Troska bpa Stepnowskiego o materię Eucharystii – odczytajmy to w świetle „Listu ks. Jerzego do ks. Stanisława” autorstwa ks. A. Skwarczyńskiego

Z apelem o większą troskę i odpowiedzialność za materię Eucharystii zwrócił się do księży nowy biskup łomżyński Janusz Stepnowski.

Hierarcha przypomina, że do najcięższych przestępstw w Kościele zalicza się symulację w sprawowaniu Eucharystii. Polega ono m.in. na niezachowaniu dyscypliny kościelnej, dotyczącej materii Eucharystii czyli np. wykorzystaniu do odprawiania Mszy św. hostii i komunikantów wypieczonych z mąki innej niż pszenna lub zanieczyszczonej.

Biskup łomżyński przypomina, że „według odwiecznej i niezmiennej nauki Kościoła tylko chleb pszenny jest ważną materią Eucharystii”. „Chleb winien być czysto pszenny i świeżo upieczony” – czytamy w kanonie 924 §2 Kodeksu Prawa Kanonicznego.

„Dzisiaj na skutek nowych metod technicznych i dodawania różnych utrwalaczy, co stosują niejednokrotnie różne wytwórnie samowolnie produkujące materię Eucharystii – ta pewność jest często wątpliwa. Dlatego źródło wytwarzania materii Eucharystii musi być bezwzględnie pewne” – podkreśla bp Stepnowski.

Zalecił on księżom diecezji łomżyńskiej, aby w hostie i komunikanty zaopatrywali się nie u przypadkowych producentów ale u sióstr benedyktynek w Łomży. „Dla nas kapłanów nie powinna być obojętna nawet atmosfera, w jakiej materia Eucharystii jest wytwarzana: to nie tylko zwykła produkcja. Siostry przy tej pracy modlą się nieustannie za nabywających i później komunikujących. W ten sposób już sama materia Eucharystii jest uświęcona modlitwą sióstr” – argumentuje biskup łomżyński.
Za: http://ekai.pl

****************

Przypomnijmy: List ks. Jerzego do ks. Stanisława – ks. Adam Skwarczyński o posłudze Kapłanów po Ostrzeżeniu

Ostrzeżenie czyli Prześwietlenie dusz zbliża się do nas wielkimi krokami. Nadchodzi czas prześladowania, aresztowań i zabijania kapłanów. Nie trwóżmy się, gdyż wszystkie słowa muszą się wypełnić, by dopełnić pełni czasu. Nie wszyscy kapłani zginą, lecz ich posługa nie będzie łatwa. Uwagi praktyczne dla Kapłanów i dla wiernych

Przeczytajmy i dzielmy się tą wiedzą z innymi:

Fragment Listu ks. Jerzego do ks. Stanisława (ks Adam Skwarczyński – Ivan Novotny: „Wejdź do radości” – str. 238)

Początek Listu:
List ks. Jerzego do ks. Stanisława

Drogi Księże Stanisławie.
W dzisiejszą uroczystość Ducha Święty jest szczególnie hojny. Wierzę, że to On dał mi natchnienie (może posłużył się także dopingiem ze strony Księdza w ostatnim liście), bym przemyślał szczegóły postępowania duszpasterza w sytuacji drastycznej: w razie zagrożenia życia parafian lub zaistnienia innych okoliczności, paraliżujących życie kraju, a tym samym lokalnej społeczności. Będę wdzięczny za wszystkie krytyczne uwagi na temat mojego listu – nie jestem omnibusem i wiem, że pod wieloma względami Ksiądz przewyższa mnie swoim stażem i doświadczeniem.

Wiadomo, że księża, którzy przeżyli wojnę – a muszą mieć teraz 85 lat, jeśli w 1939 przyjęli święcenia – mają na ten temat własne poglądy, jednak tylko w niewielkim stopniu możemy skorzystać z ich doświadczenia, gdyż trudno porównywać Polskę przedwojenną z dzisiejszą. Dlaczego? Zaraz to wykażę.

Niech Ksiądz sobie wyobrazi, że miasta zostały nagle pozbawione prądu, gazu i wody. Nie istnieją – jak przed wojną – studnie podwórkowe (nawet na podmiejskiej wsi są rzadkością), nie ma piekarni opalanych węglem (stąd wszystkie są nieczynne), samochody mają tylko tyle paliwa, co w baku ( stacje benzynowe unieruchomione z braku prądu), zapasy żywności wystarczą zaledwie na kilka dni ( w lodówkach, zamrażarkach i domowych szafkach jest ich niewiele). Pieniądze straciły jakąkolwiek wartość, gdyż nie ma za nie co kupić. Zresztą banki są w stanie wypłacić pieniądze tylko znikomej liczbie ludzi – tym pierwszym w kolejce – gdyż w zasadzie gotówki prawie nie posiadają. Gdy komuś otwierają konto, wpisując na nie jakąś sumę, są to tylko „pieniądze elektroniczne”, wzięte z powietrza, istniejące wyłącznie w komputerze.

Aż strach pomyśleć, co byłoby zimą przy dużym mrozie! Jednak i latem po kilku dniach miasta, nawet bez trzęsienia ziemi, wybuchów bomb lub strzelaniny, musiałyby z konieczności opustoszeć, kościoły – oczywiście też!

Życie przenosi się na wieś. Tysiące ludzi szukają choćby metra kwadratowego pod dachem, a przy tym wołają: jeść! Dopiero wówczas rolnicy, którzy teraz strajkują z powodu braku zbytu, doceniliby ten brak jako wielkie dobrodziejstwo Boże… Rolników jednak, posiadających zapasy żywności przekraczające zapotrzebowanie ich rodziny, mamy względnie niewielu. Przeważają ludzie starzy, którzy ledwie wegetują, wyciskając z siebie resztkę sił, by wspomóc swoją rodzinę w mieście – ci zapasów nie mają. A jeśli nawet znaleźć u nich można jakiś worek ze zbożem, jak to zboże zemleć? Młynów wodnych nie mamy, kieraty, do których można by było podłączyć młynek domowy ( śrutownik), nie istnieją… Gotować zboże w garnku, a może tłuc je młotkiem? Przydałyby się żarna, lecz gdzie ich szukać?

Oto wstępny rzut oka na problemy, wobec których stanęłyby miliony ludzi. Dopiero na ich tle można wyobrazić sobie sytuację, w jakiej moglibyśmy znaleźć się my, księża: pozbawieni pieniędzy, odizolowani od kurii biskupiej i zmuszeni do natychmiastowego samodzielnego podejmowania decyzji, oblężeni przez tysiące ludzi głodnych chleba i Boga, otaczających Kościoły. Dobrze jeszcze, jeśli niebędących pod wpływem paniki, gdyż wtedy jak tu w ogóle myśleć o udzielaniu sakramentów, do których wymaga się odpowiedniej dyspozycji wewnętrznej człowieka…?

Koniec Listu:
Podzieliłem się z księdzem swoimi przemyśleniami co do ewentualnych przygotowań na wypadek nadchodzących wydarzeń, mogących uczynić naszą kapłańską posługę bardzo trudną. „Oby tak się nie stało” – chciałoby się powiedzieć z jednej strony, z drugiej zaś chce się wołać na widok szatańskich zwycięstw: „ Przyjdź, Panie Jezu! Przyjdź i nie zwlekaj, choćby to Twoje przyjście wstrząsnęło nami! Ojcze, przyjdź Królestwo Twoje!”
Pobierz cały: List księdza

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „Troska bpa Stepnowskiego o materię Eucharystii – odczytajmy to w świetle „Listu ks. Jerzego do ks. Stanisława” autorstwa ks. A. Skwarczyńskiego

  1. Adminka pisze:

    Pojutrze, 5 grudnia zabieram w swoim sercu wszystkie intencje z tej strony oraz wszystkich Czytelników, którzy sobie tego życzą na Wieczór Uwielbienia Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. „Możecie na 18-00 i na 19-00 przysyłać do mnie (do dwóch kościołów) swoich Aniołów Stróżów (nie ma w tym wysyłaniu Aniołów żadnej pychy czy herezji – konsultowałam to z ks. Adamem, który jest dr teologii,a samą praktykę zaczerpnęłam od Niego,on od św. O Pio)

    Będę w dwóch kościołach, ponieważ o 18-00 mam u siebie w parafii zamówioną wcześniej mszę św. o zerwanie więzów międzypokoleniowych w rodzinie a o 19-00 będę na Uwielbieniu z ks. Damianem (proszę o modlitwę w intencji taty ks. Damiana, miał wczoraj operację, bardzo prosi o modlitwę)

    • wobroniewiary pisze:

      POTĘGA WIELBIENIA
      – czyli: „Pytanie Jasia do Jana” – Łk 10,21-24 – EWANGELIA – WTOREK, 3 grudnia:

      „W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli.” (Łk 10,21-24)

      *************

      Jasiu: Rozradował się w Duchu Świętym.

      Jan: Jak mało czasem dziś stać nas na wielbienie Pana.

      Jasiu: Czym jest wielbieniem?

      Jan: Pierwsze uwielbienie jest w Biblii – pochodzi ze stworzenia człowieka. Uwielbienie Boga może zmienić nasze spojrzenie na życie. Uwielbienie najbardziej przybliża do Boga. Uwielbienie jest wyrazem naszego dziecięctwa. Móc uwielbiać Boga to nasza wieka godność. Kto uwielbia Boga ogłasza, że jest zamieszkiwany przez Ducha Św.

      Jasiu: A jeśli się źle czuję, jeśli cierpię – czy też mam wielbić?

      Jan: Uwielbienie pozwala rozeznać pułapki złego. W uwielbianiu naszego cierpienia możemy zobaczyć nadzieję. Uwielbienie jest walką duchową. Brak uwielbienia wiąże się z ryzykiem nie przetrwania. Z wielbieniem idzie lekkość, wolność, radość. Brak wielbienia to ciężar i smutek. Widzimy cierpienie w nadziei, brak uwielbienia to pozwolenie, aby cierpienie nas zniszczyło.

      Jasiu: Czasem zapominam o wielbieniu Boga – tylko proszę, przepraszam i dziękuję!

      Jan: Jeżeli zapomnimy wielbić, to Bóg „już nic z nami nie może uczynić”. Uwielbienie wychodzi od krzyża i idzie na cały świat, a nie w inną stronę.

      Jasiu: Nie wiedziałem, że wielbienie Boga aż takie ważne jest w moim życiu!

      Jan: W życiu wszystko ma dążyć do wielbienia Pana.

  2. wobroniewiary pisze:

    Spłonął drewniany kościół parafialny w Istebnej-Stecówce

    Niemal doszczętnemu spaleniu uległ drewniany kościół parafialny pw. Matki Bożej Fatimskiej w Istebnej-Stecówce w Beskidzie Śląskim. Do zdarzenia doszło w nocy z 2 na 3 grudnia.
    O pojawieniu się ognia powiadomił strażaków proboszcz około 1.20 w nocy. Ks. Grzegorz Kotarba zauważył ogień od strony wejścia i wieży kościelnej. W rozmowie z KAI podkreślił, że elektryczność w świątyni była wyłączona. „Mam nadzieję, że to nie było podpalenie. Sprawę bada policja” – dodał i zaznaczył, że w kościele znajdował się przeciwpożarowy system alarmowy. Choć system zadziałał, pokryta gontem świątynia spłonęła bardzo szybko niemal całkowicie.
    Podczas akcji ratowniczej udało się ocalić cześć przedmiotów liturgicznych i wyposażenia świątyni. Mimo dużej temperatury strażakom udało się wynieść z płonącego kościoła tabernakulum z Najświętszym Sakramentem.
    Więcej na: http://www.pch24.pl/splonal-drewniany-kosciol-parafialny-w-istebnej-stecowce,19589,i.html#ixzz2mPt1D1cc

  3. wobroniewiary pisze:

    Tomasz Kancelarczyk
    Film został usunięty z You Tube z powodu nagości i treści pornograficznych, ale jest na innym serwerze, dlatego ja ksiądz mogę tę ,,nagość i pornografię” propagować. Chociaż zaznaczam film + 18 lat . To jest kuriozalne środowiska homo nie wolno krytykować ale zarazem usuwa się to co tej krytyce podlega. Przykładem jest profil Cejrowskiego na Fb blokowany za jedno słowo …………… nie podaję go, bo i mnie zablokują, chociaż jest to medyczne określenie ,,kochających inaczej” http://www.fronda.pl/blogi/fronda-jest-kobieta/jak-facebook-cenzuruje-wojciecha-cejrowskiego-za-pederaste,36575.html

    http://www.wykop.pl/ramka/1759000/agresywna-teczowa-tluszcza-atakuje-modlacych-sie-katolikow/

    • Maggie pisze:

      Czy stare ksiegi medyczne i dokumety w archiwach sadowych beda tez na „indeksie”??Chyba trzeba bedzie uzyc innego slowa, ot chocby… homogenizowany ….

  4. mariaP pisze:

    „Czasy są złe.
    Cały świat jest w ogniu, możemy powtarzać za św. Janem Chryzostomem.
    Nikt nie wie, co jutro przyniesie.
    Wszyscy jesteśmy niespokojni co do planu, jaki Opatrzność gotuje się spełnić w najbliższej przyszłości […].
    Otóż w takiej chwili moim obowiązkiem jest
    wynieść
    wysoko
    Zbawiciela na Jego tronie Eucharystycznym
    i położyć tuż obok niego przed oczami wszystkich
    Katechizm,
    jako najpewniejszy drogowskaz ku lepszej przyszłości […].
    Nade wszystko zaś chciejmy wszyscy naśladować czynną miłość Zbawiciela,
    który jako ostatni i najpokorniejszy niewolnik,
    obmywał nogi uczniom,
    stał się sługą wszystkich
    i dziś służy ludziom dobrej woli pod osłonami chleba i wina,
    jako nasza Ofiara,
    jako nasza Strawa,
    jako Więzień miłości
    i Towarzysz pielgrzymstwa naszego […]

    Sw. Józef Bilczewski w Liście o Najświętszym Sakramencie
    http://www.adoracja.bielsko.opoka.org.pl/

    • mariaP pisze:

      pὀki co mὀdlmy się i nabierajmy sił / Modlitwa o wzrost życia Eucharystycznego /

      Chleba naszego powszedniego daj nam, Panie,
      dzisiaj i zawsze,
      nie tylko tego, co pokrzepia ciało,
      ale i tego, który odżywia duszę.
      Daj, abyśmy Chleb ten wszyscy w wielkiej mieli
      czci
      i cenie,
      z radością często i co dzień nim się posilali
      i wciąż nowy czuli głód Jego.
      Daj, by na tym Chlebie mocnych
      wyrastały wciąż nowe zastępy nieustraszonych apostołów,
      gotowych dać życie w obronie wiary świętej i każdej dobrej ludzkiej sprawy.
      Daj, o Panie, żebyśmy zawsze byli gotowi umierać i komunikować,
      żeby nikt ze swej winy nie stracił ani jednej Komunii w życiu,
      żeby nikt nie komunikował niegodnie
      i nikt z tego świata nie odchodził na sąd Twój,
      nie przybrawszy sobie w Wiatyku Świętym Jezusa na obrońcę swego.
      Daj, żeby wszyscy wśród nas zawsze rozumieli,
      że jedynie ten Chleb żyjący, kochający –
      – trwałą między ludźmi jest spójnią,
      więzią pojednania, pokoju, miłości,
      że On też jest Zmartwychwstaniem naszym.
      Daj wreszcie, o Panie i Boże nasz,
      aby – jak Naród nasz swą gorącą miłością do Matki Najświętszej wysłużył sobie imię Narodu Maryjnego,
      tak też przez najgłębszą cześć dla Jezusa–Hostii stał się godny miana Narodu Najbardziej Eucharystycznego.
      Błogosławieństwo Serca Jezusowego
      i Najświętszej Dziewicy,
      Matki naszej od Najświętszego Sakramentu –
      – niech będzie z nami teraz i w chwili ostatniej Komunii na ziemi.
      Amen.

      Sw. Józef Bilczewski w Liście o Najświętszym Sakramencie
      http://www.adoracja.bielsko.opoka.org.pl/

      • mariaP pisze:

        abyśmy byli jeszcze mocniejsi / Godne przypomnienia //

        „Godny przypomnienia jest przepis liturgiczny:
        <>
        Ks. arcybiskup J. Michalik – Przewodniczący Episkopatu Polski
        (Ogólne wprowadzenie do Mszału Rzymskiego, Obrzęd Komunii, 56)” (List do księży archidiecezji przemyskiej z 12 lutego 2008 r.).

        Aby „Komunia święta ukazała się także przez znaki
        jako uczestnictwo w aktualnie sprawowanej Ofierze”174,
        zaleca się,
        by wierni mogli ją przyjmować z hostii konsekrowanych podczas tej Mszy.
        – Instrukcja Redemptionis Sacramentum -89.

        !!! tak ważne jest
        aby otoczyć troską materiał Eucharystii
        RÓWNIEŻ w drodze
        pomiędzy producentem a Ołtarzem !!!

  5. mariaP pisze:

    ZGUBILAM !!!

    Godny przypomnienia jest przepis liturgiczny:
    <>
    Ks. arcybiskup J. Michalik – Przewodniczący Episkopatu Polski
    (Ogólne wprowadzenie do Mszału Rzymskiego, Obrzęd Komunii, 56)” (List do księży archidiecezji przemyskiej z 12 lutego 2008 r.).

    • mariaP pisze:

      ” Jest rzecz a bardzo wskazana, aby wierni przyjmowali Cialo Panskie z Hostii konsekrowanych podczas tej Mszy Swietej , w ktorej uczestnica ” powiedzial Ks arc. Michalik

      (NIE WIEM DLACZEGO PRZY KOPIOWANIU AUTOMATYCZNYM TEKST ZNIKA,?)

  6. mariaP pisze:

    jestem pelna podziwu dla zaradnosci Kaplanow w tym piekle,
    ktore dane bylo im przezyc ! / mysle, ze sprawia to Milosc , ktora jest mocniejsza niz smierc , wszystko zniesie, wszystko przetrzyma / ktora szuka i znajduje !
    jak ponizej!

    ALBANIA // Ksiądz Jubanis opowiedział mi,
    jak spędził dwadzieścia cztery lata w obozie pracy i w więzieniu.
    Najtrudniejsze do zniesienia było to, że nie mógł sprawować Eucharystii,
    gdyż nie był w stanie zdobyć ani odrobiny wina.
    Pewnego dnia odkrył w obozowej aptece butelkę, która wzbudziła jego zainteresowanie.
    Przeczytał na naklejce skład:
    dwa procent wina.
    Zabrał ją ukradkiem i posługując się tą mieszaniną
    odprawił o północy na swojej pryczy ważną Mszę świętą, mówiąc:
    „Jezu, Ty potrafisz się w tym odnaleźć”.

    Eucharystia. Miłość wcielona – Daniel Ange
    Xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

    „Spośród czterech tysięcy księży uwięzionych w Dachau
    kilku potajemnie skonstruowało z drutu kolczastego monstrancję.
    Dla nas, otoczonych zewsząd drutem kolczastym, monstrancja ta miała szczególne znaczenie.
    Symbolizowała ona Chrystusa ukoronowanego cierniem
    i współuczestniczącego w naszych cierpieniach.
    Często wystawialiśmy w niej Ciało Chrystusa.
    Wraz z wieloma innymi księżmi spędzałem długie godziny na adoracji Chrystusa,
    po którego prawej stronie był wizerunek Najświętszej Maryi Panny z Dachau.
    Wycisnęło to piętno na całym moim życiu”, powie o swoim pobycie w Dachau Claude Humbert, dominikanin,

    Eucharystia. Miłość wcielona – Daniel Ange

  7. mariaP pisze:

    Nie ma wiekszego Skarbu na tej ziemi, jak Chrystus Pan ukryty w Hostii !!!
    Zywy i Prawdziwy !!!
    Kto Go znalazł , sprzedał wszystko i kupił Tę Rolę !!!
    ” Korzystajmy z dnia” , bo jak mowi List powyzej , jutro do nas nie nalezy!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s