Ks. Adam Skwarczyński: Litania do św. Jana Apostoła i Ewangelisty z aprobatą kościelną

27 grudnia 2013 roku ks. Adam Skwarczyński ułożył Litanię do św. Jana Apostoła i Ewangelisty i wówczas napisał przesyłając tekst Litanii: „tekst własny, jeszcze bez aprobaty Kościoła” – kliknij
W tym – 2017 roku Litania do  św. Jana uzyskała aprobatę Kurii Diecezji Siedleckiej 

 LITANIA DO ŚW. JANA, APOSTOŁA I EWANGELISTY
(tekst własny, aprobata Kurii Siedleckiej l.dz.960/2017)

Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison.
Chryste usłysz nas. Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba Boże –                          zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże –

Duchu Święty Boże –
Święta Trójco, Jedyny Boże –

Święta Maryjo –                                     módl się za nami.
Święci Apostołowie i Ewangeliści –   módlcie się za nami.
Święty Janie Apostole –                       módl się za nami.
Przygotowany przez świętego Jana Chrzciciela na przyjście Mesjasza –
Umiłowany uczniu Mistrza z Nazaretu –
Wzorze młodych, idących za Jezusem –
Czysty i niewinny na wzór Baranka Bożego –
Najpokorniejszy z wybranych przez Pana –
Najzdolniejszy i najpilniejszy ze słuchaczy i naśladowców Jezusa –
Gorliwy rybaku dusz ludzkich –
„Synu gromu”, zapalczywy obrońco tego, co Boże i święte –
Ewangelisto, jak orzeł wzlatujący ponad zasłonę materii –
Teologu, przenikliwy w zgłębianiu Bożych tajemnic –
Głosicielu Słowa, które ciałem się stało i zamieszkało między nami –
Natchniony piewco Boga, który jest Miłością –
Przewodniku szukających Źródła wody żywej i Chleba życia –
Świadku Życia, które objawiło się i którego dotykały twoje ręce –
Zwiastunie prawdziwej Światłości, oświecającej każdego człowieka –
Zapatrzony w chwałę Mesjasza – Cudotwórcy z Kany Galilejskiej –
Nauczycielu pokładających ufność w pomocy Maryi – orędowniczki z Kany –
Wierny świadku tajemnic Wieczernika –
Powierniku Serca Jezusowego, pełnego czułości i miłosierdzia –
Najmężniejszy z Apostołów –
Najwierniejszy towarzyszu Jezusa na trzech górach: chwały, udręki i śmierci –
Podporo Jezusa i Maryi na straszliwej drodze krzyżowej –
Wspomożycielu dusz-ofiar, apostołujących za cenę osobistego krzyża –
Pierwszy z synów Maryi, zrodzonych w męce Golgoty –
„Testamentem z krzyża” ustanowiony opiekunem świętej Bożej Rodzicielki –
Świadku zbawczego obmycia ziemi Krwią i Wodą z przebitego serca Jezusa –
Miłosierny dla grzeszników, którym wskazujesz Rzecznika u Ojca –
Orędowniku i nauczycielu Kościoła walczącego z Antychrystem –
Proroku, który odsłaniasz Kościołowi tajemnice jego przyszłości –
Przyjacielu idących ochoczo i bez zastrzeżeń w ślady Mistrza –
Orędowniku niebieski, przepełniony miłością do wszystkich ludzi –
Przewodniku na drogach świętości –

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – przepuść nam Panie.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – wysłuchaj nas Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – zmiłuj się nad nami.

Módl się za nami, święty Janie Apostole,

Abyśmy sie stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Módlmy się.
Boże, nasz Ojcze, wejrzyj z miłością na znakomity filar Kościoła – na świętego Jana Apostoła, i na jego orędownictwo za nami. Spraw, aby Twój lud pielgrzymujący, karmiąc się Twoim Słowem i Chlebem Życia, za wstawiennictwem umiłowanego ucznia Jezusa zniszczył dzieła szatana i osiągnął pełnię świętości i łaski, a wprowadzony przed Tron Baranka, mógł Mu śpiewać wieczne „Alleluja”. Przez Chrystusa, Pana Naszego. Amen.

EWANGELIA
J 20,2-8

Jan ujrzał i uwierzył

Słowa Ewangelii według świętego Jana
Pierwszego dnia po szabacie Maria Magdalena pobiegła i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.

Dziś wspominamy świętego Jana, Apostoła i Ewangelistę

jan_1Jan był synem Zebedeusza i Salome, młodszym bratem Jakuba Starszego (Mt 4, 21). Jeśli chodzi o zestaw tekstów ewangelicznych, w których jest mowa o św. Janie, to ich liczba stawia go zaraz po św. Piotrze na drugim miejscu. Łącznie we wszystkich Ewangeliach o św. Piotrze jest wzmianka aż na 68 miejscach (193 wiersze), a o św. Janie na 31 miejscach (90 wierszy).

Początkowo Jan był uczniem Jana Chrzciciela, ale potem razem ze św. Andrzejem poszedł za Jezusem (J 1, 35-40). Musiał należeć do najbardziej zaufanych uczniów, skoro św. Jan Chrzciciel z nimi tylko i ze św. Andrzejem przebywał właśnie wtedy nad rzeką Jordanem. Jan w Ewangelii nie podaje swojego imienia. Jednak jako naoczny świadek wymienia nawet dokładnie godzinę, kiedy ten wypadek miał miejsce. Rzymska godzina dziesiąta – to nasza godzina szesnasta. Po tym pierwszym spotkaniu Jan jeszcze nie został na stałe przy Panu Jezusie. Jaki był tego powód – nie wiemy. Być może musiał załatwić przedtem swoje sprawy rodzinne. O ostatecznym przystaniu Jana do grona uczniów Jezusa piszą św. Mateusz, św. Marek i św. Łukasz (Mt 4, 18-22; Mk 1, 14-20; Łk 5, 9-11).

Jan pracował jako rybak. O jego zamożności świadczy to, że miał własną łódź i sieci. Niektórzy sądzą, że dostarczał ryby na stół arcykapłana – dzięki temu mógłby wprowadzić Piotra na podwórze arcykapłana po aresztowaniu Jezusa. Ewangelia odnotowuje obecność Jana podczas Przemienienia na Górze Tabor (Mk 9, 2), przy wskrzeszeniu córki Jaira (Mk 5, 37) oraz w czasie konania i aresztowania Jezusa w Ogrodzie Oliwnym (Mk 14, 33).

Kiedy Jan wyraził zgorszenie, że ktoś obcy ma odwagę wyrzucać z ludzi szatanów w imię Jezusa (sądził bowiem, że jest to wyłączny przywilej Chrystusa i Jego uczniów), otrzymał od Pana Jezusa odpowiedź: “Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami” (Mk 9, 37-38).

(…) Podczas Ostatniej Wieczerzy Jan spoczywał na piersi Zbawiciela. Tylko on pozostał do końca wierny Panu Jezusowi – wytrwał pod krzyżem. Dlatego Chrystus z krzyża powierza mu swoją Matkę, a Jej – Jana jako przybranego syna (J 19, 26-27).

Po zmartwychwstaniu Chrystusa Jan przybywa razem ze św. Piotrem do grobu, gdzie “ujrzał i uwierzył” (J 20, 8), że Chrystus żyje.  W Dziejach Apostolskich Jan występuje jako nieodłączny na początku towarzysz św. Piotra. Obaj idą do świątyni żydowskiej na modlitwę i dokonują u jej wejścia cudu uzdrowienia paralityka (Dz 3, 1 – 4, 21). Jan z Piotrem został delegowany przez Apostołów dla udzielenia Ducha Świętego w Samarii (Dz 8, 14-17). We dwóch przemawiali do ludu, zostali pojmani i wtrąceni do więzienia (Dz 4, 1-24). O Janie Apostole wspomina także św. Paweł Apostoł w Liście do Galatów. Nazywa go filarem Kościoła (Ga 2, 9).

Jan przebywał przez wiele lat w Jerozolimie (Ga 2, 9), potem prawdopodobnie w Samarii, a następnie w Efezie. To tam napisał Ewangelię i trzy listy apostolskie. Wynika z nich, że jako starzec kierował niektórymi gminami chrześcijańskimi w Małej Azji. Z Apokalipsy dowiadujemy się, że były to: Efez, Smyrna, Pergamon, Tiatyra, Sardes, Filadelfia i Laodycea.

(…) Jan głosił Ewangelię albo w samej Ziemi Świętej, albo w jej pobliżu, a to ze względu na Matkę Bożą, nad którą Chrystus powierzył mu opiekę. Po wybuchu powstania żydowskiego Jan schronił się zapewne w Zajordanii, gdzie przebywał do końca wojny, tj. do roku 70 (zburzenie Jerozolimy). Stamtąd udał się do Małej Azji, gdzie pozostał aż do zesłania go na wyspę Patmos przez cesarza Domicjana (81-96). Po śmierci cesarza Apostoł wrócił do Efezu, by tu za panowania Trajana (98-117) zakończyć życie jako prawie stuletni starzec. Potwierdzają to św. Ireneusz i Polikrates, biskup Efezu (ok. 190 roku).

W wieku II lub III powstał w Małej Azji apokryf Dzieje Jana. Przytacza go m.in. Focjusz. Do naszych czasów dochowały się jego znaczne fragmenty. Według tego pisma Domicjan wezwał najpierw Jana do Rzymu. Nie miał jednak odwagi skazać starca na gwałtowną śmierć, dlatego zesłał go na wygnanie na wyspę Patmos, by na tej skalistej, niezaludnionej wyspie Morza Egejskiego zginął powolną śmiercią. Na szczęście chrześcijanie nie zapomnieli o ostatnim świadku Chrystusa. Główną treścią apokryfu są cuda, jakie Jan miał zdziałać w Rzymie i w Efezie. W opisach znajduje się tak wiele legendarnych motywów, że trudno wydobyć z tego apokryfu prawdę. Utrwaliło się podanie, że Domicjan usiłował najpierw w Rzymie otruć św. Jana. Kielich pękł i wino się rozlało w chwili, gdy Apostoł nad nim uczynił znak krzyża świętego. Wtedy cesarz kazał go męczyć we wrzącym oleju, ale Święty wyszedł z niego odmłodzony. Przez kilkaset lat (do roku 1909) 6 maja było nawet obchodzone osobne święto ku czci św. Jana w Oleju.

Jan miał mieć ucznia, którego w sposób szczególniejszy miłował i z którym łączył wielkie nadzieje. Ten wszakże wszedł w złe towarzystwo i został nawet hersztem zbójców. Apostoł tak długo go szukał, aż go odnalazł i nawrócił. Euzebiusz z Cezarei pisze, że Jan nosił diadem kapłana, że organizował gminy i ustanawiał nad nimi biskupów, a w Efezie miał wskrzesić zmarłego.

Swoją Ewangelię napisał Jan prawdopodobnie po roku 70, kiedy powrócił do Efezu. Miał w ręku Ewangelie synoptyków (Mateusza, Marka i Łukasza), dlatego jako naoczny świadek nauk Pana Jezusa i wydarzeń z Nim związanych nie powtarza tego, co już napisano, uzupełnia wypadki szczegółami bliższymi i faktami przez synoptyków opuszczonymi.  Jan jest patronem Albanii i Azji Mniejszej; ponadto aptekarzy, bednarzy, dziewic, zawodów związanych z pisaniem i przepisywaniem: introligatorów, kopistów, kreślarzy, litografów, papierników, pisarzy oraz owczarzy, płatnerzy, skrybów, ślusarzy, teologów, uprawiających winorośl oraz wdów.

Więcej: Ewangelia dla nas

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

25 odpowiedzi na „Ks. Adam Skwarczyński: Litania do św. Jana Apostoła i Ewangelisty z aprobatą kościelną

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. wobroniewiary pisze:

    Dzień 7. nowenny do Świętej Rodziny: „PRZYNIEŚLI JE DO JEROZOLIMY, ABY JE PRZEDSTAWIĆ PANU”Łk 2,22-24

    Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli je do Jerozolimy, aby je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej, będzie poświęcone Panu. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.

    Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu,
    Panie, pospiesz ku ratunkowi memu.
    Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu.
    Jak była na początku, teraz i zawsze,
    i na wiek wieków. Amen.

    Najświętsza Rodzino, wysławiona przez Świętego Starca Symeona, wspieraj nas. Od wszystkiego, co mogłoby zakłócać spokój i jedność serc, zachowaj nas. Przez doskonałość czynów Waszych, wysłuchaj nas.

    Módlmy się za rodziny chrześcijańskie, aby sprzyjały rozwojowi powołań kapłańskich i zakonnych, oddając wspaniałomyślnie swoje dzieci na służbę Bogu i Kościołowi.

    Najświętsza Rodzino, błogosław i strzeż wszystkie rodziny świata, zachowaj je złączone nierozerwalnym węzłem miłości, wierne otrzymanym łaskom i obowiązkom swego powołania, spraw, aby żyły według przykazań Bożych, by ich życie było odbiciem Twego życia na ziemi i pozwoliło im cieszyć się Twoim szczęściem w niebie. Amen.

    http://jadwigalegnica.pl/b/czytelnia/2014-03-26-21-22-52/nowenny/2129-nowenna-do-najswietszej-rodziny

  3. wobroniewiary pisze:

    A jakie wino można błogosławić w liturgiczne wspomnienie św. Jana?

    – – Ponieważ jest to tylko sakramentalium, nie ma tutaj żadnych obostrzeń. Może być to każde wino. Myślę, że powinno być także dobrej jakości, ma przecież symbolizować najszlachetniejsze z uczuć. To pewien symbol, ale nie powinien być nadużywany. W wielu parafiach istnieje piękny zwyczaj, że po Mszy św. uczestnicy liturgii częstowani są pobłogosławionym winem, jako wyraz wspólnotowej radości i miłości. Wprawdzie w tym roku 27 grudnia wypada w niedzielę i w związku z tym będziemy świętować niedzielę Świętej Rodziny, ale mam nadzieję, że i o błogosławieniu wina św. Jana kapłani nie zapomną.

    – Co należy zrobić z tym pobłogosławionym winem?

    – – Zachęcam, by spożyć go w gronie rodzinnym i przyjacielskim. To dobra okazja do spotkania w atmosferze radości. Trzeba pamiętać jednak, że osoby niepełnoletnie nie powinny spożywać alkoholu. Częstując się winem, wypowiadajmy słowa „pij miłość św. Jana” i dzielmy się tą miłością ze wszystkimi. Wino św. Jana to także wezwanie, aby poznać nauczanie najmłodszego z apostołów, który zachęca, aby dzielić się miłością na co dzień i czerpać ją od Tego, który jest Miłością.

    – Czy ten zwyczaj jest znany na całym świecie?

    – – Tak, to zwyczaj ogólnokościelny. Dziś w dobie globalizacji na pewno dotarł do wielu rejonów świata, choć najbardziej rozpowszechniony jest w Europie, zwłaszcza w krajach śródziemnomorskich.

    http://niedziela.pl/artykul/19817/Wino-sw-Jana

  4. wobroniewiary pisze:

    ❤ Jaką modlitwę Panie najbardziej lubisz?
    + Szczerą. Jedno słowo wypływające z pałającego serca więcej jest warte niż wiele pacierzy mówionych bez miłości.

  5. Ehmm pisze:

    Trwa I wojna światowa. Carskie oddziały panoszą się w okolicach Tarnowa. Szesnastoletnia Karolina Kózkówna ponosi śmierć męczeńską w obronie wiary. Jej ojciec obwinia się za śmierć ukochanej córki. Dzieje bohaterów dopełnia Teresa, która nosi w sercu tajemnicę o gwałcie zadanym przez kozaka Sorokina.
    Twórcami filmu są studenci i absolwenci Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, a także wyrastający z niej pracownicy TV Trwam.

    https://gloria.tv/video/huZF76Ms6DQY3EXHuitboqXmn

  6. wobroniewiary pisze:

    Straszne 😦
    Bóg się rodzi, a Polki jadą za granicę usuwać ciążę. Pojechaliśmy tam z ukrytą kamerą

    „Gdy przejeżdżaliśmy, było jeszcze ciemno. Dopiero teraz dobrze widać okolicę. Gdy odjeżdżamy, przed nami wyrasta owalny budynek kościoła katolickiego. Znajdują się w nim relikwie Jana Pawła II. Z drugiej strony, w dwukondygnacyjnym budynku jest m.in. klub nocny. Klinika mieści się obok kościoła z relikwiami Jana Pawła II”

    Jutro Święto Świętych Młodzianków, Męczenników (także Dzień Niewinnych Dzieci Betlejemskich) – jest co omadlać!!!

    Już dziś polecam ten artykuł:

    Bóg się rodzi, a Polki jadą za granicę usuwać ciążę. Pojechaliśmy tam z ukrytą kamerą:
    https://wiadomosci.wp.pl/bog-sie-rodzi-a-polki-jada-za-granice-usuwac-ciaze-pojechalismy-tam-z-ukryta-kamera-6200713765967489a

    • Paweł pisze:

      Miałem kiedyś taką książeczkę (którą komuś podarowałem): Sł. B. Bernard Kryszkiewicz „Matki, na rany Chrystusa! Wychowajcie dzieci w czystości!”, Wyd. WAM, Kraków, Księża Jezuici, 1994 (jest ona wspomniana w bibliografii na stronie https://pl.wikipedia.org/wiki/Bernard_Kryszkiewicz ).
      W książeczce tej Sługa Boży Bernard Kryszkiewicz przyczynę tego, iż Bóg dopuścił w XVIII wieku do rozbiorów Polski, widział w tym, że naród polski popełniał bardzo wiele grzechów nieczystych, podczas narody naszych zaborców (Austrii, Prus i Rosji) wyraźnie nie były wtedy pod tym względem aż tak zepsute jak my.

      Podobnie znów w odniesieniu do Polski międzywojennej Sł. B. Rozalia Celakówna główną przyczynę jej katastrofy w II wojnie światowej widziała w trzech grzechach Polaków: nieczystości, morderstwach dzieci nienarodzonych i nienawiści. Oto cytat ze słów Pana Jezusa:
      „Moje dziecko, będzie wojna straszna, która spowoduje takie zniszczenie (…). Wielkie i straszne grzechy i zbrodnie są Polski. Sprawiedliwość Boża chce ukarać ten Naród za grzechy, zwłaszcza za grzechy nieczyste, morderstwa i nienawiść. (…).” – http://www.rozalia.krakow.pl/rc/-poslannictwo.htm

      A w dzisiejszych czasach z przeprowadzonych sondaży wynika np. że nadal tylko 22% Polaków uważa stosunki przedmałżeńskie za niemoralne i tylko 17% Polaków za niemoralną uważa antykoncepcję: http://www.fronda.pl/a/sondaz-polska-to-ostoja-konserwatyzmu-w-europie,36786.html
      Obawiam się więc (choć obym się mylił), że nadal niestety można by stwierdzić: „Naród polski nie boi się Boga” – może mniej niż inne narody, ale jednak…

  7. wobroniewiary pisze:

    I coś miłego dla równowagi:
    Gdy św. Jan Paweł II umierał, pod głową miał półrękawicę, którą na swych ranach nosił św. o. Pio – opowiada przed kamerą Charbel TV ks. Kazimierz Przydatek, świadek życia i świętości Jana Pawła II.

    http://padrejarek.pl/relikwia-sw-o-pio-na-lozu-smierci-jana-pawla-ii-27-12-2017/

  8. Ania pisze:

    Oktawa Bożego Narodzenia

    Kościół obchodzi dziś trzeci dzień oktawy Bożego Narodzenia. W liturgii obchody Bożego Narodzenia trwają osiem dni. Oktawa (łac. octavus – ósmy) jest to czas w liturgii obejmujący ważną uroczystość i siedem dni po niej następujących. Ma ona swoją wielowiekową tradycję.
    http://niedziela.pl/artykul/32965/Oktawa-Bozego-Narodzenia

    MODLITWA W OKTAWIE BOŻEGO NARODZENIA (codziennie można dodać własną intencję)

    Dzień trzeci – 27 grudnia
    Bądź uwielbiony, Jezu, w każdym dziecku i młodym człowieku. Sam wzrastałeś pośród wielu niebezpieczeństw, trudności, weź ich pod swoją opiekę, by nie opierali się złu jak Ty, lecz zwyciężali je dobrem.
    Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

    Modlitwa
    Wszechmogący i niewidzialny Boże, Ty rozproszyłeś ciemności świata przez przyjście Chrystusa, który jest światłością, prosimy Cię, zwróć ku nam pogodne oblicze i spraw, abyśmy godnie wysławiali niezwykłą tajemnicę narodzin Twojego Jedynego Syna. Amen.

  9. Irena pisze:

    Przepraszam, że nie na temat.
    Może ktoś mi powie co to są za produkty MonaVie Active sprzedawane przez internet między innymi przez stronę https://sokiacai.wordpress.com/
    Interesuje mnie to ponieważ mój brat także to sprzedaje. Boję się, że to coś niedobrego i podejrzane.

    • eska pisze:

      O samych sokach nic nie wiem, ale zajrzałam na stronę i widzę, ze to działa na zasadzie piramidy – należy wprowadzać nowych handlujących i od wprowadzonych także się dostaje jakąś prowizję. To może być dochodowe tylko dla góry piramidy,ale im się jest niżej, tym większe nasycenie rynku, trudniej cokolwiek sprzedać, a jeszcze się łoży na tych, co są wyżej i nas wprowadzili. Dla mnie taki system to naciągactwo. A osoby próbujące na tym zarabiać często prędzej czy później robią się nachalne chcąc opchnąć swój towar, aby zarobić – co nie jest takie łatwe, jak już powiedziałam. Z tej przyczyny bywa, że wpływa to negatywnie na relacje sprzedającego z otoczeniem, które to otoczenie zaczyna stronić od sprzedającego, jeśli ten przekształca relację dotąd bezinteresowną w próbę ubicia interesu.
      Takie są moje obserwacje dotyczące osób handlujących Amwayem i innymi podobnymi produktami. Ta forma sprzedaży budzi moją niechęć.
      Jest jeszcze jeden aspekt. Przy sprzedaży bezpośredniej mamy informacje o produkcie właściwie tylko od firmy sprzedającej, która szkoli swoich sprzedających, jak sama chce – oczywiste jest, że będzie produkt zachwalać. Sprzedający może wierzyć w przekazane przez firmę informacje i w dobrej wierze dystrybuować, ale ja nie odnoszę się do tego tak ufnie. Mam w tym miejscu pytanie, dlaczego produkt nie jest sprzedawany normalnie – czy może nie dlatego, że nie byłby z jakichś względów dopuszczony do sprzedaży? Dlaczego firma potrzebuje się uwiarygadniać poprzez taki sposób sprzedaży, gdzie znajomy poleca znajomemu? I gdzie własnie to, że „znajomy poleca”, staje się głównym argumentem za zakupem produktu? Przypomina mi to starą reklamę Etopiryny, którą polecała Goździkowa. Żadnych w tej reklamie merytorycznych informacji o produkcie nie było, tylko właśnie bazowanie na tym, że Goździkowa swoim autorytetem wszechwiedzącej sąsiadki poleca. Dla mnie to jest element manipulacji klientem. Budzi to moją niechęć i nieufność.
      Ale to tylko moje prywatne zdanie.

  10. Paweł pisze:

    Tak jak opiece i przewodnictwu św. Piotra był powierzony Kościół walczący – to jest Zgromadzenie wiernych, tak opiece św. Jana Apostoła był powierzony Kościół mistyczny – to jest Najświętsza Maryja Panna. Poniżej przytaczam cytat mówiący wyraźnie o tym, a wzięty z rozdziału XXXIV książki „Mistyczne Miasto Boże” czcigodnej Marii z Agredy.
    Z kolei papież Benedykt XVI w homilii wygłoszonej 8 grudnia 2005 r. powiedział, że „(… Ten ‚Piotrowy’ aspekt Kościoła zawiera się w jego aspekcie ‚Maryjnym’. W Maryi Niepokalanej znajdujemy samą istotę Kościoła bez zniekształceń.” – poniżej również przytaczam ten cytat.

    A więc najpierw Sł. B. Maria z Agredy:
    „(…) Pan Jezus w sercach wszystkich uczniów zaszczepił wielkie nabożeństwo i cześć dla swej Najświętszej Matki. Wszyscy uczniowie uwielbiali Maryję, której mądrość, świętość, czystość i wzniosły majestat szły w parze z łagodną i pokorną uprzejmością. Maryja mocą swej nieporównanej mądrości znała charakter i stan duszy każdego z apostołów, jak i przeznaczenie każdego z nich. Odpowiednio do tej wiedzy stosowała swoje modlitwy, łaski i nauki, czyniąc
    wszystko ku zadowoleniu swego Boskiego Syna.
    Pod względem łask szczególnie wyróżniała Św. Piotra i Św. Jana. Pierwszy miał być zastępcą Chrystusa i głową Kościoła wojującego. Dlatego Najświętsza Matka Zbawiciela otaczała go szczególnie czułą miłością i głębokim szacunkiem. Tak samo miłowała i czciła Św. Jana, który w miejsce Jej Boskiego Syna miał się stać Jej towarzyszem i opiekunem na ziemi. Obu apostołom, których opiece i przewodnictwu miał być powierzony Kościół mistyczny — to jest Najświętsza
    Maryja Panna, jak i Kościół wojujący — czyli Zgromadzenie wiernych, wzniosła Królowa świata udzielała szczególnych łask. Święty Jan, który przeznaczony był na to, aby Jej służyć, otrzymał od
    Najświętszej Panny osobne łaski. Był on ulubieńcem zarówno Jezusa, jak i Jego Najświętszej Matki — z tego względu mógł nosić miano ulubionego ucznia Jezusa. Święty Jan oprócz dziewiczej czystości posiadał jeszcze inne liczne cnoty, które były szczególnie miłe Królowej wszystkich cnót. Była to m.in. dziecięca szczerość, którą można poznać z jego pism, jak i pokora oraz łagodność. Wszystkich o pokornych i łagodnych sercach niebiańska Matka nazywała podobiznami swego Najświętszego Syna.”

    Click to access MARIA_Z_AGREDY-MISTYCZNE_MIASTO_BOZE.pdf

    Fragment homilii papieża Benedykta XVI wygłoszonej 8 grudnia 2005 r.:
    „(…) W Maryi odbija się obraz Kościoła, antycypuje Ona Kościół w swej osobie. (…) W Niej spoczywa prawdziwe centrum Kościoła, w który wierzymy, nawet jeśli jego peryferia tak często ciążą na naszych sumieniach i duszach.
    Matka Kościoła – Poprzez ten tytuł, tak głęboko zakorzeniony w Tradycji, zamierzał Paweł VI w kontekście ogłoszenia ‚Konstytucji o Kościele’ oświetlić najgłębszą istotę nauczania o Kościele omówioną na Soborze. II Sobór Watykański miał ogłosić instytucjonalne składniki Kościoła: biskupów i papieży, księży, lud wierny i zakony, w ich wspólnocie i w ich relacjach; miał opisać Kościół w jego pielgrzymowaniu, jak ‚przygarnia grzeszników do swego łona, zarazem święty i w wiecznej potrzebie oczyszczenia’ (Lumen Gentium 8). Ten ‚Piotrowy’ aspekt Kościoła zawiera się w jego aspekcie ‚Maryjnym’. W Maryi Niepokalanej znajdujemy samą istotę Kościoła bez zniekształceń.”
    [Zacytowałem ze str. 230 kwartalnika „Christianitas”, nr 31/32, Roku Pańskiego 2007]

  11. piotr wiśniewski pisze:

    +++

  12. mała pisze:

    „Wino, które pobłogosławił św. Jan, straciło swoją zabójczą moc, zatem ma ono nas uzdrawiać od zła, złości, która w nas jest i grzechu. Ma nas także zachęcać do praktykowania gorącej miłości, którą głosił św. Jan” – wyjaśnia w rozmowie ks. dr Joachim Kobienia, liturgista, sekretarz bp. Andrzeja Czai i rzecznik kurii opolskiej. 27 grudnia w Kościele błogosławi się wino św. Jana.

    https://ekai.pl/dlaczego-blogoslawimy-wino-we-wspomnienie-sw-jana/

  13. Kinga pisze:

    Szczęść Boże, przepraszam że nie na temat, chciałabym zapytać odnośnie starej już książki Orędzia Zbawienia Centuria (Zofia Nosko) czy można je czytać?

    • Mateusz pisze:

      Ja trochę je czytałem, mój ojciec czytał całe, powiem tak nie znalazłem tam czegoś co choćby miało pozór zła, aczkolwiek nie badałem tego wnikliwe, tak dla porównania czytałem kiedyś orędzia tzw „żywego płomienia” ale mają się nijak do centurii i zaprzestałem czytania „żywego płomienia” to taka moja opinia osobista.

    • Paweł pisze:

      Kiedyś (pod usuniętym tu już wpisem z dnia 28 XII 2015) była dyskusja nad prawdziwością orędzi danych „Centurii” i na koniec Adminka doszła do wniosku, że od „Centurii” odciął się jej Kościół lokalny (Archidiecezja szczecińsko-kamieńska), wobec czego cały wpis usunęła.

      Oto fragmenty tej dyskusji na temat „za” i „przeciw” odnośnie do orędzi „Centurii”:

      Oprócz „Orędzi zbawienia” ukazała się kiedyś jeszcze inna książka o Zofii Nosko („Centurii”) wydana przez wydawnictwo „Centuria” w Szczecinie, zatytułowana „Z ciebie uczyniłem pochodnię”, a napisana przez Zofię Sutkowską. Na stronach 113-114 „Centuria” opisuje WYBAWIANIE DUSZ POTĘPIONYCH Z PIEKŁA. Pisze ona:
      „Chrystus Ukrzyżowany wybawia dusze potępione. (…) Krople krwi Pana Jezusa spadają tak jak łańcuch jedna za drugą i te dusze potępione, których jest miliardy, chwytają się i wychodzą.(…) Było to coś wspaniałego i ten obraz oczami duszy widziałam. (…) My nie wiemy, ile jest możliwości Nieba (…). Co sprowadza tę Krew na dusze? – modlitwa, modlitwa ludzi, prośba, westchnienia.”

      Jest to chyba coś, co kiedyś w nauce Kościoła było nazywane APOKATASTAZĄ. Jeżeli apokatastazę rozumie się jako wybawienie z piekła zarówno upadłych aniołów, jak i potępionych ludzi, to taka teoria została już dawno (i chyba definitywnie) potępiona Kościół. Oto cytat na ten temat z „Breviarium fidei” – wypowiedź Synodu Konstantynopolskiego z roku 543 przeciwko orygenistom:
      „Kan. 9. Jeśli ktoś twierdzi lub sądzi, że kara szatanów i złych ludzi jest tymczasowa i że kiedyś nastąpi jej koniec, czyli że nastąpi ‚apokatastaza’ dla diabłów i bezbożnych ludzi – niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych.”
      [Źródło cytatu: „Breviarium fidei – Wybór doktrynalnych wypowiedzi Kościoła” opracowany przez Stanisława Głowę SJ i Ignacego Biedę SJ, Księgarnia św. Wojciecha – Poznań 2001, IMPRIMATUR: Poznań dnia 29 lutego 1988 r., L. dz. 284/88, +Jerzy Stroba, Arcybiskup Metropolita Poznański, Ks. Jan Szczepaniak, Kanclerz Kurii Metropolitalnej.]

      Oto jeszcze dokładne dane książki, którą zacytowałem:
      Zofia Sutkowska
      „Z ciebie uczyniłem pochodnię”
      Wydawnictwo „Centuria”- Szczecin – 1998
      Na odwrocie strony przedtytułowej jest taki tekst:
      „Prowadzimy sprzedaż wysyłkową następujących pozycji:
      1. ‚Orędzia Zbawienia’ I, II, III tom ‚Centuria’
      2. ‚Już nie będzie zwłoki’ Ks. Władysław Seweryn
      3. ‚Papież czasów ostatecznych’
      4. Koronka do Dzieciątka Jezus
      5. ‚Z ciebie uczyniłem pochodnię’ – Zofia Sutkowska
      6. Życiorys ‚Centurii’ – w przygotowaniu
      Zamówienia kierować na adres:
      Wydawnictwo ‚Centuria’
      70-965 SZCZECIN 5
      skrytka pocztowa 35
      tel. ( 091 ) 433-42-65 ”
      Autorka książki tak rozpoczyna we Wstępie:
      „Wszystko, o czym tu piszę, jest oparte na mojej dwudziestoletniej znajomości z ‚Centurią’ – Zofią Nosko. (…)”
      Wstęp ten kończy się takim potwierdzeniem kapłańskim:
      „Zofia Sutkowska była najbliżej powiernicy ‚Centurii’ – Zofii Nosko i była jedynym świadkiem jej walk ze złymi duchami przez ostatnie 10 lat jej życia, a przez poprzednie 10 lat spisywała ‚Orędzia Zbawienia’, które zostały opublikowane w trzech tomach w roku 1992
      – Ks. Władysław Seweryn”
      A z kolei na odwrocie strony tytułowej jest taki tekst:
      „Kongregacja Doktryny Wiary odwołała kary kościelne za czytanie złych książek, przypominając jednocześnie obowiązek sumienia, który nakazuje unikać pism przynoszących szkodę prawdziwej wierze lub dobrym obyczajom (AAS 58 1966, 445).
      Nowy Kodeks Prawa mówi, że biskupi mają prawo odrzucić pisma, które przynoszą szkodę prawdziwej wierze lub dobrym obyczajom (Canon 823).
      Dobre książki nie powinny być odrzucane, a do takich należy niniejsza książka.
      Strona redakcyjna: Ks. Władysław Seweryn
      Skład i korekta: Wiesława Michalska
      Wydanie I
      PRZEDRUK ZABRONIONY
      ISBN 83-904616-2-5 „
      Mogę tu jeszcze dodać, że wyżej wymieniony Ks. Władysław Seweryn na str. 117 powyższej książki złożył krótkie świadectwo o swoim uzdrowieniu dzięki modlitwie „Centurii”. Było to uzdrowienie z poważnej choroby zapalenia stawów, która „obezwładnia człowieka nawet na lata” (słowa Księdza). Świadectwo to kończy on słowami:
      „Przygotowuję teraz stronę redakcyjną do życiorysu ‚Centurii’ Zofii Nosko. Muszę zapłacić nową pracą za przywrócone mi zdrowie. Będzie to dla uświęcenia wielu dusz.
      – Ks. Władysław Seweryn
      Częstochowa, 28 luty 1998 r.”

      A wracając z kolei do tej kontrowersyjnej teorii wybawiania dusz z piekła przedstawionej przez „Centurię”, to można przytoczyć taką informację:
      W internecie rozpowszechniane są „Wyznania duszy potępionej”, w których jedna z dusz potępionych mówi, że mają one jednak „jakiś przebłysk nadziei, że może kiedyś…” (w domyśle: „może kiedyś będą wybawione”). Poniżej podaję źródło oraz cały powyższy cytat:

      Click to access WYZNANIA+DUSZY+POT*c4*98PIONEJ,34672160.pdf


      „Klaro! Nie módl się za mnie. Jestem potępiona! Jeśli piszę do ciebie i to tak obszernie, nie wypływa to z jakiegokolwiek uczucia przyjaźni. Tu w piekle nie kocha się już nikogo. Czynię to z przymusu, jako cząstka tej mocy, która chociaż pragnie zła, musi działać też coś dobrego.
      Żeby powiedzieć prawdę, chciałabym widzieć cię także umieszczoną w tym miejscu, gdzie zarzuciłam kotwicę na długie lata a może i wieczność, gdyż mamy jakiś przebłysk nadziei, że może kiedyś…”
      Powyższy tekst „Wyznań duszy potępionej” kończy się takim oto podaniem jego źródła:
      Przedruk z tekstu miesięcznika „Róże Maryi”, kwiecień 1950r. Wydawnictwo: Ojcowie Marianie, Stockbridge, Massachusetts, U.S.A.

      Na poparcie jakiejś ewentualnej możliwości istnienia czasowych przerw w wieczystej karze piekła można przytoczyć cytat z błogosławionego kardynała Johna H. Newmana (beatyfikował go Benedykt XVI w 2010 roku):
      „(…) Potępieni mogą być świadomi swego stanu potępienia i jego nieodwracalności, może jednak powstać dalsze pytanie, czy bez względu na to, jak dalece są oni świadomi tej nieodwracalności, są też zawsze, czy nie zawsze, świadomi faktu długiego trwania tego stanu w pamięci i w perspektywie, przez wieki i eony.
      Pieśń ptaka, którą słyszał mnich, nie zauważając upływu czasu, mogłaby brzmieć: ‚A będą oni panować przez wieki nieskończone’. Choć ptak powtarzał te słowa wiele tysięcy razy, brzmiały one w uszach mnicha jako tylko jedna pieśń raz śpiewana [jest to nawiązanie Autora do wcześniejszych słów o pewnym mnichu, który udał się do lasu na medytacje i został tam zatrzymany przez śpiew ptaka na 300 lat, a w jego świadomości przeminęły one jak jedna godzina]. A jeśli tak może się dziać w wypadku dusz świętych, dlaczego, gdyby tak się podobało Bogu, nie mogłoby mieć miejsca w wypadku dusz nieświętych?”
      [Źródło cytatu: John Henry Newman „Logika wiary”, Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa 1989, str. 375]

      Z kolei na sam koniec można podać kontrargumenty przeciwko sugestiom wybawiania dusz potępionych z piekła:
      Angielska wersja wyżej wymienionych „Wyznań duszy potępionej” jest również dostępna w internecie – na stronie:
      http://www.tldm.org/News6/hell2.htm
      I w angielskiej wersji nie ma powyższego sformułowania: „mamy jakiś przebłysk nadziei, że może kiedyś…”.
      Cały powyższy, zacytowany przeze mnie fragment – brzmi po angielsku:
      „Claire!
      Do not pray for me. I am damned. Do not think that I am telling you this and certain circumstances and details about my condemnation as a sign of friendship. Here we no longer love anyone. I do it on the command of “that power that never desires Evil and always does Good.
      In truth, I would like to see you here where I will remain forever.”
      Można to przetłumaczyć jako:
      „Klaro!
      Nie módl się za mnie. Jestem potępiona. Nie myśl, że mówię ci to oraz o pewnych okolicznościach i szczegółach mojego potępienia – jako znak przyjaźni. My tutaj już nie kochamy nikogo. Czynię to na rozkaz ‚tej potęgi, która nigdy nie pragnie Zła, a zawsze czyni Dobro’.
      Prawdę mówiąc, chciałabym cię widzieć tutaj, gdzie ja pozostanę na zawsze.”

      Można też jeszcze powołać się na następujący
      WYKAZ KATOLICKICH DOGMATÓW dotyczących ESCHATOLOGII
      – przetłumaczony z zestawienia wszystkich katolickich dogmatów podanego po angielsku na stronie:
      http://web.archive.org/web/20080618064450/http://www.catholicfirst.com/thefaith/churchdocuments/dogmas.cfm
      [Dogmaty (prawdy wiary) są tam opatrzone określeniem: „De fide”.
      Jest tam też wiele innych prawd, które jak dotąd nie zostały zdogmatyzowane, a są one opatrzone określeniami: „Sententia certa” (czyli „Zdanie pewne”), „Sententia fidei proxima” (czyli „Zdanie wierze najbliższe”), „Sententia communis” (czyli „Zdanie powszechne”), „Sententia probabilior” (czyli „Zdanie prawdopodobniejsze”) itp.
      Zestawienie to jest wzięte z książki „Fundamentals of Catholic Dogma”, którą napisał Dr Ludwig Ott, a wydało ją wydawnictwo „Tan Books and Publishers, Inc.” w roku 1974.]:
      a) Eschatologia poszczególnych istot ludzkich:
      1. W obecnym porządku zbawienia śmierć jest karą za grzech. (De fide.)
      2. Wszyscy ludzie, którzy podlegają grzechowi pierworodnemu, podlegają prawu śmierci. (De fide.)
      3. Dusze ludzi sprawiedliwych, które w momencie śmierci są wolne od wszelkiej winy grzechu i od kary za grzech, wstępują do Nieba. (De fide.)
      4. Szczęście Nieba trwa na całą wieczność. (De fide.)
      5. Stopień doskonałości „wizji uszczęśliwiającej” udzielonej ludziom sprawiedliwym w Niebie jest dostosowany (udzielony proporcjonalnie) do zasług każdego z nich. (De fide.)
      6. Dusze tych, którzy umierają w stanie osobistego grzechu śmiertelnego, zstępują do piekła. (De fide.)
      7. Kara piekła trwa na całą wieczność. (De fide.)
      8. Dusze ludzi sprawiedliwych, którzy w momencie śmierci są obciążeni grzechami powszednimi lub doczesną karą [należną do odpokutowania] spowodowaną grzechami, zstępują do Czyśćca. (De fide.)
      b) Eschatologia całej ludzkości:
      1. Na końcu świata Chrystus przyjdzie ponownie w chwale, aby ogłosić wyrok. (De fide.)
      2. Wszyscy zmarli powstaną znowu w dniu ostatnim w ich ciałach. (De fide.)
      3. Chrystus, przyszedłszy ponownie, będzie sądził wszystkich ludzi. (De fide.)
      [W powyższym zestawieniu przytoczyłem wszystkie twierdzenia „De fide”, czyli wszystkie prawdy wiary, które uważa się za ostatecznie zdogmatyzowane, zgodnie z opracowaniem wyżej wymienionego teologa.]

      A więc summa summarum: „Centuria” jest niepewna, bo być może zaprzeczyła dogmatom, a Kościół jej nie poparł.

      • Mateusz pisze:

        Mi zrodziła się taka myśl po tym co napisałeś że może centuria orędzia miała prawdziwe ale czy tam się nie wtrącił czarny poprzez spisywanie tych orędzi przez inną osobę poprzez którą mógł coś przekręcić choćby słowo.. ale tak jak jest napisane jeśli kościół nie uznał i mamy jakieś tam obawy czy lęki i coś nam się nie podoba to odrazu odrzucajmy, nie ma co ryzykować

  14. Ania pisze:

    Papież gromi politycznie poprawnych zwolenników Zimowych Świąt bez Jezusa: jesteśmy świadkami «wynaturzenia» świąt.

    „W naszych czasach, zwłaszcza w Europie, jesteśmy świadkami pewnego rodzaju «wynaturzenia» świąt Bożego Narodzenia w imię fałszywego szacunku dla tych, którzy nie są chrześcijanami” – mówił Papież Franciszek podczas dzisiejszej katechezy, którą poświęcił omówieniu znaczenia Bożego Narodzenia.

    http://malydziennik.pl/papiez-gromi-politycznie-poprawnych-zwolennikow-zimowych-swiat-bez-jezusa-jestesmy-swiadkami-wynaturzenia-swiat-brawo-franciszek,9460.html

  15. Teodor pisze:

    BÓG ZAPŁAĆ ZA LITANIĘ!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s