu. Wywiad z ks. Malachi Martinem”, 2009 Triumph Communications).
    Przecież SKĄD obecny kryzys w Kościele ? Wszystko ma swoją przyczynę. Nie sposób nie zauważyć, że po Soborze nastąpiła inna epoka. Np. narzekacie tutaj na forum, na praktykę „Komunii na rękę”. A SKĄD się te praktyki wzięły ? Ano, właśnie z posoborowej reformy Liturgii – nie od razu. A KTO projektował posoborową Liturgię ? Ano, ks. Annibale Bugnini. A Z KIM to robił ? Ano, z protestanckimi ekspertami. Na początek zrobili jedno, potem drugie, potem Paweł VI coś tam wprawdzie poprawił, ale i tak posoborowa „Nowa Msza” wykazuje podobieństwo do obrzędów protestanckich. Ta niby „ot taka” reforma okazała się „efektem motyla”: najpierw „tylko reforma”, „ot, zniesienie łaciny”, przecież to takie pożyteczne, żeby ludzie rozumieli wreszcie, co się dizeje na Mszy, prawda ? No, tyle, że potem… potem na Zachodzie zaczęło dochodzić do nadużyć liturgicznych, niekiedy szokujących. Szanowni hierarchowie Kościoła wyrazili kiedyś ubolewanie z powodu tych nadużyć. Jan Paweł II, owszem, też kiedyś (bodaj w 1980 r.) je skrytykował. NO I CO Z TEGO ? Czy ktoś został ukarany za np. „Komunię na rękę” ?
    Księża diecezji Campos napisali kiedyś artykuł pt.”62 powody, dla których, aby pozostać w zgodzie z sumieniem, nie możemy uczęszczać na Nową Mszę” (piusx org pl/zawsze_wierni/artykul/337), gdzie można przeczytać m.in.”Ponieważ Nowa Msza zawiera liczne błędy, potępione przez św. Piusa V na Soborze Trydenckim (Msza w całości w języku narodowym, słowa Konsekracji wypowiadane na głos etc.; por. potępienie jansenistycznego Synodu w Pistoi) oraz błędy potępione przez Piusa XII (np. ołtarz w kształcie stołu – zob. Mediator Dei).”.
    Albo np. kwestia ministrantek. Ks. Malachi Martin mówił, że Jan Paweł II zarzekał się, iż za jego pontyfikatu nie będzie ministrantek. NO I CÓŻ… i w końcu ministrantki I TAK SIĘ POJAWIŁY.
    Nie wystarczy napisać, że ktoś jest „lefebrystą”, czy że „pluje” na Sobór lub na to, co było po nim. Trzeba jeszcze WYKAZAĆ, że nie ma racji. Samo określenie „lefebrysta” itp. NICZEGO nie załatwi. Podejrzewam, że brak Pani (i zapewne przynajmniej części z Osób tutaj wypowiadających się), odwagi, żeby spojrzeć prawdzie w oczy. Dla ludzi o postawie takiej, jak Pani, wystarczy słowo „lefebrysta”, które ma działać, niczym słowo-wytrych: „On jest lefebrystą, więc nie ma racji.” No i tak mamy tzw. „automatyczne dowodzenie twierdzenia”.
    Jak to mawiał Winston Churchill: „Czasami ludziom zdarza się potknąć o prawdę, ale większość prostuje się i idzie dalej, jakby nic się nie stało. ” (wg: Wikicytaty).
    Nie żądam na siłę, żeby Pani wyśwteliła moją odpowiedź, mogę tylko o to prosić. Zatem, o to proszę. Owszem, jeśli chodzi o tę stronę, to rządzą tutaj Moderatorzy.

    • wobroniewiary pisze:

      Jeden atak dziś na mnie mniej czy więcej – nie robi mi dziś różnicy 🙂
      Mam inny ból dziś trudny do zniesienia….

      • posoborowie trwa pisze:

        Proszę Panią, absolutnie NIE miałem intencji Pani obrażać. Pisałem moją odpowiedź w duchu potrzeby wykonania katolickiego obowiązku, jakim jest obalanie swego rodzaju mitów, odnośnie Abp Lefebvre’a, czy Bractwa Św. Piusa X, oraz informowanie o obecnym kryzysie w Kościele. Jeśli moje wypowiedzi Panią w jakikolwiek sposób zraniły, to przepraszam i proszę o wybaczenie.
        Z Panem Bogiem.

  27. posoborowie trwa pisze:

    Jeśli moja poprzednia odpowiedź się tutaj nie ukaże, to proszę chociaż zamieścić tutaj TĘ krótką wzmiankę. Mianowicie, o książce, której nie napisał tak bardzo „lubiany” Abp Marcel Lefebvre, ale napisał ją ktoś inny: Kard. Louis Billot, „Tradycja kontra modernizm”, i to bodaj jeszcze PRZED przyjściem Marcela Lefebvre’a na ten świat. Niech po przeczytaniu jej, każdy wysnuje swoje własne wnioski odnośnie kryzysu w Kościele.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s