Sięgajmy do starych modlitewników ’58 – modlitwa przed każdą Mszą św.

Dziś I czwartek miesiąca, dzień szczególnych modlitw za kapłanów. Wiele osób uda się do kościoła na Mszę św. Proponuję zapoznać się z modlitwą odmawianą przez nasze babcie i dziadków przed Mszą św. i wcielenie tej praktyki w życie.
Ta modlitwa bardzo ubogaca nas duchowo i stawia wszystko na właściwym miejscu – na I-szym miejscu Bóg, a potem cała odpowiednio uporządkowana reszta

1-sza od Wiesi i Slawka

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Pomoc duchowa i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

25 odpowiedzi na „Sięgajmy do starych modlitewników ’58 – modlitwa przed każdą Mszą św.

  1. wobroniewiary pisze:

    Wersja tekstowa dla chętnych:

    Modlitwy przed MSZĄ ŚW.
    PRZEDWIECZNY BOŻE OJCZE! Wzbudzam i łączę moją intencję z tymi intencjami i uczuciami, jakimi przepełniona była na Kalwarii Najświętsza Maryja Panna Matka Boleści i ofiaruję Ci tę ofiarę, którą Twój Boski Syn złożył sam z siebie Tobie na krzyżu, a teraz ma znów odnowie tutaj w niekrwawy sposób nu tym ołtarzu. Czynię to w tym celu:
    1. Ażeby oddać Cif o Boże, najwyższy hołd czci i chwały Tobie należnej i uznać Twoje najwyższe panowanie nad całym światem a naszą najzupełniejszą zależność we wszystkim od Ciebie, Pana i Boga naszego, któryś jest jedynym i ostatecznym celem naszym.
    1.Ażeby podziękować Tobie, o Boże, za niezliczone dobrodziejstwa, jakie z Twoje ręki otrzymaliśmy.
    3. Ażeby przebłagać Twą sprawiedliwość obrażoną przez nas licznymi grzechami naszymi i złożyć Ci m nie godne Ciebie zadośćuczynienie.
    4. Ażeby wyprosić łaskę i miłosierdzie dla siebie, dla wszystkich ludzi uciśnionych i nieszczęśliwych, dla wszystkich biednych grzeszników na całym świecie i dla wszystkich dusz zmarłych pozostających w czyśćcu. (Odpust 300 dni)

  2. wobroniewiary pisze:

    http://www.pch24.pl/upadnij-na-kolana-o-czci-dla-najswietszego-sakramentu,23663,i.html

    Upadnij na kolana… o czci dla Najświętszego Sakramentu
    Człowiek jest istotą duchowo-cielesną. Stąd w odniesieniu do Pana Boga ważne jest zarówno nasze wnętrze jak i to, co zewnętrzne. Powoływanie się na dyskusyjną zasadę „najważniejsze jest to, co w sercu” jest zwodnicze i fałszywe – mówi PCh24.pl ks. Jacek Bałemba z Towarzystwa Świętego Franciszka Salezego.

  3. julia pisze:

    modlę się, zeby w koncu ujednolicono sposob wyrazania czci przy przyjmowaniu Pana Jezusa.

  4. jowram pisze:

    Dziś 7. dzień miesiąca i dziś jest dzień Mojego Święta. Dziś udzielam światu specjalnych Łask, szczególnie tym, co o to proszą Mnie, jako Ojca całej ludzkości. Mało, kto o Mnie pamięta i czci Mnie, a przecież i Ja zasługuję na cześć. Ja Jestem twój Bóg i Pan i proszę, aby kto tylko będzie mógł i chciał niech uczci Mnie w każdy 7. dzień każdego miesiąca, a w sierpniu dodatkowo w 1. niedzielę sierpnia. ”
    […edycja]

  5. julia pisze:

    a ja mam dzis imieniny 🙂 tyle ze racji pogrzebu cioci , wszyscy zapomnieli 😉 ale co tam , cieszy mnie fakt ze odeszła w dzien urodzin NMP a pogrzeb ma w swieto BOga .

    • wobroniewiary pisze:

      Niech Cię Bóg błogosławi, a NMP otacza Swym płaszczem opieki.
      Przyjmij życzenia od nas 🙂
      Ps. Moja śp. babcia odeszła 13 października – w dzień Pani Fatimskiej,

  6. Marianna pisze:

    Bóg zapłać Adminom za świadczenie o prawdzie na temat Mszy Świętej, poprzez umieszczanie co jakiś czas treści takich, jak ta piękna modlitwa. Msza Święta to Ofiara, Kalwaria. Wielki majestat odkupieńczej Męki Zbawiciela. Miejsce i czas święty, godnie ukazywany w tradycyjnym rycie rzymskim. Możliwość uczestniczenia we Mszy Świętej trydenckiej to wielka łaska.
    Serdecznie zachęcam wszystkich niezdecydowanych, a mających możliwość!
    Moi rodzice niedawno otrzymali tę łaskę, delikatną zachętę od Opatrzności. Wyjechali za granicę na ślub kuzyna. To było ich pierwsze spotkanie z pięknem tradycyjnej liturgii, niezwykle poruszające i wznoszące duchowo uczestnictwo we Mszy Świętej. Bogu niech będą dzięki.

    • wobroniewiary pisze:

      W ciągu ostatnich 2-ch tygodni byłam na 3-ch Mszach św. trydenckich w Gdańsku – w tym na jednej w rycie dominikańskim, poza tą Mszą św. na jarmarku dominikańskim nie było nic związanego ze św. Dominikiem a nawet sam jarmark ma nazwę Jarmark Dominika (bez słowa święty) za to przed wejściem na starówkę jest postawione…drzewko szczęścia o nazwie „Milenium” postaram się odnaleźć zdjęcie.
      A żebyście wiedzieli jak wróżbici i znachorzy od „badania chorób” reagowali na mnie i na mój krzyż z medalikiem św.Benedykta 😀
      Ja sobie stawałam patrząc na ich reklamę i im w oczy i odmawiałam po cichu egzorcyzm prosty. Nie zachęcali mnie do skorzystania z ich usług. Patrzyli na mnie zirytowani, wściekli i z dziwnym wyrazem twarzy „idź już stąd” Jeden z nich trzymając rękę na pulsie „chorego” kazał mu się nagle odwrócić w drugą stronę bo patrząc a mnie (jeden i drug) nie mógł się skupić. Kobieta stojąca na „czatach reklamowych” patrzyła na mnie małymi oczkami z wielkim strachem
      I nie chodziło o mnie, ale to, że oni dobrze czuli, że ktoś im przeszkadza. Na szyi miałam wielki krzyż z medalem św. Benedykta (z Czatachowej), i to jego bali się najbardziej, a w torebce wodę egzorcyzmowaną, którą kropiłam to miejsce i mówiłam:

      „W imię Boga w Trójcy Świętej Jedynego: Ojca, i Syna i Ducha Świętego. Uchodźcie duchy złe z tego miejsca, abyście nie widziały, nie słyszały, nie niszczyły, nie wprowadzały zamieszania do naszej pracy i planów. Nasz Bóg jest waszym Panem i rozkazuje wam: Idźcie precz, i nie wracajcie tu więcej! Amen. Mocą Bożą, Mocą Twoją Najwyższy Panie uczyń nas niewidzialnymi dla naszych wrogów. Amen”

      „Święty Michale Archaniele broń nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niechaj go Bóg pogromi, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen”

  7. Marianna pisze:

    Mam pytanie w związku z użyciem wody egzorcyzmowanej i odmawiania powyższych modlitw. Czy jest to wskazane w obecności osób, o których wiadomo, że mogą złorzeczyć i w miejscach publicznych? Czy lepiej jest modlić się na osobności i wodę stosować dyskretnie? Spotkałam się z rożnymi opiniami Kapłanów, stąd proszę o naświetlenie tego tematu.

    • wobroniewiary pisze:

      Modliłam się w myślach a wodę stosowałam dyskretnie odwrócona w drugą stronę lub dobre 1,5-2 m od nich
      Zero nonszalancji i publiki. Osoby, które mi towarzyszyły mówiły że nie zorientowały się, myślały w osłupieniu, że mnie to coś interesuje, a potem widząc jak to robię, zaprowadzili nawet do masońskiej knajpy a tam sobie poszłam do łazienki i zrobiłam co miałam zrobić 😀

  8. Marianna pisze:

    Chodzi o to, czy taka sytuacja konfrontacji oko w oko jest bezpieczna dla osoby świeckiej?

    • wobroniewiary pisze:

      Ja tylko mówiłam modlitwy wyżej wspomniane podane, nie bałam się, ale może to łaska…strach widziałam w ich oczach. Wiem, że gdy „lekarz” powiedział, że muszą się z „pacjentem” odwrócić, bo nie może się skupić -to nie jego wiedzy to przeszkadzało, ale tym, którzy mu choroby podpowiadali, czyli złym duchom.
      Wracając do Twego pytania
      Podczas peregrynacji figury św. Michała Archanioła ksiądz Jan opowiadał u nas, że pewna kobieta, o której może z pewnością zaświadczyć, że ma równo w duszy w sercu i „pod sufitem”, ona zapytała księdza, czy ma zejść z drogi jak przez rynek idzie zła kobieta, która każdemu złorzeczy, bluźni itp.
      I ksiądz jej odpowiedział „A gdzie twoja wiara i wiara w moc Krwi Jezusa? Ile raz ją widzisz, idź śmiało naprzód i odmawiaj „O Krwi i Wodo, któraś wytrysnęła” Owa kobieta za 2 dni przyleciała do księdza Jana i mówi „Ojcze ledwo zaczęłam odmawiać tę modlitwę w myślach a ta złorzecznica zatrzymała się jak wryta i poszła w drugim kierunku…”

      Na zawsze zapamiętałam te słowa!
      Więc kto komu ma ustąpić i kto kogo się bać?
      Któż jak Bóg!

      • Marianna pisze:

        Chodzi mi o rozwagę, nie strach. Wiem, że takie osoby bywają nieobliczalne w swoich reakcjach. Nie chodzi o to, by przed nimi uciekać na ulicy, tylko o to, gdzie znajduje się granica między postawą rozważną a ryzykowną. Ufność i wiarę popieram jak najbardziej.

        • wobroniewiary pisze:

          Ja myślę, że to jest sprawa indywidualnej relacji z Bogiem – sprawa łaski.
          Sami z siebie nic nie możemy. To Pan jednych obdziela łaską, by to czynili w miejscu publicznym a innych laską modlitwy wstawienniczej za takie osoby.
          Na pewno myślenie typu „ja to zrobię, mnie na to stać, mam odwagę…” to straszna pycha.

          Nawet tych dwóch co dziś spalili tęczę, zrobili to po pijaku, bo na trzeźwo może nie dali by rady jak pisał ks. Kowalczyk na fb, że na trzeźwo plan obmyślili a zrealizowali jak „sobie dodali odwagi”

          Ja ie planuję, idę zobaczyłam taki „kram” przyszło natchnienie… za łaską Bożą 🙂
          Dobranoc na dzisiaj 😉

  9. Marianna pisze:

    Bóg zapłać.

  10. wobroniewiary pisze:

    Znalazłam – oto drzewko „szczęścia” z nazwą Milenium w Gdańsku – na tablicy coś wspominają jeszcze o naszym św. Janie Pawle II (szukają „poparcia” dla bałwochwalstwa?)

  11. Marianna pisze:

    Pniak ów ma jednak swoisty wydźwięk, jak wiele podobnych znaków umieszczanych w przestrzeni życia publicznego, a nawet zuchwale we współczesnych kościołach.
    Obcięte gałęzie, brak wierzchołka – ucięty rozwój, rozszczepiony pień – jak od uderzenia potężnego topora i z tego sedna destrukcji wyłania się i wznosi ku górze tryumfalny ptak, niby orzeł, jednak bardziej przywodzący na myśl masońskiego feniksa.
    Taki jest mój subiektywny odbiór.

    • wobroniewiary pisze:

      Witaj w klubie – mój odbiór jest całkowicie zbieżny z Twoim

    • Admin pisze:

      Jeśli to ma być orzeł, w Polsce w Gdańsku, to ta „rzeźba” wyraża to że nie ma on gniazda ani nawet solidnego konara by mógł usiąść i po prostu odlatuje a jego dom, to drzewo jest rozłupane, bardzo wymowne „dzieło”.
      (po powiększeniu widać tam więcej ptaków)

  12. Marianna pisze:

    Przykra sprawa z tą całą współczesną „sztuką”. Grunt to nie dać sobie wmówić, że jest po ptokach 😉 Nie damy, by nas zgnębił wróg – tak nam dopomóż Bóg!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s