O. Augustyn Pelanowski: Akceptacja cudzołóstwa, czyli że Jan Chrzciciel umarł na darmo?

Już dla Żydów konsekwencje cudzołóstwa były katastrofalne, ponieważ cudzołóstwo, morderstwo i bałwochwalstwo było hilul haSzem, czyli zbezczeszczeniem Imienia Bożego. Przez cudzołóstwo człowiek wchodzi w zakres działania złego ducha, ponieważ jest to drwina z Prawa Bożego – powiedział w rozmowie z PCh24.pl o. Augustyn Pelanowski

Co Pismo Święte mówi o rozwodach?
Nowy Testament jest bardzo jasny, zdecydowany i bez żadnych możliwości interpretacji, nawet takich, do jakich dochodzi w Amoris Laetitia. W Ewangelii św. Mateusza Jezus mówi „kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo” (Mt 19,9). Tutaj nie ma już nic do wymanipulowania, z tego sformułowania nie da się już niczego wyciągnąć. Ostatni redaktor świętego Mateusza dodał w glosie jeszcze słowa „chyba w wypadku nierządu”. Ale to oznacza, że jeśli ktoś żyje „na kocią łapę” mówiąc kolokwialnie, czyli bez związku sakramentalnego myśląc w kategoriach Kościoła , to oczywiście, że może się rozejść. Ale jeśli to jest prawnie zawarty związek małżeński, czyli sakrament, to „nie ma przeproś”. Tu nic się z tym nie da zrobić.

I nawet jeśli generał jezuitów, ojciec Arturo Sosa Abascal, będzie mówił, że wtedy nie było dyktafonów, to ośmielam się mu przypomnieć, że w tamtych czasach zapisywanie tego typu tekstów, między innymi tekstu proroctw, było ściśle kontrolowane przez soferów i nie można było niczego dodać czy ująć. Zresztą Apokalipsa mówi nam, że jeśli ktoś dołożyłby słowo do tych proroctw, to Bóg dołoży mu plag (Ap 22, 18-19). Dlatego biorąc pod uwagę bojaźń starożytnych, żeby zmienić coś w tych tekstach, to okazuje się, że jest to sytuacja niemożliwa. Dlatego generał jezuitów jest w ogromnym błędzie. Sam oczywiście może nagrywać dyktafonem swoje wypowiedzi i sprawdzać czy powiedział dobrze czy nie, natomiast w Ewangelii św. Mateusza, w 19 rozdziale, w 9 wierszu jest „kawa na ławę”: drugi związek jest cudzołóstwem, jeśli pierwszy był zawarty prawnie.

A jakie są konsekwencje cudzołóstwa? Często zapomina się o tym, że nie bez powodu to bardzo poważny grzech.
Już dla Żydów konsekwencje cudzołóstwa były katastrofalne, ponieważ cudzołóstwo, morderstwo i bałwochwalstwo było hilul haSzem, czyli zbezczeszczeniem Imienia Bożego. Natomiast od strony psychologicznej jest to bardzo prosta rzecz: mamy depresję pierwszej żony, autoagresję dzieci, obniżenie poczucia własnej wartości – a to są pierwsze z rzędu konsekwencje psychologiczne. Mogą do tego dołączyć inne rzeczy: przez cudzołóstwo człowiek wchodzi w zakres działania złego ducha, ponieważ jest to drwina z Prawa Bożego. Wystarczy sięgnąć do Księgi Rodzaju, gdzie czytamy o ustanowieniu małżeństwa. Człowiek wchodzi na teren działania szatana i siły ciemności oddziałują na porzuconą rodzinę. Oskarżanie, zasmucanie, rozpacz to ich codzienność. Tylko kapłan, który spowiada osoby porzucone widzi jakie to są dramaty.

A cudzołożnik, czyli osoba żyjąca w kolejnym związku rzadko kiedy ma właściwe odniesienie do Pana Boga, ponieważ to jest prawie niemożliwe. On jest człowiekiem opętanym; nie stricte verbis, ale jest to rodzaj zniewolenia demonicznego. Dlatego cudzołóstwo jest strasznym grzechem.

Jak w tym kontekście patrzeć na adhortację Amoris Laetitia? Pojawiają się w niej zapisy otwierające wiele niebezpiecznych furtek.
Niektóre zapisy Amoris Laetitia są bardzo niebezpieczne. Nie ośmielę się jednak mówić o schizmie czy herezji – to nie jest dla mnie właściwa nomenklatura, poza tym nie jestem w tej dziedzinie fachowcem, zostawiam to innym. Jest to natomiast sprzeciw wobec słów Jezusa, który jasno powiedział czym jest cudzołóstwo – rozmawialiśmy o tym wcześniej: nie ma drugich, trzecich czy czwartych związków. A podważenie jednego przykazania, w tym wypadku: „nie cudzołóż”, jest niczym uderzenie w punkt krytyczny kryształu. Sam Jakub mówi w swoim liście, w 2 rozdziale, w wierszu 10 takie słowa: „choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi winę za wszystkie. Ten bowiem, który powiedział: Nie cudzołóż!, powiedział także: Nie zabijaj!”. To może doprowadzić do efektu domina: podważenie jednego przykazania sprawia, że wszystko jest możliwe; wtedy wszystko jest do podważenia. Czyli wtedy już nie ma sensu żadna spowiedź, nie ma sensu pojęcie grzechu, ponieważ każdy grzech może być usprawiedliwiony.

Dlatego albo wszystkie grzechy są grzechami, albo żaden z nich nie jest grzechem, jeśli choćby jeden nie jest grzechem. To jest bardzo niebezpieczna sytuacja. Prawda nie jest efektem dyskursu jakby chciał Derrida.

A jakie konsekwencje niesie za sobą przyjmowanie Ciała i Krwi Pańskich mając na sumieniu nie odpuszczony grzech cudzołóstwa?
W 11. rozdziale Listu do Koryntian święty Paweł mówi, że jeśli ktoś przyjmuje świętokradzko Komunię świętą, to niech się nie dziwi swoim chorobom i dodaje: „wielu z was umarło z tego powodu!”. Jeśli ktoś nie zważając na Ciało i Krew Pańską, to mówi święty Paweł, przyjmuje Komunię świętą, to popełnia grzech, który przynosi śmierć! Każdy, kto w grzechu ciężkim przyjmuje świętokradzko Komunię uniemożliwia sobie zbawienie i doprowadza do śmierci. Nikomu śmierci nie życzę, ani chorych klimatów życia, ani chorób tym bardziej, dlatego nie mogę milczeć w sprawie cudzołóstwa. Gdyby można było wchodzić w drugie związki małżeńskie to Jan Chrzciciel umarł na darmo, prawda?

Bóg zapłać za rozmowę.
Rozmawiał Mateusz Ochman
Za: kliknij

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

91 odpowiedzi na „O. Augustyn Pelanowski: Akceptacja cudzołóstwa, czyli że Jan Chrzciciel umarł na darmo?

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. kasiaJa pisze:

    Właśnie jestem po obejrzeniu filmu dokumentalnego „Luter i rewolucja protestancka” G. Brauna, i uważam, że każdy powinien obejrzeć a otworzą się niejednemu oczy… między innymi o cudzołóstwie, aborcji, antykoncepcji, bigamii,sadyzmie usankcjonowanych przez Lutra. Jednym słowem diabelstwo. Totalna herezja Lutra, powstrzymuję się od tego żeby napisać coś dosadniejszego.

  3. MariaPietrzak pisze:

    ***
    Od czasu , kiedy przygotowywalam sie do Pierwszej Komunii Swietej mam wyryte w sercu slowa , pewnie jak kazdy z Was / Jam Jest Pan Bog Twoj , ktory cie wywiodl z ziemi egipskiej , z domu niewoli !
    Dobrze wiem co to grzech i dobrze wiem , co to niewola !!
    Zawsze , kiedy spojrze na Krzyz i Chrystusowe Rany , widze , ze nie srebrem ni zlotem , ale Ofiara Jezusa zostalam z tej niewoli wyzwolona !
    Dlatego serdeczne dzieki Kaplanom , ktorzy nie boja sie nam przypominac , ze tylko « Jezus Chrystus jest Droga , Prawda i Zyciem« !
    ze »Jego Slowo wiecznie trwa , Wieczna Prawde w sobe ma » !
    Ze » do wolnosci wyswobodzil nas Chrystus » , tylko nie bierzmy tej wolnosci za swawole …
    Bo byli juz tacy , ktorzy „Prawdę Bożą przemienili w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy […].
    A ponieważ nie uznali za słuszne zachować prawdziwe poznanie Boga, wydał ich Bóg na pastwę na nic niezdatnego rozumu, tak że czynili to, co się nie godzi” (Rz 1)

    – …”Czy popiół tylko zostanie i zamęt
    Co idzie w przepaść z burzą”…?!!?.( C.K.Norwid)

    W tygodniu modlitw o jednosc miedzy uczniami … “chron od nikczemnosci mysli nasze , Panie , zachowaj od bezrozumu serce” ( Rz. 1 ) – kiedysmy z Toba zaczeli i z Toba skonczyli – “uswiec nas w Prawdzie “!

  4. Asia pisze:

    Bardzo proszę kogoś o odmówienie koronki do miłosierdzia Bożego za mnie, za moją duszę i miłosierdzie dla mnie. Jestem w strasznych ciemnościach….

    • wobroniewiary pisze:

      +++
      Dziś Koronkę odmawiam w innej intencji ale za ciebie odmówię dziesiątkę Różańca Świętego

    • AnnaMaria pisze:

      +++
      Asia pamiętaj że po Wielkim Piątku jest Niedziela Zmartwychwstania!!!
      Dzisiaj odmówię za ciebie koronkę do Miłosierdzia Bożego!

    • Gabriela pisze:

      Asiu, w czwartek 25 stycznia br. o godz.17 odbędzie się za Ciebie Msza św. do Miłosierdzia Bożego za wstawiennictwem św. siostry Faustyny. Proszę o Twoją łączność duchową w tym czasie.
      Gabriela

    • eska pisze:

      Asiu, Dla ciebie: (oprócz koronki)

      STARE SKRZYPCE

      Na licytacji licytator uniósł do góry skrzypce. Były porysowane i zniszczone. Struny wisiały rozluźnione i licytator sądził, że nie warto tracić czasu na stare skrzypce, ale jednak uniósł je do góry z uśmiechem. „Co państwo mi proponujecie? Zacznijmy od… stu tysięcy lirów”
      „Sto pięć!” – odezwał się jakiś głos.Potem sto dziesięć.
      „Sto piętnaście!” – powiedział inny. Potem sto dwadzieścia.
      „Sto dwadzieścia tysięcy po raz pierwszy, Sto dwadzieścia tysięcy po raz drugi, Sto dwadzieścia tysięcy po raz…”
      Z końca sali mężczyzna o siwych włosach podniósł się i podszedł bliżej. Wziął smyczek. Chusteczką oczyścił stare skrzypce, naciągnął rozluźnione struny, ujął je energicznie i zagrał melodię czystą ipiękną, niczym śpiew aniołów.
      Gdy przestałgrać, licytator głosem spokojnym i niskim spytał: „Ile miofiarujecie za stare skrzypce?”. Uniósł je razem ze smyczkiem.
      „Milion, a kto dwa miliony? Dwa miliony! A kto da trzy miliony? Trzy miliony po raz pierwszy, trzy miliony po raz drugi, trzy miliony po raz trzeci. Sprzedane.” – powiedział licytator.
      Ludzie zaczęli klaskać, ale niektórzy pytali: „Co zmieniło wartość skrzypiec?”
      Szybko dała się słyszeć odpowiedź: „Dotknięcie mistrza.”

      Jesteśmy starymi instrumentami, zakurzonymi, pokiereszowanymi. Potrafimy wygrać wspaniałe melodie. Wystarcza dotyk Mistrza.

      <<Oto tu jesteś, mój Boże. Szukasz mnie? Czego chcesz? Nie mam Ci nic do dania. Po naszym ostatnim spotkaniu nic nie odłożyłam dla Ciebie.
      Nic… ani jednego dobrego uczynku. Byłam zbyt zmęczona.
      Nic…ani jednego dobrego słowa. Byłam zbyt smutna.
      Obrzydzenie życiem, nuda, bezużyteczność.

      – Ofiaruj!
      Zniecierpliwienie, gdy każdego dnia widzisz dzień kończący się bezużytecznie. Pragnienie, by odpoczywać wolna od obowiązku i zobowiązań, obojętność na dobro, które należy uczynić, zmęczenie Tobą, mój Boże!
      – Ofiaruj!
      Ospałość duszy, wyrzuty sumienia za moją apatię silniejszą od wyrzutu…
      Potrzeba bycia szczęśliwą, czułość, która wyczerpuje, ból, że jestem taka jaka jestem, niestety…

      – Ofiaruj!
      Niepokoje, lęki, wątpliwości.
      Panie, niczym szmaciarz wędrujesz, zbierając…odpadki i śmieci. Co chcesz z nich zrobić, Panie?

      – Królestwo Niebieskie>>.

      (Marie Noel)

      • babula pisze:

        Esko -dałaś Asi a ja się przy okazji pożywiłam 🙂 Dziękuję serdecznie. Obie Was Dziewczyny otulam moją ukochaną Koronką.

        • Krystyna pisze:

          Esko i ja dziękuję. Mnie też – szczególnie drugi tekst – bardzo pomógł właśnie wczoraj.

  5. wobroniewiary pisze:

    Szczęść Boże! To już ostatni dzień nowenny pompejańskiej… w mojej intencji

    (…) Bądź dobrej myśli. Bóg nie zostawi Cię samego, a Maryja zachęca Cię do różańca. Czy to będzie dziesiątka, czy 5 tajemnic, czy 15 – nie wypuszczaj już różańca z rąk.

    Oto propozycja na dziś: wyobraź sobie dwie sceny.
    Pierwsza: Święta Rodzina w oborze. Nie, nie w stajence pachnącej siankiem, jak by chcieli malarze, poeci i inni „korektorzy rzeczywistości”. Wyobraź sobie Dzieciątko Jezus, Maryję, Józefa w oborze, śmierdzącej gnojowicą, pełnej niemytych zwierząt, gdzie jedynym czystym miejscem był żłób. To w nim Maryja położyła Jezusa. Pierwsi Jego goście to pasterze, nie uperfumowani, nie wymyci, nie w garniturach, ale spoceni, w brudzie, nieświezi…

    Druga: obraz Matki Bożej Pompejańskiej, jadący z Neapolu do Pompejów na wozie pełnym gnoju… Nie niesiony w uroczystym pochodzie, ale właśnie na zwierzęcych odchodach, które woźnica sprzedawał rolnikom. Nie wiedząc, że w pakunku wiezie obraz, położył go na tej stercie gnoju i dowiózł do Pompejów. Kiedy dotarł i go rozpakowano, okazało się, że obraz jest w fatalnym stanie: podziurawiony, przeżarty przez mole, z odpadającą malaturą. Przyjeżdża nie do okazałej świątyni, ale rozpadającego sie kościółka, gdzie biegały myszy i robactwo. Między chłopów, nieokrzesanych, niepiśmiennych, zabobonnych…

    Co Bóg chce nam przez to powiedzieć? Co mówi nam Maryja?

    Że przychodzi do każdego, bez względu na stan jego duszy i stan posiadania. Że przychodzi szczególnie do tych, którzy są ubrudzeni błotem życia. Do tych, którzy dotknęli moralnej zgnilizny, gnoju. Oni nie wstydzą się żadnego z nas… Choć wolelibyśmy spotkać się z nimi wolni od jakiegokolwiek grzechu, wypucowani, na… baczność – to jednak życie nas zaskakuje. Któż z nas jest czysty jak łza? Któż jest w stu procentach gotowy na spotkanie z Bogiem?

    Nie zrażaj się własną niedoskonałością. Bóg przychodzi do Ciebie i przyjdzie do każdego, kto Go o to prosi. Zachęcaj więc bliźnich, aby także zawołali o pomoc Boga przez ręce Maryi.

    ***

    Dziękuję tym wszystkim, którzy modlili się za mnie, a ostatnie trzy dni w intencji mojej śp. mamy
    Pojutrze niedziela, Dzień Babci – w ten dzień mamy po zmierzchu pożegnanie z mamą i babcią zarazem w Domu Pogrzebowym. Może wiele osób nie wie, ja też nie wiedziałam, że teraz jest taka możliwość dla rodziny – w dzień przed pogrzebem można przyjść na nabożeństwo pożegnania (jak kiedyś w domach ludzie umierali, tak czyniono) – zapalić świece, czuwać, modlić się Różańcem świętym, pożegnać się z bliską osobą. Moja mama, nazywana w rodzinie po prostu babcią, przez nas córki i przez zięcia – męża siostry, przez wnuki i prawnuki – zgromadzi w Dzień Babci wszystkich wokół siebie. Można rzec „nieźle zorganizowała sobie” Dzień Babci.
    Pamiętajcie o mnie, o mojej rodzinie choć jednym Zdrowaś Maryjo – Bóg zapłać

    • Gabriela pisze:

      Bardzo dziękuję, za to porównanie. To dodatkowe i bardzo mocne zobrazowanie jak wielkie i niepojęte jest Boże Miłosierdzie. To jeszcze jedno potwierdzenie, że Jezus przyszedł na świat nie tyle dla sprawiedliwych, co szczególnie dla grzeszników.
      Cytaty z Dzienniczka św. s. Faustyny:

      „Zawsze Mnie pocieszasz, kiedy się modlisz za grzeszników. Najmilsza Mi jest modlitwa – to modlitwa o nawrócenie dusz grzesznych; … ta modlitwa jest zawsze wysłuchana” (Dz 1397).

      „Powiedz duszom, gdzie mają szukać pociech, to jest w trybunale miłosierdzia, tam sąnajwiększe cuda, które się nieustannie powtarzają. Aby zyskać ten cud, nie trzeba odprawiać dalekiej pielgrzymki ani też składać jakichś zewnętrznych obrzędów, ale wystarczy przystąpić do stóp zastępcy Mojego z wiarą i powiedzieć mu nędzę swoją, a cud miłosierdzia Bożego okaże się w całej pełni. Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby po ludzku nie było wskrzeszenia, i wszystko już stracone – nie tak jest po Bożemu, cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni” (Dz 1448);

    • Aleksandra pisze:

      +++

    • babula pisze:

      z całego serca +++ ❤

  6. Mateusz pisze:

    +++ Piękne jest to że tutaj możemy siebie prosić o wzajemne omadlanie, choć krótkie Zdrowaś Maryjo.Gdy jednym jest ciężej innym lżej a potem odwrotnie ale zawsze ktoś tutaj się pomodli za mnie za ciebie, to jest piękne i daje siłę że nie jesteśmy sami z naszymi problemami, chciałoby się rzec „kościół ostoi się w maluczkich”…

    • wobroniewiary pisze:

      Codziennie odmawiam rano taka modlitwę jako pierwszą:

      Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże oraz cierpienia dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za św. Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne, za moich krewnych, tak żywych jak i zmarłych, za Przyjaciół, za Czytelników WOWiT, za osoby, które proszą mnie o modlitwę i którym obiecałam modlitwę, za moich opiekunów duchowych, za biskupów i za kapłanów, których duchowo adoptowałam.
      Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu, ….. (reszta to prywatne intencje)

  7. Dana pisze:

    Od dzisiejszego popołudnia będę uczestniczyć w 3-dniowych řekolekcjach z Ojcem Witko, zaniosę przed Najświętszy Sakrament wszystkie Wasze sprawy i modlić się będę w intencjach osób odwiedzających tę stronę. Gdyby ktoś chciał łączyć się na źywo to podaję stronę. Izydor.pl

    • wobroniewiary pisze:

      Bóg zapłać!
      Ja miałam jechać za tydzień do Zembrzyc, ale wczoraj zrezygnowałam z wiadomych powodów. Dziś będę oglądać i łączyć się z Wami duchowo, ale po Mszy św. wieczornej

      Uzdrawiająca moc przebaczenia – od piątku od 17-00
      https://rekolekcje.bialystok.pl/event_set.php?s=194

    • Beata pisze:

      Proszę o modlitwę w intencji Mariusza, wczoraj dostał wyrok 1,5 roku więzienia ( kradzież pieniędzy w firmie w której pracował) proszę o modlitwę aby udało się tę karę zamienić na spłatę lub inny wyjście. Błagam
      Z Bogiem

    • Beata pisze:

      Proszę o modlitwę za Mariusza w bardzo ciężkiej sytuacji, wyrok 1,5 roku więzienia( kradzież pieniędzy w firmie w której był pracownikiem, bardzo tego żałuję ale to było wynikiem choroby na hazard).Błagam o modlitwę o ratunek przed więzieniem z nadzieją,że Dobry Bóg zmieni decyzję sądu.Mariusz jest blisko Boga, nawrócił się, rozmawia z Bogiem i modli się bardzo. Z Bogiem

      • wobroniewiary pisze:

        Bardzo dobrze, że się nawrócił, że zbliżył się do Boga.
        Jednak chyba zdajesz sobie sprawę, że on musi ponieść konsekwencje swoich czynów.
        I to tu na ziemi, potem każdy z nas musi odpokutować jeszcze swoje czyny w czyśćcu.

        • Beata pisze:

          Tak wiem, że kare trzeba ponieść ale proszę o modlitwę na zamianę kary więzienia na karę spłaty czy odpracowania, mamy dziecko i boję się o nie bo wiele już rozumie, ma prawie 12 lat, boje się o Mariusza bo pogmatwała mu się droga życia, był człowiekiem dobrym, prawym i sprawiedliwym ale odsunął się od Boga i zły zaczął przy nim krążyć i go dopadł, narozrabiał w życiu naszym bardzo i ja zaczęłam w domu głośno mówić o Bogu i zadziałało ale tragizm obecnej sytuacji przysłania mi wszystko.Boję się o nas

        • Aleksandra pisze:

          +++

      • poranna rosa pisze:

        +++

    • Bogusia pisze:

      Bardzo tego potrzebuje.
      Dziekuje Dano…, prosze zanies moje dziekczynienia… i intencje Bogu wiadome…!
      Dziekuje-Szczesc Boze…!

  8. wobroniewiary pisze:

    ❤ Alicja "ŚWIADECTWO" cz. III czw. 19.03.1987. godz. 9.45

    – Wiele mi pokazałeś, Panie, i dałeś poznać. Co z tego zapisać?
    † Pokazałem ci zło, w którym pogrążony jest świat. I światło Mojej Miłości. I dzieci Mojej Światłości, przez które Moja Miłość dociera na ziemię, i osusza bagno zła, i ciemności rozświetla. Tam, gdzie posyłam dziecko Mojej Światłości, jest Moja Jasność, Moja Miłość, Mój Pokój. Dzieci, które zupełnie Mi zawierzyły otacza blask Mojego Światła i ciemność ich nie ogarnie, nie dotknie. Mogą chodzić wśród żmij, a nie ukąszą ich, wśród błota, a nie pokala się ich stopa. Okryte płaszczem Mojej Miłości mogą wejść do jaskini lwów, a nie dotkną ich.

    Bezgraniczne zaufanie Mi sprawia, że przyodziewam w płaszcz Mojego Światła Miłości. Żebym takim płaszczem mógł cię okryć, musisz zrzucić swoje własne odzienie, w którym dotąd chroniłaś się – swoją troskę o siebie. Musisz nie zostawić sobie nic. Wtedy dam wszystko nowe i wszystko Moje, i prawdziwie będziesz przyodziana we Mnie: w Moją Moc i w Moją Miłość. A także w to wszystko, co jest ci potrzebne w twej codzienności.

    Wy, dzieci Mojej Miłości, powołane jesteście do czegoś znacznie doskonalszego, niż zajmowanie się troską o swoje ciało i jego potrzeby czy o potrzeby własnego egoizmu. Waszym powołaniem jest życie w Miłości i dla Miłości, którą Ja jestem.

    Łk 7, 23 «A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi».

  9. Ehmm pisze:

    Udostępniam jeden z najbardziej smutnych i wstrząsających artykułów, jaki w ostatnim czasie przeczytałem. Nie czynię tego po to, aby zasmucać innych, ale żebyśmy mieli w sobie wiarę w prawdziwość słów Jezusa, że „bramy piekielne nie przemogą Kościoła” (Mt 16,18) oraz, że odnowa Kościoła przyjdzie przez Maryję. Oby każdy z nas do swojej codziennej modlitwy różańcowej włączył intencję za Kościół.

    • Ehmm pisze:

      fragment:
      Nie ma właściwie dnia, by jakaś wpływowa osobistość świata katolickiego nie podważała publicznie lub stawiała pod znakiem zapytania któregoś z elementów Magisterium Nauczycielskiego Kościoła. Żeby nie być gołosłownym, przywołajmy tylko przykłady z ostatniego tygodnia, o których doniosły katolickie media.

      1. Wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec Franz-Josef Bode wezwał Kościół, by na nowo przedyskutował kwestię błogosławienia par homoseksualnych przez księży, ponieważ w takich związkach jest wiele pozytywnych elementów.

      2. Kardynał Joseph Tobin z Newark w wywiadzie dla „New York Timesa” powiedział, że nie ma żadnego teologicznego powodu, aby w przyszłości papież nie mógł wręczyć kapelusza kardynalskiego kobiecie.

      3. W Rzymie upubliczniono treść wykładu, jaki na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim wygłosił wybrany niedawno członkiem Papieskiej Akademii Życia ks. Maurizio Chiodi. Wezwał on do zinterpretowania na nowo encykliki Pawła VI „Humanae vitae” w świetle adhortacji Franciszka „Amoris laetitia” i dopuszczenia w określonych przypadkach do stosowania antykoncepcji. Jego zdaniem normy moralne mają charakter historyczny, dlatego to, co było traktowane jako zło kilkadziesiąt lat temu, dziś takie być nie musi.

      4. Biskup Patrick Dunn z Auckland podczas spotkania z nowozelandzką młodzieżą oświadczył, że być może kwestia homoseksualizmu stanie się dla Kościoła katolickiego czymś w rodzaju „sprawy Galileusza”, zaś młodych ludzi, którzy domagają się otwarcia na środowiska LGBT, nazwał „prorokami Kościoła”.

      5. Kuria w Los Angeles opublikowała program tegorocznego Kongresu Religijnego Archidiecezji, który odbędzie się pod patronatem tamtejszego metropolity arcybiskupa José Gomeza. Przewidziano w nim aż dziewięć wystąpień poświęconych LGBT. Wśród mówców znajdą się m.in.: konsultant watykańskiego Sekretariatu ds. Komunikacji – jezuita ks. James Martin, głoszący publicznie, że homoseksualizm jest darem od Boga; zdeklarowany gej i aktywista LGBT Arthur Fitzmaurice, krytykujący Katechizm Kościoła Katolickiego za homofobię; lesbijka Yunuen Trujillo mówiąca o świętości homoseksualistów oraz ks. Bryan Massingale, który wygłosi wykład pt.: „Transgender w naszych szkołach: Jeden Chleb, Jedno Ciało.”

      6. W wywiadzie dla austriackiego dziennika „Kurier” ks. Paul Zulehner, inicjator internetowej akcji Pro Pope Francis, zapowiedział, że Kościół uzna kapłaństwo kobiet, ale zanim to nastąpi – w 2019 roku biskupi latynoamerykańscy na Synodzie Regionu Amazonii zniosą obowiązkowy celibat księży, zaś Franciszek to zatwierdzi (on sam przecież wezwał ich do przedsynodalnej dyskusji na ten temat).

      To tylko pokłosie ostatniego tygodnia, w którym doszło do jeszcze jednego wydarzenia, jakie przyćmiło wszystkie pozostałe, a mianowicie do ujawnienia faktu, iż holenderska aktywistka proaborcyjna Liliane Ploumen (która w 2017 roku zebrała ponad 300 milionów euro na finansowanie aborcji na świecie) otrzymała najwyższe watykańskie odznaczenie – Papieski Order Świętego Grzegorza Wielkiego.

      W ostatnich pięciu latach przypadków głośnego podważania oficjalnej nauki Kościoła przez księży, biskupów, a nawet kardynałów, były setki. Czy wcześniej nie zdarzały się podobne wypowiedzi? Oczywiście, pojawiały się takie, ale natychmiast spotykały się z ostrą reakcją ze strony Watykanu. W 1995 roku Jan Paweł II zdymisjonował np. biskupa Jacquesa Gaillota z diecezji Evreux, gdy ten opowiedział się za błogosławieniem przez Kościół par homoseksualnych. Dziś takie postulaty głosi wielu hierarchów, a jednak nie spotyka się to z żadnym, nawet najmniejszym upomnieniem ze strony Stolicy Apostolskiej.

    • wobroniewiary pisze:

      Napisałam u ks. Sławka taki komentarz i podtrzymuję go tutaj:

      Smutne ale prawdziwe – i my świeccy też ponosimy za to winę, bo „będziemy mieli takich kapłanów, jakich sobie wymodlimy”
      A więc zapraszam do Róży Różańcowej – u nas jeden wybrany na stałe dziesiątek Różańca św. (omadlamy papieża, kapłanów, rodziny, nas samych itp.)

      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/roza-rozancowa/

  10. Martyna pisze:

    Chciałabym Was ponownie poprosić o modlitwę za mnie, czeka mnie rezonans mózgu… Ale nie proszę o zdrowie, tylko łaskę cierpliwości względem siebie, a zwłaszcza najbliższych…
    Najważniejsze, proście dla mnie o łaskę wiary, naszej wiary… Gdyż słabnie… Tylko pustka…

  11. AnnaMaria pisze:

    +++
    Oddaj Panu swoje cierpienia a przyniosą ci wspaniałe owoce!
    Oczywiscie pomodlę się w twojej intencji!

  12. eska pisze:

    +++ we wszystkich intencjach

  13. Helena pisze:

    +++ koronka do Miłosierdzia Bożego za czytelników WOWiT, za osoby, które proszą nas o modlitwę.

  14. Maria pisze:

    Jeśli ktoś jeszcze nie oglądał polecam ;Mary’s Land. Ziemia Maryi – https://vimeo.com/244930638

  15. Paulina D pisze:

    Proszę o modlitwę w intencji mojej rodziny. O zgodę i miłość dla całej rodziny, o opamiętanie dla taty, który źle żyje i w ogóle tego nie widzi. Maryjo, Mamo nasza, Królowo rodzin módl się za nami!

  16. Anna pisze:

    Proszę o objęcie modlitwą rodziny – wnuczka mojej sąsiadki 8 lat zginęła pod kołami samochodu, matka dziewczynki w szpitalu / przechodziły na pasach na zielonym świetle/ cała rodzina dalej w szoku

  17. Bozena pisze:

    Piekny film nakrecony z humorem tez polecam!
    We wszystkich intencjach +++

  18. M. pisze:

    A jeśli np. żona chce rozwodu, ponieważ mąż znęca sie nad nią, to czy rozwód z takiego powodu jest niedozwolony? Niedawno słyszałam o tragicznym przypadku, że mąż znęcał się nad żoną aż któregoś dnia ją zabił. Przecież aż strach z takim człowiekiem żyć pod jednym dachem, bo stanowi zagrożenie dla życia i zdrowia osób żyjących razem z nim. Jeżeli kobieta czuje się zagrożona przez swojego męża (albo mężczyzna przez swoja żonę, bo takie przypadki też się zdarzają), to czy mimo to nie może starać się o rozwód?

    • Maggie pisze:

      @M.
      Tu nie chodzi o rozwód czy separację ALE o WCHODZENIE W NOWE ZWIĄZKI/RELACJE

      • M. pisze:

        Tak Maggie, ale gdy przeczytałam pierwsze pytanie, które było sformułowane ogólnie, bez wskazania konkretnej przyczyny rozwodów, to zaczęłam zastanawiać nad taką sytuacją o której wczoraj napisałam. Pan Jezus powiedział, że „co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela”. I tak istotnie powinno być. Jesli chodzi o zdradę, niewierność, to w ogóle nie nie powinny mieć miejsca w małżeństwie. Ale jeżeli przyczyną rozwodu byłaby przemoc w rodzinie, znęcanie się fizyczne i/lub psychiczne nad żoną (czy mężem) i dziećmi, to czy byłoby to zgorszeniem w oczach Boga?

        • M. pisze:

          Przepraszam, w jednym zdaniu wkradł się błąd. Powinno być: „Jeśli chodzi o zdradę, niewierność, to w ogóle nie powinny mieć miejsca w małżeństwie”.

        • wobroniewiary pisze:

          M. – w przypadku przemocy jest inaczej.
          Konkretnie – na I-szm miejscu masz zadbać o bezpieczeństwo swoje i dzieci. Należy wystąpić o rozwód i do tego żądać ograniczenia praw rodzicielskich.
          A potem, jak pisze Maggie, nie szukać nowych związków, ale żyć w czystości do końca życia, dla dzieci i dla Boga.
          I nie piszę tego teoretycznie, uwierz mi.
          Mam to wszystko za sobą. W przypadku przemocy rozwód nie jest furtką dla nowego nieczystego związku, ale dla bezpieczeństwa własnego i dzieci!

        • Paweł pisze:

          Katechizm Kościoła Katolickiego, punkt 2383:

          „Separacja małżonków z utrzymaniem węzła małżeńskiego może być uzasadniona w pewnych przypadkach przewidzianych przez prawo kanoniczne.

          Jeśli rozwód cywilny pozostaje jedynym możliwym sposobem zabezpieczenia pewnych słusznych praw, opieki nad dziećmi czy obrony majątku, może być tolerowany, nie stanowiąc przewinienia moralnego.”

          http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-2-2.htm

        • M. pisze:

          Dziękuję za rozwianie wątpliwości.

    • Betula pisze:

      Tu potrzebna jest modlitwa rodziny, sąsiadów, przyjaciół, brakuje takiego obyczaju, brakuje wiary w skutecznosc modlitwy …

      • wobroniewiary pisze:

        Brakuje wiary w skuteczność modlitwy?
        Nie osądzajmy innych!
        Mi nie brakowało, ale druga strona znalazła kochankę i podała o rozwód, a ksiądz powiedział, że to ja dawno powinnam to zrobić oraz chronić siebie i dzieci.
        I powiedział to ksiądz egzorcysta!

        • Kasia pisze:

          Myślę, że ten komentarz nie dotyczył Ciebie, Ewo. Jest coś w tym, co pisze Betula. Ludzie mieszkają koło siebie, widzą co się dzieje, a tylko potrząsają głowami. Skreślają ludzi, nie chcą mieć z nimi nic wspólnego. Oceniają jak ten faryzeusz co modlił się w świątyni z celnikiem. Ze strachu, bo wolą myśleć że ich pomyślność wynika tylko z ich dobrych wyborów. A często tak nie jest. Cierpienie wielu osób nie jest spowodowane ich złym postępowaniem, często nie mają wpływu na to co ich spotyka. Jak w Księdze Hioba, gdzie trzech przyjaciół bohatera próbuje mu udowodnić, że na pewno zgrzeszył i ściągnął na siebie karę.
          Z Panem Bogiem!!!

  19. an m pisze:

    Bardzo dziś potrzebuję modlitwy w intencji mojej rodziny, najmniejszego choćby wsparcia w postaci westchnienia do Jezusa, za które już teraz dziękuję i Bóg zapłać. Chciałabym też zapytać, jak modlić się modlitwą Jabesa, modlitwę znam, ale nie za bardzo wiem jak się nią modlić, żeby się Panu Bogu podobała, była Bogu miła. Wiem, że szczególnie bliska jest ta modlitwa O. Witko, ale nie mogę nigdzie odszukać jak ojciec się nią modli, jeszcze raz dziękuję za pomoc i modlitwę. Z Panem Bogiem

    • Monika pisze:

      Pomodlę się za Ciebie i Twoją Rodzinę i ofiaruję Mszę Świętą w tej intencji. Głowa do góry An m!
      An m, czy możesz napisać jakie jest Twoje prawdziwe imię?

      Książki Ojca Józefa Witko są wspaniałe i bardzo je polecam a ta, w której Ojciec pisze o modlitwie Jabesa ma tytuł: „Obyś skutecznie mi błogosławił”.
      Książki Ojca Józefa w dobrej, niskiej cenie znajdziesz tutaj, zjeżdżając myszką w dół:
      https://aros.pl/ksiazka/obys-skutecznie-mi-blogoslawil
      Obie z Ewą polecamy szczególnie modlitewnik „Wołaj do mnie a odpowiem ci”.
      Warto w nie zainwestować i korzystać.
      Zawsze warto czytać Pismo Święte, bo od słuchania Pisma Świętego (czyli Boga Samego) bierze się wiara.
      Wszystko co robisz, nawet czytanie Pisma Świętego, rób w tych ważnych dla Ciebie intencjach ale zawsze dodając, nie moja wola ale Twoja, Panie niech się stanie.
      Jezu, Ty się tym zajmij!

      • an m pisze:

        Bardzo Ci dziękuję Moniko, niech Ci Bóg błogosławi za okazane dobro a także innym, którzy się za nas pomodlili. Mam na imię Anita.
        Za wszystkich czytelników i intencje +++
        Z Panem Bogiem

  20. Renata Anna pisze:

    https://www.karmel.pl/20-stycznia/
    „Dla nikogo nie jest tajemnicą, bo każdy wie to z własnego doświadczenia, że największym wyzwaniem dla człowieka jest jego własna natura. Większość bitew przegrywa z sobą, ponieważ brak mu cierpliwości dla własnej nędzy i słabości, dla doświadczanej właśnie choroby, dla upadku, który się powtórzył, a wydawało się, że należy już do przeszłości. Do duchowej dojrzałości dochodzi nie ten, kto od czasu do czasu może pochwalić się jakimś zwycięstwem, lecz ten, kto potrafi przemóc swoją słabość, nie ulegając zniechęceniu z jej powodu. Komu brak miłości do siebie samego, ten nie umie jeszcze prawdziwie kochać Boga i bliźniego. Wysiłek miłowania siebie z cierpliwością jest jednym z najważniejszych życiowych zadań, ponieważ Jezus pozostawił nam przykazanie, by kochać bliźniego swego jak siebie samego (Mt 19, 19). Jak odnosisz się do siebie, tak też będziesz odnosił się do drugiego człowieka. Jeśli nie umiesz być cierpliwym dla siebie, nie będziesz cierpliwym dla bliźniego. Jeśli nauczysz się mądrze znosić swoją słabość, nie zgorszy cię grzech bliźniego. Jeśli gorszysz się grzechem bliźniego, jest to znak, że wciąż gorszysz się własną słabością.”

  21. Małgorzata pisze:

    Wiem z własnego doświadczenia jak bardzo cierpi żona i dzieci , gdy porzuca je mąż i ojciec. Sama przez to przechodziłam . Rodzina mojego męża w odpowiedzi na moje pytania o jego złe postępowanie i życie z inna kobietą stwierdziła ……” Takie jest życie „. To wszystko w temacie.
    Obiecałam św. Józefowi podziękować publicznie za otrzymaną pracę. Niniejszym to czynię.

    ŚW. JÓZEFIE dziękuję Ci za otrzymaną pracę !!!!
    Nie wiem co sama bym zrobiła bez pomocy Twojej pomocy. Tyś wzorem dla wszystkich ojców .
    Jestem Ci niezmiernie wdzięczna i sławić Cię będę zawsze . Dziękuję za pomoc w kupnie samochodu . Naprawdę lepiej trafić nie mogłam. Proszę o ochronę naszej rodziny , łaskę dla córki by przebaczyła ojcu , o łaskę zbawienia dla męża i wyjednanie łask o które proszę Boga za twoim wstawiennictwem.

    Ku pokrzepieniu osób bezrobotnych i borykających się z problemami życiowymi.
    Ufajcie Bogu ! Najlepszemu Ojcu. Proście Niepokalaną Dziewicę Maryję i św. Józefa jej Oblubieńca.
    Pewnego dnia będziecie mu dziękować.

  22. wobroniewiary pisze:

    Paweł dziękuję ci za przytoczenie słów KKK w sprawie rozwodów.
    Ludzie nie czytają ani KKK, ani Pisma Świętego ani w ogóle żadnych dokumentów koscielnych, ale łatwo zarzucają innym obłudę, brak wiary czy 1000 innych rzeczy.

    Prosty przykład:
    Ile dziś idzie wyzwisk w stronę papieża, za to co mówi o imigrantach, a tu okazuje się, że są złe tłumaczenia albo niedopowiedzenia
    Wczoraj kilka osób zapisywała się do Róży Różańcowej, otwieram więc wpis i co widzę?
    INTENCJĘ PAPIEŻA BENEDYKTA XVI na grudzień 2012
    Ogólna: Aby migranci na całym świecie byli przyjmowani, zwłaszcza przez wspólnoty chrześcijańskie, z wielkodusznością i autentyczną miłością.

    I co? Nie ma tu wyzwisk od heretyków, fałszywych proroków i Antychrysta!
    Oczywiście odróżniajmy uchodźców od nachodźców, ale oszczędźmy sami sobie tej obłudy w dowalaniu papieżowi Franciszkowi

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/roza-rozancowa/

    • Paweł pisze:

      Św. Cyprian z Kartaginy „(…) w dziele ‚O jedności Kościoła’ pisał o Piotrze jako Opoce (Mt 16, 18) i wyjaśniał:
      «Kościół został zbudowany na jednym, by z tego jednego miał swoją jedność».”

      [Za: Ks. Marian Banaszak „Historia Kościoła katolickiego” – tom 1 „Starożytność” (wydanie Akademii Teologii Katolickiej, Warszawa 1989, opatrzone formułą: „Cum permissione auctoritatis ecclesiasticae”, str. 86]

      Św. Cyprian z Kartaginy był Ojcem Kościoła, biskupem i męczennikiem z okresu masowych prześladowań za Decjusza i Waleriana (drugich tak masowych po prześladowaniach za Nerona i Domicjana, a poprzedzających ostatnie masowe prześladowania za Dioklecjana)
      – a został umęczony obok takich męczenników tego okresu, jak: św. papież Fabian – Patron dnia dzisiejszego (20 stycznia), św. papież Korneliusz, św. papież Sykstus II i jego diakon św. Wawrzyniec oraz św. Agata, dziewica i męczennica (wszyscy sześcioro wymienieni w Kanonie rzymskim Mszy świętej, czyli w Pierwszej Modlitwie Eucharystycznej).

      • Paweł pisze:

        Przepraszam najmocniej – mała pomyłka:
        Kanon rzymski Mszy świętej nie wymienia św. papieża Fabiana, a ja podałem jego imię tylko dlatego, że jest Patronem dnia dzisiejszego (20 stycznia) i jest męczennikiem z okresu prześladowań za Decjusza i Waleriana.
        Czyli we Mszy świętej w Pierwszej Modlitwie Eucharystycznej wymienianych jest tylko pięcioro męczenników tego okresu prześladowań (śś Korneliusz i Cyprian, śś. Sykstus II i Wawrzyniec oraz św. Agata).

        Jako ciekawostkę mogę dodać, że Kanon Mszy świętej wymienia ponadto m. in. następujących ośmioro męczenników z okresu prześladowań Dioklecjana:
        śś. Kosmę i Damiana, św. Chryzogona, śś. Marcelina i Piotra (jak podaje ks. Gabriele Amorth: ten św. Piotr był najstarszym egzorcystą-męczennikem, którego imię dobrze znamy), a ponadto dwie dziewice – św. Łucję i św. Agnieszkę oraz wdowę-męczennicę św. Anastazję.

        • Paweł pisze:

          Jako jeszcze jedną ciekawostkę mogę dodać, że drugi Patron dnia dzisiejszego – św. Sebastian – również poniósł śmierć w czasie prześladowań Dioklecjana, ale podobnie jak św. Fabian nie jest wymieniany w Kanonie Mszy świętej.

          Natomiast te mój cytat na początku: «Kościół został zbudowany na jednym, by z tego jednego miał swoją jedność» – to jest nawiązanie do ataku na papieża Franciszka.
          Książę piekieł i „Książę tego świata” (wg J 12, 31) – Lucyfer – zawsze bowiem atakuje papieża i wszystkie pajęcze nici swoich intryg na ziemi skierowuje w szczególności przeciwko papieżowi. Był na ten temat ciekawy tekst w kwartalniku „Vox Domini”, ale teraz na razie nie mam czasu go odszukać (bo miałbym przewertować sporo numerów tego kwartalnika).
          Z drugiej strony z kolei: kiedyś pod usuniętym tu już wpisem z 14 lutego 2017 był komentarz @MM z 4 II 2017 z godz. 00:49, w którym zacytowane było takie orędzie Pana Jezusa do Alicji Lenczewskiej:

          „To nowe dzieło szatana po fali totalitaryzmu faszystowskiego i komunistycznego: Teraz chodzi o to, aby walczyli wszyscy ze wszystkimi” (orędzie z 25 stycznia 1999).

          Zatem na pewno papież, jako ten, z którego Kościół czerpie swoją widzialną jedność, jest przeszkodą w tym planie szatana: bo aby walczyli wszyscy ze wszystkimi, trzeba usunąć wszelką jedność i stąd atak na papieża jako na źródło jedności.

        • Paweł pisze:

          Znalazłem ten tekst z pisma „Vox Domini”, który mówi o tym, jak Lucyfer koncentruje się na atakowaniu papieża:

          „(…) Ja, Lucyfer, stałem się szatanem, który zawsze jest przeciwnikiem i wrogiem. W obecnej chwili moje myśli napełniają całą ziemię, wszystkie narody, wszystkie rządy, wszelkie prawa. Trzymam w ręce nici wszelkiego zła, jakie się dokonuje i kieruję wszystko przeciw temu Kapłanowi, Staremu, Papieżowi. Gdybym mógł Papieża wciągnąć w potępienie! Papież, który by się potępił! O ile jednak mogę skusić człowieka-Papieża, nie mogę skłonić go do wypowiedzenia błędu. Rozumiesz? Duch Święty czuwa nad nim. Duch Święty nie dopuszcza, by głosił błędną naukę, naukę wątpliwą, gdy przemawia jako Papież. To zdumiewające. (…)”
          http://voxdomini.pl/archiwa/rozwazania-na-rozne-tematy/ja-lucyfer/

    • Ehmm pisze:

      Krzysztof Pieczyński atakuje Kościół: „Papież powinien stanąć przed Trybunałem w Norymberdze”

      Ostatnio o Krzysztofie Pieczyńskim jest w mediach bardzo głośno, głównie w związku ze sprawą pobicia i znieważenia go w centrum Warszawy. Uważa, że został nazwany „pedałem”, bo miał na sobie czerwoną kurtkę. Od jakiegoś czasu uchodzi za wroga numer jeden prawicowych i katolickich mediów, które nie zostawiają na nim suchej nitki. Aktor zdaje się nie przejmować krytyką i głosi kolejne odważniejsze tezy. W programie „Skandaliści” stwierdził m.in., że „Chrześcijaństwo jest organizacją terrorystyczną”, a „Papież powinien stanąć przed Trybunałem w Norymberdze”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s