Pokuta narodowa o ocalenie Polski i całego świata z błogosławieństwem ks. bpa Stanisława Jamrozka

INTENCJA: Przez Niepokalane Serce Maryi prosząc o Tryumf Jej Niepokalanego Serca z prośbą o całkowitą ustawową ochronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci w naszej Ojczyźnie

Od maja dodajemy prośbę modlitewną o deszcz!
Link do wpisu i zapisów:>>> kliknij<<<

Opublikowano Aktualności

Takich będziemy mieć kapłanów, jakich sobie wymodlimy – link do zapisów

Dziełu błogosławi ks. bp. Stanisław Jamrozek, ks. Jacek Rosół z Pogotowia Modlitewnego Królowej Pokoju oraz wszyscy wdzięczni kapłani

Od 23 kwietnia (święta św. Wojciecha – biskupa męczennika) wraz z Pogotowiem Modlitewnym Królowej Pokoju oraz z Fundacją Ku Bogu walczymy o wzmocnienie MOSTU pomiędzy niebem z Ziemią. Prosimy o zgłaszanie się poszczególnych przedstawicieli parafii oraz zgłaszanie omadlanych kapłanów w Polsce i na świecie

ZGŁOSZENIE (podajemy tylko): nazwę parafii, miejscowość i swoje imię
TREŚĆ ZGŁOSZENIA: Deklaruję się codziennie odmawiać Koronkę do Krwawych Łez Maryi za kapłanów z mojej parafii i za każdego kapłana na tej Ziemi – w komentarzu bądź na maila (podany we wpisie całościowym, link niżej)
Całość wpisu:>> kliknij <<

 

Opublikowano Aktualności

Twoje TAK może uratować świat – Zaadoptuj wroga Kościoła!

Obrazek | Opublikowano by | 65 Komentarzy

Ks. Dominik Chmielewski demaskuje fałszywą pandemię koronawirusa

Ks. Dominik Chmielewski demaskuje koronawirusa – fałszywą pandemię. Post przez 2 dni dotarł już do ponad miliona Polaków. Pomódl się Różańcem Św.  za ks. Dominika

Opublikowano Aktualności | 44 Komentarze

Nowenna przed uroczystością Wniebowzięcia NMP

Uroczystość Wniebowzięcia NMP (15 sierpnia)
Nowenna rozpoczyna się 6 sierpnia

Nowenna jest nabożeństwem dziewięciodniowym, o charakterze błagalnym odmawiana codziennie w okresie poprzedzającym święto. Za pośrednictwem Matki Bożej przedstawiamy Bogu nasze prośby

Dzień pierwszy
6 sierpnia

Za wszystkich rodziców o wierność powołaniu, którym zostali obdarzeni, o jego realizację zgodną z nauką Chrystusa. By byli świadkami Jego miłości, by On sam był jej fundamentem.

Każdego dnia nowenny
Maryjo, Wspomożycielko nasza, wstawiaj się za nami u Twojego Syna.
Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…
Modlitwa (na końcu )

Dzień drugi
7 sierpnia

Za małżonków, którzy nie mogą mieć własnego potomstwa, o otwarte serce na adopcję dzieci, o odwagę i ufność Bogu, aby umieli dawać miłość i nieść pomoc dzieciom porzuconym, niechcianym, zapomnianym.

Dzień trzeci
8 sierpnia

O łaskę miłości dla wszystkich polskich rodzin – miłości dającej pokój, radość i moc zwyciężającą problemy, trudności dzisiejszego świata, które niszczą piękno i wielkość rodziny.

Dzień czwarty
9 sierpnia

Za małżonków obdarzonych potomstwem, aby mieli mieli odwagę je przyjąć. Aby nie lękali się przeciwności i trudności, które stają na ich drodze. Oby każde poczęte życie mogło się rozwijać w prawdziwej miłości jako znak sprzeciwu wobec aborcji, która niszczy nowe życie, dar od Boga.

Dzień piąty
10 sierpnia

Za wszystkich tych, którzy przekreślają swoją godność, wchodząc w różne uzależnienia, głównie od alkoholu, narkotyków, tytoniu – o odwagę i moc do walki o swoje życie, o przeciwstawienie się pokusom.

Dzień szósty
11 sierpnia

Za tych, którzy tracą swoją godność w uzależnieniu od komputera, Internetu, pornografii – o odkrycie na nowo daru życia, jakim zostali obdarowani, oraz o chęci i siłę do ratowania siebie i innych.

Dzień siódmy
12 sierpnia

Za wszystkich, którzy opiekują się osobami uzależnionymi, w nałogach, za rodziny borykające się z tym problemem wśród swoich bliskich – o Bożą nadzieję i moc do walki, a także światło Ducha Świętego, który prowadzi do zwycięstwa.

Dzień ósmy
13 sierpnia

W trosce o ludzkie życie módlmy się za chorych o fachową pomoc w przywróceniu ich zdrowiu, także, by umieli przyjąć cierpienie jako drogę prowadzącą do radości nieba.

Dzień dziewiąty
14 sierpnia

Módlmy się w tym dniu za ludzi w podeszłym wieku, samotnych, umierających – o dobre przygotowanie się na spotkanie z Bogiem. Módlmy się, aby zjawisko eutanazji zniknęło z rzeczywistości naszego życia.

15 sierpnia
Uroczystość Wniebowzięcia NMP

MODLITWA
Maryjo, przez Twoje orędownictwo wołamy, aby moc Twego Syna pomogła człowiekowi naszych czasów zwyciężać to, co niszczy jego godność, a moc Chrystusowych darów dała siłę do walki o prawdziwe wartości

rodzące pokój i radość w drodze do życia wiecznego. Amen.

PROŚBA:

Wiem, że każdy ma dużo własnych intencji i osób do omadlania, ale proszę Was wszystkich pokornie o jedno „Zdrowaś Maryjo”. Właśnie otrzymałam wyniki – są na czerwono z uwagą „stan krytyczny”
Przepraszam, ale czas jakiś wpisów nie będzie, bo teraz czas na szpital.

Opublikowano Aktualności | Otagowano , | 67 Komentarzy

Św. Jan Maria Vianney o Sądzie Ostatecznym: wszystko, co kiedykolwiek uczyniliście, będzie teraz wyjawione w obliczu całego świata!

„Grzeszniku, tyś ciągle przekraczał moje przykazania; dziś ci pokażę, że jestem twoim Panem. Stań przede mną ze swymi zbrodniami, które stanowiły przędzę twego życia!”

(…) Chodźcie złośliwi, fałszywi donosiciele, czytajcie wszystkie złorzeczenia, szyderstwa i obmowy. Ile sprowadziliście kłótni, nieprzyjaźni, strat i nieszczęść przez swój złośliwy język! W nagrodę za to będziecie słuchali, nędznicy, straszliwych przekleństw i krzyków diabelskich na wieki

Św. Jan Maria Vianney: O Sądzie Ostatecznym
(
Kazania, t. II, Sandomierz 2010, s. 19-22)

Słyszę głos trąby archanielskiej, która wywołuje potępieńców z otchłani. Chodźcie grzesznicy, tyrani i kaci – zawoła Bóg, który wszystkich chciał zbawić – chodźcie i stawcie się przed trybunałem Syna człowieczego, o którym mówiliście, że was nie widzi ani nie słyszy! Wszystko, co kiedykolwiek uczyniliście, będzie teraz wyjawione w obliczu całego świata.

I zawoła anioł: Przepaści piekielne otwórzcie swe bramy! Oddajcie wszystkich odrzuconych, bo Sędzia wzywa ich przed siebie! Wówczas wyjdą nieszczęśliwe dusze potępieńców, brzydkie jak czarci, opuszczą na chwilę głębokie przepaści i będą szukać w rozpaczy swych ciał. Ach, złowroga chwilo! Kiedy dusza potępieńca złączy się z ciałem, to ciało odczuje natychmiast całą kaźń piekielną.

Ciała i dusze odrzuconych będą się wzajemnie przeklinały. Ach, przeklęte ciało – zawoła dusza – z powodu ciebie brudziłam się w kale nieczystości; już tyle wieków palę się i cierpię w piekle. Chodźcie, przeklęte oczy, które tyle razy spoglądałyście z lubością na nieskromne rzeczy, napawajcie się teraz widokiem wstrętnych potworów! Przeklęte uszy, które z weselem przysłuchiwałyście się nieobyczajnym rozmowom, oto teraz wiecznie słuchać będziecie krzyków i jęków czartowskich! Przeklęty języku i wy, usta, które tyle razy dopuściłyście się brudnych pocałunków i rozkoszowały się w obżarstwie i pijaństwie, teraz w piekle karmić się będziecie żółcią niedźwiadków i smoków! Przeklęte ciało, któreś szukało ustawicznie przyjemności, teraz będziesz zanurzone w stawie ognia i siarki zapalonym wszechmocą zagniewanego Boga.

Kto zdoła policzyć te wszystkie przekleństwa i złorzeczenia, którymi dusza i ciało będą się prześladowały przez całą wieczność? Już wszyscy sprawiedliwi i potępieńcy, połączywszy się ze swymi ciałami, oczekują Sędziego, który nie zna współczucia i litości, który karze i wynagradza sprawiedliwie według uczynków.

Oto się zbliża z mocą i majestatem, w blaskach słonecznych, w towarzystwie wszystkich aniołów, a przed Nim widać krzyż tryumfalny. Na widok Zbawcy ukrzyżowanego, który za nich cierpiał, lecz oni wzgardzili Jego łaską, zawołają odrzuceni: Góry, spadnijcie na nas, wytraćcie nas, zasłońcie przed zagniewanym Sędzią. Stoczcie się na nas ciężkie głazy i wtrąćcie do czeluści piekielnych! Czekaj, grzeszniku, złóż rachunek z całego życia. Zbliż się, nędzniku, przed stolicę sądową Boga, którego tyle razy znieważyłeś!

Ach, Sędzio mój, Ojcze i Stwórco, gdzie moi rodzice, dla których jestem potępiony? Chcę ich widzieć i błagać dla nich o niebo, które z ich winy straciłem. Nie, nie, zbliż się przed trybunał Boga, dla ciebie już wszystko przepadło. Ach, mój Sędzio – zawoła owa dziewczyna – gdzie ów rozpustnik, który mi zamknął niebo? Nie, nie, zbliż się przed stolicę sądową, dla ciebie nie ma żadnej nadziei, nie ma ratunku, tyś straconą i potępioną! Wszystko przepadło, utraciłaś duszę i Boga.

Kto pojmie nieszczęście potępionego, który zobaczy naprzeciwko siebie, obok świętych, ojca i matkę swoją, przeznaczonych do chwały wiekuistej, gdy sam przeciwnie pójdzie do piekła! […]

Grzeszniku, tyś ciągle przekraczał moje przykazania; dziś ci pokażę, że jestem twoim Panem. Stań przede mną ze swymi zbrodniami, które stanowiły przędzę twego życia! […]

Wówczas Jezus Chrystus otworzy księgę sumień i przypomni grzesznikom wszystkie występki całego życia i zawoła głosem piorunującym: Czytajcie lubieżnicy, oto wszystkie wasze myśli, którymi brukaliście swą wyobraźnię; oto obrzydłe pragnienia, które truły serca wasze. Czytajcie i liczcie cudzołóstwa; oto czas i miejsce, gdzie je popełniliście; oto osoby, z którymi żyliście rozwiąźle. Czytajcie te brudy i nierządy, liczcie, ile zgubiliście dusz odkupionych mą Krwią Przenajdroższą. […]

Oto niewiasta, którą zatraciłeś na wieki; oto mąż, dzieci, sąsiedzi! Wszyscy was oskarżają i żądają zemsty, bo z waszej winy stracili niebo i pójdą na wieczne potępienie. Światowa niewiasto, narzędzie szatańskie, patrz, ile czasu straciłaś na stroje; policz złe myśli i pragnienia, których byłaś powodem. Słyszysz, jak przeciwko tobie wołają dusze, które wtrąciłaś do piekła! Chodźcie złośliwi, fałszywi donosiciele, czytajcie wszystkie złorzeczenia, szyderstwa i obmowy. Ile sprowadziliście kłótni, nieprzyjaźni, strat i nieszczęść przez swój złośliwy język! W nagrodę za to będziecie słuchali, nędznicy, straszliwych przekleństw i krzyków diabelskich na wieki.

Przypatrzcie się, skąpcy, tym pieniądzom i znikomym dobrom, w których zatopiliście swe serce, dla których wzgardziliście Bogiem i zaprzedali swą duszę. Czy zapomnieliście, jak niemiłosiernie obchodziliście się z ubogimi? Oto wasze pieniądze, policzcie je. Niech to złoto i srebro pospieszą wam z pomocą i niech wyrwą was z rąk moich! Chodźcie, mściwi, i zobaczcie, ile krzywd wyrządziliście bliźniemu! Policzcie wszystkie myśli nienawistne, które w sercu chowaliście. Piekło dla was zgotowane na wieki! Nie chcieliście słuchać, choć was tysiące razy nakłaniali kaznodzieje do miłości nieprzyjaciół: już dla was nie będzie miłosierdzia. Idźcie precz ode mnie przeklęci, dla was zgotowane piekło, gdzie będziecie na wieki ofiarami mego gniewu, gdzie się przekonacie, że pomsta należy do Boga samego.

Patrz, pijaku, który naraziłeś na straszną nędzę swą żonę i dzieci! Widzisz te występki? Policz dnie i noce, niedziele i święta, które spędziłeś w szynkach. W tej księdze zapisane wszystkie nieuczciwe słowa, którymi bluzgałeś po pijanemu. Czytaj te przysięgi, przekleństwa i zgorszenia, które dałeś żonie, dzieciom i sąsiadom. Tu wszystko zapisane i policzone. Idź precz do piekła, gdzie będziesz upojony żółcią gniewu mego. Wy zaś, kupcy i rękodzielnicy, zdajcie rachunek do ostatniego szeląga z tego wszystkiego, co kupiliście, sprzedaliście i zrobiliście. Przypatrzmy się razem, czy wasze miary, wagi i rachunki zgadzają się z moimi. Oto dzień, kiedy oszukałeś, kupcze, to dziecko; oto dzień, w którym kazałeś sobie dwa razy zapłacić za tę samą rzecz. Przypatrzcie się, świętokradzcy, ile razy dopuściliście się zniewagi sakramentów świętych, ile razy byliście obłudnymi.

Ojcowie i matki, złóżcie rachunek za dusze, które wam powierzyłem. Ile to razy z waszej winy grzeszyły dzieci i słudzy, bo pozwalaliście im wdawać się w złe towarzystwo. Oto złe myśli, pragnienia, których była powodem wasza córka; oto niegodziwe uściski i haniebne uczynki; oto brudne słowa, które wypowiedział syn wasz. Ale, Panie – zawołają ojcowie i matki – ja im tego nie kazałem. Mniejsza o to – odpowie Sędzia – grzechy waszych dzieci są grzechami waszymi. Gdzie cnoty, które kazaliście im spełniać? Gdzie dobre przykłady, które stawialiście przed ich oczy? Ach, co się stanie z ojcami i matkami, którzy spokojnie przyglądają się, jak ich dzieci idą na niebezpieczne tańce, na gry i do szynków? Boże, kto pojmie to zaślepienie! Ile zbrodni zobaczą, które im pokaże Bóg w tym strasznym momencie! Ile ukrytych grzechów ukaże się wówczas przed oczyma całego świata?

Otwórzcie się głębokie przepaści piekielne i pochłońcie to mnóstwo potępieńców, których życie było ustawiczną pogardą Boga i pracą na własne potępienie

 

Opublikowano Aktualności | Otagowano , | 57 Komentarzy

Nowenna przed uroczystością Św. Filomeny – składajmy nasze intencje, prośby i podziękowania

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Drodzy Czytelnicy, przypominamy, że 2 sierpnia to dzień, w którym rozpoczynamy 9-dniową nowennę do Świętej Filomeny. Ci, którzy znają tę małą Świętą – wiedzą, że przez Jej wstawiennictwo u Boga otrzymuje się wiele wyproszonych łask.

Ks. Jarosław Wawak, proboszcz jedynej w Polsce parafii pw. św. Filomeny,  jak co roku, napisał do nas przypominając, że w jego parafii odbędą się uroczystości ku czci św. Filomeny oraz informując nas, że możemy wysyłać tam swoje prośby, intencje i podziękowania:

W Polsce mamy jedyny kościół pod wezwaniem Św. Filomeny. Znajduje się na Dolnym Śląsku w miejscowości Gniechowice. Jak co roku 11 sierpnia odbędzie się odpust ku czci Św. Filomeny. 

Począwszy od niedzieli-2 sierpnia- będzie Nowenna do Św. Filomeny. Codziennie będzie procesja z relikwiami naszej Patronki. W niedzielę – po Sumie, w dni powszednie po Mszy św. o g. 18.00.

Główne Uroczystości odbędą się 8 sierpnia o g. 11.00. W tym roku – ze względu na coronawirusa- nie będzie Święta Rodzin. Będzie Msza św. i nabożeństwo przed relikwiami św. Filomeny. Zapraszamy czcicieli św. Filomeny przez poszczególne dni nowenny. Do nabożeństwa możemy przesyłać swoje intencje na adres: jwawak@wp.pl . Zgodnie z dekretem Metropolity Wrocławskiego nawiedzając Sanktuarium możemy uzyskać odpust zupełny w każdym dniu. Zachowujemy w kościele przepisy sanitarne. Będą rozstawione ławeczki przed kościołem.

Porządek uroczystości:
g. 11.00- Msza św. odpustowa z procesją Eucharystyczną i relikwiami św. Filomeny
g. 12.20- Projekcja spektaklu o św. Filomenie pt. Wierna i Niezłomna
g. 13.00- Nabożeństwo do św. Filomeny z możliwością uczczenia relikwii i olejem św. Filomeny

Święta Filomena

       Święta Filomena poniosła śmierć męczeńską w 302 r. w Rzymie, za panowania cesarza Dioklecjana. Pochodziła z greckiej rodziny arystokratycznej; jej rodzice Kalistos i Eutropia mieszkali w Nikopolis w Macedonii. Ojciec był zarządca prowincji. Małżeństwo długo było bezdzietne; ostatecznie ich lekarz, który był chrześcijaninem, sugerował, żeby modlili się do chrześcijańskiego Boga. Filomena urodziła się ok. 289 r. Po jej urodzeniu rodzice przyjęli chrzest.

    Od najmłodszych lat Filomena poświęciła swoje dziewictwo Panu Bogu, a jej serce pałało coraz większą miłością do Niebiańskiego Oblubieńca. Jej jedynym życzeniem było żyć tylko dla Niego, ale o jej rękę starał się sam cesarz rzymski Dioklecjan. Kiedy Filomena odmawiała mu z racji wyznawanej wiary chrześcijańskiej, została przez cesarza uwięziona, torturowana, a następnie umarła w okrutnych męczarniach. Jej tortury miały być zapłatą dla niej za okazaną cesarzowi wzgardę. Początkowo Dioklecjan postanowił skazać ją na taką samą karę na jaką Poncjusz Piłat skazał Pana Jezusa. Filomena została więc skazana na biczowanie. Kiedy jednak nie zmarła, ale nawet w cudowny sposób została wyleczona z ran, Dioklecjan postanowił wrzucić ją do Tybru, przywiązaną do kotwicy. Jednak aniołowie, w cudowny sposób, wydobyli ją z rzeki, tak, że i tym razem Filomena nie poniosła śmierci, ale została uznana za czarownicę. Następnie usiłowano pozbawić ją życia strzelając do niej z łuku, ale kiedy i to się nie udawało, Dioklecjan, który osobiście był świadkiem egzekucji, polecił, aby Filomenę przebić strzałami rozpalonymi w ogniu, ponieważ sądził, że czarownica nie ma władzy nad ogniem. Jednak strzały kierowane w dziewczynę zmieniały kierunek i ze zdwojoną siłą godziły w łuczników. Ostatecznie egzekucji dokonano przez ścięcie głowy.

       Po 1500 latach zapomnienia w katakumbach, św. Pryscylli drogocenne relikwie Świętej Filomeny, Dziewicy i Męczennicy, zostały odkryte 24 maja 1802 roku. Na grobowcu widniał napis Lumenia Pax Cum, co oznacza „Pokój tobie Filomeno”, albo „Pokój tobie ukochana.” Na grobowcu wyryte były ponadto: kotwica, dwie strzały, włócznia, gałązka palmy i kwiat lilii, symbolizujące śmierć przez utopienie, męczeństwo, palmę zwycięstwa i symbol dziewictwa.

W 35 lat po odkryciu relikwii ta młoda grecka księżniczka wyniesiona została na ołtarze i ogłoszona Cudotwórczynią XIX w., bo tak liczne i uderzające były cuda uzyskane dzięki jej potężnemu wstawiennictwu. Innym świętym dana jest zdolność wspomagania nas w jakiejś jednej szczególnej potrzebie, ale Święta Filomena posiada moc wspomagania nas we wszystkich potrzebach, cielesnych i duchowych. Zwracajmy się więc do niej z wielką ufnością, miłością i wiarą, ona jest bowiem „ukochaną córką” Jezusa i Maryi, córką, której niczego się nie odmawia”

Święta Filomena ma wielką moc u Boga. Jej dziewictwo i gotowość objęcia bohaterskiego męczeństwa uczyniły ją tak miłą Bogu, ze nigdy nie odmówi jej niczego, o co Go poprosi. Jest patronką na nasze czasy, od spraw beznadziejnych, Żywego Różańca, szczęśliwych narodzin dzieci, matek oczekujących potomstwa, matek i dzieci, ludzi interesu i w potrzebach finansowych, zdających egzaminy, szkół i konwentów, zakonników i zakonnic, misji i nawróceń, spokojnej i szczęśliwej śmierci, więźniów, chorych, umierających,katakumb. Jest „wszechstronną” Świętą.

Dodatkowa informacja od ks. proboszcza

– Każdego 11-go dnia miesiąca odbywają się nabożeństwa do św. Filomeny z możliwością uczczenia relikwii.
– W parafii można nabyć dewocjonalia związane ze św. Filomeną. Drogą listowną, e-mailową lub telefonicznie  można zamawiać Msze św., dewocjonalia, złożyć intencje do comiesięcznego nabożeństwa.

Parafia pw. św. Filomeny
ul. Kątecka 53, 55-080 Gniechowice
www.filomena.gniechowice.info
e-mail:  jwawak@wp.pl

Nowenna do św. Filomeny

Modlitwa przygotowawcza
Przyjdź, Duchu Święty, wypełnij serca Twych wiernych i rozpal w nich ogień Twej Miłości.
Prosimy Cię, o Panie, uprzedź nas Swymi zstąpieniami we wszystkich naszych poczynaniach, aby wszelka nasza modlitwa i czynność zaczynała się zawsze od Ciebie, i tak jak przez Ciebie rozpoczęta, przez Ciebie też była skończona. Amen.

P. Boże, wysłuchaj mej prośby o pomoc!
W. Panie! Pośpiesz mi z pomocą. Chwała Ojcu…

Codzienna modlitwa podczas nowenny

O czysta dziewico i niepokonana męczennico Jezusa Chrystusa, święta Filomeno! Z pełnym oddaniem klękam przed Bogiem i przed tobą, którą wybrałem za swą pośredniczkę i miłującą patronkę, abym mógł być zaszczycony twym wstawiennictwem u twego Boskiego Oblubieńca Jezusa Chrystusa i Maryi, Jego Najświętszej Matki. Wiem, że oboje niczego Ci nie odmawiają, i proszę cię z całym głębokim odczuciem mego serca, abyś spojrzała na mnie jako na jedno z twych dzieci i wzięła mnie w obronę przed mymi nieprzyjaciółmi. Zachowaj mi łaskę, abym do końca mego życia zachował swą duszę czystą od wszelkiej skazy i ozdabiał ją każdą cnotą. W szczególności chcę przyjąć z pełnym oddaniem memu Bogu wszystkie cierpienia, których zesłanie na mnie na tym świecie uważa za dobre dla oczyszczenia przez to mej duszy i dania jej okazji do uzyskania pokuty za wiele grzechów. Przyciągnięty twą wspaniałą łaskawością, proszę cię ze względu na twe wielkie i doskonałe zasługi o wybłaganie dla mnie upragnionej łaski (tu należy wymienić swe życzenie), której pokornie od ciebie oczekuję, jeśli jest ona zgodna z wolą Bożą i z pożytkiem dla mego zbawienia wiecznego. Proszę cię również o wyjednanie dla mnie pomnożenia wiary, nadziei, miłości i żalu za moje grzechy.

Święta Filomeno, módl się za mną u Jezusa i Maryi! Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Dzień pierwszy

Św. Filomena żyła wśród niebezpieczeństw i pokus tego świata. Jestem w podobnej sytuacji. Ale co za różnica między nią a mną! Ona nie była niewolnikiem tego świata a ja jestem być może od dawna spętany więzami zasad tego świata, nieczystych i śmiesznych obyczajów. Czy nie jestem związany grzeszną skłonnością, którą gani Ewangelia? Czy nie staram się, przypodobać się światu i być przez niego chwalonym?

Rozważaj to, jak św. Filomena, będąc w centrum świata i nie zważając na prześladowania, zachowała dziewictwo. Zachowała tę piękną lilię czystości nienaruszoną aż do swej śmierci. Zastanów się nad sobą, jak ty uchybiłeś tej cnocie, która nas czyni równych aniołom.

Ukorz się przed Bogiem, rozważając dziewiczą czystość św. Filomeny, która była wystawiona na niebezpieczeństwa świata i jego pokusy.

Modlitwa

Dostojna dziewico i wierna uczennico Ewangelii, niepokonana męczennico Jezusa Chrystusa, jesteś ozdobiona tak wieloma łaskami i tak wielką czystością i wśród niewiernego i zepsutego świata wzbogacona o tak żywą wiarę i tak nieustraszoną odwagę!

Święta Filomeno, która dla twego Niebiańskiego Oblubieńca zachowałaś aż do ostatniego tchnienia niezachwianą wiarę i nienaruszoną czystość w czasach, gdy Rzym był pogański i niemoralny, i ofiarowałaś swe życie w najstraszliwszych mękach; proszę cię za twe szlachetne zasługi, uzyskaj dla mnie u Tronu Miłosierdzia łaskę wytrwania w wierze, łaskę czystości duszy i ciała i łaskę szczęśliwej śmierci w łasce Jezusa Chrystusa. Amen.
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Modlitwa końcowa

Chwalebna męczennico i oblubienico Jezusa Chrystusa! Bóg, który ci sprawił nieśmiertelną koronę chwały, nie był zadowolony z twych gwałtownych cierpień, które znosiłaś. Nie chciał, abyś od nich zmarła. Aby twe cierpienia przy tak wielu ranach i boleściach pomnożyć, przedłużył ci twe życie jako środek na zwiększenie twego zwycięstwa i twej nieśmiertelnej chwały, i w ten sposób uczynił cię w oczach duchów niebieskich wspanialszą a wśród chwalebnych męczenników dostojniejszą. Za dopustem Bożym zostałaś ponownie zakuta w kajdany i zaprowadzona przed sąd tyrana. Twa anielska czystość, twa święta wiara została wystawiona na nowe próby a twoi nieludzcy nieprzyjaciele, zwątpiwszy w pokonanie bohaterskiej wytrwałości twego serca, skazali cię na ścięcie. Była to ostatnia męka, która ukoronowała twe zasługi i wprowadziła cię chwalebnie triumfującą do Królestwa twego Boskiego Oblubieńca.

Proszę cię na zakończenie tej nowenny, abyś rzuciła na mnie spojrzenie miłości. Racz pokazać mi przez dowód dobroci, że me modlitwy i poświęcenia są ci miłe. Uzyskaj dla mnie łaski, których pragnę dla mego zbawienia i wszystkie te, których potrzebuję, aby być zachowanym od śmierci wiecznej.

Spraw, aby wszyscy ludzie znosili z cierpliwością obecne utrapienia, abyśmy zawsze byli pokrzepieni i pocieszeni twą słodką miłością; abyśmy z całego serca i w najgłębszej czci uwielbiali Trójcę Przenajświętszą i wzniosłą, która obdarzyła cię tyloma błogosławieństwami, wyposażyła cię w tak wielką czystość, ufność i siłę, która wyniosła cię na tak wysoki stopień świętości, pomagała ci wśród twych wrogów i w twej straszliwej śmierci i zaprowadziła cię w triumfie do wiecznej chwały. Tysięczne dzięki też dla Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej, Królowej Męczenników, która jak czuła matka pomagała ci podczas twych mąk swą potężną ochroną. Święta męczennico, mam nadzieję, że ty też mnie ochronisz – teraz, ponieważ czczę twe zasługi i twe chwalebne zwycięstwo. Amen.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Święta Filomeno, módl się za nami!
Zachowaj nas od wszelkiego grzechu i obdarz nas anielską czystością!|
Całość: kliknij

Możemy łączyć się duchowo 
https://airmax.pl/kamery/01gniechhd

Ps. Prośby, intencje i podziękowania można wpisywać u nas w komentarze

Opublikowano Aktualności | Otagowano , | 91 Komentarzy

2 sierpnia – Matki Bożej Anielskiej. Odpust Porcjunkuli

Św. Franciszek żywił wyjątkową miłość do Najświętszej Maryi Panny. Dlatego też staranną opieką otoczył kaplicę pod wezwaniem Matki Bożej Anielskiej, zwaną Porcjunkulą. W niej dał szczęśliwy początek Zakonowi Braci Mniejszych oraz przygotował podwaliny dla Zakonu Klarysek. W niej również zakończył szczęśliwie swój doczesny żywot. Podanie głosi, że w tej kaplicy św. Ojciec Franciszek otrzymał ów słynny odpust, który następnie papieże zatwierdzili i rozciągnęli na wiele innych kościołów. Z racji udzielonych tylu i tak wzniosłych dobrodziejstw Stolica Apostolska zezwoliła również obchodzić w dniu dzisiejszym święto liturgiczne. Jest to dzień, w którym przypada rocznica poświęcenia tej kaplicy

Najświętsza Maryja Panna, Królowa Aniołów, Odpust Porcjunkuli

U stóp Asyżu wznosi się bazylika Matki Bożej Anielskiej, wybudowana w XVI wieku. W samym centrum tej renesansowej świątyni znajduje się skromny kościółek benedyktyński z IX wieku, zwany Porcjunkulą. Pierwotny tytuł tego kościoła brzmiał – Najświętszej Maryi Panny z Doliny Jozafata. Według bowiem podania kapliczkę mieli ufundować pielgrzymi wracający z Ziemi Świętej. Mieli oni przywieźć grudkę ziemi z grobu Matki Bożej, który sytuowano w Dolinie Jozafata w Jerozolimie. Nazwę Matki Bożej Anielskiej prawdopodobnie nadał świątyni św. Franciszek z Asyżu. Legenda głosi, że słyszano często nad kapliczką głosy anielskie i dlatego dano jej tę nazwę. Na początku XIII w. kapliczka znajdowała się w stanie ruiny. Odbudował ją św. Franciszek zimą 1207/1208 roku i tu zamieszkał. Tu również w roku 1208 lub 1209 w uroczystość św. Macieja Apostoła (wtedy było to 24 lutego) Franciszek wysłuchał Mszy św. i usłyszał słowa Ewangelii:

„Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. (…) Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski” (Mt 10, 6-10).

Franciszek wziął te słowa do siebie jako nakaz Chrystusa. Zdjął swoje odzienie, nałożył na siebie habit, przepasał się sznurem, udał się do kościoła parafialnego św. Jerzego w Asyżu i zaczął na placu nauczać. Jeszcze w tym samym roku zgłosili się do niego pierwsi towarzysze: Bernard z Quinvalle i Piotr z Katanii, późniejszy brat Egidiusz. Obaj zamieszkali wraz z Franciszkiem przy kościółku Matki Bożej Anielskiej. Kiedy zebrało się już 12 uczniów Franciszka, nazwali się braćmi mniejszymi. Za cel obrali sobie życie pokutne i głoszenie Chrystusa, nawoływanie do pokuty i zmiany życia.

W roku 1211 benedyktyni z góry Subasio odstąpili Franciszkowi i jego towarzyszom kaplicę i miejsce przy niej, na którym ci wybudowali sobie ubogie szałasy. Porcjunkula stała się w ten sposób domem macierzystym zakonu św. Franciszka. Tu również schroniła się św. Klara z Offreduccio. W Niedzielę Palmową 28 marca 1212 r. odbyły się jej obłóczyny. Tak powstał II zakon (klarysek) pod pierwotną nazwą „Ubogich Pań”. Niebawem w ślady św. Klary poszła jej siostra, św. Agnieszka. Zamieszkały one tymczasowo u benedyktynek w pobliżu Bastii, zanim św. Franciszek nie wystawił dla nich klasztorku przy kościele św. Damiana. Franciszek zakończył swoje życie przy kościele Matki Bożej Anielskiej w 1226 roku.

11 kwietnia 1909 roku św. Pius X podniósł kościół Matki Bożej Anielskiej w Asyżu do godności bazyliki patriarchalnej i papieskiej. Nazwa Porcjunkula również była znana już za czasów św. Franciszka i być może przez niego została wprowadzona. Etymologicznie oznacza tyle, co kawałeczek, drobna część. Może to odnosić się do samej kapliczki, która była bardzo mała, jak również do posesji przy niej leżącej, także niewielkiej.

Maryja jako Matka Boża jest Królową także aniołów. Już Ewangelie zdają się wskazywać na służebną rolę aniołów wobec Maryi: tak jest w scenie zwiastowania, tak jest przy ukazaniu się aniołów pasterzom; tak jest wtedy, gdy anioł informuje Józefa, że ma uciekać z Bożym Dzieciątkiem do Egiptu. Ten sam anioł zawiadamia Józefa o śmierci Heroda. Pod wezwaniem Królowej Aniołów istnieją trzy zakony żeńskie. W roku 1864 zostało we Francji założone arcybractwo Matki Bożej Anielskiej, mające za cel oddawać cześć Maryi jako Królowej nieba. Wezwanie „Królowo Aniołów, módl się za nami” zostało włączone do Litanii Loretańskiej. Istnieje wiele kościołów pod tym wezwaniem, zwłaszcza wystawionych przez synów duchowych i córki św. Franciszka Serafickiego. W 1216 roku św. Franciszkowi objawił się Pan Jezus, obiecując zakonnikowi odpust zupełny dla wszystkich, którzy po spowiedzi i przyjęciu Komunii świętej odwiedzą kapliczkę. Na prośbę Franciszka przywilej ten został zatwierdzony przez papieża Honoriusza III. Początkowo można go było zyskać jedynie między wieczorem dnia 1 sierpnia a wieczorem dnia 2 sierpnia. W 1480 r. Sykstus VI rozciągnął ten przywilej na wszystkie kościoły I i II Zakonu Franciszkańskiego, ale tylko dla samych zakonników. W 1622 r. Grzegorz XV objął nim także wszystkich świeckich, którzy wyspowiadają się i przyjmą Komunię świętą w odpowiednim dniu. Ponadto – oprócz kościołów franciszkańskich – Grzegorz XV rozszerzył ten odpust na kościoły kapucyńskie. Z czasem kolejni papieże potwierdzali ten przywilej. Paweł VI swoją konstytucją apostolską Indulgentiarium Doctrina w 1967 roku uczynił to ponownie.

Każdy, kto w dniu 2 sierpnia nawiedzi swój kościół parafialny, spełniając zwykłe warunki (pobożne nawiedzenie kościoła, odmówienie w nim Modlitwy Pańskiej i wyznania wiary oraz sakramentalna spowiedź i Komunia św. wraz z modlitwą w intencjach papieża – nie za papieża, ale w intencjach, w których on się modli; ponadto wykluczone przywiązanie do jakiegokolwiek grzechu), zyskuje odpust zupełny.

Skąd odpust Porcjunkuli?

Łączy się on z legendą. Głosi ona, że pewnej nocy latem 1216 r. św. Franciszek usłyszał w swojej celi głos: „Franciszku, do kaplicy!” Kiedy tam się udał, ujrzał Pana Jezusa siedzącego nad ołtarzem, a obok z prawej strony Najświętszą Maryję Pannę w otoczeniu aniołów. Usłyszał głos: „Franciszku, w zamian za gorliwość, z jaką ty i bracia twoi, staracie się o zbawienie dusz, w nagrodę proś mię dla nich i dla czci mego imienia o łaskę, jaką zechcesz. Dam ci ją, gdyż dałem cię światu, abyś był światłością narodów i podporą mojego Kościoła”. Franciszek upadł na twarz i rzekł: „Trzykroć Święty Boże! Ponieważ znalazłem łaskę w Twoich oczach, ja który jestem tylko proch i popiół, i najnędzniejszy z grzeszników, błagam Cię z uszanowaniem, na jakie tylko zdobyć się mogę, abyś raczył dać Twoim wiernym tę wielką łaskę, aby wszyscy, po spowiedzi odbytej ze skruchą i po nawiedzeniu tej kaplicy, mogli otrzymać odpust zupełny i przebaczenie wszystkich grzechów”. Następnie św. Franciszek zwrócił się do Najświętszej Maryi Panny: „Proszę błogosławionej Dziewicy, Matki Twojej, Orędowniczki rodzaju ludzkiego, aby poparła sprawę moją przed Tobą”. Maryja poparła modlitwę Franciszka. Wtedy Chrystus Pan powiedział: „Franciszku, to, o co prosisz, jest wielkie. Ale otrzymasz jeszcze większe łaski. Daję ci odpust, o który usilnie błagasz, pod warunkiem jednak, że będzie on zatwierdzony przez mego Namiestnika, któremu dałem moc związywania i rozwiązywania tu na ziemi”. Podanie głosi, że następnego dnia św. Franciszek udał się do Perugii, gdzie przebywał wówczas papież Honoriusz III, który faktycznie udzielił odpustu zupełnego na dzień przypadający w rocznicę poświęcenia kapliczki Porcjunkuli, tj. 2 sierpnia. Początkowo więc odpust zupełny można było uzyskać jedynie w kościele Matki Bożej Anielskiej w Asyżu i to jedynie 2 sierpnia. 

Od XIV w. papieże zaczęli podobny odpust na ten dzień przyznawać poszczególnym kościołom franciszkańskim. Dostępować go mieli wszyscy ci wierni, którzy tego dnia nawiedzą któryś z kościołów franciszkańskich. W 1847 r. Papież Pius IX poszedł jeszcze dalej i przywilej odpustu rozszerzył na wszystkie kościoły parafialne i inne, przy których jest III Zakon św. Franciszka. W 1910 r. papież Pius X udzielił na ten dzień tego odpustu wszystkim kościołom, jeśli tylko biskup uzna to za stosowne. W rok później św. Pius X przywilej ten rozszerzył na wszystkie kościoły. 

By uzyskać wspomniany odpust, należy jednak spełnić następujące warunki, a więc: 
– pobożnie nawiedzić kościół, 
– odmówić w nim Modlitwę Pańską oraz Wyznanie Wiary, 
– przystąpić do spowiedzi świętej, 
– przyjąć Komunię świętą, 
– pomodlić się według intencji Ojca Świętego, 
– wykluczyć przywiązanie do jakiegokolwiek grzechu. 

Warto więc tego dnia skorzystać ze „skarbca Bożego Miłosierdzia” i uzyskać za przyczyną Matki Bożej Anielskiej i św. Franciszka odpust zupełny, czyli darowanie kary doczesnej za popełnione grzechy.

Opublikowano Aktualności | Otagowano , | 21 Komentarzy

Wielkie Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi – Niepokalanów 6-22 sierpnia 2020

Już za kilka dni rozpocznie się czwarta edycja Wielkiego Zawierzenia NSM. Są to rekolekcje otwarte dla wszystkich. Codziennie spotykamy się na modlitwie różańcowej, Eucharystii i konferencji połączonej ze świadectwami. Naszym pragnieniem jest aby w ciągu tych 17 dni spotkań zawierzyć Maryi jak najwięcej osób, instytucji, spraw, problemów.

Św. Maksymilian M. Kolbe mówił do współbraci w Grodnie 20 listopada 1927 roku:

Niepokalanów, do którego za kilka godzin mamy wyjechać, jest to miejsce obrane przez Niepokalaną i przeznaczone wyłącznie na szerzenie Jej czci. Wszystko, cokolwiek jest i będzie w Niepokalanowie, to Jej własność. My również zostaliśmy wybrani przez Niepokalaną, a przez to wybraństwo staliśmy się Jej własnością. Jutro przypada uroczystość Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny. Ona, Niepokalana, cała była oddana Bogu – i my również w wigilię tej uroczystości złóżmy ofiarę z siebie i oddajmy się jako nieużyteczne narzędzie w Jej ręce, a oddajmy się niepodzielnie, bez zastrzeżeń, na zawsze.

Tu Maryja działa w sposób szczególny, wielu pielgrzymów doświadcza jej działania. Sami tego doświadczyliśmy na przełomie czerwca i lipca, kiedy u jednego z naszych braci zakonnych stwierdzono korona wirusa. Brat ten wrócił z wakacji i przez 5 dni przebywał z nami. Do dnia dzisiejszego przebywa na oddziale zakaźnym, walcząc o życie. Jego mama zmarła na korona wirusa a brat i żoną też trafili na oddział zakaźny. Na cały klasztor nałożono kwarantannę licząc się z tym, że w tak dużej grupie osób liczba zarażonych będzie znaczna. Około 30 braci miało z chorym kontakt bezpośredni. Po zrobieniu testów czekaliśmy na wyrok. Odpowiedź przyszła w pierwszą sobotę 4 lipca. Z 107 osób wszystkie miały wynik ujemny na korona wirusa. Urzędniczka z sanepidu stwierdziła to jest nie możliwe, sprawdzała kilka razy wyniki, na koniec orzekła: to jest cud! Więcej: https://niepokalanow.pl/wiadomosci/klasztor-niepokalanow/to-jest-cud/ oraz: https://www.youtube.com/watch?v=DWpBCnuuChQ&t=541s

Dla nas jest to potwierdzenie tego, że obrana 4 lata temu droga zawierzenia Maryi jest właściwa. Od listopada 2016 r. co miesiąc odbywają się w Niepokalanowie w każdą pierwszą sobotę miesiąca spotkania „Oddaj się Maryi”, na których oddajemy Niepokalanej siebie i wszystkie swoje sprawy, problemy, zawierzamy Jej także innych ludzi, instytucje i sprawy naszej ojczyzny. W ciągu tych 4 lat z kilkuset osób spotkania urosły do kilku tysięcy uczestników. Z nich zrodziło się Wielkie Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi, Sztafeta Różańcowa i wiele innych inicjatyw. Ludzie przybywają z kraju i zagranicy aby tutaj w tym świętym miejscu zawierzyć się Maryi całkowicie jak św. Maksymilian, św. Jan Paweł II, sł. Boży Kard. Stefan Wyszyński i wielu innych. Zawierzenie Maryi jest ratunkiem dla świata. Każdy może zawierzyć Niepokalanej wszystko co ma najcenniejsze. Niepokalane Serce Maryi jest najbezpieczniejszym miejscem w całym wszechświecie. Tam szatan nie miał, nie ma i nigdy nie będzie miał dostępu. W tych trudnych czasach Maryja przychodzi z pomocą tym, którzy Jej zaufali.

Wielkie Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi – to akcja duchowa mająca za cel zawierzyć Niepokalanej jak najwięcej osób, instytucji i spraw. Każdego dnia oddajemy Matce Najświętszej kolejne dziedziny naszego życia: dziedzictwo Kolbińskie, gospodarkę i przemysł, rządzących, Kościół i dzieła nowej ewangelizacji, media, służbę zdrowia, bezpieczeństwo narodowe, kulturę, edukację i sztukę, sportowców i rodziny. Każdego dnia możemy zawierzyć Maryi wszystkie osobiste i społeczne sprawy. Nie ma takiej rzeczywistości, z którą Matka Boża nie dałaby rady. Świadczą o tym świadectwa pielgrzymów. Więcej: https://niepokalanow.pl/sanktuarium/wielkie-zawierzenie. Dla osób pragnących się z nami modlić ale nie mogą w tych dniach przybyć osobiście do Niepokalanowa będzie uruchomiona transmisja on-line na You Tube na kanale NIEPOKALANÓW oraz transmisja radiowa na falach Radio Niepokalanów. Swoje Intencje zawierzenia można nadsyłać na e-maila: zawierzenieintencje@gmail.com. Wszystkie nadesłane Intencje są drukowane, składane przy ołtarzu i dołączone do codziennej ofiary Mszy św.

W tym roku w pierwszych 9 dniach odbędą się rekolekcje różańcowe prowadzone przez franciszkanów z Niepokalanowa i p. Jana Budziaszka, perkusistę zespołu Skaldowie i apostoła różańca świętego. Jest to uwieńczenie trwającej nieprzerwanie 22 miesięcy Sztafety Różańcowej w której udział wzięło 5040 uczestników. Każdy z nich modlił się różańcem w intencji uwolnienia nas, naszych rodzin i ojczyzny od wszelkich zniewoleń i skutków grzechów,  jedną godzinę tygodniowo. Akcja potrwa do setnej rocznicy Cudu nad Wisłą tzn. do 15 sierpnia. Więcej: https://niepokalanow.pl/klasztor/przydatne-informacje/sztafeta-rozancowa. W dniach od 16 do 22 sierpnia podejmiemy tematy zagrożeń duchowych.

Jak działa Maryja? Szybko i skutecznie. Posłuchajcie mojego świadectwa. W 2000 roku będąc w jednym z sanktuariów Europy, spotkałem Polaka, który przyjechał tam szukać dla siebie ratunku. Był alkoholikiem i narkomanem i jak twierdził nikt w Polsce nie był w stanie mu pomóc. Dowiedział się, że tam jest wspólnota, która skutecznie pomaga takim jak on, ale go nie przyjęli. Rozmawiałem z nim kilka razy aby go przekonać by poszedł do księdza, który tam mieszkał i pomagał osoba uzależnionym, ale nie chciał słuchać. Pewnego dnia po długiej rozmowie, w czasie której użyłem wszystkich argumentów aby go przekonać, niestety bezskutecznie. Szedłem załamany niepowodzeniem i powiedziałem w sercu: Maryjo weź sobie go i rób z nim co chcesz, ja na pewno go nie przekonam. Jeszcze dodałem: jeśli chcesz użyj mnie jako swojego narzędzia. Kamień z serca mi spadł, bo ja nie mogę więcej niż ONA. Następnego dnia spotkałem wspomnianego mężczyznę przy sklepie, podszedłem, nasza rozmowa trwała 2-3 minuty, on wstał i poszedł pod wskazany adres a wieczorem odnalazł mnie przy kościele i poprosił o spowiedź. Trwa przy Bogu już 20 lat. Tak działa Maryja. Więcej świadectw zawierzenia na: www.niepokalanow.pl.

Zapraszamy!

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , | 63 Komentarze

Pan Jezus do s. Medardy: dajcie Nam grzechy wasze, dajcie Nam zmagania, dajcie Nam łzy, dajcie Nam radości

Zacznijmy od matki rodziny. Matka zajęta wychowaniem dziecka powie: ja nie mam czasu na skupienie, na modlitwę. Ja nie mam czasu, aby iść do kościoła, bo wszystkie ciężary spadają na mnie. Lecz jeśli nie może – jej pragnienie, aby wielbić Nas w kościele, aby była skupiona, aby szła przed Tabernakulum wypłakać swoją duszę i złożyć tam wszystkie kłopoty – ten jej akt pragnienia Nam wystarcza! Ona jest matką, ma obowiązek wypełnienia tego, czego dana chwila od niej żąda. Niech ona będzie jasnym promieniem w ognisku domowym, niech ona będzie miłością dla męża, dla dzieci i tym słońcem dla całej rodziny. Niech odda Nam kłopoty swoje z wychowaniem dzieci, niech Nam da te zmagania, których każda chwila od niej żąda, i te troski, i te wszystkie cierpienia. To jest najpiękniejsza modlitwa i najpiękniejsze zjednoczenie z Nami, bo wszystko co czyni, czyni dla Nas. Gdy cierpi, niech da cierpienie. Gdy raduje się, niech odda radości. Niech jej ognisko domowe będzie zapalone Naszą Miłością, miłością bliźniego, rodziny, miłością całego otoczenia. I ta matka niech będzie spokojna: Bo gdy dzień jej minie w ciągłych utarczkach, ale ten dzień będzie oddany Nam, gdy znowu po całej pracy dnia odda Nam tę wieczorną chwilę obecną i zjednoczy się z Nami, wołając: „O Boże, Ojcze Nasz! Oddaję Ci wszystko: siebie i moich najdroższych i tę pracę. Błogosław nam i miej nas w swojej opiece!”. Jeżeli dała Nam chwilę obecną z miłością – to znaczy, że dała Nam wszystko co mogła dać. Jeżeli będzie mogła i będzie [miała] więcej czasu, da Nam więcej.

Ojciec, pracujący przez cały dzień, w czasie swojej pracy nie może się ciągle jednoczyć z Nami, bo jego praca jest wyczerpująca, mozolna. Prosimy go tylko o to, żeby, gdy się obudzi, złożył wszystkie trudy w ręce Nasze i prosił o błogosławieństwo. I gdy wchodzi do swojego domu, niech nie będzie jak jakiś pan, którego się wszyscy boją, ale niech wchodzi jak ojciec! Niech stara się osłodzić ciężki trud swojej żony, niech uzna jej pracę i poświęcenie. Niech w dzieci swoje stara się wpajać i mówić im, że oprócz niego mają Ojca w Niebie, który się troszczy o nie, i niech w serca ich wkłada Miłość Naszą, a My damy łaskę, że te młode latorośle będą żyć na chwałę Naszą i na pociechę swoich rodziców.

Fragment książki s. Medardy (Zofii Wyskiel) „PRZYPROWADŹ MI DUSZE. Orędzia Trójcy Świętej i Matki Bożej do kapłanów
i osób poświęconych Bogu (1943-1971)”

Dusze! Nie bądźcie trwożne, nie lękajcie się Nas, ale kochajcie Nas. W tych wszystkich słowach będę wam ciągle powtarzał: kochajcie Nas, oddajcie Nam tę odrobinę dobrej woli i chwilę obecną, a dojdziecie do wielkiej świętości! Nie szukajcie Nas gdzieś tam, na wyżynach, w obłokach… Szukajcie Nas blisko – tutaj, w was. Wiedzcie o tym, że jak tu na ziemi byłem z wami, tu się urodziłem, tu Moja ojczyzna, tu żyję zawsze z wami.

22 lutego 1949 r. Gdybyście widziały bliskość Naszą, Mojej Matki Niepokalanej, całych hufców anielskich i wszystkich świętych, i to ciągłe świętych obcowanie, o jakże inne byłoby życie wasze! Byłoby to życie rodzinne, którego tak pragniemy.

Dlaczego pragnę intronizacji? Dlaczego pragnę poświęcenia rodzin? Dlatego, abyśmy żyli z wami z całą Trójcą Naszą Świętą. Wasze życie byłoby w niebie. Cierpienia wasze nie byłyby tak ostre, łzy wasze nie byłyby tak gorzkie na wspomnienie, że macie Boga za Ojca, Matkę Niepokalaną za Matkę i wszystkich świętych za braci – i raj stałby się na ziemi.

Dużo jest załamań w waszym życiu, dużo grzechu, dużo nerwowości, bo jesteście ciągle zapatrzone w siebie, w to życie doczesne. Nie macie tej głębokiej wiary – wiary w to, że żyjemy w was i obok was. Ciągle pytacie: „Czy jest życie pozagrobowe?”, „Czy jest Bóg?”, „Czy jest jakieś odpocznienie po tych trudach i walkach tego padołu płaczu?”…

Nie myślcie o tym, że grób i śmierć to rozłączenie. Przeciwnie – to narodziny, to radość! Dusze nie odchodzą hen daleko, ale są z wami jeszcze bliżej niż tu na ziemi, bo są w łasce Naszej. Są to dusze święte i pragną wam pomagać, i więcej jeszcze wam pomagają, bo są w stanie łaski. Gdybyście miały tę głęboką wiarę, widziałybyście ich pomoc na każdym kroku, ich miłość o wiele większą i gorętszą. Nie wiecie o tym, że się prawie o nie ocieracie. Spojrzyjcie okiem wiary, wznieście serca wasze w przestronność, a przez pryzmat całej Trójcy Naszej zobaczycie swoich najukochańszych, zobaczycie cuda, które się dokonują w waszych sercach, w waszych rodzinach, w waszym otoczeniu. Proście ich, módlcie się do nich, a otrzymacie wiele, bo są to dusze najdroższe Sercu Mojemu.

Powiecie: Jak to może być? Jak dojść do tego, aby widzieć Boga, a w Bogu wszystkich, których kochamy? Aby dojść do tego, trzeba przyoblec się w miłość. Trzeba wyzuć się ze swojego „ja” [por. Flp 3,8]. Trzeba być dzieckiem jakby ślepym. Trzeba mieć ślepą wiarę i wiedzieć o tym, że „jestem z wami po wszystkie dni, aż do skończenia świata” [Mt 28,20].

Aby dojść do tego zjednoczenia z Nami – abyście żyli z Nami, abyśmy byli jedno – trzeba, jak już wam powiedziałem, poddać tę wolę waszą pod Wolę Naszą, [a poza tym] trzeba oddać Nam tę chwilę obecną i żyć tą chwilą.

Zapytacie: co damy? Co możemy dać, jak nie widzimy niczego, jak tylko swą nędzę, grzechy, rozterki, załamania, to ciągłe szukanie czegoś – same nie wiemy czego? Otóż właśnie tego żądamy! Dajcie Nam grzechy wasze, dajcie Nam zmagania wasze, dajcie Nam łzy, dajcie Nam radości. Aby wam to uprościć, nauczę was tej małej drogi, tego „skrótu do świętości” i powiem, jak się to czyni. Aby zostać świętym – powiedziałem wam – trzeba być spowitym w miłość. Aby być świętym, trzeba poddać [swoją] wolę pod Wolę Naszą, i trzeba dawać to, co możecie.

Świętym może zostać każdy. To nie jest wymysł, to nie jest egzaltacja, to nie jest jakiś entuzjazm, to nie jest bujanie w obłokach! To jest wasz święty obowiązek, to jest wasze prawo, że takimi macie być, bo – jak już powiedziałem – „Świętymi bądźcie, jako Ojciec wasz Niebieski Świętym jest” [Mt 5,48]. Doskonałymi bądźcie. To jest wasz obowiązek, bo jesteście stworzeni na obraz i podobieństwo Nasze.

Nie każdy jest powołany do życia ostrego, do życia wśród ciągłych, nadzwyczajnych umartwień, do życia pokutniczego. Jednak każdy może zostać świętym: ojciec, matka, dzieci. Młodzieniec i dziewica. Król i podwładny. Zakonnica, urzędnik, robotnik, służąca. Kapłan, żebrak, człowiek bogaty. Ten, co stoi na wysokim poziomie, filozof i prostaczek. Niedowiarek i wierzący…

Nigdy nie zmuszamy, aby ktoś szedł za Nami, ale jak powiedziałem do młodzieńca: „Jeżeli chcesz, pójdź za Mną!” [por. Mt 8,22], to znaczy: daj mi twoją wolę, a Ja cię uświęcę! Świętość jest waszym obowiązkiem, prawem – ale nie wymuszonym. Dusza może Nas kochać, albo nie; może być ciągle pogrążona w Naszej Miłości, a może iść na zatracenie.

My dajemy wszystko. Ja stałem się człowiekiem, dałem życie za dusze ludzkie i nikt nie może powiedzieć, że nie ma łaski, bo dajemy wszystko, aby dusze stały się odbitkami Naszymi. Zostałem w Tabernakulum z Żywym Sercem, z Ciałem i Krwią, żeby duszom pomagać, żeby przychodziły czerpać u Mnie ze zdroju życia. Pozwalam na to, aby Mnie pożywały, aby przemieniały się we Mnie, a Ja w nie, aby się ciągle oczyszczały, kąpały we Krwi Mojej, aby były silne, pożywając Ciało Moje, ten Chleb Żywota, który daje Życie. Dusze wszystko mają: mają skarby łask. Są jakby przy obfitym stole, tylko od nich zależy, aby wyciągnęły rękę i nasycały się tymi łaskami, które daje cała Trójca Nasza Święta

Dusze Krwią Moją odkupione! Błagam was przez Miłość Mego Ojca – Ojca waszego, przez Miłość Matki Mojej – Matki waszej, tej Matki Pięknej Miłości: jednoczcie się z Nami! Bądźcie dziećmi Naszymi! Pragniemy żyć z wami tak, jak w rodzinie. Dawajcie Nam to, co dajecie rodzinie, to jest kochajcie Nas i dawajcie Nam tę szarzyznę dnia waszego: te wasze kłopoty, te wasze cierpienia, zmagania.

Zaczynajcie dzień od powitania Nas. Niech pierwsza myśl wasza uleci przed Nasz Tron i wpadnie jako iskra w całą Trójcę Naszą! Ta myśl to jest sekunda czasu. To jest podniesienie ducha waszego i złączenie z Duchem Naszym. To tylko jeden akt, jedno westchnienie: „O Boże, Ojcze nasz, kocham Cię!”. Ta iskra, wpadając w ognisko Naszej Miłości, odnajdzie jakby echo. Za ten jeden akt miłości My zapalimy serca wasze takim pożarem, że płonąć będziecie, a nie spalicie się. Najpiękniejsza modlitwa, najprzyjemniejsza Nam – to mowa serca waszego, [spotykająca się] z mową Naszą. To jakby wdech i wydech Miłości Naszej i miłości waszej. Na taki akt może zdobyć się każdy. Tu nie ma wysiłku, tu nie ma umartwień. Tu was nikt nie widzi: czy klęczycie, czy siedzicie, czy budzicie się ze snu. Tu wasza miłość własna jest jakby zdeptana. Tu jest rozmowa dusz.

Abyście zrozumiały lepiej, co to jest oddanie chwili obecnej – teraz będę wam mówić, jak macie postępować, aby zostać świętymi, to znaczy zjednoczonymi z Nami. Jak każdy w swoim zawodzie może to wypełnić bez wielkich wysiłków i w ciągłym ukryciu, a w ciągłym zjednoczeniu z Nami.

Zacznijmy od matki rodziny. Matka zajęta wychowaniem dziecka powie: ja nie mam czasu na skupienie, na modlitwę. Ja nie mam czasu, aby iść do kościoła, bo wszystkie ciężary spadają na mnie. Lecz jeśli nie może – jej pragnienie, aby wielbić Nas w kościele, aby była skupiona, aby szła przed Tabernakulum wypłakać swoją duszę i złożyć tam wszystkie kłopoty – ten jej akt pragnienia Nam wystarcza! Ona jest matką, ma obowiązek wypełnienia tego, czego dana chwila od niej żąda. Niech ona będzie jasnym promieniem w ognisku domowym, niech ona będzie miłością dla męża, dla dzieci i tym słońcem dla całej rodziny. Niech odda Nam kłopoty swoje z wychowaniem dzieci, niech Nam da te zmagania, których każda chwila od niej żąda, i te troski, i te wszystkie cierpienia. To jest najpiękniejsza modlitwa i najpiękniejsze zjednoczenie z Nami, bo wszystko co czyni, czyni dla Nas. Gdy cierpi, niech da cierpienie. Gdy raduje się, niech odda radości. Niech jej ognisko domowe będzie zapalone Naszą Miłością, miłością bliźniego, rodziny, miłością całego otoczenia. I ta matka niech będzie spokojna: Bo gdy dzień jej minie w ciągłych utarczkach, ale ten dzień będzie oddany Nam, gdy znowu po całej pracy dnia odda Nam tę wieczorną chwilę obecną i zjednoczy się z Nami, wołając: „O Boże, Ojcze Nasz! Oddaję Ci wszystko: siebie i moich najdroższych i tę pracę. Błogosław nam i miej nas w swojej opiece!”. Jeżeli dała Nam chwilę obecną z miłością – to znaczy, że dała Nam wszystko co mogła dać. Jeżeli będzie mogła i będzie [miała] więcej czasu, da Nam więcej.

Ojciec, pracujący przez cały dzień, w czasie swojej pracy nie może się ciągle jednoczyć z Nami, bo jego praca jest wyczerpująca, mozolna. Prosimy go tylko o to, żeby, gdy się obudzi, złożył wszystkie trudy w ręce Nasze i prosił o błogosławieństwo. I gdy wchodzi do swojego domu, niech nie będzie jak jakiś pan, którego się wszyscy boją, ale niech wchodzi jak ojciec! Niech stara się osłodzić ciężki trud swojej żony, niech uzna jej pracę i poświęcenie. Niech w dzieci swoje stara się wpajać i mówić im, że oprócz niego mają Ojca w Niebie, który się troszczy o nie, i niech w serca ich wkłada Miłość Naszą, a My damy łaskę, że te młode latorośle będą żyć na chwałę Naszą i na pociechę swoich rodziców.

24 lutego 1949 r. Pisz teraz o dzieciach. Pragnę, aby dzieci były święte. Je właśnie kocham najbardziej na ziemi! „Do takich należy Królestwo Niebieskie” [Mt 19,14]. Gdyby matki-wychowawczynie wiedziały, jak drogocenna jest dla Mnie ich dusza, jakże by pielęgnowały te kwiaty, by żaden pył ziemski nie osiadł na nich! Każde dziecko jest dobre już przez swoją prostotę, niewinne, święte. Trzeba je pielęgnować jak ten piękny kwiat, aby żaden brud na nim nie osiadł.

Matka powinna od zarania życia pomagać Nam do pomnożenia łaski, którą dajemy dziecku, aby było niewinne, powinna go strzec jak źrenicy swego oka. My jej damy łaski, jeżeli o to prosić będzie. A w dzieci niech wpaja, aby łączyły się z Nami przez krótkie akty miłości, aby starały się być posłuszne swoim rodzicom, swoim przełożonym, miłe dla rówieśników. Dziecko jest rośliną, którą można naginać we wszystkie strony. Jeżeli jest w dobrym otoczeniu, stanie się świętym, ale złe otoczenie stara się mu wydrzeć skarb niewinności.

Dzieci kochane, dzieci Serca Mego! Starajcie się w waszych rodzicach i przełożonych widzieć Mnie, kochać ich tak, jak byście Mnie chciały kochać, słuchać ich, jak byście Mnie chciały słuchać. Pragnę jak najwcześniej spoczywać w sercach waszych. Proście waszych kierowników duchownych, aby wcześnie przygotowali was do zjednoczenia ze Mną w Komunii Świętej. Tak bardzo pragnę żyć w was od zarania życia waszego! Pragnę mieć w waszych sercach ogród kwiatów o upajającej woni, na śnieżnych liliach waszych dusz pragnę spoczywać. Pragnę udzielać wam łaski, byście się coraz ściślej jednoczyły ze Mną, tak abym mógł śmiało o was powiedzieć: „Do takich należy Królestwo Niebieskie”. Droga waszego uświęcenia jest bardzo krótka: pragniemy od was tylko miłości, posłuszeństwa, tych waszych małych ofiarek, tych kwiatów drobnych, chociaż czasem są i ciernie, to znaczy przełamywanie się wasze, aby stać się piękniejszym. W śnieżnych waszych serduszkach pragniemy zakładać trony i mieszkać z wami, mieszkać w waszych duszyczkach

Opublikowano Aktualności | Otagowano | 57 Komentarzy

Orędzie Matki Bożej z Medjugorie z 25 lipca 2020: Kochane dzieci, weźcie krzyż do rąk

❤️ Orędzie Matki Bożej z Medjugorie – 25 lipca 2020 r. ❤️

„Drogie dzieci! W tym niespokojnym czasie, w którym diabeł zbiera żniwo dusz, aby je pociągnąć do siebie, wzywam was do wytrwałej modlitwy, byście na modlitwie odkryli Boga miłości i nadziei. Kochane dzieci, weźcie krzyż do rąk. Niech on będzie dla was zachętą, że miłość zawsze zwycięża, w szczególny sposób teraz, gdy krzyż i wiara są odrzucane. Bądźcie odbiciem i przykładem waszym życiem, że wiara i nadzieja są ciągle żywe i że jest możliwy nowy świat pokoju. Jestem z wami i oręduję za wami przed moim Synem, Jezusem. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.

Opublikowano Aktualności | Otagowano | 26 Komentarzy

Dekalog kierowcy

Jesteś kierowcą na drodze i nie jesteś na niej sam. Ponad wszystkim jest Pan Bóg Twój, więc zawsze o tym pamiętaj:

  1. Nie będziesz egoistą na drodze.
  2. Nie będziesz ostry w słowach, czynach i gestach wobec innych ludzi.
  3. Pamiętaj o modlitwie i uczczeniu Św. Krzysztofa, kiedy wyruszasz w drogę – umiej też podziękować.
  4. Szanuj pieszych.
  5. Nie zabijaj – bądź trzeźwy.
  6. Zapnij pasy – będziesz bezpieczny.
  7. Nie bądź brawurowy w prędkości.
  8. Nie narażaj siebie i innych na niebezpieczeństwo.
  9. Pomagaj potrzebującym na drodze.
  10. Przestrzegaj przepisy drogowe, szanuj pracę naszej Policji.

Boże pobłogosław naszej podróży.
Spraw, abym jechał bezpiecznie i szczęśliwie dotarł do celu.
Boże prowadź!

Święty Krzysztofie, módl się za nami!

Opublikowano Aktualności | 19 Komentarzy